Najlepszym sposobem pokazania swojego braku zainteresowania jakimś tematem, jest nie wypowiadanie się w tym temacie. To bardzo proste. Coś kogoś nie interesuje, to nie ma potrzeby aby czytał czy komentował. Jest na tym forum dział o nazwie "Świat, w którym żyjemy". Administrator, właściciel tego forum, który sam często pisze w tamtym dziale, przewidział w swojej mądrości, że wśród bhaktów znajdują się osoby, których interesują również sprawy związane choćby z pszczołami, ekologią, NWO, chemitrals, szczepionkami, GMO, czy im podobnymi. Nikt nie każe i nie oczekuje, aby na przykład Pan Bolito czy ktokolwiek inny, zaczął liczyć chmurki na niebie, czy węszył spiski z każdej strony. Posty zakładane przez autorów są formą informacji o tym co autor uważa za ciekawe, ważne, warte przeczytania, ze swojego punktu widzenia. Są też formą zaproszenia do ewentualnej dyskusji dla tych, których dany temat zainteresuje. Dziwne jest więc, że osoby deklarujące się jako nie zainteresowane tematem, tak często w tamtym dziale zabierają głos. Głos często prześmiewczy, sugerujący, że ci, którzy te tematy w jakimś stopniu interesują, muszą mieć coś nie tak z głową.: psychopaci, ekonaiwniacy, itp. Po co te wypowiedzi? Czemu mają służyć? Ukazaniu swojego wyższego zrozumienia? Dowartościowania się?
Chemitralse to zjawisko niepokojące, wzbudzające zainteresowanie nawet tak zaawansowanych dusz jak Aindra P, o czym wspominał Martanda P.. Z pewnością są też inni,. Czy oni też mają coś nie tak z głową?
Kto bowiem stoi za tym rozpylaniem? Jeśli samoloty są obserwowane na całym świecie, w tak dużej ilości, to jak wielka logistycznie to musi być operacja i jak dużo osób musi być w to zaangażowanych. Kto to finansuje, po co to się robi i jakie to ma skutki dla nas, nad głowami których to się odbywa.? To są pytania, które się nasuwają. Nie muszą one pojawiać się u każdego. Nie każdego to musi obchodzić. I ok. To wolny ponoć kraj. Ale też nie ma potrzeby, aby niezainteresowany komentował, a tym bardziej w kpiarski sposób, z uśmieszkiem politowania na buziuchnie. Każdy ma prawo do swojej opinii. Nikt nikomu tego prawa nie odbiera. Ale jeśli oczekuje się szacunku dla siebie, powinno się go okazywać innym. A jeśli nie, to wtedy nie powinno się być zdziwionym gdy zgodnie z prawem akcji i reakcji, samemu zobaczy się skierowany w swoją stronę wymowny uśmieszek (politowania), lub przeczyta coś o sobie, co ukłuje. Nie powinno się wtedy nadymać i zasłaniać etykietą. Okazywanie braku szacunku czy to naukowcom, czy przedstawicielom innych wyznań, czy komukolwiek nie jest kanonem postępowania waisznawy.
"...należy okazywać pełny szacunek innym i nie oczekiwać żadnego szacunku dla siebie..."
Nikt z nas tu nie jest święty i wolny od wad. Na każdego można coś na tym forum znaleźć i wytknąć, że napisał tak czy tak, tu kogoś obraził, tam skrytykował. To się zdarza każdemu. Bardziej lub mniej. To jednak nie oznacza, że panuje między nami wrogość. Podczas wymiany zdań naciskane są w nas różne guziki i wtedy umysł zostaje poruszony. O, ten ktoś mnie obraził. Nie. Nic nie przychodzi za darmo. Kryszna pokazuje co w nas siedzi. Jeśli za łaskę uznajemy zwalające się na nas kłopoty, i nawet chcemy o nie prosić Krysznę, to czy tą łaską nie może być jakieś zdanie na ekranie?

Komuś to zdanie nic nie powie, ale komuś innemu tak.
Są tu różne działy i każdy może znaleźć taki, w którym może wyżywać się do woli. Dajmy sobie do tego prawo i dajmy sobie do tego przestrzeń.
Nadrzędnym celem naszych poczynań, i życia, jest stanie się świadomym Kryszny, ale to nie oznacza negowania dziejących się w koło zdarzeń i odcinania się od nich. Taka polityka ma bowiem krótkie nogi i często ten co ją praktykuje budzi się ze swego snu, ale z ręką w ...wiadomo w czym.