Islam

Tylko jedna droga jest prawdziwa - droga do Boga. " Prawdziwym interesem wszystkich żywych stworzeń – w istocie, celem życia – jest powrót do domu, do Boga. Jest to korzystne dla nas samych, naszej żony, dzieci, uczniów, przyjaciół, rodaków i całej ludzkości. Ruch świadomości Kryszny może udzielić wskazówek względem zarządzania, dzięki któremu każdy będzie mógł wziąć udział w czynnościach świadomych Kryszny i osiągnąć ostateczny cel." - 07.15.65 Zn.
Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Islam

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2012, 20:21

trigi pisze:Wymadrzaj sie Arleto, przyda sie spojrzenie osoby uzywajacej 2 półkul mózgowych jednoczesnie.
"W przypadku kobiecego mózgu nie ma chwili, żeby któraś z półkul nie funkcjonowała. Działają zawsze obie. Dzięki temu kobiety mogą analizować całą sytuację oraz rozumieć odczucia i emocje innych.(...)Największym minusem w funkcjonowaniu męskiego mózgu jest popadanie w skrajności. Wielka determinacja i wyrzeczenie może natychmiast przemienić się w całkowity sentymentalizm i działanie bez przewidywania jego skutków"-MAŁŻEŃSTWO W DAWNYCH INDIACH
Ja też się zgadza z obu punktami. Niezgodność opinii, czy w widoczny sposób preferowana przez nas w komunikacji z innymi platforma umysłu, nie powinna hamować bhaktów, od dzielenia się z innymi ich poglądami i realizacjami. Ale też powinniśmy starać się uczyć się na własnych błędach.

Na forach bardzo rzadko piszą matadżi i tym bardziej trzeba cenić ich obecność, i uważnie słuchać co mają do powiedzenia dharmiczne kobiety, jako że ich perspektywa jest unikalna dla mężczyzny i bardzo mu pomocna. Nie bez kozery mówi się, że żona jest inteligencją męża. I jest dokładnie tak, jak mówisz, Trigi, kiedy mężczyzna wpadnie na platformę umysłu, to nie ma przebacz, i idzie już na całego. Kobieta nigdy tego nie zrobi, bo nie leży to w jej naturze. Jej inteligencja działa tam, gdzie nadmierny sentyment i emocje mężczyzny dawno odebrały mu rozum.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Islam

Post autor: Purnaprajna » 14 sty 2012, 20:43

Chciałbym jeszcze dodać do moich wcześniejszych wypowiedzi, to co mi mądrze powiedziała moja żona. Jeżeli ktoś pisze na temat świadomych Kryszny nauk, to niezależnie od tego, czy jest złym, czy dobrym człowiekiem, w momencie pisania tego, taka osoba musi być świadoma Kryszny, bo jest w kontakcie z Kryszną poprzez nauki guru-parampary. Być może nie jest to świadomość Kryszny najwyższych lotów, i jest na przykład na platformie śraddhy, wstępnej wiary, ale zawsze jest to świadomość Kryszny. Jej osobisty charakter, w ogóle nie ma tu znaczenia.

Natomiast, schodzenie do poziomu wytykania komuś jego osobistych przywar, a już szczególnie za to, że w ogóle ośmiela się pisać o Krysznie, będąc takim draniem, zawsze jest mayą, i nie ma nic wspólnego z Kryszną. W ten sposób, krytyka taka może w ogóle zniechęcić taką osobę do pisania, czy mówienia o Krysznie, co jest jednym z nielicznych elementów procesu duchowego (kirtanam), który może go ocalić od zgubnego wpływu na jego życie jego odrażających cech charakteru, i stopniowo go zmienić na lepsze.

Dlatego starajmy się docenić świadome Kryszny treści przekazywane przez bhaktów na różnych forach, niezależnie czy lubimy ich umysły i zadarte w górę nosy, czy też nie, a publiczne wyliczanie ich skaz charakteru odłóżmy do szafki z bezwartościowymi rupieciami, bo forum Hare Kryszna nie jest dobrym do tego miejscem, i nikt na tym duchowo nie korzysta. Jeżeli ta osoba będzie zainteresowana naszą prywatną i szczerą opinią o jego cechach charakteru, to z pewnością sama zwróci się o to do nas z prośbą, i nie ma potrzeby, aby jej w tym na siłę pomagać.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Islam

Post autor: trigi » 14 sty 2012, 21:02

Purnaprajna pisze:Natomiast, schodzenie do poziomu wytykania komuś jego osobistych przywar, a już szczególnie za to, że w ogóle ośmiela się pisać o Krysznie, będąc takim draniem, zawsze jest mayą, i nie ma nic wspólnego z Kryszną. W ten sposób, krytyka taka może w ogóle zniechęcić taką osobę do pisania, czy mówienia o Krysznie, co jest jednym z nielicznych elementów procesu duchowego (kirtanam), który może go ocalić od zgubnego wpływu na jego życie jego odrażających cech charakteru, i stopniowo go zmienić na lepsze.
Uzywanie takich słow do waisnawy jak bufon(chyba ze bofon to co innego), zawsze jest obrazą.Nawet jesli obstawimy je komplementami. Tak jak łajno szczelnie zamkniete w pampersie i tak capi. Jest to oznaka tylko jednego: RZECZYWISTEGO BRAKU TOWARZYSTWA BHAKTÓW, FIZYCZNEGO, nie przez neta.
Widziałem kiedys jak bhaktowie sie bili, inni tłumaczyli ze to "takie ksiatriowskie rozrywki" do mnie takie tłumaczenia nie trafiają. Kopniecie zawsze jest kopnieciem. Bufon jest bufonem i zostaje w podswiadomości. Tylko w rzeczywistym kontakcie juz pierwsza czesc brzmi niemiło i niezaleznie co sie potem powie niesmak pozostaje, nie wiedzac po co...
Od razu widac ze cos jest nie tak.
Módlmy sie o wieksza liczbe bhaktów aby móc robić szybszy postep w swiadomości Kryszny.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Islam

Post autor: trigi » 14 sty 2012, 21:34

NI 4
Ofiarowywanie darów i ich przyjmowanie, odkrywanie własnego umysłu w zaufaniu, zadawanie pytań w zaufaniu, przyjmowanie prasada i ofiarowywanie prasada, są sześcioma symptomami miłości, którą bhaktowie darzą siebie wzajemnie.
NI 5
Należy szanować w swoim umyśle bhaktę, który intonuje święte imiona Kryszny, i okazywać szacunek temu, który przyjął inicjację duchową (diksa) i jest zaangażowany w wielbienie Bóstwa. Należy poszukiwać towarzystwa czystych bhaktów i wiernie służyć temu, który jest zaawansowany i niezachwiany w swojej służbie oddania, i którego serce jest całkowicie wolne od skłonności do krytykowania innych.
Jesli ktos powie "bufon" znaczy ze w umysle krytykuje waisnawe, chociaz ten mu nic zlego nie zrobil, a co dopiero jakby zrobił! Moze tylko chciałes "przyprawić" swoja wypowiedż, no to przesoliłeś.Tu nie mozna liczyc na to ze ktos nie dosłyszy. Przepaszam ze bez znaczen Śrila Prabhupady, ale moze bedzie powód aby tam w koncu zajrzeć.
Wybacz że Cie tak krytykuje ale moze zapadnie Tobie w umysle, aby ostroznie wypowiadac sie publicznie o innych, szczególnie o bhaktach. Samemu nie mozna zrobic postepu.

Bolito
Posty: 839
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:06
Lokalizacja: Kraków

Re: Islam

Post autor: Bolito » 14 sty 2012, 23:06

Visnu-Krsna dasa pisze:Wszyscy wiemy, cały świat wie, kto nim rządzi.
[...]
Nicolae Ceausescu, komunistyczny dyktator Rumunii, spłacił zachodnim bankom i funduszom walutowym cały dług ze wszystkimi odstekami. Za to, z zemsty, i by przywrócić poprzedni stan rzeczy doczekał się rewolucji i pospiesznego wyroku śmierci.
O tak, wszyscy wiemy. To się, panie, normalnie w głowie nie mieści. O, w tym Hollywood, to panie sami Żydzi. Taka na przykład Whoopi Goldberg. A "Titanica", panie, to Żyd zatopił. Tak, Eisberg się nazywał. A u nas co? To już normalnie sodomia i gomoria, panie. Nawet Naczelny Rabin Polski jest Żydem!
Wybaczcie, ale inaczej o spisku żydowsko-nieżydowsko-syjonistycznym nie potrafię.
A z tą Rumunią to samo. Człowiek tyle lat był przekonany, że tak wyszło, bo tamtejszy reżim był najbardziej opresyjny z europejskich demoludów, a dyktator najbardziej porąbany. A tu proszę - za wszystkim stoją Oni. A właśnie, dowiem sie, kim są ci, co nalezą do spisku judaistyczno-syjonistycznego ? Bo chyba miałeś na myśli kogoś konkretnego.
A żeby było w temacie: domyślam się, że Muhammad tak się zawziął na żydowską społeczność Medyny, bo mu pewnie chcieli udzielić pożyczki na rozwój działalności i sugerowali, że pożyczkę wypada oddać. No to mieli za swoje. Nieprawdaż? Wszystko da się wytłumaczyć działalnościa lobby i jego potrzebami finansowymi.
Jesienią widywałem coś, co teoretycznie mogłoby być chemiośladami. Ale jak już gdzieś napisałem, dla mnie większym problemem są pyły przemysłowe nadlatujące znad huty. Więc nadal nie potrafię przejmować się chemiośladami.
Ostatnio zmieniony 14 sty 2012, 23:09 przez Bolito, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie jedz na czczo (grafitti)

Bolito
Posty: 839
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:06
Lokalizacja: Kraków

Re: Islam

Post autor: Bolito » 14 sty 2012, 23:08

trigi pisze:To ja tez spróbuje:
[...]
Brawoooo!!! Dać mu wody z pod gulabdżamenów! :D :D
Nie jedz na czczo (grafitti)

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Islam

Post autor: V-K » 15 sty 2012, 09:31

Prabhu Bolito!
Zupełnie czym innym jest zaciąganie pożyczek, w krytycznej sytuacji, i oddawanie ich, a zupełnie czym innym jest zmuszanie państw poprzez ich skorumpowanych przywódców, do zaciągania ich, bez wiekszej potrzeby tego, tylko po to, aby niekończące sie odsetki, które zamiast pójść na służbę zdrowia, oświatę, przemysł... będzie pobierał "międzynarodowy" złodziej. A mówienie, że nie naprawimy świata jest przewrotne i krótkowzroczne. Jeżeli chcemy zapanowania na Ziemi systemu wedyjskiego, no to co miałby on być bez służby zdrowia, oświaty, podstawowego budownictwa mieszkalnego, bez dróg i mostów, bezpieczeństwa zwykłych obywateli. Przecież wszelkie działania społeczne na rzecz ogólu obywateli, czynione w Świadomości Krsny mogą być i powinny być przygotowaniem czy też położeniem podwaliny pod nastanie porządku wedyjskiego na świecie... !
A co do materialistycznych desygnatów, to pomimo tego iz jesteśmy od tego uniezależnieni na płaszczyźnie transcendentalnej, to jednak zmuszeni jesteśmy się poruszać wśród nich i odwoływać się do nich na przykład wtedy, gdy zachorujemy na zapalenie płuc, albo dostaniemy zawału serca, lub gdy pójdziemy z obolałymi zębami do dentysty...
Podobnie postąpimy w sytuacjach, gdy pęknie nam w domu rura kanalizacyjna, wodociągowa lub gazowa.... Czyż nie dzwonimy wtedy do odpowiednich służb (materialistycznych) aby usunęły nam dokuczliwą awarię , czyż też mówimy sobie, że to nas nie dotyczy... ?!
Być wolnym od materialistycznych przywiązań i uwarunkowań oraz ich desygnatów, nie znaczy przyjęcia postawy aspołecznej czy też nawet antyspołecznej lub też znieczulicy w obliczu różnych nieszczęść... !
Chyba, że jest tu ktoś, kto inaczej to widzi? Chętnie porozmawiam na ten temat, oczywiście wtedy gdy jesteśmy dla Krsny wolni od materialistycznych przywiązań.

Krsna Katha! Wszystko z Krsny pochodzi, i do Krsny zmierza, i nic nie jest bez Niego, pod warunkiem, że jest w Świadomości Krsny!
Hare Krsna

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Islam

Post autor: V-K » 15 sty 2012, 09:52

Drogi Prabhu Trigi! Widzę, że już dość długo wałkujesz tu określenie "bufon". Ja proponuję dla lepszego zrozumienia się nawzajem, abyś jeszcze raz przeczytał mój wpis, gdzie było słowo "bufon", oraz głęboko rozważył kontekst i znaczenie w jakim zostało to słowo wtedy przez mnie użyte.
Wytykanie samych jedynie słów bez ich kontekstu i znaczenia w danej sytuacji, jest manipulacją. Nie mówię, że tak jest też w tej sytuacji, ale modle się o to, aby tak jednak nie było. Przypomnę jedynie że słowa "bufon" użyłem w przypływie szczerości i doceniania wiedzy a także cech pozytywnych charakteru bhakty Prabhu Purnaprajna. Proszę Ciebie Prabhu Trigi nie czyń już tego, gdyż przy zrozumieniu tekstów, podstawowe znaczenie mają nie same słowa jedynie, ale przede wszystkim ich sens w jakim zostały użyte oraz kontekst. Reszta to już może być manipulacją. Tylko że po co i w jakim celu?
Proszę, nie idź już tą drogą!
Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie Prabhu Trigi! Hare Krsny!

Awatar użytkownika
Mathura
Posty: 994
Rejestracja: 15 cze 2007, 12:02
Lokalizacja: Sławno

Re: Islam

Post autor: Mathura » 15 sty 2012, 10:18

Najlepszym sposobem pokazania swojego braku zainteresowania jakimś tematem, jest nie wypowiadanie się w tym temacie. To bardzo proste. Coś kogoś nie interesuje, to nie ma potrzeby aby czytał czy komentował. Jest na tym forum dział o nazwie "Świat, w którym żyjemy". Administrator, właściciel tego forum, który sam często pisze w tamtym dziale, przewidział w swojej mądrości, że wśród bhaktów znajdują się osoby, których interesują również sprawy związane choćby z pszczołami, ekologią, NWO, chemitrals, szczepionkami, GMO, czy im podobnymi. Nikt nie każe i nie oczekuje, aby na przykład Pan Bolito czy ktokolwiek inny, zaczął liczyć chmurki na niebie, czy węszył spiski z każdej strony. Posty zakładane przez autorów są formą informacji o tym co autor uważa za ciekawe, ważne, warte przeczytania, ze swojego punktu widzenia. Są też formą zaproszenia do ewentualnej dyskusji dla tych, których dany temat zainteresuje. Dziwne jest więc, że osoby deklarujące się jako nie zainteresowane tematem, tak często w tamtym dziale zabierają głos. Głos często prześmiewczy, sugerujący, że ci, którzy te tematy w jakimś stopniu interesują, muszą mieć coś nie tak z głową.: psychopaci, ekonaiwniacy, itp. Po co te wypowiedzi? Czemu mają służyć? Ukazaniu swojego wyższego zrozumienia? Dowartościowania się?
Chemitralse to zjawisko niepokojące, wzbudzające zainteresowanie nawet tak zaawansowanych dusz jak Aindra P, o czym wspominał Martanda P.. Z pewnością są też inni,. Czy oni też mają coś nie tak z głową?
Kto bowiem stoi za tym rozpylaniem? Jeśli samoloty są obserwowane na całym świecie, w tak dużej ilości, to jak wielka logistycznie to musi być operacja i jak dużo osób musi być w to zaangażowanych. Kto to finansuje, po co to się robi i jakie to ma skutki dla nas, nad głowami których to się odbywa.? To są pytania, które się nasuwają. Nie muszą one pojawiać się u każdego. Nie każdego to musi obchodzić. I ok. To wolny ponoć kraj. Ale też nie ma potrzeby, aby niezainteresowany komentował, a tym bardziej w kpiarski sposób, z uśmieszkiem politowania na buziuchnie. Każdy ma prawo do swojej opinii. Nikt nikomu tego prawa nie odbiera. Ale jeśli oczekuje się szacunku dla siebie, powinno się go okazywać innym. A jeśli nie, to wtedy nie powinno się być zdziwionym gdy zgodnie z prawem akcji i reakcji, samemu zobaczy się skierowany w swoją stronę wymowny uśmieszek (politowania), lub przeczyta coś o sobie, co ukłuje. Nie powinno się wtedy nadymać i zasłaniać etykietą. Okazywanie braku szacunku czy to naukowcom, czy przedstawicielom innych wyznań, czy komukolwiek nie jest kanonem postępowania waisznawy.

"...należy okazywać pełny szacunek innym i nie oczekiwać żadnego szacunku dla siebie..."

Nikt z nas tu nie jest święty i wolny od wad. Na każdego można coś na tym forum znaleźć i wytknąć, że napisał tak czy tak, tu kogoś obraził, tam skrytykował. To się zdarza każdemu. Bardziej lub mniej. To jednak nie oznacza, że panuje między nami wrogość. Podczas wymiany zdań naciskane są w nas różne guziki i wtedy umysł zostaje poruszony. O, ten ktoś mnie obraził. Nie. Nic nie przychodzi za darmo. Kryszna pokazuje co w nas siedzi. Jeśli za łaskę uznajemy zwalające się na nas kłopoty, i nawet chcemy o nie prosić Krysznę, to czy tą łaską nie może być jakieś zdanie na ekranie? :) Komuś to zdanie nic nie powie, ale komuś innemu tak.

Są tu różne działy i każdy może znaleźć taki, w którym może wyżywać się do woli. Dajmy sobie do tego prawo i dajmy sobie do tego przestrzeń.

Nadrzędnym celem naszych poczynań, i życia, jest stanie się świadomym Kryszny, ale to nie oznacza negowania dziejących się w koło zdarzeń i odcinania się od nich. Taka polityka ma bowiem krótkie nogi i często ten co ją praktykuje budzi się ze swego snu, ale z ręką w ...wiadomo w czym.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Islam

Post autor: trigi » 15 sty 2012, 10:59

Drogi Visnu Kryszna Prabhu !
Wiem ze Twoim celem nie było obrazanie waisnawy. Jedni maja grubsza skóre inni cieńsza. Kiedys mozesz nie miec szansy aby dopełnic kontekstu lub bedzie juz zbedny. Nie manipulowałem Twoja wypowiedzią. W zalewie komplementów jest cos co psuje całość. Chciałem abys na to zwrócił uwagę. Krytyka waisnawów nie interesującym zajeciem, więc dam juz spokój.
A odnośnie hobby i Hollywood, szkoda ze nie nakrecili Mahabharaty pod kierownictwem ideowym bhaktów.
Okazywanie braku szacunku czy to naukowcom, czy przedstawicielom innych wyznań, czy komukolwiek nie jest kanonem postępowania waisznawy.
"...należy okazywać pełny szacunek innym i nie oczekiwać żadnego szacunku dla siebie..."

Hm, za wysoki poziom, sorry... nici dla pełnego szacunku dla niewielbicieli dopóki nie porzuca zabijania zwierzat i negacji istnienia Boga. Aczkolwiek fakt, trzeba krytykować postawe nie osobe.I trzeba to robic umiejetnie ze zrozumieniem.

ODPOWIEDZ