Dostęp do informacji wyprze religię i przesądy?

Filozofia wedyjska, nauka, wiedza. "Cały świat nauki i technologii opiera się na fałszywej idei, że życie powstało z materii. Nie możemy pozwolić na to, by ta nonsensowna teoria była głoszona bez sprzeciwu. Życie nie pochodzi z materii. Materia została wytworzona z życia. To nie jest teoria; to fakt. Nauka jest oparta na błędnej teorii, toteż wszelkie jej kalkulacje i konkluzje są błędne, a ludzie z tego powodu tylko cierpią. Kiedy więc te wszystkie błędne, współczesne teorie naukowe zostaną skorygowane, ludzie staną się szczęśliwi. Musimy rzucić naukowcom wyzwanie. W przeciwnym razie będą zwodzili całe społeczeństwo." - Śrila Prabhupad - Prawda i Piękno
yogamaya

Post autor: yogamaya » 11 sty 2007, 21:02

Mithrandir pisze:A czy istnienie nas, ?wiata, wszech?wiata musi mieć sens?Dlaczego uważacie, że we wszystkim musi być jaki? sens, że ?wiat istnieje według założenia jakiego?, planu itd., A może nie ma żadnego planu, a wszech?wiat istnieje żeby było ciekawie i ?miesznie 8)
Ma sens bo inaczej by się wszystko rozpadło.
Nie uważamy - zaczynamy uważać, że pleciesz bez sensu...
Jest ciekawie i ?miesznie a planem jest nasza wolna wola, któr? posiadamy.
:arrow:

yogamaya

Post autor: yogamaya » 11 sty 2007, 21:09

Mithrandir pisze:Moim zdaniem nowe formy powstaj? wtedy, gdy istniej?ce formy życia musz? przystosować się do nowych warunków.Powstaja również wtedy, gdy panuj? odpowiednie i sprzyjaj?ce warunki rozwoju, i rozwijaj? się bujnie i szybko bo cech? życia jest to, że musi stale się rozwijać. 8)
A wg Wed formy mog? ewoluaować różnie w różnych wszech?wiatach. Powiedzmy, że spaczysz się w ludzkiej formie życia doskonale, więc forma jak? obleczesz w przyszło?ci (jak? otrzymasz) będzie "nie z tej ziemi" będzie doskonale spaczona (czytaj ... wyewoluowała sobie się specjalnie dla ciebie w nagrodę :lol: ( za "dobre sprawowanie" )

yogamaya

Post autor: yogamaya » 11 sty 2007, 21:12

Mithrandir pisze:Możesz uważać ,że pochodzisz od Kryszny, ufoludka, Allaha, Buddy,Adama i Ewy albo od matki i ojca, prawda jest taka, że wszyscy pochodzimy od małpy czy to się wam podoba czy nie i czy chcecie czy nie i czy uwierzycie w to czy nie, tak jest i zostało to udowodnione i nie ma co zaprzeczać temu i kłócić się na ten temat.
O?wieć nas, kto był tym mocarzem, który to udowodnił :idea:
Ostatnio zmieniony 11 sty 2007, 21:16 przez yogamaya, łącznie zmieniany 1 raz.

yogamaya

Post autor: yogamaya » 11 sty 2007, 21:13

Mithrandir pisze:Ciężko się z wami gada, tak jak i z katolickimi fanatykami, kpicie ze wszystkiego i macie teorie rodem z powie?ci fantasy, no cóż, można się było tego spodziewać.... :roll:
Weda=Nauka
obecna "nauka"=teoria

yogamaya

Post autor: yogamaya » 11 sty 2007, 21:15

Mithrandir pisze:Nie jestem wyznawc? czegokolwiek, jak chcecie to nazywajcie mnie nawet wyznawc? spróchniałego drzewa, jest mi to obojętne, już dawno zw?tpiłam we wszystkie religie i nikt nigdy nie zwerbuje mnie do żadnej z nich
Szkoda :wink:
Religia to religia a waisznawizm to duchowo?ć :wink:

Awatar użytkownika
flipmode
Posty: 41
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:49
Lokalizacja: Łobez Village

Post autor: flipmode » 12 sty 2007, 08:40

Mithrandir pisze:

Możesz uważać ,że pochodzisz od Kryszny, ufoludka, Allaha, Buddy,Adama i Ewy albo od matki i ojca, prawda jest taka, że wszyscy pochodzimy od małpy czy to się wam podoba czy nie i czy chcecie czy nie i czy uwierzycie w to czy nie, tak jest i zostało to udowodnione i nie ma co zaprzeczać temu i kłócić się na ten temat.
Ja wzi?łem sobie do serca Twoje kompetencje oraz błyskotliwo?ć i bystro?ć Twojego umysłu który to wyewoluował z małpy(przecież nasze dna jest w 97% identyczne jak dna małpy,co prowadzi do jasnego wniosku,prawda?).
Jednak Twój autorytet nieco mnie skonsternował, gdyż pierwotnie nauszała? aby pow?tpiewać we wszystko(w naukę) oraz propagować zdrowy sceptycyzm.Prosze Cię,o?wieć mnie,bo mój tok my?lenia nie nad?ża za Twoim.

Chcem usłyszeć Twoj? sceptyczn? prawde,gdyż przekonała? mnie pantofelkiem i er? lotów na Marsa :roll:
Jay ?ri Kryszna!!!

Awatar użytkownika
flipmode
Posty: 41
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:49
Lokalizacja: Łobez Village

Post autor: flipmode » 12 sty 2007, 12:18

Mithrandir pisze:... ale na tym polega nauka, na szukaniu cały czas, badaniu, eksperymentowaniu i unikaniu brania czego? ''na wiarę''
Ale My wła?nie szukamy cały czas,gdyż Bóg jest nieograniczony,badamy Jego OSOBĘ i wszystko,bo On jest wszystkim,eksperymentujemy ze służb? oddania i wieloma rzeczami,wyci?gamy wnioski, i nie bierzemy na wiarę jak Ty możesz sobie mniemać(jak żaba w studni o wielko?ci oceanu-2 razw wi?kszy od studni?nie?5 razy?nie? 10?....)...

A czy Ty sama odkryła? że pochodzimy od małpy?Czy wzieła? to na wiarę,bo naukowcy tak mówi??możesz mi podać odpowiedż na moje pytanie?Czy może wiesz to na podntawie obserwacji zjawisk i procesów przyrodniczych?
Ja mogę Ci potwierdzić istnienie Boga(nie ciesz się,nie pokaż Go Ci bo masz niedoskonały wzrok).Ale mózg pewnie masz,potencjał do nauki również,rozs?dek i zdolno?ć logicznego my?lenia pewnie też.
Jay ?ri Kryszna!!!

Awatar użytkownika
Rasasthali
Posty: 641
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
Lokalizacja: USA

Post autor: Rasasthali » 12 sty 2007, 12:26

flipmode pisze:
A czy Ty sama odkryła? że pochodzimy od małpy?Czy wzieła? to na wiarę,bo naukowcy tak mówi??możesz mi podać odpowiedż na moje pytanie?Czy może wiesz to na podntawie obserwacji zjawisk i procesów przyrodniczych?
Pomijajac kwestie tego kto ma racje, warto zastanowic sie nad tym wlasnie zagadnieniem ktore poruszyles. Moj maz m.in. argumentuje w swojej pracy, ze w swiecie nauki, podobnie jak w tradycjach duchowych, wiedze przenosi sie na zasadzie parampara - na zasadzie autorytetu i zaufania. Wykonujac swoje doswiadczenia w labie, musze ufac osobom ktore zbudowaly skomplikowane instrumenty ktorymi sie posluguje, czy ktore skonstruowaly bazy danych ktorych uzywam, musze ufac ze informacje ktore wykorzystuje i na ktorej podstawie formuuje swoje hipotezy, sa sluszne i prawdziwe, a nawet musze ufac osobom ktore dostarczaja odczynnikow, patogenow czy przeciwcial ktore uzywam. Czasem okazuje sie, ze moje zaufanie zostalo nadwyrezone i otrzymuje bledne dane i marnuje czas...
Sadze ze o tym wspominal juz Kant, nie jest to cos nad czym wielkie umysly swiata sie nie zastanawialy! W nauce jest wiecej wiary niz nam sie wydaje. Szczegolnie ze procent faktycznych danych w teorii jaka wykorzystujemy czasem jest mniejszy niz myslimy. Ale trzeba miec te wiare zeby cokolwiek robic!
Ostatnio zmieniony 12 sty 2007, 12:32 przez Rasasthali, łącznie zmieniany 1 raz.
http://actinidia.wordpress.com/

Awatar użytkownika
albert
Posty: 497
Rejestracja: 28 lis 2006, 13:15
Lokalizacja: Dziadoszyce

Post autor: albert » 12 sty 2007, 12:32

albert pisze:Spoko bhaktowie :)
Ależ Albercie, w Twojej obronie większo?ć z nas, bez problemu rozdeptałaby bos? stop? i samego Gandalfa! :) No, ale skoro nie potrzebujesz pomocy, to ja już se pójde zrobić ten teleskop, i popatrzeć bezmy?lnie na gwiazdy, bez zadawania bzdetnych pytań o cel mojej egzystencji. No to ide. No ide już... ;)
Dziękuję, dziękuję... :) w rzeczy samej mamy do czynienia z atakiem Gandalfa, wszak Mithrandir to elfickie jego imię. Człowiek juz nie wie, kto stoi po stronie Darwina, a kto nie. Czyżby Sauron był antyewolucjonist? ? A Drzewce ewolucjonistami ? Jak się maj? do tego eksperymenty Sarumana na orkach ?... Ciemno?ć widzę...

Wracaj?c do tematu :)
Nie wszystkie formy sie zachowuja. Bardzo maly procent tego co zylo zachowal sie w skamielinach, co tu mowic o tkankach miekkich.
W takim razie na podstawie czego dokonuje się takich uogólnień, je?li brak materiału empirycznego ? Biologia i nauki pokrewne chc? być empiryczne, tym samym dystansuj? się od teologii. Brak takiego materiału skazuje je na wnioskowanie, a wtedy wiele jest możliwe, także ichtiostega...
Historia roslin uzytkowych (i zwierzat) ma setki czy tysiace lat, przed era uzywania hormonow roslinnych, mutagenezy czy transfekcji.
W jaki sposób, tak na chłopski rozum, rekonstruuje się historię tych ro?lin ?
Sama nawet stworzylam nowy gatunek rosliny w laboraotrium (moja publikcja z 2005, mam gdzies referencje) przez manipulacje srodowiskiem hormonalnym w hodowli in vitro.
Czy tę ro?linę można posadzić w ogródku lub na ł?ce ? Czy będzie miała potomstwo ? Czy wygra rywalizację z innymi gatunkami bez pomocy człowieka ?
Dodam jeszcze, ze znalazlam pewnego rodzjau opisy ewolucji w Rig Wedzie, takze teologia ogolnie pojetego hinduizmu niekoniecznie wyklucza istnienie ewolucji.
Proszę o wskazanie, gdzie w Ryg Wedzie znajduj? się takie opisy. Wydaje się, że opisy stworzenia Brahmy w 3 Księdze Bhagawatam s? jasne w tym względzie. A może się mylę ?
Wierzę w las, wierzę w łąkę i w noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)

Awatar użytkownika
albert
Posty: 497
Rejestracja: 28 lis 2006, 13:15
Lokalizacja: Dziadoszyce

Post autor: albert » 12 sty 2007, 13:32

A swoja drog? proszę przeczytajcie jak odpowiadaj? na wywiad jaki przeprowadzono kilka lat temu z Michealem Cremo w Polityce naukowcy: Karol Sabath i Marcin Machalski. Z całej odpowiedzi zwraca uwagę jedynie rozbudowane zakończenie, czyli tytuły naukowe, którymi się szczyc? i uczestnictwo w prestiżowych Akademiach. Praktycznie zero konkretów.

http://www.polityka.pl/archive/do/regis ... id=3117606
Wierzę w las, wierzę w łąkę i w noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)

ODPOWIEDZ