Co robisz? c.d. wątku: Inicjacja dla każdego?

System przekazywania wiedzy - parampara, guru-sadhu-śastra, guru i uczeń. "Jeśli słucha się z właściwego źródła, wtedy proces działa bardzo szybko. Na ogół ludzie jednak słuchają od nieautoryzowanych osób. Takie nieautoryzowane osoby mogą być bardzo uczone, biorąc pod uwagę ich akademickie kwalifikacje, ale ponieważ nie przestrzegają one zasad służby oddania, słuchanie od nich staje się po prostu stratą czasu. Czasami teksty są interpretowane zgodnie z modą, dla zaspokojenia własnych osobistych celów. Zatem, po pierwsze, należy wybrać kompetentnego i bona fide mówcę i wtedy słuchać od niego. Kiedy proces słuchania jest doskonały i kompletny, inne procesy stają się automatycznie doskonałymi w ich własny sposób. - 01.08.36 Zn.
Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Re: odp

Post autor: RafalJyot » 23 kwie 2007, 19:43

Rasasthali pisze: Chodzi o to ze naprawde ni ma czegos takiego jak kultura wedyjska, poniewaz bylo to cos tak roznorodnego w zaleznosci od varny, asramu, miesjca gdzie ktos mieszka, regionu. Jest to istotne bysmy nie wprowadzali uogolnien, ze wg kultury wedyjskiej robimy tylko to i to. To jest uwaga ogolna, nie personalna.
Można tak na to popatrzeć. Dlatego, może lepiej używać terminu wiedza wedyjska, albo kultura, która opiera się na wiedzy wedyjskiej.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

balarama11
Posty: 337
Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23

Post autor: balarama11 » 23 kwie 2007, 19:52

Divya pisze:[ tracimy wiarę w Krysznę?
wiem ,ze może trochę "mącę "
Ale co to znaczy wiara w Krysznę ? Stracić wiare w Krysznę ?
To jest ciekawa kwestia i chyba wielopoziomowa
Znam przynajmniej kilka osób , które pomimo ,że nie są zaangażowane w Śwadomość Kryszny, nie praktykują procesu - wierzą w Krysznę -w Jego istnienie w to, że jest Najwyższym [czy to tzw. byli bhaktowie czy osoby co jakoś się z bhaktami zetknęli ]
-Czy zatem odejście od ścisłego procesu[niepraktykowanie] jest utratą wiary w Krysznę , pomimo ,ze się w Niego wierzy ?

Ale też zetknąłem się z osobą , która była braminką , przez kilka lat słuzyła na ołtarzu i powiedziała mi ,ze raczej nie wierzy w istnienie Boga , ze tak naprawdę do końca nigdy nie wierzyła - nawet będąc w procesie
- Czy praktykując proces , a nie będąc przekonanym co do istnienia
Kryszny - to jest wiara czy niewiara ?

No i są osoby , które wierzyły w Krysznę i teraz raczej straciły w Niego wiarę -" A wiadomo jak to tam jest ? ", "Czy ci bhaktowie podążają aby naprawdę właściwą ścieżka ?"

-A może te pytania i wątpliwości prowadzą do prawdziwej wiary ?

Ktoś też może stracić wiare w instytucję religijną a dalej wierzyć w Boga

Anyway
Wiara moze być różna, bardzo różna
wiara jak życie jest skomplikowane
Ostatnio zmieniony 23 kwie 2007, 22:44 przez balarama11, łącznie zmieniany 6 razy.

Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: RafalJyot » 23 kwie 2007, 19:54

Divya pisze:
RafalJyot pisze: chce zaproponować wedyjską wersję materializmu
Pojedynek dawno trwa.
Największy pojedynek trwa w naszym sercu, kiedy staramy się pokonać demony anarthas. Zgodzę się w 100%.
Dlaczego chcesz nam proponować materializm, kiedy Śrila Prabhupad daje nam coś więcej - wolność od niego, wolność od narodzin, chorób starości i śmierci. Twoja oferta jest nie do zaakceptowania prze inteligentne osoby. Wiem co na argumentacje jaką tu prowadzisz odpowiedział by HH Triwikram Swami – KTO JEST TWOIM GURU?
Z całym szacunkiem ale po Twym komentarzu obawiam się, iż w optymistycznej wersji rozumiesz 33% tego o czym pisze (przynajmniej tak to wygląda). W takich warunkach dochodzi kolejny powód by zakończyć naszą rozmowę.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: RafalJyot » 23 kwie 2007, 19:57

Kula-pavana pisze:
Divya pisze:Zauważam, ze co niektórzy chcą nas zarazić nowa modą i nie przejmowałbym sie tym az tak bardzo. Co starsi pamiętają modę na ajur wede, na wastu, na rejki, teraz na astrologie. Nie ma nic zległo w rejki czy innym ziołolecznictwie, jednak istnieje problem - chciałem podzielić sie z Wami pewnym niepokojącym zjawiskiem, ze niektórzy bardzo dobrzy wielbicie, zatracili sie i zapomnieli o istocie, a mianowicie o intonowaniu Świętych Imion i schronieniu lotosowych stop Mistrza Duchowego. Poszli za wyżej wspomnianymi fascynacjami i porzucili proces Pana Gaurangi Mahaprabhu, zniknął ich blask, nie słychać by na ich ustach było intonowane Hare, Kryszna i Rama, krytykują wielbicieli, którzy stale dzień po dniu, rok po roku rozkoszują sie nektarem bhakti-jogi. Przykre zjawisko.
nie jestem pewien czy porzucanie procesu swiadomosci Kryszny przez niektorych wielbicieli jest zwiazane z fascynacja innymi rzeczami typu reiki, vastu, czy astrologia. mysle ze jest o bledny wniosek, bo sam znam wielu naprawde dobrych bhaktow ktorzy umieja polaczyc i jedno i drugie. Srila Bhaktisiddhanta byl np. wspanialym astrologiem.

podlozem opuszczenia swiadomosci Kryszny przez bhaktow jest zwykle kryzys wiary, a astrologia czy reiki nie maja z tym nic wspolnego. jesli juz to astrologia moze umocnic nasza wiare w glebie i wartosc wiedzy wedyjskiej.
Kula Pavano - czy nie lepiej dać ludziom przestrzeń by wierzyć w swoje głupstwa? Wiedza tak czy inaczej jest dla takich osób niedostępna.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: RafalJyot » 23 kwie 2007, 19:59

balarama11 pisze:z drugiej strony wydaje się też ,ze ludzie odchodzili nie mogąc realizować swoich pasji i zainteresowań -słuchając ,ze wszystko inne poza ścisłą swiadomością Kryszny to maya "ależ to maya prabhu", " to nie bona fide"- nie mogąc przyjąć ścisłej sadhany i by nie być "jednym , wielkim wyrzutem sumienia" -o prostu dawali sobie spokój
Bluźnisz Prabhu!!!!!!!!!!!! Jedynym błędem jest brak mistrza duchowego, brak wiary w święte Imie i ugniająca się półka od książek które nie mają na dole znaczka BBT. Mam nadzieje, że wiek dorosły trzeciego pokolenia bhaktów doczeka renesansu.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

balarama11
Posty: 337
Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23

Post autor: balarama11 » 23 kwie 2007, 20:01

Rasasthali pisze:[

Takze wszystko jest w porzadku dopoki jestesmy w stanie utrzymac jakis balans pomiedzy naszymi preferencjami i zainteresowaniami, a swiadomoscia Kryszny a takze dopoki nie staramy sie czegos narzucac innym. Mysle ze ma to sens. Co wy myslicie?
się zgadzamy

Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: RafalJyot » 23 kwie 2007, 20:05

Rasasthali pisze:
balarama11 pisze:z drugiej strony wydaje się też ,ze ludzie odchodzili nie mogąc realizować swoich pasji i zainteresowań -słuchając ,ze wszystko inne poza ścisłą swiadomością Kryszny to maya "ależ to maya prabhu", " to nie bona fide"- nie mogąc przyjąć ścisłej sadhany i by nie być "jednym , wielkim wyrzutem sumienia" -o prostu dawali sobie spokój
Moim zdaniem nie chodzi o to ze astrologia, vastu itd to maya, bo sie z tym tez nie zgadzam, tylko o to do jakiego stopnia sie tym interesujemy i do jakiego stopnia czynimy z czegos kanon do nasladowania przez innych.

Ja jestem naukowcem i jestem zainteresowana biologia i ogolnie naukami scislymi. Przypuscmy ( to tylko przyklad), ze nie tylko sama sie nauka zajmuje, ale takze mowie, ze kazdy kto tego nie robi jest zacofanym sentymentalista i ze jest to cos koniecznego do zrozumienia swiata w ogole.

Takze wszystko jest w porzadku dopoki jestesmy w stanie utrzymac jakis balans pomiedzy naszymi preferencjami i zainteresowaniami, a swiadomoscia Kryszny a takze dopoki nie staramy sie czegos narzucac innym. Mysle ze ma to sens. Co wy myslicie?
Zgadzam się. Ma to sens. Nie ma sensu poddawać się operacji gdzie nie ma profesjonalistów w chirurgii, nie ma sensu poddawać się yajni gdzie nie ma muhurty. Każda dziedzina wymaga specjalizacji i nigdy nie twierdzilem ze astrologia jest niezbedna do życia każdemu bhakcie. To byłoby nadużycie.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

Awatar użytkownika
Rasasthali
Posty: 641
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
Lokalizacja: USA

Post autor: Rasasthali » 23 kwie 2007, 20:24

Czy sadzicie ze osiagnelismy w tej dyskusji konsensus czy sa jakies watpliwosci odnosnie tematu?

Wydaje mi sie, ze dyskusja ktora teraz tu prowadzimy troche zeszla z poczatkowego tematu (przypominam: 'inicjacja dla wszystkich') i byc moze warto ja prowadzic w innym dziale (np astrologia) pod odpowiednim tytulem jesli jest taka potrzeba.
http://actinidia.wordpress.com/

Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: RafalJyot » 23 kwie 2007, 20:35

Rasasthali pisze:Czy sadzicie ze osiagnelismy w tej dyskusji konsensus czy sa jakies watpliwosci odnosnie tematu?

Wydaje mi sie, ze dyskusja ktora teraz tu prowadzimy troche zeszla z poczatkowego tematu (przypominam: 'inicjacja dla wszystkich') i byc moze warto ja prowadzic w innym dziale (np astrologia) pod odpowiednim tytulem jesli jest taka potrzeba.
Każda osoba ma tutaj swoją publikę, która go wspiera. Po kwalifikacjach i zaawansowaniu zwolenników można ocenić zrozumienie tematu, także pisząc te rzeczy bardziej skupiam się na przekazaniu spraw, które wydobywają proces bhakti yogi z oceanu brzydkich epitetów niż na walce z rozmówcą.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

balarama11
Posty: 337
Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23

Post autor: balarama11 » 23 kwie 2007, 20:40

Rasasthali pisze:Czy sadzicie ze osiagnelismy w tej dyskusji konsensus czy sa jakies watpliwosci odnosnie tematu?
.
konsensus ha ha ha

\Jeśli jakiś konsensus - to myślę sobie,ze moze w Świadomości Kryszny jest miejsce dla tych wszystkich osób , które tu pisały - choć różnią się między sobą.

Zablokowany