Uzywa sie roznych metod, na poziomie genotypu i fenotypu.
1) fenotyp
Ja np wykorzystywalam roznice pomiedzy nasionami czy kwiaitostanami. Ewolucjonisci roslin opisuja jak ewoluowaly, wedlug nich, poszczegolne organy roslin, np nasiona. Niektore z nich uwaza sie za ewolucyjnie rozwiniete, inne za prymitywne. Podobnie jest ze sposobami rozmnazania itd. Jesli wezmiemy pod uwage jakikolwiek rodzaj rosliny, przypuscmy fiolek, mozemy zauwazyc ze w obrebie tego rodzaju sa gatunki posiadajace prymitywny pylek lub pylek zaawansowany. Roznice tkwia w budowie zewnetrznej pylky, liczbnie porow, budowie egzyny itd.
2) genotyp
Porownuje sie genomy czy sekwencje DNA roznych roslin wykorzystujac rozne techniki molekularne. W szczegolnosci uzywa sie hybrydyzacje in situ - dzieki tej technice fluorescencyjnej mozna 'malowac' sekwencje na chromosomach ktore wykazuja podobienstwo miedzy dwoma roznymi gatunkami. Uzywaje sie tez klonowanie PCR w celu badania podobienstwa miedzy gatunkami.
Na jakiej podstawie określa np. nasiona za ewolucyjnie rozwinięte lub prymitywne ? Kiedy pyłek jest prymitywny, a kiedy zaawansowany ?
Sama nawet stworzylam nowy gatunek rosliny w laboraotrium (moja publikcja z 2005, mam gdzies referencje) przez manipulacje srodowiskiem hormonalnym w hodowli in vitro.
Obawiam sie ze roslina ta bylo kiwi, wiec nie jestem pewna, jak sobie by poradzila w polsce bez pomocy czlowieka

Z potomstwem tez nie wiem jak bedzie, bo zostawilam je pod opieka naszego zakladu. Ciezko powiedziec. Ale wiele roslin, szczegolnie roslin ozdobnych i niektorych uprawnych ktore uzywamy powstaly w laboratorium i czasem rozmnazaja sie lepiej niz tego bysmy chcieli.
Właśnie, ale interesuje mnie, czy taka roślina jest w stanie rozwijać się w stanie dzikim, bez pomocy człowieka ?
Sadze jednak ze wszyscy tutaj zgadzamy sie co do tego ze ewolucja na poziomie mikro zachodzi, prawda?
Tego nie jestem pewien

Rozróżnia się mikroewolucję i makroewolucję. Większość kreacjonistów i zwolenników ID jest skłonna akceptować mikro. Właśnie czytam "Kłamstwo ewolucji" Hansa Zillmera, patrz
www.zillmer.com , który uczestniczył w październiku 2006 w konferencji antyewolucjonistycznej w Parlamencie Europejskim zorganizowanej przez Macieja Giertycha, a jakże zwolennika mikro. Więcej o tej konferencji na stronach Zillmera. Ale są też tacy jak Wallace, którzy podważają i mikroewolucję. Wg mnie należy uściślić samo pojęcie ewolucji. Jeśli rozumiemy przez pojęcie ewolucji po prostu zmianę, to trudno jej zaprzeczyć. Pantha rei, wszystko w tym świecie płynie, zmienia się, tym bardziej na poziomie molekularnym. Jednak należy pamiętać, że ewolucjoniści używają tego pojęcia w zupełnie innym kontekście. Dla nich ewolucja zarówno na poziomie makro jak i mikro przebiega od tego, co prymitywne do tego, co rozwinięte, zaawansowane. Teoria ewolucji ma wyjaśniać nie tylko powstawanie gatunków, ale życie całe, łącznie ze świadomością. Zatem twierdzenie w tym kontekście "ewolucja przebiega na poziomie mikro" brzmi dla mnie podejrzanie.
Zgadzam się, że winniśmy zbadać, tak jak czyni to twój mąż, teksty sanskryckie pod tym kątem. Wydaje mi się jednak, że Bhagawatam jest w tej materii jasna. W trzeciej księdze mówi się o stworzeniu Brahmy, którego dziewiątym z czternastu jest człowiek. O czym mówi nam opowieść o Prythu, który doi Matkę Ziemię ? Jest to kreacjonistyczna opowieść. Gdzie byłby czas na ewolucję w pojęciu darwinistycznym wobec wedyjskiej chronologii Czterech Wieków ? Można powiedzieć, że człowiek ewoluuje, ponieważ podobno niegdyś, wg Wedy, był większy, żył dłużej, charakteryzował się lepszymi zdolnościami intelektualnymi itd, ale oczywiście nie mówimy tutaj o ewolucji w sensie darwinowskim.