Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Tylko jedna droga jest prawdziwa - droga do Boga. " Prawdziwym interesem wszystkich żywych stworzeń – w istocie, celem życia – jest powrót do domu, do Boga. Jest to korzystne dla nas samych, naszej żony, dzieci, uczniów, przyjaciół, rodaków i całej ludzkości. Ruch świadomości Kryszny może udzielić wskazówek względem zarządzania, dzięki któremu każdy będzie mógł wziąć udział w czynnościach świadomych Kryszny i osiągnąć ostateczny cel." - 07.15.65 Zn.
Awatar użytkownika
Mathura
Posty: 994
Rejestracja: 15 cze 2007, 12:02
Lokalizacja: Sławno

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Mathura » 19 sty 2012, 17:45

Sprawa jest z pewnością złożona. Każdy ma swoje doświadczenie. Kilka razy z ciekawości pooglądałem Trwam i posłuchałem Radia Maryja i też nie natrafiłem na nic do czego można by było się przyczepić. Ale inni trafili, więc nie jest tak do końca cudownie i pięknie.
Bhaktowie też mają swoje doświadczenia z Kościołem i z pewnością nie jedno mogliby Ci napisać. Nie jest to jednak miejsce na to.
Nie zmienia to jednak faktu, że wśród katolików jest wiele wspaniałych osób. Znam kilku ze swojego podwórka. Ale co ciekawe, choć mają wiele dobrych cech, z takiego ludzkiego, społecznego punktu widzenia, to jednak nie potrafią zrozumieć, że zabijając zwierzęta czynią krzywdę sobie i tym, których mięsem tych zwierząt karmią. Nie potrafią zauważyć korelacji między cierpieniem jakie zadają zwierzętom, a cierpieniem jakie potem na nich spada i na ludzi w ogóle. A przecież: Co siejesz to zbierzesz. Siejesz ból i cierpienie to zbierzesz to samo. Jak możesz spodziewać się spokoju, radości i szczęścia dla siebie, skoro innym istotom tego odmawiasz? Dlatego można dużo mówić o miłości, tolerancji, współczuciu i zalewać tym eter, i nie jest to złe, ale gdy jednocześnie ucina się rybom głowy, tysiącami zabija krowy, kaczki, kury i inne stworzenia, to te wszystkie piękne słowa jakoś puste się wydają. Zwłaszcza dla osób, które zaczęły rozumieć prawdę, a takimi osobami są między innymi bhaktowie. Można dużo mówić ale czyny są ważniejsze.
Dużo piszesz o patriotyzmie. To z pewnością przydatna cecha w pewnych obszarach działania. Jednak czy jest tak w przypadku duchowego rozwoju? Czy miłość do miejsca swojego pojawienia się na tej planecie jest aż tak godnym szacunku i podziwu uczuciem? Z duchowego punktu widzenia nie jest tak. Jest wręcz przeciwnie. Nie chce teraz cytować wersetu mówiącego o tym do kogo porównany jest ktoś kto swoje ciało uważa za jaźń, członków swojej rodziny uważa za swoich krewnych, a miejsce swoich narodzin za coś godnego czci. Widzę, że bardzo przezywasz te sprawy więc być może mógłbyś ten werset opacznie zrozumieć i dopiero by było. Może sam sobie go kiedyś przeczytasz, a gdy zrozumiesz właściwie to będziesz wiedział, że patriotyzm i inne tego typu emocje, nie są pomocne na duchowej ścieżce. Nie mają z nią właściwie nic wspólnego. Ale trzeba zrozumieć dlaczego.

Pozdrawiam również Drogi Prabhu.

Bolito
Posty: 839
Rejestracja: 17 lut 2008, 21:06
Lokalizacja: Kraków

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Bolito » 19 sty 2012, 21:59

Visnu-Krsna dasa pisze:Ale Drogi Prabhu, nie mogę pisać i mówić czego innego niż słyszałem sam na własne uszy, wtedy gdy przydarzało mi słuchać tego Radia. A słuchałem nie tylko programów informacyjnych i publicystycznych ale również tych modlitewno religijnych;
A słuchałeś kiedyś tamtejszych audycji o "sektach" (czyli wszelkiej niechrześcijańskiej duchowości, o nas też)? "Dobro" i "wyrozumiałość" wręcz wylewało się z głośnika.
Visnu-Krsna dasa pisze:Nie można podciągnąć telefonów radiosłuchaczy, którzy wyżalali się na niektóre aspekty polskiej historii (PRL), gdy na przykład organy stalinowskich represji i zbrodni były kierowane w nadudziale i nad reprezentacyjnie przez osoby tego pochodzenia. Tylko że w tym nie było niczego antysemickiego.
Było, i to sporo. Słyszałem trochę takich wypowiedzi. I odniosłem wrażenie, że dla ich autorów większą winą takiego ubeka było to, że był polskim Żydem, niż to, że był komunistą. A stąd to już prosta droga do upatrywania "Żyda" w każdym kogo się nie lubi z takich czy innych powodów.
Visnu-Krsna dasa pisze: Najczęściej opluwają je ci, którzy nigdy go nie słuchali, a wyrobili sobie opinie zasłyszane od antykatolików... !

Nasłuchałem się ich całkiem sporo. Od jak dawna słuchasz tego, jeżeli wolno spytać?
Nie jedz na czczo (grafitti)

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: V-K » 19 sty 2012, 22:18

Bolito! Ty postępujesz życzeniowo! Ty mianowicie życzysz sobie usłyszeć ode mnie lub lub od Radia Maryja to co chcesz usłyszeć. I w jednym w drugim przypadku pragniesz na przykład usłyszeć o rzekomym "antysemityzmie". Ja nie mam tego problemu, Radio Maryja też, ale najwyraźniej widzę u Ciebie skłoność do tego według Ciebie obolałego problemu. Inaczej mówiąc, Ty życzysz sobie usłyszeć ode mnie i od Radia Maryja teksty antysemickie. Ty jesteś na ten temat niezwykle uczulony, bardziej niż normalnie czy zazwyczaj. Muszę Ciebie rozczarować nieco w tej sprawie. Ani Radio Maryja ani tym bardziej ja nie wypowiadaliśmy tekstów zwalczajacych Żydów. A to że niektórzy dzwoniący do Radia radiosłuchacze żalili się że nadudział w organach stalinowskich represji stanowiły osoby tego pochodzenia, były to słowa szczere i prawdziwe, zgodne z faktami. Dlaczego można mówić, że Polacy robili to lub tamto, a nie wspominać i zatajać nadudział ludności tego pochodzenia w represjach wobec Polaków?! To jest wybiórcze i niesprawiedliwe. I w tym własnie przewyższa Radio Maryja inne przekaźniki medialne, że daje się wypowiadać każdemu na nurtujące ich problemy czy żale. Uważasz, ze wtedy jest OK, że ktoś w takim środku masowego przekazu powinien urywać wypowiedzi, które niezgodne sa z przyjetym trendy czy polityczną nowomową? Wtedy Twoim zdaniem jest demokracja?

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: V-K » 19 sty 2012, 22:24

A teraz proszę wszystkich krytyków Radia Maryja o podanie konkretnych i jednoznacznym dowodów na to, o co oskarżają to niezwykle pokojowe, obiektywne, rzetelne Radio, które wzywa wszystkich ludzi do pokoju, spokoju, przebaczenia, miłości!
Może wtedy, gdy to nastąpi, będę mógł sie lepiej odnieść do takich zarzutów.
Jednoznaczne i konkretne dowody! Cierpliwie będę czekac na nie!

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 20 sty 2012, 07:14

Proponuje zamiast Radia Maryja wykłady Srila Prabhupady.
I problem z głowy całej dyskusji, jeżenia sie i przpraszania.
Na co to komu? Ja nie rozumiem...
Całe towarzystwo chrystusowe i ich filozofia jest anartha które trzeba odrzucic i przyjąć filozofie waisnawa wczesniej czy póżniej. Widzenie równo wszystkich zywych istot to jedno a zanieczyszczenie chrzescijanstwem to drugie. I prosze nic nie mówić że Chrystus był czystym wielbicielem bo to nie ma nic do rzeczy.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 20 sty 2012, 07:33

Gopikanta pisze: Starając się być jednocześnie chrześcijaninem i Hare Kryszna stoisz wobec wyboru, albo jestem hipokrytą, który nie traktuje poważnie żadnej z obu religii albo też narażasz się na postępującą schizofrenię z powodu rozdwojenia jaźni. Stajesz się jak nieodżałowany Sathia Saibaba o którym już nie raz wspominano na tym forum w innych wątkach, Raz śpiewa "Kryszna Jai, Kryszna Jai" a za chwilę "Jesus Loves You..." przy czym uważa siebie za wcielenie zarówno jednego jak i drugiego
A przecież ISKCON nie uznaje jego boskości i nigdy nie uzna, ani nie uzna takiego religijnego kitri jakie prezentują wszyscy zwolennicy new age, zatem na jakiej podstawie można mówić o pogodzeniu zasad religii nawzajem się wykluczających?
Jeśli chcesz być jednocześnie Chrześcijaninem i Hare Kryszna to stajesz się New Age czyli religijnym schizofrenikiem i tak naprawdę ani nie jesteś naśladowcą Jezusa ani nie jesteś prawdziwym Waisznawą, który przed oczami ma tylko Radha-Krysznę a w sercu Vrindawanę.
zgadzam sie w 100%
Jesli tak zażarcie bronisz RM to moze pobronisz bhaktów zyjących w pashchatya-desha-tarine
otoczonych filozofią nirvishesha-shunyavadi, którzy nie utrzaskali kasy z cegiełek i nie zyja kosztem biednych emerytów i rencistów,nie najezdzali na Unie po to by pozniej wystawic łapke po kase,lub nawet pojechac do Brukseli i opowiadac w jakim uciemiezonym kraju zyje rydzyk, katolickim przeciez. Idz do RM popros Ojca Dyrka o program rodzina radia maryja a zagrozenia New Age i Hare Kryszna. Ja pamietam WC Kwadrans, ojca Gałuszko i innych oszołomów którzy na wszelkich mozliwych antenach obrzucali nas miesem. Bardzo to pomagało potem na sankirtanie.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: trigi » 20 sty 2012, 08:01

[31.03.2007] 20:50
była A.
Byłam kiedyś w Hare Kryszna ok 4 lat i co jak co, mogę z reką na sercu powiedzieć, że radio Maryja i mochery to jest sekciarstwo.
Międzynarodowe Towarzyswo Świadomości Kryszny, bo tak się to nazywa (nie mylić z Misją czejtanii-sekta, odłam H.K.) jest częścią hinduizmu, nie żadnym odłamem, odnogą...nie wiem, czy kogoś tu interesuje to na poważnie, zchęcią mogę pogadać, ale nie bedę komentować głupich szczeniackich tekstów.
[31.03.2007] 21:03
Banana Pie
a dlaczego już nie jesteś?
[31.03.2007] 21:12
była A.
Zmieniłam miejsce zamieszkania, miałam coraz mniejszy kontakt z duchowym rodzeństwem, coraz więcej pokus dnia codziennego (typu pieczony kurczak!!! ) więc się zaczęłam powoli oddalać z własnej winy...czasem mi szkoda, bo jednak to był wspaniały czas, nikt nie był do niczego zmuszany, jak to media wielokrotnie pokazywały, nikt z przymusu nie oddawał majatku, domu, samochodu na rzecz "członkowstwa"...byłam wśród nich, czułam sercem, że to, co wierzą, jest prawdziwe, każdy miała w codziennym życiu szkołe, pracę, potem spotykaliśmy sie w świątyniach, gdzie wspólnie się modliliśmy, dyskutowaliśmy o świętych księgach...czyli prawie tak jak w kościele, z tą różnicą, że w kościele nie możesz podnieść ręki w czasie kazania, że czegoś nie rozumiesz, bo zostaniesz zabity wzrokiem przez "bogobojne staruchy"...

Masz dowód przesłuchaj dokładnie
http://chomikuj.pl/Jola_FW/ZAGRO*c5*bbE ... RE+KRISZNA
nic wiecej nie trzeba nic dodac nic ujac, przemysl to Prabhu sobie
"Hare Kryszna zagraża chrzescijaństwu" "Owsiak wspiera religie pogańskie" "Ludzie przegrani to ludzie z Hare Kryszna"- to jedne z łagodniejszych cytatów. Coś jeszcze masz do powiedzenia? Posłuchaj lepiej wykładów Śrila Prabhupady a nie Radio Maryja. Nie mogłem do końca słuchać tyle rzetelnego przesłania miłości na raz wpadłem w ekstaze :evil:Nie moge uwiezyc zeby bhaktowie takie pierdoły opowiadali to sie w głowie nie miesci! Rozumiem babcie zuzie, ale zeby uswiadamiac bhakte?

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Purnaprajna » 20 sty 2012, 09:00

trigi pisze:Proponuje zamiast Radia Maryja wykłady Srila Prabhupady.
Oscara mu! :)

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: Purnaprajna » 20 sty 2012, 09:21

trigi pisze:Ja pamietam WC Kwadrans, ojca Gałuszko i innych oszołomów którzy na wszelkich mozliwych antenach obrzucali nas miesem. Bardzo to pomagało potem na sankirtanie.
Rzuciłem okiem na Wikipedię, co on teraz robi. Po opuszczeniu zakonu w 1999, szkoli teraz psy. Czyżby degresja z "bramińskiej" edukacji ludzi, na edukację psów, do kto wie, być może przyjęcia nawet ciała psa w następnym wcieleniu? Czytając to nie mogłem oprzeć się myśli, że istnieje zawsze duże ryzyko w czynieniu ze swojego życia misji walki z misją Śri Ćajtanji Mahaprabhu. Szczególnie jeżeli celem krytyki nie jest dotarcie do prawdy i nie jest ona oparta na bezstronnych dowodach i faktach, ale na zakamuflowanej ludzkiej nienawiści i zniekształcaniu prawdy.

V-K
Posty: 160
Rejestracja: 07 gru 2011, 20:02

Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo

Post autor: V-K » 20 sty 2012, 09:28

Jak dotychczas poza najeżonymi odzywkami, zagniewanym nabarmuszeniem, i odbijaniem piłeczki nie widzę żadnych jednoznacznych dowodów na to, o co tu, i nie tylko tu, Radio Maryja jest oskarżane, a mianowicie o ksenofobię, rasizm, nienawiść... Te tu rzekome jednoznaczne dowody, bo o takie prosiłem, sa jedynie przysłowiowym odwracaniem kota ogonem, i cóż tu dużo, ukrywać uszczypliwościami pod moim adresem. Nigdy nie nie powiedziałem bowiem że jestem fanem Radia Maryja czy w ogóle zwolennikiem katolicyzmu.
Ja jedynie wystąpilem w obronie tych ludzi, którzy są niesprawiedliwie wyszydzani w takich mediach jak TVN jako "moherowy tłum" jak ich ty i nie tylko ty nazywasz. Mówisz, że zwalczali na antenie Hare Krsna. Ale czy po takiej gremialnej orkiestrze opluwań i obelg pod adresem katolicyzmu i jego niektórych mediów i to jeszcze pod auspicjami rzecznika "Róbta co chceta", który zawzięcie zwalcza jedyną partie prospołeczną, proludową i propatriotyczną jaką jest PiS i popiero PO, partię ludzi wyłącznie bogatych i rekinów świata gospodarczego, jawnie kpi sobie z zasad moralnych, co może się pod tym względem coś zmienić? Nie sądzę albo raczej nie przypuszczam. Takie stanowisko wobec katolicyzmu i RM jedynie ugruntuje tych ludzi, że mają przed nami przestrzegać swoich wiernych, gdyż maja, ich zdaniem, do tego na takiej podstawie prowo to czynić. Nie chcę nawet sobie wyobrazić jak wyglądałaby sytuacja z odwróconymi rolami, przynajmniej w wykonaniu niektórych bhaktów: oni byliby w mniejszości a my bylibysmy religią zdecydowanej większości. Myślę, że zgotowalibyśmy im o wiele gorszy los niż oni nam. Żeby od kogoś oczekiwać względem siebie tolerancji i miłości samemu trzeba jej przestrzegać.
Poza tym, my którzy jesteśmy na płaszczyźnie duchowej powinniśmy wytrzymywac takie ich sporadyczne ataki na nas, bagatelizować je, wybaczać i wyciągać pojednawczą rękę a nie jeszcze bardziej rozkręcać spiralę wrogości. Takie skutki dawania się wmanewrować różnym rzecznikom "Róbta co chceta", do walki z katolikami i RM. I nie ma co oczekiwać z ich strony miłości i łagodności, gdyż my jej, względem nich, tego nie okazujemy, a najmniej na tym forum, i nie tylko tu. A wręcz przeciwnie widze jedynie tu kubły pomyj, kpin i obelg pod adresem ludzi jak na swoją miarę poboznych, uczciwych, praworządnych obywateli, patriotów, ludzi prospołecznych i propaństwowych. Dla niektórych wszystko i wszyscy są lepsi byleby nie katolicy. Mogą to być ateiści, wojujący islamiści, libertyni moralni, liberałowie gospodarczy, zwolennicy zboczeń.... byleby nie katolicy. Jako argumentow proszę nie używać kpin typu, że słucham RM bardziej jak wykładów Śri Prabhupada, albo że lansuję tu katolicyzm czy RM. Takie argumenty sa przewrotne. Nadal czekam na rzeczowe, konkretne i jednoznaczne dowody na to, że RM to ksenofobi, rasiści, fanatycy... itd. To że czasami ostrzegają przed nami jako zagrożenie dla nich, gdyż daliśmy się wmanewrować rzecznikom "Róbta co chceta" do ich walki politycznej i ideologicznej z Kościołem, to nie żaden dowód, gdyż w pewnym sensie taką postawą a także tym co tu sie dzieje na tym forum, gdy na wszystkich katolików wylewne sa kpiny i szyderstwa, zasłużylismy sobie na to...
Gdybyśmy przestrzegali wskazówek Pism Wedyjskich i komentarzy do nich, nie mielibyśmy takich problemow ze strony katolicyzmu. Natychmiast należy zaprzestania oddawania im pięknym za nadobne, oraz należy okazywać im więcej szacunku i troski i patrzeć na nich jako na potencjalnych przyszłych bhaktów a nie wrogów. Zdobywajmy sobie ich sympatię i zaufanie a nie ich uprzedzenia do nas i nie upewniajmy jeszcze ich w tym uprzedzeniu...
Pozdrawiam wszystkich! Hare Krsna!

ODPOWIEDZ