"O najlepszy spo?ród Bharatów, cztery rodzaje pobożnych ludzi podejmuje służbę oddania dla Mnie: strapieni, pragn?cy bogactw, ciekawi i ci, którzy poszukuj? wiedzy o Absolucie." (Kryszna do Arjuny w Bhagavad-gicie Taka Jak? Jest 7.16)Mithrandir pisze:Niby co się zaczyna?
Dostęp do informacji wyprze religię i przesądy?
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
- Mithrandir
- Posty: 68
- Rejestracja: 24 gru 2006, 00:48
- Lokalizacja: from the dark side of the Moon
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Posłuchać co mówi Pan Kryszna nigdy nie zaszkodzi.Mithrandir pisze:Ludzie....ale ja nie miam zamiaru służyć nikomu, nie szukam wiedzy o absolucie
Kiedy już z uwag?, i najlepiej na głos, przeczytamy poniższe...
Hare Kryszna Hare Kryszna
Kryszna Kryszna Hare Hare
Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare
... to jest to już tylko kwestia czasu, kiedy staniemy się sług? Boga, maj?c z Nim bliski, osobisty kontakt, twarz? w twarz. Nie w tym życiu, to może za 10 lub 100 wcieleń, ale na wszystkich z nas maj?cy styczno?ć z maha-mantr? i słowami Kryszny w Bhagavad-gicie, nadejdzie wła?ciwy czas... Pan Caitanya i Nityananda s? bardzo łaskawi dla takich zagubionych i uwarunkowanych materialnym otumanieniem dusz jak my. W końcu w tym celu pojawili się na Ziemi, ponad 500 lat temu.
- Mithrandir
- Posty: 68
- Rejestracja: 24 gru 2006, 00:48
- Lokalizacja: from the dark side of the Moon
Swojemu psu i kotu służę, to jest fakt, zrobie dla nich wszystko
, no i wyszło na to, że jednak komu? służę
z tym że nie muszę do nich klepać mantr
, mam swoje mantry(je?li można to tak nazwać) które klepię od czasu do czasu, sama do siebie, bo przecież i tak żadni bogowie ich nie słuchaj? bo nie wiadomo czy istniej?.
wątpię, więc jestem
Mithrandir pisze: mam swoje mantry(je?li można to tak nazwać) które klepię od czasu do czasu, sama do siebie, bo przecież i tak żadni bogowie ich nie słuchaj? bo nie wiadomo czy istniej?.
Govindanandini
We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/
We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/
Zawsze komu?/czemu? służymy,nawet swoim pogl?domMithrandir pisze:Swojemu psu i kotu służę, to jest fakt, zrobie dla nich wszystko, no i wyszło na to, że jednak komu? służę
z tym że nie muszę do nich klepać mantr
, mam swoje mantry(je?li można to tak nazwać) które klepię od czasu do czasu, sama do siebie, bo przecież i tak żadni bogowie ich nie słuchaj? bo nie wiadomo czy istniej?.
Wiara w Boga,czy jak uważasz-pój?cie na łatwizne nie polega na klepaniu mantr
Jay ?ri Kryszna!!!
To w moim odczuciu jest niezwykle ważne.artur pisze: Pisze o tym poniewaz mozna zauwazyc, ze uzywasz dosyc schematycznych odniesien do tzw. osob wierzacych czy reigijnych. Odnoszac to dalej do siebie moge napisac, ze to nie jest tak iz swiat wokol nie istnieje, nic sie nie liczy poza wlasnymi przekonaniami, a nauka to glupoty. Nie jest tez tak, ze to wewnetrzne przekonanie (o ktorym pisalem wyzej) automatycznie zaklada 'klapki na oczy' i rozwiewa wszelkie watpliwosi. Wrecz przeciwnie - raczej wzmaga je, sklania do przemyslen, zadawania pytan, szukania odpowiedzi. Zaznacze jednoczesnie, ze jesli chodzi o religijnosc, wiare w Boga to jestem osoba tzw. 'slabej wiary' a jesli chodzi o nauke - mam chyba podobne podejscie do twojego: lubie nauke bo zajmuje sie wieloma ciekawymi zajwiskami, ktore moga byc pomocne w zrozumienia swiata. W wymiarze praktycznym dzieki nauce natepuje postep techniczny, z ktorego korzystamy piszac nawet tu na forum ale wiaze sie to rowniez ze zjawiskami, ktore niestety maja negatywny wplyw na zycie (podobnie jak w przypadku niektorych zjawisk natury religijnej).
Nie chodzi o pój?cie na łatwizne, nakładaj?c klapki na oczy by nie widzieć dookolengo ?wiata ani możliwo?ci jakie niesie nauka(bo ona to jest nieistotna, niepotrzebna i jest tylko strat? czasu,bo trzeba się modlić o wyzwolenie i tyle
Mnie niezwykle cieszy że ludzie głęboko wierz?cy studiuj? biologie, chemie,psychologie,zostaj? doktorami,chodz? do ?wi?tyni czy ko?cioła,konstruuj? teleskop by podziwiać piękno kosmosu,jednocze?nie dziękuj?c za to wszystko Bogu.
Bez Boga my?le że olałbym naukę(bo czy wszystko musi mieć sens jak to raczyła? zauważyć
Trzeba w to wszystko włożyć Boga i wszystko robić pogr?żony w Nim,a efekt będzie nieporównywalnie większy. Niewierzysz?
Jay ?ri Kryszna!!!
-
balarama11
- Posty: 337
- Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23
- Mithrandir
- Posty: 68
- Rejestracja: 24 gru 2006, 00:48
- Lokalizacja: from the dark side of the Moon
nie interesuje mnie specjalnie czy kto? tego słucha, to raczej walka z samym sob? na szlaku turystycznymgndd pisze:Mithrandir pisze: mam swoje mantry(je?li można to tak nazwać) które klepię od czasu do czasu, sama do siebie, bo przecież i tak żadni bogowie ich nie słuchaj? bo nie wiadomo czy istniej?.Skoro nie wiadomo czy istnieja, to jest tez mozliwosc, ze istnieja? A w takim razie jest tez mozliwosc, ze sluchaja? Choc nie wiem na ile by ich obchodzily mantry klepane przez kogos do siebie samego...
wątpię, więc jestem