Bogini

Pytania i odpowiedzi na różne tematy, forum dla laików i początkujących. " Nie ma nic bardziej wzniosłego i czystego w tym świecie nad wiedzę transcendentalną." - 04.38. Niewiedza jest przyczyną naszej niewoli, a wiedza jest drogą do wyzwolenia. Wiedza ta jest dojrzałym owocem służby oddania. Kto ją posiadł, ten nie musi już nigdzie szukać spokoju, gdyż raduje się pokojem będącym w nim samym. Innymi słowy, wiedza ta i pokój kulminują w świadomości Kryszny. Jest to ostatnie słowo Bhagavad-gity. -04.38 Zn.
Waldemar
Posty: 742
Rejestracja: 31 paź 2008, 19:03

Post autor: Waldemar » 05 cze 2009, 05:56

Śri Kryszna jest Najwyższym Czarodziejem. Jeszcze bardziej Łaskawym Czarodziejem jest Śri Kryszna Caitanya Mahaprabhu.
Witcher wypróbuj swych czarów na Nich.
Ja za najlepszą naukę czarowania uważam naukę uważnego intonowania i słuchania maha-mantry Hare Kryszna.

witcher
Posty: 75
Rejestracja: 27 maja 2009, 20:04

Post autor: witcher » 05 cze 2009, 15:34

Vaśisztha das pisze: Witcher wypróbuj swych czarów na Nich.
Haha, po co próbować czarów na Bogach?
Gdzie Krishna jest nazwany Największym Czarodziejem (nie lubię tego słowa, czarodziej...)?

Waldemar
Posty: 742
Rejestracja: 31 paź 2008, 19:03

Post autor: Waldemar » 05 cze 2009, 22:50

Czy lubisz próbować swoich czarów na słabszych od siebie?
Szukałem w internecie. Wygląda na to, że jak na razie, Śri Kryszna jest nazywany Najwyższym Czarodziejem tylko w moim poście.
Bo Śri Kryszna odwzajemnia się w doskonały sposób i warto zabiegać o Jego łaskę, i łaskę Jego sług.
Ostatnio zmieniony 06 cze 2009, 02:05 przez Waldemar, łącznie zmieniany 1 raz.

Waldemar
Posty: 742
Rejestracja: 31 paź 2008, 19:03

Post autor: Waldemar » 06 cze 2009, 00:33

witcher pisze:
Gdzie Krishna jest nazwany Największym Czarodziejem (nie lubię tego słowa, czarodziej...)?
Może spodoba Ci się słowo magik.

W wersecie 7.14 z Bhagavad-gity Takiej Jaką Jest, w znaczeniu, Śrila Prabhupad pisze:
"Chociaż maya (iluzja) jest fałszywa albo tymczasowa, podstawą mayi jest najwyższy magik - Osoba Boga, który jest Maheśvara, najwyższym kontrolerem."

Awatar użytkownika
Yogi Krishnaram
Posty: 223
Rejestracja: 16 cze 2007, 21:39
Lokalizacja: Gdańsk

Re: rozkaz !

Post autor: Yogi Krishnaram » 06 cze 2009, 13:34

Martanda Dasa pisze: Witcher: "czy można zamiast Hare Rama mówić Hare Radha? "

Popieram wypowiedz Yogi Krishnaram z jednym ale. Dla mnie i dla wielu acaryow Rama to nie Pan Ramacandra z Ayodhyi, ale Radharamana, ktory obdarza szczesciem albo jest zrodlem szczescia Srimati Radharani.

To jest wyjasnienie jednego z acaryi, Gopala Guru Goswamiego, ktory byl uczniem Vakresvara Pandita, a ten byl uczniem Srila Svarupa Damodara.

vaidagdhi sara sarvasva murti liladbhidevatam
sri radham ramayan nityam rama ity abhidhiyate

"The Supreme Lord is called Rama because He carries out pastimes of pleasure with the most beautiful Sri Radha."
Tak, masz rację. Jeszcze inne interpretacja słów "Hare Raama" to odniesienie do Balaramy, Brata Kryszny. Śrila Prabhupaad zdaje się pisał w któreś swojej książek o tych właśnie trzech różnych interpretacjach tych słów. Z tego co pamiętam to podawał trzy różne stopnie interpretacji i najwyższą była zdaje się ta, która podajesz.

witcher
Posty: 75
Rejestracja: 27 maja 2009, 20:04

Post autor: witcher » 06 cze 2009, 14:44

Skąd wniosek, że próbuję używać magii na słabszych od siebie? Nie rozumiesz na czym polega Czarostwo.
Jedyne słowo jakiego używam na określenie wyznawcy tej religii to czarownik albo czarownica, mag jest zarezerwowane dla... właśnie, magów, nie "witches", a magik raczej kojarzy się z iluzjonistami.
Dla mnie Bogami magii zawsze pozostaną Bogowie czarownic, a Krishna pozostanie dla mnie jednym z wielu Bogów.

Waldemar
Posty: 742
Rejestracja: 31 paź 2008, 19:03

Post autor: Waldemar » 06 cze 2009, 15:39

witcher pisze:Skąd wniosek, że próbuję używać magii na słabszych od siebie?
To nie był wniosek tylko pytanie.
Życzę Ci satysfakcji z podążania drogą, którą dla siebie wybrałeś.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Post autor: Purnaprajna » 06 cze 2009, 16:40

Yogi Krishnaram pisze:Tak, masz rację. Jeszcze inne interpretacja słów "Hare Raama" to odniesienie do Balaramy, Brata Kryszny. Śrila Prabhupaad zdaje się pisał w któreś swojej książek o tych właśnie trzech różnych interpretacjach tych słów. Z tego co pamiętam to podawał trzy różne stopnie interpretacji i najwyższą była zdaje się ta, która podajesz.
Aczkolwiek z punktu widzenia tattvy (transcendentnego bytu) nie ma absolutnie żadnej różnicy pomiędzy znaczeniami Rama, jako Ramaczandra, Balarama i Kryszna, i z tego powodu nie jest błędem jakakolwiek z powyższych interpretacja, to istnieje taka różnica z punktu widzenia hierarchii ras, czyli duchowych smaków powstających w miłosnych wymianach uczuć z Najwyższą Boską Osobą.

Osoba intonująca maha-mantrę w nastroju aisvarya-bhavy (nastrój bogactwa i supremacji Pana) będzie myślała o Ramie jako Panu Ramacandrze, natomiast w nastroju madhurya-bhavy (nastrój tkliwej słodyczy) będzie myślała o Radha-ramanie, czyli o Krysznie sprawiający przyjemność Śrimati Radharani. W naszej Gaudiya Wajsznawa sampradayi przyjmuje się koncepcję madhurya-bhavy, opisaną tu wcześniej przez Martandę Prabhu.

Warto też zauważyć, że różne nastroje i rozumienie maha-mantry, przywiodą nas do zupełnie różnych punktów docelowych. Intonując maha-mantrę w innym od madhurya-bhava nastroju, nie osiągnie się doskonałości Radha-Kryszna premy we Wrindawanie. I ponownie kłania się nam ta sama zasada, że dokładnie ta sama czynność może przynieść zupełnie różne rezultaty w zależności od nastroju, w jakim się ją wykonuje.

witcher
Posty: 75
Rejestracja: 27 maja 2009, 20:04

Post autor: witcher » 06 cze 2009, 18:45

Vaśisztha das pisze: To nie był wniosek tylko pytanie.
Życzę Ci satysfakcji z podążania drogą, którą dla siebie wybrałeś.
Aha, więc źle to zrozumiałem. Zanim użyje się magii, trzeba pomyśleć. Zanim zmienisz świat, zmień siebie. Według takiej zasady próbuję postępować.
Ja również życzę Ci satysfakcji ;)

stanczyk
Posty: 7
Rejestracja: 07 maja 2009, 14:30

Post autor: stanczyk » 16 cze 2009, 17:01

Purnaprajna pisze:Warto też zauważyć, że różne nastroje i rozumienie maha-mantry, przywiodą nas do zupełnie różnych punktów docelowych. Intonując maha-mantrę w innym od madhurya-bhava nastroju, nie osiągnie się doskonałości Radha-Kryszna premy we Wrindawanie. I ponownie kłania się nam ta sama zasada, że dokładnie ta sama czynność może przynieść zupełnie różne rezultaty w zależności od nastroju, w jakim się ją wykonuje.
A jak to się ma w takim razie, do naszej oryginalnej rasy, którą mamy z ... no właśnie, możemy mieć z różnymi inkarnacjami?
Przykład ... z powodu upływu czasu moja pamięć szwankuje i detale w postaci mnogości pojawiających się imion ulegają zapomnieniu ... w CC był opis bhakty czczącego Ramacandrę, którego Caitanya namawiał do zmiany obiektu czczenia na Krysznę. Mimo prób, owy bhakta, pozostał przy "swoim" Ramie.
Mamy więc tu wolność wyboru relacji czy jednak "relacyjny" determinizm, gdzie nastrój intonowania nie będzie miał znaczenia lub znaczenie będzie tylko estetyczne?

ODPOWIEDZ