Co robisz? c.d. wątku: Inicjacja dla każdego?

System przekazywania wiedzy - parampara, guru-sadhu-śastra, guru i uczeń. "Jeśli słucha się z właściwego źródła, wtedy proces działa bardzo szybko. Na ogół ludzie jednak słuchają od nieautoryzowanych osób. Takie nieautoryzowane osoby mogą być bardzo uczone, biorąc pod uwagę ich akademickie kwalifikacje, ale ponieważ nie przestrzegają one zasad służby oddania, słuchanie od nich staje się po prostu stratą czasu. Czasami teksty są interpretowane zgodnie z modą, dla zaspokojenia własnych osobistych celów. Zatem, po pierwsze, należy wybrać kompetentnego i bona fide mówcę i wtedy słuchać od niego. Kiedy proces słuchania jest doskonały i kompletny, inne procesy stają się automatycznie doskonałymi w ich własny sposób. - 01.08.36 Zn.
Awatar użytkownika
Kula-pavana
Posty: 238
Rejestracja: 27 lis 2006, 17:46

Post autor: Kula-pavana » 23 kwie 2007, 21:19

Divya pisze:Tracąc wiarę w Krysznę jak piszesz ktoś porzuca intonowanie na rzecz swoich fascynacji – to miałem na myśli.
Co w takim razie jest powodem, iż nie przyjmujemy autorytetu Mistrza Duchowego i tracimy wiarę w Krysznę?
Prabhu, to jest duzy temat i nie chce moja odpowiedzia dalej komplikowac tego watku. Moze otworzysz osobny?

Awatar użytkownika
Kula-pavana
Posty: 238
Rejestracja: 27 lis 2006, 17:46

Post autor: Kula-pavana » 23 kwie 2007, 21:24

RafalJyot pisze: Kula Pavano - czy nie lepiej dać ludziom przestrzeń by wierzyć w swoje głupstwa? Wiedza tak czy inaczej jest dla takich osób niedostępna.
ja nie widze tego w takich kategoriach. owszem, nie mozna nikogo na sile napoic wiedza, ale trzeba tez miec cierpliwosc i umiejetnosc przekazu wiedzy innym.

najlepszy nauczyciel to nie ten, ktory ma najwieksza wiedze, ale ten ktory potrafi swoja wiedze najlepiej przekazac innym i wyrobic w nich umiejetnosc samodzielnego uczenia sie dalej.

Awatar użytkownika
Kula-pavana
Posty: 238
Rejestracja: 27 lis 2006, 17:46

Post autor: Kula-pavana » 23 kwie 2007, 21:31

Rasasthali pisze:
Kula-pavana pisze:
nie jestem pewien czy porzucanie procesu swiadomosci Kryszny przez niektorych wielbicieli jest zwiazane z fascynacja innymi rzeczami typu reiki, vastu, czy astrologia. mysle ze jest o bledny wniosek, bo sam znam wielu naprawde dobrych bhaktow ktorzy umieja polaczyc i jedno i drugie. Srila Bhaktisiddhanta byl np. wspanialym astrologiem.
Z tego co wiem jendak, potem astrologie calkowicie porzucil gdy poswiecil sie calkowicie swiadomosci Kryszny. moze to bylo zwiazane z sannyasa?
tak, w duzym stopniu bylo to zwiazane z przyjeciem sannyasy ale Srila Bhaktisiddhanta byl czystym i praktykujacym bhakta nawet wczesniej, kiedy zarabial na zycie wlasnie dzieki swojej wiedzy astrologicznej, i ta wiedza mu w niczym nie zaszkodzila. z tego co wiem, to nawet w pozniejszych latach SB wykorzystywal swoja wiedze astrologiczna.

balarama11
Posty: 337
Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23

Post autor: balarama11 » 23 kwie 2007, 22:06

Osobiscie mi się podoba to co pisze Divya -mądre słowa i taki stricte bhaktowski punkt widzenia i to jest bardzo fajne -podążając tą ścieżką niewątpliwie osiągnie się sukces

Ale też rozumiem Rafała , który ma niewątpliwie swoje racje ,patrząc na to jednak inaczej

Aniruddha pisał ,ze należy skupiać się na książkach Szrila Prabhupada to
Ale Szrila Prabhupada też pisze
01.12.12 Po czym, kiedy rozwinęły się wszystkie dobre znaki zodiaku, prawowity następca Pandu, który dorównywał swemu przodkowi w dzielności, narodził się w tym świecie.
01.12.12 Znaczenie: Prawo natury jest tak subtelne, że każda część naszego ciała jest pod wpływem odpowiednich gwiazd, i żywa istota osiąga swoje sprawne ciało przez manipulację takiego astralnego wpływu, aby spełnić swój okres uwięzienia. Przeznaczenie człowieka jest zatem stwierdzane przez konstelację gwiazd w czasie narodzin, i uczony astrolog może sporządzić prawdziwy horoskop. Astrologia jest wielką nauką,

01.12.29 Tak oto ci, którzy byli biegli w astrologicznej nauce i spełnianiu ceremonii narodzin, poinformowali Króla Yudhisthirę o przyszłych losach dziecka. Następnie zaś, otrzymawszy sowite wynagrodzenie, wszyscy powrócili do swoich domów.

01.12.29 Znaczenie: Vedy są skarbnicą wiedzy, zarówno materialnej, jak i duchowej. Ale wiedza ta zmierza ku doskonałości samorealizacji. Innymi słowy, Vedy są pod każdym względem przewodnikiem dla cywilizowanego człowieka. Jako że ludzka forma życia jest sposobnością do wyzwolenia się od wszelkich materialnych niedoli, jest ono we właściwy sposób pokierowane przez wiedzę Ved, w sprawach zarówno materialnych potrzeb, jak i duchowego zbawienia. Określona inteligentna klasa ludzi, którzy byli szczególnie oddani wiedzy Ved, byli nazywani viprami, czyli doktorami wiedzy wedyjskiej. Istnieje wiele różnych gałęzi wiedzy w Vedach, z których astrologia i patologia są dwiema ważnymi gałęziami niezbędnymi dla zwykłego człowieka Tacy doświadczeni viprowie, będąc sowicie wynagradzanymi przez państwo, mogli pełnić wolną służbę dla ludzi w ogólności, i tym sposobem ten dział wiedzy wedyjskiej mógł być dostępny dla wszystkich.
Ostatnio zmieniony 23 kwie 2007, 22:28 przez balarama11, łącznie zmieniany 5 razy.

balarama11
Posty: 337
Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23

Post autor: balarama11 » 23 kwie 2007, 22:16

to co kiedyś napisała Rasathali - myślę ,ze naprawdę mądre słowa
Byc moze kazdy tu ma racje, poniewaz kazdy jest na innym poziomie i ma nieco inny cel czy zwiazek z Kryszna i nie ma sie o co klocic. To takie moje wolne mysli.
Każdy ma różne doświadczenia i każdy jest indywidualnością i to trzeba uszanować wpychanie wszystkich w jakiś jeden schemat nie ma sensu-poza tym ,ze Kryszna a jest w centrum, a z tym akurat sie wszyscy zgadzają i to jest niezwykła wartość - a ,ze odniesienia sa różne to chyba normalne

Każdy musi znależc swoje miejsce

08.02.30 Później słoń, wciągnięty do wody i prowadzący walkę przez wiele długich lat, zaczął tracić siłę umysłową, fizyczną i moc zmysłów. Krokodyl zaś przeciwnie, będąc zwierzęciem wodnym, wzmógł swój entuzjazm, siłę fizyczną i moc zmysłową.
08.02.30 Znaczenie: Różnica pomiędzy walczącym słoniem a krokodylem polega na tym, że choć słoń był nadzwyczaj potężny, walczył jednak na obcym terenie, w wodzie. W czasie tej tysiącletniej walki nie mógł zdobyć żadnego pożywienia i wobec tego jego siła cielesna uległa zmniejszeniu i z tego powodu osłabł także jego umysł i moc zmysłów. Jednakże krokodyl, będąc zwierzęciem wodnym, nie miał trudności. Zdobywał pożywienie, które dawało mu moc umysłową i pobudzało zmysły. Tak więc, gdy siła słonia uległa zmniejszeniu, krokodyl stawał się coraz bardziej potężnym. Możemy z tego wyciągnąć naukę, że w swej walce z mayą nie powinniśmy zajmować pozycji, na której nasza siła, entuzjazm i zmysły nie będą zdolne do energicznej walki. Nasz ruch świadomości Krsny w rzeczywistości wypowiedział wojnę energii iluzorycznej, w której gniją wszystkie żywe istoty, mając fałszywe zrozumienie cywilizacji. Żołnierze tego ruchu świadomości Krsny zawsze muszą mieć siłę fizyczną, entuzjazm i moc zmysłową. Dlatego też, aby zawsze być w dobrej formie, muszą umieścić się w normalnych warunkach życia. Nie dla każdego normalne warunki są tym samym, dlatego istnieją podziały w varnaśramie na braminów, ksatriyów, vaiśyów, śudrów, brahmacarinów, grhasthów, vanaprasthów i sannyasinów. Gdy ktoś przekonał się, że jest bardzo słaby na danej pozycji, nie oznacza to, że powinien zaprzestać walki z krokodylem mayi.

Aniruddha das
Posty: 2455
Rejestracja: 26 lut 2007, 21:45

Post autor: Aniruddha das » 24 kwie 2007, 09:51

Chodzi o to, żeby swoją wiedzą, doświadczeniem i realizacją służyć innym. Pomimo rozlicznych podjętych wątków nie umknął nam uwadze aspekt nauczania. Ta dyskusja jest niczym ofiara mędrców w lesie Naimiszaranja, albowiem dotyczy Prawdy Absolutnej. Tak jak Ci mędrcy osmoleni dymem nie byli pewni rezultatów wynikających z dyskusji nad Srimad Bhagavatam tak i my nie patrząc, czy piszemy w sprzyjającym układzie gwiazd, w odpowiednim dniu czy godzinie zostaliśmy wciągnięci w sankirtan. Swiadomośc Kryszny jest poza wpływem trzech gun natury materialnej Bg 18.68 – 71 Ale temu, kto ten najwyższy sekret tłumaczy Moim wielbicielom, gwarantowana jest czysta służba oddania, i w końcu powróci on do Mnie. Nie ma dla Mnie droższego od niego sługi w tym świecie, ani też nigdy droższego nie będzie. I orzekam, że ten, kto studiuje tę świętą rozmowę, wielbi Mnie całą swoją inteligencją. A ten, kto słucha z wiarą, i bez zazdrości – uwalnia się od następstw grzechów i osiąga pomyślne planety, gdzie zamieszkują pobożne istoty.

Awatar użytkownika
Divya
Posty: 258
Rejestracja: 19 sty 2007, 01:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Divya » 24 kwie 2007, 15:46

Hare Kryszna
Drodzy bhaktowie
Zainspirował mnie Kulapawana Prabhu swoja uwaga na temat 4 zasad i odnosząc jego inspiracje do toczącej się tu dyskusji chciałem napomknąć o „spiralnym” nauczaniu Kryszny (mówił o tym Śrila Kryszna Kszetra Prabhu podczas ostatniej wizyty) które jest dla nas wszystkich wzorem do nasladowania
Przyjzyjmy się uważnie 9 rozdziałowi
Kryszna mówi do Ardźuny „pozytywnie” – jesteś moim wielbicielem i mi nie zazdrościsz. Co wskazuje na to, ze osoby – zazdrosne nie mogą zrozumieć Kryszny – czyli druga strona spirali – „do poprawy” - powinny (w nastroju - mogą :D ) sie poprawic

POZYTYW
Najwyższa Osoba Boga rzekł: Mój drogi Arjuno, ponieważ nigdy Mi nie zazdrościsz, wyjawię ci teraz tę najskrytszą modrość i realizację, którą poznawszy wyzwolony będziesz od trosk egzystencji materialnej.

Wiedza ta jest królową edukacji, sekretem sekretów, wiedzą najczystszą i doskonałością religii, albowiem umożliwia nam bezpośrednie postrzeganie jaźni poprzez realizację. Jest ona nieprzemijająca, a spełnianie jej jest radością.

DO POPRAWY
Ci, którzy nie zachowują wiary w ścieżkę służby oddania, nie osiągają Mnie, o pogromco nieprzyjaciół, lecz powracają do cyklu narodzin i śmierci w tym materialnym świecie.

JEDNA STRONA
W Swojej niezamanifestowanej formie, przenikam cały wszechświat. Wszystkie istoty są we Mnie, lecz Ja nie jestem w nich.

DRUGA STRONA
A jednak wszystko, co jest stworzone, nie spoczywa we Mnie. Spójrz na Moją mistyczną wspaniałość! Chociaż Ja utrzymuję i żywię wszystkie żywe istoty, i chociaż jestem wszędzie, to jednak nie jestem częścią tej manifestacji kosmicznej, gdyż Ja Sam jestem źródłem stworzenia.


METAFORA
Tak jak potężny wiatr, wiejący wszędzie, zawsze spoczywa w eterze, wiedz, że tak samo wszystkie stworzone istoty spoczywają we Mnie.

JEDNA STRONA
09.07 O synu Kunti, pod koniec milenium wszystkie manifestacje materialne wchodzą w Moją naturę, a na początku następnego milenium ponownie je stwarzam poprzez moc Swoją.


09.08 Ode Mnie zależy cały porządek kosmiczny. Z Mojej woli bezustannie manifestują się światy i z Mojej woli ulegają zagładzie.

DRUGA STRONA

09.09 Jednak cała ta praca nie może Mnie związać, o Dhananjayo. Nigdy nie przywiązuję się do tych czynności materialnych i zawsze pozostaję neutralny.


09.10 Ta materialna natura – będąc jedną z Moich energii – działa pod Moją kontrolą, o synu Kunti, i ona to stwarza wszelkie ruchome i nieruchome istnienie. Według jej praw ta manifestacja jest tworzona i unicestwiana raz za razem.

DO POPRAWY

09.11 Głupcy wyśmiewają Mnie, kiedy zstępuję w ludzkiej postaci. Nie znają Mojej transcendentalnej natury i nie wiedzą, że jestem Najwyższym Panem wszystkiego, co istnieje.

Zdezorientowani w ten sposób, przyciągani są przez różnego rodzaju demoniczne i ateistyczne poglądy. Z powodu tej ułudy, zawodzą wszelkie ich nadzieje na wyzwolenie, a ich działania dla zysku i kultywowanie wiedzy wszystkie kończą się fiaskiem.

POZYTYW

09.13 O synu Prthy, wielkie, nie ulegające złudzeniu dusze chronione są przez boską naturę. Znając Mnie jako Najwyższą Osobę Boga, pierwotnego i nieograniczonego, całkowicie angażują się w służbę oddania.


09.14 Zawsze intonując o Moich chwałach, czyniąc zdecydowany wysiłek, składając Mi pokłony, wielkie dusze nieprzerwanie czczą Mnie z oddaniem.

DO POPRAWY

09.15 Inni, którzy pełnią ofiarę przez kultywowanie wiedzy, czczą Najwyższego Pana jako jednego bez wtórego, różnego w wielu, i w formie kosmicznej.

METAFORA WSKAZUJACA POZYTYW
09.16 Ale to Ja jestem rytuałem, poświęceniem, ofiarą dla przodków, ziołem leczniczym i transcendentalnym śpiewem. Ja jestem masłem, ogniem i ofiarą.

09.17 Ja jestem ojcem tego wszechświata, matką, ostoją, żywicielem, przodkiem. Ja jestem przedmiotem wiedzy, tym, który oczyszcza i sylabą om. Ja także jestem Rg, Sama i Yajur Vedą.

09.18 Ja jestem celem, żywicielem, panem, świadkiem, siedzibą, schronieniem i najdroższym przyjacielem. Ja jestem stworzeniem i unicestwieniem, podstawą wszystkiego, miejscem spoczynku i wiecznym nasieniem.


09.19 Ja dostarczam ciepła, wysyłam i powstrzymuję deszcz, o Arjuno. Ja jestem nieśmiertelnością i Ja jestem uosobieniem śmierci. Zarówno duch, jak i materia są we Mnie.


09.20 Ci, którzy pragnąc planet niebiańskich, studiują Vedy i piją napój soma, pośrednio oddają Mi cześć. Oczyszczeni z reakcji swoich grzechów, rodzą się na pobożnej, niebiańskiej planecie Indry, radując się tam boskim szczęściem.

DO POPRAWY

09.21 Kiedy już doświadczą ogromu niebiańskich radości zmysłowych, a rezultaty ich pobożnych czynności zostaną wyczerpane, wówczas ponownie powracają na tę śmiertelną planetę. Tak więc ci, którzy poszukują radości zmysłowych przez przestrzeganie zasad trzech Ved, osiągaj jedynie powtarzające się narodziny i śmierć.

POZYTYW

09.22 Ale tych, którzy zawsze czczą Mnie z wyłącznym oddaniem – medytując o Mojej transcendentalnej formie – obdarzam wszystkim, czego potrzebują, i chronię to, co posiadają.

DO POPRAWY

09.23 Wielbiciele innych bogów, z wiarą oddający im cześć, w rzeczywistości wielbią jedynie Mnie, o synu Kunti, ale robią to w niewłaściwy sposób.

POZYTYW ZE WSKAZANIEM PRZYCZYNY UPADKU - INSPIRACJA DLA POPRWAY
09.24 Jedynie Ja jestem podmiotem radości i panem wszystkich ofiar. Ci, którzy nie rozpoznają Mojej prawdziwej, transcendentalnej natury, upadają.

DO POPRAWY – AZ DO POZYTYWU
09.25 Kto czci półbogów, narodzi się pomiędzy półbogami; kto czci upiory i duchy, narodzi się pomiędzy takimi istotami; kto oddaje cześć przodkom, pójdzie do przodków; a ci, którzy Mnie wielbią, będą żyć ze Mną.
POZYTYW

09.26 Jeśli ktoś z miłością i oddaniem złoży Mi liść, kwiat, owoc, czy trochę wody w ofierze – przyjmę to.


09.27 Cokolwiek czynisz, spożywasz, składasz w ofierze i dajesz w darze, jak również wszelkie wyrzeczenia, które praktykujesz, powinny być, o synu Kunti, ofiarą dla Mnie.


09.28 W ten sposób uwolnisz się od niewoli pracy, jej pomyślnych i niepomyślnych następstw. Z umysłem skupionym na Mnie w tej zasadzie wyrzeczenia, osiągniesz wyzwolenie i przyjdziesz do Mnie.

BRAK STRONNICZOSCI

09.29 Nie ma we Mnie nienawiści do nikogo ani też nie jestem stronniczy w stosunku do nikogo. Wszystkich traktuję na równi. Lecz jeśli ktoś w oddaniu pełni służbę dla Mnie, ten jest Mi przyjacielem, jest we Mnie i Ja również jestem jego przyjacielem.

ZACHETA DO POPRAWY
09.30 Kto służbę oddania pełni, ten, nawet jeśli dopuszcza się najohydniejszych czynów, uważany ma być za osobę świętą, ponieważ jest on właściwie usytuowany w swojej determinacji.


09.31 Szybko staje się on prawym i osiąga trwały pokój. O synu Kunti, obwieść to światu, że Mój wielbiciel nigdy nie ginie.
KAŻDY MOŻE DOJSC DO POZYTYWU

09.32 O synu Prthy, ci którzy we Mnie przyjmują schronienie, to nawet będąc niższego rodu – kobietami, vaiśyami (kupcami) i śudrami (robotnikami) – najwyższego dostępują przeznaczenia.

09.33 Jakże więc bardziej dotyczy to prawych braminów, wielbicieli i świętych królów. Zatem, przyszedłszy do tego przemijającego, pełnego nieszczęść świata, zaangażuj się w służbę miłości dla Mnie.


09.34 Zawsze myśl o Mnie, zostań Moim wielbicielem, składaj Mi pokłony i oddawaj cześć. Jeśli będziesz całkowicie pogrążony we Mnie, z pewnością przyjdziesz do Mnie.

PROSZĘ O WYBACZENIE IŻ PISALEM DUZYMI ILTERAMI CHCIALEM ODDZIELIC SEGMENTY WYPOWIEDZI KRYSZNY
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się w zakątku mego serca.

Awatar użytkownika
Divya
Posty: 258
Rejestracja: 19 sty 2007, 01:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Divya » 25 kwie 2007, 13:50

Myślę, ze ponizsze slowa moga zadowolić słuchaczy (czytaczy :) ) tej dyskusji.

Śrila Kryszna Kszetra Prabhu (tłumaczy Mataji Roma):
Dzisiaj mamy bardzo pomyślną ceremonię inicjacji, chociaż niektórzy mówią, że jest to niepomyślny dzień. Ale my zdecydowaliśmy, że jest to pomyślny dzień (śmiech). Słońce świeci (śmiech). Słońce jest okiem Pana Kryszny, reprezentuje Krysznę. Jest powiedziane, że Kryszna jest jak słońce, a Maya jest niczym ciemność. Dla osoby, która pozostaje w świetle, czy też w słońcu Kryszny, dla niej nie ma adhikar – nie ma tej ciemności maii. Również Hari Bhakti Vilasa w swojej dyskusji na temat pomyślnych i niepomyślnych znaków daje kilka szczegółów i niektóre z nich są sprzeczne. Pod koniec jest powiedziane: „Tak czy inaczej, kiedy przychodzi sposobność, aby przyjąć inicjację od guru, należy ją przyjąć”. Kiedy guru mówi że jest czas, to znaczy, że jest ten czas. Poza tym Hari Bhakti Vilas daje wskazówki dotyczące Mantra Diksza, a nie Harinama Diksza. Harinama jest centrum tego, co nasi Acaryowie nazywają bhagawata marga. Mantra Diksza jest centralnym punktem pańcaratramargi.

W naszym ruchu świadomości Kryszny zajmujemy się obydwoma margami, idziemy równocześnie dwoma torami. Ale tą główną, dominującą ścieżką jest ścieżka bhagavata. I rozważywszy te wszystkie punkty uważam, że mamy pomyślą sytuację. Intonowaliśmy właśnie mantrę z Garuda purany w celu oczyszczenia. Ta mantra mówi: czy ktoś jest czysty, czy nieczysty, czy przeszedł przez wszelkiego rodzaju doświadczenia, jeśli pamięta Najwyższego Lotosookiego Pana (jahsmaret pundarikakszam sa bahjaabhjantarah śucihi) ta osoba jest czysta na zewnątrz, ze zewnątrz, do góry nogami (śmiech Maharaja i bhaktów) – z każdej strony… pod spodem, od góry, z lewej strony, z prawej strony. Z wszystkich stron, ale również z wewnątrz ta osoba jest czysta. Ten werset wskazuje nasz cel w życiu duchowym – naszym interesem jest pamiętać Krysznę.

Mamy taką skłonność zapominać o różnych rzeczach. I również, kiedy w Bhagavat-gicie Pan Kryszna mówi Araunie, że Ja rozmawiałem z bogiem Słońca, to Arjuna się zastanawiał, jak to jest możliwe?! I wtedy Kryszna wyjaśnił: „cóż w przeciwności do ciebie, który zapomina, Ja pamiętam wszystko. Więc pamiętam tą rozmowę z bogiem Słońca, tak naprawdę to ty też tam byłeś, ale zapomniałeś”. Więc ta skłonność do zapominania jest naszą cechą charakterystyczną jako uwarunkowanych dusz. I współczesne życie, szczególnie media, reklamy one pogarszają sprawę. I to tak nas wzmacnia w naszym zapomnieniu.

Tak naprawdę jest to zorganizowane po to, aby nakierować pamięć. Chcemy naszą siłę pamięci skierować z powrotem w kierunku, w którym powinna iść. Więc ta nasza zdolność pamiętania jest bardzo potężna, ale została źle wykorzystana. Niektórzy ludzie twierdzą, że mają wspomnienia jeszcze z poprzedniego życia. Większość z nas prawie nie pamięta, co robiła w poprzednim tygodniu. Co jedliście na obiad tydzień temu? Oczywiście łatwo jest na to odpowiedzieć jeśli codziennie jecie to samo (śmiech), ale trudno jest to zapamiętać jeśli codziennie jest inne menu.

Więc jak rozbudzić i utrzymać tą pamięć jest to takie wyzwanie przed nami. Ta pamięć dotyczy duchowej tożsamości i również o Najwyższego Pana. Jest podany przykład, że kiedy wschodzi słońce, to możesz również zobaczyć siebie. Nie potrzebujesz jakiegoś osobnego źródła oświetlenia – jednego dla siebie, a drugiego dla słońca. Jest to taki pełny proces w jednej czynności, czy w jednym działaniu, kiedy to słońce wschodzi. Więc interesuje nas proces przebudzenia i rozbudzenia tej pamięci, chcemy aby on trwał.

Ta ceremonia inicjacji ma na celu umocnienie naszej determinacji w tym działaniu. Jednym ze sposobów patrzenia na inicjację jest patrzenie jak na proces wachlowania płomienia. Może lepiej było by powiedzieć, że ten proces to jest najpierw rozpalenie ognia, a następnie wachlowanie go. Tak jak tutaj właśnie będziemy mieli instalację ognia Pana Wisznu. Ponieważ jest gotowy suchy opał, ghee, dlatego ogień będzie się bardzo dobrze palił. Jest również powietrze, bez którego ogień nie paliłby się.

Nigdy nie zapomnę jednego takiego zdarzenia, kiedy byłem kapłanem i prowadziłem ceremonię inicjacji, było dużo, dużo wielbicieli, wielka inicjacja, intonowanie mantr i kiedy rozpalałem ogień w środku wykonywanych czynności ogień zgasł. To była moja wina. Ponieważ myślałem, że kiedy rozpoczniemy intonowanie mantr, to nie ma kwestii przestania. Bardzo dużo ziaren wrzucanych do ognia przyćmiły ogień. Zastanawiałem się: „co zrobić, co zrobić… musimy kontynuować” (śmiech Maharaja)…. i zgasł! Pomyślałem, to jest tak niepomyślne. Ale przypomniałem sobie, że nam powiedziano, że jest to wiek Kali. I że na początku wieku mędrcy z lasu Naimiszaranii również mieli problem z rozpaleniem ogniska. Ta historia jest opowiedziana w Śrimad Bhagavatam. Było pełno dymu. Oni byli cali w tym dymie i w popiołach.

Więc ta ceremonia rozpalenia ognia, następnie karmienia go i sam proces palenia można porównać do życia duchowego. Kiedy ogień dobrze się pali, to daje ciepło i światło. I ogień ten jest taki przyciągający. Chcemy się do niego zbliżyć, ogrzać swoje ręce…. podobnie ten ogień życia duchowego, kiedy dobrze się pali to jest taki atrakcyjny i osiągamy coś w ten sposób. W życiu duchowym chodzi o to aby dostarczyć sprzyjające warunki, by ogień życia duchowego dobrze się palił, aby zapewnić dobry opał, powietrze, tak aby to się dobrze paliło.

Więc mamy to Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny, w którym razem rozpalamy ogień sadhany. Śrila Prabhupad, jak sam powiedział, stworzył to Towarzystwo, aby dać nam sposobność słuchania o Krysznie jak również słuchania Kryszny i intonowania „Kryszna”, by intonować o Krysznie. Więc w inicjacji skupiamy się na intonowaniu mantry Hare Kryszna, której esencją jest intonowanie i słuchanie. Tak naprawdę to jest wołanie do Kryszny. Chodzi również o słuchanie imienia Osoby, której imię nie jest różne od tej Osoby. Nie ma różnicy pomiędzy Imieniem i Właścicielem tego Imienia. Tak naprawdę jest to niepojęte. Kiedy mówimy Kryszna, to On jest w tym imieniu. Tak dużo intonujemy Imiona Kryszny, że bardzo łatwo jest zapomnieć o tej rzeczy. I to jest wyzwanie dla naszej pamięci ponieważ uwarunkowana dusz ma skłonność zapominać.

Tak naprawdę mamy potężną moc pamięci (Maharaj próbuje powiedzieć to po Polsku). Więc próbujemy wydobyć tą siłę pamięci. Po angielsku to słowo znaczy „spuścić psa ze smyczy”. Pies dusi się na swojej smyczy ponieważ chce biegać. Widzimy osoby spacerujące po ulicy z psami, pies zawsze się dusi i tak naprawdę nie wiemy kto kogo wyprowadza (śmiech). Jeśli ten, tak zwany, właściciel tego psa uwolni go ze smyczy wtedy ten pies whuuuuuuum natychmiast zacznie uciekać (śmiech)… „w końcu wolność”!!!

Więc tak naprawdę mamy tą moc pamiętania o Krysznie, ale została ona związana przez maję. Zamiast być jak ten pies którego spuści się ze smyczy, my jesteśmy jak ten ptak, który przyzwyczaił się do życia w klatce i kiedy my otwieramy tą klatkę on nie wylatuje. Z jednej strony mamy tą moc pamięci, a z drugiej to przyzwyczajenie. Mamy nawyk zapominania o Krysznie i również nawyk wykonywania czynności, które nie sprzyjają świadomości Kryszny.
Niech Pan Śri Ćajtanja, księżyc Nawadwipy, król tancerzy, pojawi się w zakątku mego serca.

Awatar użytkownika
Rasasthali
Posty: 641
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
Lokalizacja: USA

Post autor: Rasasthali » 25 kwie 2007, 14:07

Wielkie dzieki Prabhu za zamieszczenie tego wykladu! Szkoda ze mnie tam nie bylo... :(
http://actinidia.wordpress.com/

Awatar użytkownika
Kula-pavana
Posty: 238
Rejestracja: 27 lis 2006, 17:46

Post autor: Kula-pavana » 25 kwie 2007, 14:31

Divya pisze: Śrila Kryszna Kszetra Prabhu (tłumaczy Mataji Roma):..."Bardzo dużo ziaren wrzucanych do ognia przyćmiły ogień. Zastanawiałem się: „co zrobić, co zrobić… musimy kontynuować” (śmiech Maharaja)…. i zgasł! Pomyślałem, to jest tak niepomyślne. Ale przypomniałem sobie, że nam powiedziano, że jest to wiek Kali. I że na początku wieku mędrcy z lasu Naimiszaranii również mieli problem z rozpaleniem ogniska. Ta historia jest opowiedziana w Śrimad Bhagavatam. Było pełno dymu. Oni byli cali w tym dymie i w popiołach"...
wiekszosc naszych Iskconowych ofiar ogniowych jest prowadzona wewnatrz pomieszczen, co utrudnia uzywanie wlasciwej wielkosci ognia ofiarnego. ogien w agnihotrach powinien byc duzy, podsycany czystym drzewem (uschnietymi galeziami drzew, ktore nigdy nie dotknely ziemi).

problemy medrcow z Naimiszaranii polegaly na tym, ze uzywali oni do rozpalenia ognia tylko i wylacznie mantr, ktore to po rozpoczeciu wieku Kali stracily na swojej mocy. Stad tez ich ogien nie chcal sie zapalic, a mantry wzniecaly tylko dym i popiol. nie mozna skladac ofiary z ghee w dym lub popiol.

Zablokowany