Relacja istnieje zawsze. Kwestia w tym, jakiej jakości jest to związek.ParamatmaDas pisze:Ja to własnie tak rozmiem. Jesli jestes sługą Boga niezaleznie od tradycji, kultry czy jezyka mozesz trafić do jego siedziby. Kryszna (czytaj Bog) nie jest ograniczny do zadnej grupy, zadnego czasu, czy miejsca geograficznego, jesli zechce nawiazać kontakt z kims na bezdludnej wyspie kto nie zna Waisznawów, czy Katolików to ta relacja powstanie.
Masz rację mówiąc, że Kryszna nie jest niczym ograniczony. Jednocześnie, Kryszna nie narzuca się i szanuje czyjąś koncepcję swojej Osoby, odwzajemniając się odpowiednio do specyficznej koncepcji Boga, posiadanej przez żywą istotę. Z tego powodu, kwestia tego, dlaczego uważasz, że osoba która z całego serca akceptuje poddharmiczne nauki i moralistyczne wartości tri-vargowej upadharmy, i która nie posiada wiedzy o sambandzie i czystej bhakti, a przy tym nie ma pragnienia rozwinięcia absolutnej koncepcji Boga, wyższej od Boga-Stworzyciela, którego istnienie, w jej mniemaniu, służy głównie, jeżeli nie jedynie, spełnianiu jej materialnych pragnień, miałaby stać się w przyszłym życiu gopi we Wrindawanie, pozostaje dla mnie tajemnicą.
Żeby uniknąć niepotrzebnych nieporozumień, chciałbym przypomnieć, że mówimy tylko o jednym życiu ludzkim, i przeznaczeniu duszy, po śmierci tego ciała. W innym przypadku, z perspektywy wieczności doświadczeń jivy i ciągłej reinkarnacji, to nawet wyznawca latających różowych hipopotamów ma szansę na udanie się do Boga, poprzez nabycie duchowej wiedzy i służenie czystym wielbicielom Pana, oraz zastosowanie w swoim życiu ich duchowych instrukcji, co gwarantuje zmianę świadomości i pragnień, z materialnych na duchowe.