1) Kolejny raz chcialam uscislic:
Fakt, ze nie jestem ‘przeciwnikiem’ ewolucji jak wiekszosc bhaktow, nie oznacza ze jest to jedyna teoria, jaka mnie przekonuje. Jestem poszukiwaczem i staram sie byc obiektywna i spokojnie zdobywac wiedze na te tematy - mam nadzieje, ze wiekszosc osob wypowiadajacych sie tutaj na tematy ewolucji ma podobne nastawienie.
2) Ok. Wyrzucmy slowo ‘laik’ jak sie nie podoba. Zastapmy go czyms innym, jak np ‘niedoinformowany w temacie’. Ktos kto studiuje bardzo dokladnie jakis temat, ma edukacje potwierdzajaca te znajomosc nie moze byc porownanay do osoby ktora po prostu przeczytala pare ksiazek na ten temat, bez doglebnych studiow calej dziedziny i dziedzin jej towarzyczacych. Ja np jestem laikiem w dziedzinie teologii czy waisznawizmu. Przeczytalam na ten temat wiele, ale nie posiadam edukacji w tej dziedzinie, czy to tradycyjnej przekazywanej systematycznie przez guru, czy tez zachodniej. Stad czasem moga wynikac pewne nieporozumienia, moje niedokladne zrozumienie tematu calosciowo czy tez w detalach. Osoba ktora nie studiowala biologii, czy jak w tym przypadku ewolucji jako dyscypliny, tez moze zapomniec o jakichs waznych detalach a nawet miec krzywy obraz calosciowy. Nie ma w tym nic zlego, choc warto by bylo to korygowane. I do tego odnioslam sie w swoim komentarzu. Mam nadzieje ze wyjasnilam niescisly termin.
Sprawa jest prosta: teoria ewolucji Darwina mowi o zmianie gatunkow, zrodlem zycia zajmuja sie inne dziedziny. Jesli chcesz krytykowac ewolucje Darwina, krytykuj ewolucje, natomiast jesli chcesz krytykowac zrodlo zycia, odniesc sie do tego. Sa uczeni, ktorzy przyjmuja ewolucje ale nie pochodzenie zycia z materii. Skoro Prabhupada krytykowal problem ewolucji, ciagle wyzywajac naukowcow do tworzenia zycia w laboratorium, oznacza to tylko ze prawdopodobnie niedokladnie rozumial to pojecie. I nie szkodzi, bo nie byla to jego dziedzina wiedzy. Rozumiem ze te dwa zagadnienia moga byc ze soba powiazane, jednak warto ro zgraniczac je w dyskusji. To tak jakby ktos na stwierdzenie kogos, ze ludzie sie starzeja, choruja i lysieja z powodu interkacji z materia, zaczal atakowac te osobe, zeby wytlumaczyl w takim razie jakie jest zrodlo narodzin dziecka. Niby ta chodzi o podobna rzecz, ale procesy sa rozne.
3) Jesli chodzi o wersety. Chodzi mi glownie o to , ze nie widze wersetow w Bhagavatam badz innych pismach ktore akcpetujemy, ktore wymuszaja calkowite odrzucenie ewolucji, moge porozmawiac z mezem (ktory jest ekspertem w tej dziedzinie, w porownaniu ze mna – laikiem ) na ten temat. Kanto trzecie rozdzial dziesiaty opisuje stworzenie Brahmy. Przeczytaj sobie wersety poczawczy od 14 i powiedz mi ktore slowa, wyrazenia sprawiaja ze bez mrugniecia okiem odrzucilbys ewolucje jako mozliwosc. Jest tu wprawdzie uzyte slowo ‘sargah’, ale nawet to slowo moze byc rozumiane roznorodnie. Mam tu otwarty slownik sanskrytu, i widze znaczenia tego slowa takie jak, emanacja, unfolding itd, poczatek i smierc czegos, istota zywa a z tego co sie orientuje slowo ‘kreacja, stworzenie’ nie jest wlasciwym tlumaczeniem.
Bardzo ciekawy jest wlasnie werset 14: „There are nine different kinds of creations besides the one which naturally occurs due to the interactions of the modes. There are three kinds of annihilations due to eternal time, the material elements and the quality of one's work.”
Pojawia sie pytanie: Czy ‘annihilation’ (zaglada) moze tu oznaczac takze smierc, czy wyginiecie gatunkow?
Prabhupad komentuje:
“The scheduled creations and annihilations take place in terms of the supreme will. There are other creations due to interactions of material elements which take place by the intelligence of Brahma.”
Czyli nowe stworzenia, jak mowi Prabhupada, moga pochodzic z interakcji roznych materialnych czastek. Dlaczego nie pasowal by tutaj ‘intelligent design’, albo jakiegos rodzaju program (np DNA?) kontrolowany lub zaprogramowany przez Brahme, ktory moze prowadzic do nowych stworzen? Poniewaz brak szczegolow, sprawa jest otwarta do spekulacji
Kolejne wersety mowia o podstawowych elementach, ktore zostaly stworzone. Kolejno mamy mahat tattve, ‘falszywe ego’ (ktos ma lepsze tlumaczenie tego terminu?), aktywnosci, zmysly, wiedze, kriya, bostwa kontrolujace i ignorancja/niewiedza. Po tym nastepuja narodziny zywich istot (skonczywszy na polbogach), jednak wcale nie jest opisane jak Brahma robil, w jaki sposob te zywe istoty powstawaly.
Poza Bhagavatam, moglabym sie odniesc do Rig Vedy, jednak ze wzgledu na to jak bardzo trudno interpretowac te ksiazke, lepiej moze ja zostawic. W kazdym razie czytalam komentarz i tlumaczenie Rig Vedy, gdzie wersety z tej ksiazki opisywaly ewolucje i bezposrednio sie do niej odnosily. Ale to tylko jedna z kilku intepretacji.
‘Stworzenie gatunkow’ brzmi dobrze, ale nie do konca odpowiada to na wszystkie pytania. Jesli wszystkie gatunki wspolistnialy od poczatku (jak mowi cytat z Prabhupada uzyty przez Ciebie, sa tez teorie ze wedlug sastra nie ma czegos takiego jak wyginiencie gatunkow), to jak wytlumaczyc pojawianie sie nowych form (np tworzonych przez ucoznych), skad sie wzial np. Jamnik? Odpowiadasz na to, ze dzialanie inteligencji moze sprawiac ze takie formy powstana. Dzialanie inteligencji moze miec jednak rozne formy: zmiany srodowiska, klimatu, hormonow (jak juz powiedzialam tworzenie nowych odmian, gatunkow roslin moze byc powodowane zmianami hormonalnymi srodowiska itd) sterowane np. przez naukowca powoduja, ze pewnego rodzaju formy (powstale przez mutacje) sa lepiej przystosowane do srodowiska i przetrwaja w danym mikroklimacie (dobor naturalny). Gdy u siebie (np robilam to dzisiaj) tworze nowa bakterie – mutanta, stosuje antybiotyki selekcyjne, ktore zostawia w mikrosrodowisku jedynie wybrany zmutowany szczep. Brahma moglby dzialac w podobny sposob. Co temu zaprzecza?
Sadze, ze ktokolwiek studiowal ewolucje a nie jest zmuszony do akceptowania religijnych dogmatow, ten - chocby nawet sie nie zgadza z teoria - widzi ze sama teoria ma sens w opisywaniu swiata, szczegolnie ze organizmy wydaja sie byc bardzo plastyczne w sensie zmian genetycznych i ostatecznie fenotypowych, istnieja tez dowody kopalne. Stad jakies dowody sa, nie przesadzajmy...
Ostatecznie jednak powstanie swiata jest programem Kryszny, a bezposrednie wykonanie programu - rola Bramy. Jak to sie odbywa, mam nadzieje, ze uda mi sie kiedys dowiedziec, najlepiej jeszcze w tym zyciu!
Dzieki Albert za ciekawa dyskusje, jak bede miala wiecej czasu, to napisze wiecej.