Przemyslenia na temat Harinama Sankirtana

Rozmowy o Krysznie i jego avatarach. "Świadomość Kryszny nie ma nic wspólnego z religią hinduską czy jakimkolwiek systemem religii. Żaden prawdziwy chrześcijanin nie będzie zainteresowany zmianą swojej wiary na hinduizm. Podobnie, żaden prawdziwy hinduista nie będzie chętny, by przyjąć wiarę chrześcijańską. Takie zmiany są dla ludzi, którzy nie mają żadnego określonego statusu społecznego. Jednak każdy będzie zainteresowany poznaniem filozofii i nauki o Bogu oraz poważnym jej potraktowaniem. Trzeba jasno zrozumieć, że ten ruch świadomości Kryszny nie szerzy po prostu tak zwanej religii hinduskiej. Dajemy kulturę duchową, która może rozwiązać wszelkie problemy życia i dlatego jest ona przyjmowana na całym świecie. - A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada - Prawda i Piękno -Rozdział 12 - Świadomość Kryszny – hinduska religia czy kultura duchowa
Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Przemyslenia.

Post autor: trigi » 05 cze 2012, 06:21

padmak pisze: To bardzo ciekawe i wzniosłe pytanie. Jeżeli Mistrz Duchowy odsłania komuś jego wieczny związek, to ta osoba zazwyczaj jest już na wystarczającym duchowym zaawansowaniu, by właściwie zrozumieć taki związek. To są bardzo intymne informacje. Nie powinno się niepokoić innych takimi informacjami.
Jest to cały sens tej odpowiedzi. Z jednej strony warunkiem odsłonięcia prawdziwego zwiazku z Kryszną jest posiadanie kwalifikacji, a z drugiej ci co takie kwalifikacje posiadają nie ogłaszają światu tego, chwaląc sie na forum. Jesli ktoś powie "miałem w tym i w tym roku darszan z Kryszną", może byc to prawdą, ale tez jest podejrzanym upublicznianie takiego faktu. Są to po prostu intymne fakty z życia duchowego wielbiciela, którymi obnosić się nie wypada.

Awatar użytkownika
Mathura
Posty: 994
Rejestracja: 15 cze 2007, 12:02
Lokalizacja: Sławno

Re: Przemyslenia.

Post autor: Mathura » 05 cze 2012, 09:21

padmak pisze:Nie powinno się do tego tematu podchodzić w "wyzywający" sposób,
Mam nadzieję, że nie odebrałeś mojego pytania jako wyzywające.
Zapytałem w kontekście tego co wkleił Trigi z Amrita Wani.
Intonujecie już sporo lat, więc zaciekawiło mnie jakie są Wasze w związku z tym realizacje.
Nie chodzi mi o wnikanie w szczegóły ale o prostą odpowiedź: Tak lub Nie.
Ale, jeśli uważacie, że pytanie jest zbyt osobiste, to uznajcie, że go nie było.
Admin może je usunąć jeśli chce.

Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: Przemyslenia.

Post autor: padmak » 05 cze 2012, 09:53

Mathura pisze:
padmak pisze:Nie powinno się do tego tematu podchodzić w "wyzywający" sposób,
Mam nadzieję, że nie odebrałeś mojego pytania jako wyzywające.
Zapytałem w kontekście tego co wkleił Trigi z Amrita Wani.
Intonujecie już sporo lat, więc zaciekawiło mnie jakie są Wasze w związku z tym realizacje.
Nie chodzi mi o wnikanie w szczegóły ale o prostą odpowiedź: Tak lub Nie.
Ale, jeśli uważacie, że pytanie jest zbyt osobiste, to uznajcie, że go nie było.
Admin może je usunąć jeśli chce.
Mathuro, jeżeli byśmy usuwali takie osobiste pytania, jak Twoje, to równie dobrze moglibyśmy usunąć połowę pytań Arjuny z Bhagavatgity :)
Nieraz trzeba zadać "trudne" pytanie, by dla korzyści innych otrzymać dobrą odpowiedź.
Na Twoje pytanie: "....Nie chodzi mi o wnikanie w szczegóły ale o prostą odpowiedź: Tak lub Nie..." powyżej Twojego postu Trigi dobrze skonkludował i dał odpowiedź. Podejrzewam, że Purnapraja Prabhu dałby ciekawe cytaty w tym temacie i cenne konkluzje.

Proste pytanie Tak lub Nie często posiada rożne odpowiedzi w zależności od poziomu na którym znajduje się pytający i odpowiadający. Najpierw należy poznać pytającego. Potem należy znać poziom reprezentowany przez odpowiadającego. Wtedy odpowiedź Tak lub Nie będzie adekwatna do sytuacji.
Na początku Bhagavatgity Arjuna dowodził "wielce uczenie" że nie należy walczyć i zabijać członków rodziny, nauczycieli, którzy stanęli po przeciwnej stronie. Jeżeli w takim momencie zapytałbyś Arjunę, czy należy walczyć, odpowiedział by on prostą odpowiedzią: Nie.
Jednak Krsna wzniósł świadomość Arjuny na wyższy poziom zrozumienia:

BG 02.11 Błogosławiony Pan rzekł: Mówiąc wielce uczenie opłakujesz to, co nie jest warte rozpaczy. Mędrzec bowiem nie rozpacza ani nad żywym, ani nad umarłym.

Po tych słowach, Arjuna pewnie odpowiedział by prostą odpowiedzią: Tak - muszę walczyć. Jednak umysł Arjuny znów został zaniepokojony i pojawiły się wątpliwości:

BG 03.01 Arjuna rzekł: O Janardano, o Keśavo, dlaczego usilnie nakłaniasz mnie do tej ohydnej wojny, skoro uważasz, że inteligencja lepsza jest niż czyn przynoszący owoce?
BG 03.02 Moja inteligencja zwiedziona została przez Twoje dwuznaczne nauki. Proszę zatem, powiedz mi wyraźnie, co jest dla mnie najlepsze.

Teraz danie prostej odpowiedzi przez Arjunę w temacie "walczyć, czy też nie walczyć" było by niezmiernie trudne. W takiej chwili nie otrzymalibyśmy prostej odpowiedzi Tak lub Nie.
Arjuna miał tę łaskę, że w ciągu niecałej godziny został wzniesiony do bardzo wysokiego poziomu zaawansowania duchowego. I każdy, kto studiuję tę rozmowę, też ma możliwość takiego postępu.
Po to mamy swoje Towarzystwo, by zadawać PYTANIA i znajdować na nie ODPOWIEDZI.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Przemyslenia.

Post autor: trigi » 05 cze 2012, 10:12

Mathura pisze: Nie chodzi mi o wnikanie w szczegóły ale o prostą odpowiedź: Tak lub Nie..
Nie. NIe nastąpiło nic takiego jak :"proszę bardzo to jest Kryszna, to jest twoja oryginalna pozycja - jesteś szczęsliwy?".
Tylko:
"To jest Kryszna, ty jesteś Jego sługą jako żywa istota, jesteś szczęsliwy?"
Jesli nie tzn. ze mam inne koncepcje szczęścia.
To z kolei oznacza ze popełniam obraze wobec świetego imienia, dlatego nie jestem szczesliwy jako sługa Kryszny.
(3) Nie wykonywanie poleceń mistrza duchowego.
(mam swoje koncepje, moze nie tak wzniosłe ale praktyczne)
(4) Znieważanie literatury wedyjskiej czy też literatury zgodnej z wersją wedyjską.
(nie zawsze jest tak jak być powinno - troche to wyidealizowane)
(5) Uważanie chwał intonowania Hare Krsna za wymysł lub za wyobrażenie.
(bo nie działa tak jak bym sobie tego zyczył)
(6) Interpretowanie świętego imienia.
(pole do popisu)
(7) Popełnianie grzesznych czynności na mocy świętego imienia.
(jak sie guru nie słucha to słucha sie umysłu)
(8) Uważanie intonowania Hare Krsna za jedną z korzystnych rytualistycznych czynności polecanych w Vedach pośród czynności karmicznych (karma-kanda).
(jak nie miłość do Kryszny to troche plusików sie nachapie,dobre nastepne narodziny albo co)
(10) Nieposiadanie pełnej wiary w intonowanie świętego imienia Pana i utrzymywanie materialnych przywiązań nawet po zrozumieniu tak wielu wskazówek na ten temat.
(troche musi potrwać choc mądrej głowie dość po słowie - ciężko to idzie)
(1) znieważanie bhaktów, którzy dedykowali swoje życie propagowaniu świętego imienia Pana.
(jak nie ma smaku, to dajmy sobie spokój z tymi fanatykami)
(2) Uważanie imion półbogów, takich jak Pan Brahma czy Pan Śiva, za równe lub niezależne od imienia Pana Visnu. (Czasem ateistyczne grupy ludzi uważają, że każdy półbóg jest równie dobry jak Najwyższa Osoba Boga. Dlatego ktoś, kto myśli, że intonowanie "Kali, Kali!", albo "Durga, Durga ", i intonowanie Hare Krsna jest jednym i tym samym, to popełnia on największą obrazę.)
(fajne te Hare Kryszna, ale Siva przynajmniej szybko kaske daje, moze jednak bede czcił Pana Mahadeve Sive, tez jest wielbicielem i inkarnacją Kryszny)
To tak z mojego umysłu Mathura Prabhu jak juz tak bardzo ciekawyś jest czemu nie mam ukazanego oryginalnego swojego (niepowtarzalnego) związku z Panem.
Ostatnio zmieniony 05 cze 2012, 10:38 przez trigi, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
Mathura
Posty: 994
Rejestracja: 15 cze 2007, 12:02
Lokalizacja: Sławno

Re: Przemyslenia.

Post autor: Mathura » 05 cze 2012, 10:34

Dziękuję za odpowiedzi.
Nie będę tego tematu rozwijał, bo to nie miejsce na to. Każdy z nas idzie tą ścieżką i ona ma doprowadzić nas w końcu do poznania osobistego, wiecznego związku z Kryszną. To jest jej cel. I tak samo, gdy chcemy na przykład wybudować dom, to najpierw w sercu pojawia się pragnienie posiadania domu, potem gdy to pragnienie jest utrzymywane i pogłębiane, doprowadzi ono to tego, że ten dom pojawi się pewnego dnia w naszym życiu jako rzeczywistość, podobnie pragnienie poznania swego związku z Kryszną, musi pojawić się w sercu i być utrzymywane. Bez tego pragnienia nic się nie wydarzy.

Awatar użytkownika
Kedarnath dasa
Posty: 152
Rejestracja: 05 lip 2008, 00:11

Re: Przemyslenia.

Post autor: Kedarnath dasa » 05 cze 2012, 10:45

Mathura pisze: Intonujecie już sporo lat, więc zaciekawiło mnie jakie są Wasze w związku z tym realizacje.



Obrazek
http://24hourkirtan.com

Awatar użytkownika
Martanda Dasa
Posty: 965
Rejestracja: 15 sty 2008, 11:53
Lokalizacja: Śri Vrindavan Dhama

Re: Przemyslenia.

Post autor: Martanda Dasa » 05 cze 2012, 11:28

Śrila Prabhupada, Śrimad Bhagavatam 4.24.10, całe objaśnienie.

Jak oznajmiono w poprzednim wersecie (kriya-kandesu nisnatah), Maharaja Barhisat zaabsorbował się ofiarnymi czynami dla rezultatów. Oznacza to, że gdy tylko skończył jakąś yajnę w jednym miejscu, w bezpośrednim sąsiedztwie rozpoczynał następną. W obecnej chwili istnieje potrzeba podobnego spełniania sankirtana-yajni na całym świecie. Ruch świadomości Krsny zapoczątkował wykonywanie sankirtana-yajni w różnych miejscach i mamy doświadczenie, że gdziekolwiek spełnia się tę yajnę, tam zbierają się i uczestniczą w niej tysiące ludzi. Na cały świat należy rozszerzyć tę nieuchwytną pomyślność, która się z tym wiąże. Członkowie ruchu świadomości Krsny powinni pełnić sankirtana-yajnę jedną po drugiej, tak by ludzie całego świata dla zabawy lub poważnie intonowali Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare/ Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare, i w ten sposób osiągnęli korzyść, jaką jest oczyszczenie serca. Święte imię Pana (harer nama) jest tak potężne, że bez względu na to, czy intonowane w żartach, czy poważnie, to efekt wibrowania tego transcendentalnego dźwięku będzie taki sam. Obecnie nie jest możliwe wielokrotne wykonywanie yajni, tak jak to robił Maharaja Barhisat, ale pełnienie nic nie kosztującej sankirtana-yajni leży w naszych możliwościach. Można usiąść gdziekolwiek i intonować Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare/ Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare. Jeśli glob ziemski zostanie zalany intonowaniem mantry Hare Krsna, wówczas ludzie na świecie będą bardzo, bardzo szczęśliwi.

Obrazek
Zawsze myśl o Śri Vrindavan Dhama i nigdy o Niej nie zapomnij. Nasze wieczne, doskonałe, transcendentalne i słodkie jak nektar przeznaczenie.

http://www.24hourkirtanmayapur.com/
http://mayapur.tv/
http://vrindavan.tv/

ParamatmaDas
Posty: 619
Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06

Re: Przemyslenia.

Post autor: ParamatmaDas » 05 cze 2012, 15:51

trigi pisze:Chyba stop...? Bo slow jest bez sensu równie dobrze moze być snow..
Ciekawe kto i gdzie i w jakim kontekscie, bo "używajcie nawet stop" to wygląda na żart w wykładzie.
Używajcie nawet stop tylko używajcie i nauczajcie tak to rozumiem, ale możesz mi to lepiej wyjaśnić.
"NAuczajacie non stop, 24 godziny na dobe a czasem w razie potrzeby uzywajcie nawet slow (mowy)"

Chodzilo w tym o to ze prawdziwe nauczanie to aczar, zachwanie, natomiast czasmi nalezy tez uzwac mowy, i powiedziec cos. ale nie powinno byc gadanie jedyna forma nauczania. Prabhupada pociagnol tysiace hipsow bo tak zyl. A to mi sie skojarzylo z tym co Ty prztoczyles "nauczanie bez praktykowania jest elemntem karmy".

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Przemyslenia.

Post autor: trigi » 06 cze 2012, 09:47

ParamatmaDas pisze: "NAuczajacie non stop, 24 godziny na dobe a czasem w razie potrzeby uzywajcie nawet slow (mowy)".
Jeżeli slow znaczy mowa to teraz rozumiem.

Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: Przemyslenia.

Post autor: padmak » 06 cze 2012, 12:07

trigi pisze:Chyba stop...? Bo slow jest bez sensu równie dobrze moze być snow..
Ciekawe kto i gdzie i w jakim kontekscie, bo "używajcie nawet stop" to wygląda na żart w wykładzie.
Używajcie nawet stop tylko używajcie i nauczajcie tak to rozumiem, ale możesz mi to lepiej wyjaśnić.
ParamatmaDas - mam gorącą i nie stygnącą prośbę o czytelne pisanie.

Napisałeś ciekawe stwierdzenie, jednak na tyle nie czytelne, że BEZ SENSU próbowaliśmy roztrząsacz co "Autor miał na myśli". Jak widzisz w zacytowanym powyżej fragmencie Trigi stracił swój cenny czas na dojście do tego, co chciałeś właściwie nam przekazać.

Ja myślałem że dosłownie napisałeś z angielskiego slow czyli na polski wolno w znaczeniu powoli, nie spiesząc się, itd.

A teraz dopiero dowiaduję się że tajemnicze slow to słów. Czy chciałbyś abym do Ciebie też tak nieczytelnie pisał. Pewnie uznałbyś mnie za dwuznacznego i straciłbyś ochotę na dalszą dyskusję.

ODPOWIEDZ