Homoseksualizm

"Zasady religii, mianowicie asceza, czystość, miłosierdzie i szczerość, mogą być przestrzegane przez zwolenników każdej wiary. Nie ma potrzeby przechodzić z Hinduizmu na Mahometanizm, czy z Mahometanizmu na Chrześcijaństwo, czy na jakąś inną wiarę, i tym sposobem stać się odstępcą i nie przestrzegać zasad religii. Religia Bhagavatam usilnie namawia do przestrzegania zasad religii. Zasady religii nie są jakimiś dogmatami czy przepisami jakiejś określonej religii. Takie regulujące zasady mogą być rożne odpowiednio do czasu i miejsca. Należy dbać o to, aby osiągnięte zostały cele religii. Obstawanie przy dogmatach i formułach bez osiągnięcia rzeczywistych zasad nie jest dobre. Świeckie państwo może nie być stronnicze wobec jakiegoś szczególnego typu wiary, ale państwo to nie może być obojętne wobec zasad religii. - A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada - 01.17.32 Zn.
asia
Posty: 19
Rejestracja: 03 lip 2007, 17:19
Lokalizacja: bruksela

dziekuje

Post autor: asia » 07 lip 2007, 18:06

Dziekuje za zrodla.
Przeczytam ale tymczasem ide zamieszac zupe , bo sie spali. Dzis jest ryzowa na rosole z warzyw :D .

balarama11
Posty: 337
Rejestracja: 23 lis 2006, 21:23

Post autor: balarama11 » 07 lip 2007, 22:33

wielbienie Najwyższego jak mówi Bhagavatam jest korzystne dla wszystkich
za Bhagavatam -
O królu, ciągłe powtarzanie świętego imienia Pana za przykładem wielkich autorytetów jest wolną od wątpliwości i strachu drogą do sukcesu dla wszystkich – zarówno dla tych, którzy wolni są od jakichkolwiek pragnień materialnych, jak i dla pragnących wszelkich materialnych przyjemności, a także tych, którzy dzięki transcendentalnej wiedzy zadowoleni są sami w sobie.
----\
Powinniśmy pełnić służbę oddania wielbić Pana odpowiedno do naszych możliwości , natury i skłonności - na tyle na ile nas stać - stopniowo rozwijając sie , a zasady - nie są celem same w sobie ale mają nam uregulowania życa i pomóc w oczyszczeniu serca [porzucenie ducha eksploatacji ] i rozwinięciu czystego oddania i miłości do Kryszny -

No ale przede wszystkim-tą podstawową zasadą jest -przyjęcie schronienien Świętych Imion, niezależnie od naszego położenia - gdyz dzięki Nim zwracamy się do Boga , który jest naszym Ojcem , Przyjacielem i który daje nam prawdziwe schronienie i szczęście z drugeij strony On widzi i docenia nasze wysiłki , rozumie słabości i pomaga nam .
To właśnie poprzez intonowanie stopniowo oczyszczamy nasze serca i wracamy do naszego wiecznego Domu Bhakti , do Boga . W sumie te święte Imona to taka pomoc , wyciagnięta dłoń i łaska od Kryszny - dana nam , mozemy skorzystać lub nie ....nasz wybór
HareKryszna Hare Kryszna
Kryszna Kryszna
Hare Hare
Hare RaM Hare Rama
Rama Rama
Hare Hare

ps


jeszcze raz przytoczę te słowa

Pamiętajmy cały czas, że Prabhupada kładzie nacisk na to, że świadomość Kryszny jest procesem stopniowym, czyli procesem, który idzie powoli, krok po kroku, stopniowo prowadzi nas ku Bogu , Krysznie
I w końcu, musimy pamiętać najwyższą moralną zasadę, jaka znajduje się w Padma Puranie, a która cytowana jest w Śri Caitanya Caritamrta 2.22.113: „Należy zawsze pamiętać o Wisznu i nigdy o Nim nie zapominać. Wszystkie inne nakazy i zakazy mogą tylko służyć tym dwóm regułom”. W komentarzu do tego wersetu Śrila Prabhupada pisze: „Jest wiele zasad regulujących w pismach świętych i wskazówek podanych przez mistrza duchowego. Wszystkie te zasady regulujące powinny służyć jako służki zasady naczelnej, że należy zawsze pamiętać o Krysznie i nigdy o Nim nie zapominać”.

Gauri
Posty: 313
Rejestracja: 29 lis 2006, 16:49

Post autor: Gauri » 08 lip 2007, 14:26

niezla jazda z tym Cieszeniem Arku.
Tak dziwne slowa czasempadaly w naszych swiątynkach,ale uwazam ze urocze byly to czasy.
a odnosnie homosexualistow.
Mam jednego bhakte ,a nawet wiecej i wiem ze są poządającymi inaczej.
mi to nie przeszkadz,oczywiscie do momentu jak mnie ktos w mojej plci nie podrywa,a mialem taką akcje ,jak razu pewnego wracalem nocnym pociągiem z wa-wy do domu.
Ale jazde zrobilem,niechcieli byscie slyszec ze obodzilem sie i czulem czyjes dlonie gdzieniegdzie.a Fuuu!
sorki za te pikanterie.
Hrydayananda Gosvami kiedys powiedzial ze z duchowego punktu widzenia my jako prakriti,jestesmy wszyscy plci zenskiej,tylko Kryszna jest puruszą,odbiorcą prawdziwej przyjemnosci.Dlatego powiedzial ze osoba z duchową wizją ,ktora postrzeg wszystkie zakochane pary,mogla by powiedziec ze tutaj mamy samych homosexualistow he he.
ale tak powaznie,to z pewnoscią ciezko jest tym osobą w zyciu.Szczegolnie jesli chcą praktykowac powazny proces duchowy w jakims towazystwie.

Awatar użytkownika
drzewo
Posty: 407
Rejestracja: 17 wrz 2007, 10:08

Post autor: drzewo » 06 paź 2007, 17:33

Mysle, ze energia seksualna ostatecznie zwana "pozazdniem" jest taka sama u hetero jak i homo seksualistow.. Z jakiegos powdu u Homoseksualistow jest ona jedynie nakierowana na inne obikty, ale sama energia jest mysle podbnych typow.

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 08 paź 2007, 18:57

Energia seksualna jest jedna, tylko kierowana różnie, tak jak prąd elektryczny możemy kierować do rożnych urządzeń. My też możemy kierować naszą energię w naszym ciele, może ona być przetransformowana na seksualną, może na witalną, na śakti mocy mistycznych, na uzdrawianie lub niszczenie itp.
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: RafalJyot » 09 paź 2007, 00:02

Arkadiusz pisze:Energia seksualna jest jedna, tylko kierowana różnie, tak jak prąd elektryczny możemy kierować do rożnych urządzeń. My też możemy kierować naszą energię w naszym ciele, może ona być przetransformowana na seksualną, może na witalną, na śakti mocy mistycznych, na uzdrawianie lub niszczenie itp.
Charaka Samhita podaje również, iż czasem stosunek seksualny nie musi odbierać ojas, jednakze zawsze zniża świadomość mniej więcej do svadhistana chakry.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

Awatar użytkownika
jayamaya
Posty: 62
Rejestracja: 05 gru 2006, 18:44
Lokalizacja: san diego

Post autor: jayamaya » 30 gru 2007, 15:49

drzewo pisze:Mysle, ze energia seksualna ostatecznie zwana "pozazdniem" jest taka sama u hetero jak i homo seksualistow.. Z jakiegos powdu u Homoseksualistow jest ona jedynie nakierowana na inne obikty, ale sama energia jest mysle podbnych typow.
Hari
Ja mam rownierz doswiadczenie z tym tematem. Byl, moze ciagle jest pewien bhakta imie nie wazne, okazalo sie jest gejem, wiele lat byl brahmaczarinem nastepnie, proubowal zmienic asram. Po kilku latach ni ewytrzymal i "odkryl" sie. Gdy bhaktowie sie dowiedzieli prawie go zlinczowali, takie byly to czasy, mial zakaz wstepu do swiatyni.
Moje doswiadczenie znim bylo takie, pewnego razu pojechalismy do Indii w dwojke, w tedy nie wiedzialem o sprawie, spalismy po chotelach w jednym lozku, nigdy nie mialem zadnych powodow aby czuc sie nie swojo.
Kiedy sprawa wyszla na jaw, przypomialem mu te chistorie i zapytalem sie czemu nic nie czulem z jego strony. Tu sobie na wesolo powiedzial a ty na kazda dziewczyne lecisz ?:)
Moj guru kiedys powiedzial , ze mamy wszyscy jakies uwarunkowania, ale jesli ktos szczerze szuka Kryszny nalezy nie tylko dac mu szanse , ale rownierz zachecac go i wspierac nie LINCZOWAC.
mayapur

Awatar użytkownika
Rasasthali
Posty: 641
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
Lokalizacja: USA

Post autor: Rasasthali » 30 gru 2007, 16:22

jayamaya pisze: pewnego razu pojechalismy do Indii w dwojke, w tedy nie wiedzialem o sprawie, spalismy po chotelach w jednym lozku, nigdy nie mialem zadnych powodow aby czuc sie nie swojo.
Kiedy sprawa wyszla na jaw, przypomialem mu te chistorie i zapytalem sie czemu nic nie czulem z jego strony. Tu sobie na wesolo powiedzial a ty na kazda dziewczyne lecisz ?:)
To wyglada na to ze kobieta tez moze spac z brahmacarinami, pod warunkiem ze jej sie nie podobaja i wzajemnie. Odpowiedz kiepska, nie powinien z Toba wogole spac w jednym lozku podobnie jak ja nie spie z innymi mezczyznami poza swoim mezem.
http://actinidia.wordpress.com/

Awatar użytkownika
jayamaya
Posty: 62
Rejestracja: 05 gru 2006, 18:44
Lokalizacja: san diego

Post autor: jayamaya » 30 gru 2007, 16:26

Rasasthali pisze:
jayamaya pisze: pewnego razu pojechalismy do Indii w dwojke, w tedy nie wiedzialem o sprawie, spalismy po chotelach w jednym lozku, nigdy nie mialem zadnych powodow aby czuc sie nie swojo.
Kiedy sprawa wyszla na jaw, przypomialem mu te chistorie i zapytalem sie czemu nic nie czulem z jego strony. Tu sobie na wesolo powiedzial a ty na kazda dziewczyne lecisz ?:)
To wyglada na to ze kobieta tez moze spac z brahmacarinami, pod warunkiem ze jej sie nie podobaja i wzajemnie. Odpowiedz kiepska, nie powinien z Toba wogole spac w jednym lozku podobnie jak ja nie spie z innymi mezczyznami poza swoim mezem.
Hari
Tu sie z toba z godze, niemiej jednak o czyms innym probowalem powiedziec w tej historii.
mayapur

Awatar użytkownika
kkd
Posty: 20
Rejestracja: 29 mar 2008, 12:21
Kontakt:

Post autor: kkd » 30 mar 2008, 17:06

bolo hari!

witam serdecznie,
staram się mieć jakiekolwiek życie duchowe, jednakże "być tu w tym świecie" i jednocześnie "tam z dala od materialnych trosk" proste nie jest...

Arek zasugerował by powstał osobny wątek na forum "nielegalny seks", jednakże wytworzyła się tu całkiem ciekawa dyskusja, z której chciałbym coś wynieść dla siebie, dlatego poniekąd odejdę od tematu i skoncentruje się na sprawie nielegalnego seksu właśnie.

mam wrażenie, że z tego powodu porzuciłem życie duchowe i z tego też powodu chcę powrócić. pokręcone troche!

temat nigdy nie był dla mnie prosty, był czymś czemu nie mogłem sprostać ... co to znaczy niedozwolony seks? czy jeśli już angażuje się w intymne sytuacje z moją połową to znaczy, że jestem przegrany?
czy "robiąc te rzeczy" mogę nadal uwazać się za część społeczności vaisznava, czy też lepiej dla mnie i dla innych będzie jak zostane "w swoim własnym sosie"?

być może pytania, które zadałem są nie na miejscu, coś czego dżentelmeni nie robią. nie szukam też usprawiedliwienia dla swojego działania. z jakichś względów dzielenie się doświadczeniem znaczy dla mnie więcej niż teoria i tylko (a może aż) o to mi chodzi :wink:

ODPOWIEDZ