Mężczyzna powinien chyba czuć atrakcję do płci pięknej (w końcu ten świat jest nazywany jarzmem życia seksualnego) inaczej coś z nim nie taktrigi pisze:osoby zbyt przywiazane do seksu czują do ciała atrakcje nie odrazę
Czy materialista może uzyskać łaskę ?
-
mirek
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
Powinien, ale tez powinien to umieć kontrolować, a z tym dzisiaj słabiutko u facetów, jak to Mathura Prabhu stwierdził : facet to świnia! hrumhrum...mirek pisze: Mężczyzna powinien chyba czuć atrakcję do płci pięknej inaczej coś z nim nie tak.
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
Skoro jesteśmy już przy kwestii interpretacji Bhagawatam przez BVT, to przy okazji zaadresuję inny, zasłyszany ostatnio argument, który mówi, że BVT bardzo luźno i niedosłownie interpretował Śrimad Bhagawatam, na co dowodem jest jego wypowiedź, że małpie armie w tekście Ramajany, odnoszą się do ludzi z południa Indii, którzy z racji swej ciemnej skóry byli pogardliwie nazywani małpami. Aczkolwiek, przeszukując wszystkie dostępne mi prace BVT nie znalazłem źródła tego stwierdzenia, to zignoruję jego brak, i w odpowiedzi zacytuję wpis na ten temat, z innego wątku:
"Co do dosłowności, to samo Śrimad Bhagavatam w wersecie 09.10.17 wydaje się w potoczny sposób nazywać armię Hanumana, Sugriwy i Nila po prostu "vanara", czyli małpami, podczas, gdy specyficzne opisy tej rasy w innych miejscach Bhagawatam wskazują dokładnie na "Kimpurusza" (od "kim purusah" - "Czy są to istoty ludzkie?), czyli jedną z 400 tysięcy gatunków ludzkich, klasyfikowanych jako niebiańskie upadewa-vara (niższa klasa półbogów) zamieszkujących zupełnie inną planetę (Kimpurusza-varsza) i posiadającym mieszankę ludzkich i zwierzęcych cech. Kimpuruszowie na czele z Hanumanem czczą Pana Ramaczandrę, i choć przypominają nieco z wyglądu małpy, to ich poziom świadomości jest ludzki, choć ich zdolności psychofizyczne przewyższają mieszkańców Ziemi, bo posiadają pewne siły mistyczne."
A że mieszkali na południu Indii, to rozumie się samo przez się, że skoro wchodzili w skład armii Pana Ramaczandry, to musieli przecież gdzieś mieszkać. Tak się akurat złożyło, że było to południe Indii.
BVT nie powiedział więc tu nic, co nie zostało już powiedziane w samym Śrimad Bhagawatam, lub stałoby z nim w niezgodzie. I podobnie, jak w przypadku z poprzedniego wpisu, o nieliteralności opisów piekła i nieba, znowu można to wyjaśnić w zgodzie z naukami Śrimad Bhagawatam, bez potrzeby formułowania nowego prawa, które pozwalałoby nam samym decydować o tym, co jest dosłownością, a co nie, w tej książce, i stawiania BVT na czele "Ruchu Dowolności Interpretacji Bhagawatam". Faktyczne istnienie alegorii, w istotnych kwestiach odnoszących się do filozofii, jak historia króla Purandżany jest specyficznie podkreślone przez aczarjów.
Dla potrzeb nauczania i dostosowania się do możliwości pewnej grupy słuchaczy, prezentacja, nie będących esencją Wedanty, mniej ważnych szczegółów, które nie mają wpływu na prajodżanę, ostateczny rezultat procesu sadhana-bhakti, z pewnością może być odpowiednio dostosowana. Jednak główne zasady, czy istota przekazu nigdy się nie zmienia, co jest zawsze wspólnym mianownikiem przekazu guru-sadhu-śastra, i w której to sferze, nie istnieją żadne prawdziwe sprzeczności.
"Co do dosłowności, to samo Śrimad Bhagavatam w wersecie 09.10.17 wydaje się w potoczny sposób nazywać armię Hanumana, Sugriwy i Nila po prostu "vanara", czyli małpami, podczas, gdy specyficzne opisy tej rasy w innych miejscach Bhagawatam wskazują dokładnie na "Kimpurusza" (od "kim purusah" - "Czy są to istoty ludzkie?), czyli jedną z 400 tysięcy gatunków ludzkich, klasyfikowanych jako niebiańskie upadewa-vara (niższa klasa półbogów) zamieszkujących zupełnie inną planetę (Kimpurusza-varsza) i posiadającym mieszankę ludzkich i zwierzęcych cech. Kimpuruszowie na czele z Hanumanem czczą Pana Ramaczandrę, i choć przypominają nieco z wyglądu małpy, to ich poziom świadomości jest ludzki, choć ich zdolności psychofizyczne przewyższają mieszkańców Ziemi, bo posiadają pewne siły mistyczne."
A że mieszkali na południu Indii, to rozumie się samo przez się, że skoro wchodzili w skład armii Pana Ramaczandry, to musieli przecież gdzieś mieszkać. Tak się akurat złożyło, że było to południe Indii.
BVT nie powiedział więc tu nic, co nie zostało już powiedziane w samym Śrimad Bhagawatam, lub stałoby z nim w niezgodzie. I podobnie, jak w przypadku z poprzedniego wpisu, o nieliteralności opisów piekła i nieba, znowu można to wyjaśnić w zgodzie z naukami Śrimad Bhagawatam, bez potrzeby formułowania nowego prawa, które pozwalałoby nam samym decydować o tym, co jest dosłownością, a co nie, w tej książce, i stawiania BVT na czele "Ruchu Dowolności Interpretacji Bhagawatam". Faktyczne istnienie alegorii, w istotnych kwestiach odnoszących się do filozofii, jak historia króla Purandżany jest specyficznie podkreślone przez aczarjów.
Dla potrzeb nauczania i dostosowania się do możliwości pewnej grupy słuchaczy, prezentacja, nie będących esencją Wedanty, mniej ważnych szczegółów, które nie mają wpływu na prajodżanę, ostateczny rezultat procesu sadhana-bhakti, z pewnością może być odpowiednio dostosowana. Jednak główne zasady, czy istota przekazu nigdy się nie zmienia, co jest zawsze wspólnym mianownikiem przekazu guru-sadhu-śastra, i w której to sferze, nie istnieją żadne prawdziwe sprzeczności.
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
-
ParamatmaDas
- Posty: 619
- Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
ja pierwszy słysze zeby Prabhupada mówił o piekle wiecej niz powiedzmy 1% wypowiedzi. Moze nawet 0.01%. Wniosek z tego ze kazdy postrzega proces przez samego siebie. I wybiera co mu pasuje ze tak powiem. Ale jak mowie to inny temat.
-
mirek
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
To słowo "Umieć" jest sednem, i powinien też istnieć odpowiedni system kształcenia w tym względzie, tak jak w kulturze wedyjskiej, najlepiej tak bez wpędzania kogoś w jakieś nerwice eklezjogenne.trigi pisze:powinien to umieć kontrolować
Kiedy tak zaawansowana kultura duchowa jest prezentowana w o wiele niższej, to niektórzy ludzie z tej niższej doznają nieraz wielkiego szoku kulturowego i nie chodzi tu tylko o sferę życia seksualnego człowieka np. "Jak to, to ja nie jestem ja"? Itp. itd.
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
Ale tu też chodzi o to że mimo iz podróż jest w ciałach subtelnych, to Patala-loki są realne i Yamaraja, Yamaduci tez. Wydaje się ze to było "dmuchanie na zimne" bo ci "brytyjscy intelektualiści" wyrosli na kulturze która bazowała na sredniowiecznych przekazach cierpień piekielnych. Sam fakt ze nie ma w SB mowy o wiecznym potepieniu jest znaczącą róznicą.Purnaprajna pisze: Przykładowo, piekło jest jedynie "wyobrażeniem", bo dusza idzie tam w ciele subtelnym, złożonym z umysłu, a nie w ciele grubofizycznym. A to co się dzieje w umyśle, dzieje się w naszej wyobraźni - jest wyobrażeniem. Jest to więc nasza nauka, ale zaprezentowana w sposób, który umożliwiał sceptycznemu brytyjskiemu, czy bengalskiemu intelektualiście tamtych czasów na rozpoczęcie studiów nad Bhagawatam, nie odstraszając go przy tym "zabobonami i mitami o siarce i ogniu piekielnym", co stanowiło przeszkodę nie do pokonania, pomiędzy nim, a esencją Śrimad Bhagawatam.
-
mirek
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
Na temat opisów piekła w ŚB i tego co zrobił BVT pisał również Sadaputa das w artykule pt. "Religia a współczesny racjonalizm", cytuję:
"Jednakże Bhaktivinoda Thakura postanowił pominąć pewne "mitologiczne" aspekty Bhagavatam, aby pozyskać uwagę intelektualistów, którym materialistyczne wykształcenie nie pozwalało przyjmować tych mitów za prawdę. W istocie Bhaktivinoda Thakura posunął się jeszcze do czegoś innego. W roku 1880 opublikował traktat pt. Śri Kryszna Samhita, w którym dokładnie wyjaśnił filozofię świadomości Kryszny (17). W publikacji tej zrekonstruował także historię Indii podobnie jak uczynił to Jones, aby porównać chronologię hinduistyczną z chronologią Biblii. Pozamieniał tam Manu i półbogów w niebiańskich królów i zredukował czas historii do kilku tysięcy ziemskich lat. Chciałbym tu wyraźnie stwierdzić, iż Bhaktivinoda Thakura osobiście nie zaakceptował tej zmodyfikowanej wersji Bhagavatam, którą zaprezentował bengalskim intelektualistom. W istocie przyjął tzw. mity Bhagavatam jako prawdę i tak przedstawił ją w swoich wielu dziełach. Na przykład w swojej książce Jaiva-dharma Bhaktivinoda Thakura pisze:
Jak już powiedziałem, religia zaistniała, gdy powstały pierwsze stworzenia. Pierwszym vaisnavą był Brahma. Vaisnavą był także Śriman Mahadeva. Wszyscy starożytni Prajapati także są vaisnawami. Vaisnavą jest Śri Narada Goswami, zrodzony w fantastyczny sposób z Brahmy ... Dostrzeżecie religię vaisnawa od początku stworzenia. Potem zaś, kiedy opisywani są poszczególni bogowie, ludzie, demony, itd. mamy ponownie Prahladę i Dhruvę ... Synowie Manu i Prahlada są wielkimi synami Prajapatiego Kaśyapy ... Nie ma żadnych wątpliwości ... że czysta religia vaisnawa zaczęła się wraz z początkiem historii. Następnie zaś wielbicielami Visnu zostawali królowie dynastii księżycowej i słonecznej oraz wszyscy wielcy i sławni mędrcy i pustelnicy (18)
Ustęp ten napisany został w odpowiedzi na wyzwanie iż vaisnawa-dharma jest wytworem ostatnich czasów. Powyższy fragment mówi, że takie istoty jak Brahma, Mahadeva, Prahlada i Narada istnieją naprawdę tak jak opisane jest to w śastrach. W pismach Bhaktivinoda Thakury można znaleźć wiele podobnych przykładów. Jeśli Bhaktivinoda Thakura przyjął dosłowne znaczenie śastr, to może powstać pytanie dlaczego prezentował on te kwestie tak jakby osoby te były fikcją. Jego wnuk duchowy Śrila A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada stwierdził, że czasami zdarzaj się przypadki, kiedy śastry można prezentować pośrednio. Zaznaczył on, że interpretacja tekstu, która dokładnie zgadza się ze słownikową definicją słów nazywa się mukhya-vrtti. Pośrednia interpretacja nazywana jest laksana-vrtti lub gauna-vrtti. Prabhupada stwierdził: "Kiedy istnieje taka konieczność, literatura wedyjska opisywana jest w postaci laksana-vrtti, lecz nie należy przyjmować takich wyjaśnień jako ostatecznej prawdy (19). Ogólnie rzecz biorąc należy przyjmować śastry w postaci mukhya-vrtti.".
"Jednakże Bhaktivinoda Thakura postanowił pominąć pewne "mitologiczne" aspekty Bhagavatam, aby pozyskać uwagę intelektualistów, którym materialistyczne wykształcenie nie pozwalało przyjmować tych mitów za prawdę. W istocie Bhaktivinoda Thakura posunął się jeszcze do czegoś innego. W roku 1880 opublikował traktat pt. Śri Kryszna Samhita, w którym dokładnie wyjaśnił filozofię świadomości Kryszny (17). W publikacji tej zrekonstruował także historię Indii podobnie jak uczynił to Jones, aby porównać chronologię hinduistyczną z chronologią Biblii. Pozamieniał tam Manu i półbogów w niebiańskich królów i zredukował czas historii do kilku tysięcy ziemskich lat. Chciałbym tu wyraźnie stwierdzić, iż Bhaktivinoda Thakura osobiście nie zaakceptował tej zmodyfikowanej wersji Bhagavatam, którą zaprezentował bengalskim intelektualistom. W istocie przyjął tzw. mity Bhagavatam jako prawdę i tak przedstawił ją w swoich wielu dziełach. Na przykład w swojej książce Jaiva-dharma Bhaktivinoda Thakura pisze:
Jak już powiedziałem, religia zaistniała, gdy powstały pierwsze stworzenia. Pierwszym vaisnavą był Brahma. Vaisnavą był także Śriman Mahadeva. Wszyscy starożytni Prajapati także są vaisnawami. Vaisnavą jest Śri Narada Goswami, zrodzony w fantastyczny sposób z Brahmy ... Dostrzeżecie religię vaisnawa od początku stworzenia. Potem zaś, kiedy opisywani są poszczególni bogowie, ludzie, demony, itd. mamy ponownie Prahladę i Dhruvę ... Synowie Manu i Prahlada są wielkimi synami Prajapatiego Kaśyapy ... Nie ma żadnych wątpliwości ... że czysta religia vaisnawa zaczęła się wraz z początkiem historii. Następnie zaś wielbicielami Visnu zostawali królowie dynastii księżycowej i słonecznej oraz wszyscy wielcy i sławni mędrcy i pustelnicy (18)
Ustęp ten napisany został w odpowiedzi na wyzwanie iż vaisnawa-dharma jest wytworem ostatnich czasów. Powyższy fragment mówi, że takie istoty jak Brahma, Mahadeva, Prahlada i Narada istnieją naprawdę tak jak opisane jest to w śastrach. W pismach Bhaktivinoda Thakury można znaleźć wiele podobnych przykładów. Jeśli Bhaktivinoda Thakura przyjął dosłowne znaczenie śastr, to może powstać pytanie dlaczego prezentował on te kwestie tak jakby osoby te były fikcją. Jego wnuk duchowy Śrila A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada stwierdził, że czasami zdarzaj się przypadki, kiedy śastry można prezentować pośrednio. Zaznaczył on, że interpretacja tekstu, która dokładnie zgadza się ze słownikową definicją słów nazywa się mukhya-vrtti. Pośrednia interpretacja nazywana jest laksana-vrtti lub gauna-vrtti. Prabhupada stwierdził: "Kiedy istnieje taka konieczność, literatura wedyjska opisywana jest w postaci laksana-vrtti, lecz nie należy przyjmować takich wyjaśnień jako ostatecznej prawdy (19). Ogólnie rzecz biorąc należy przyjmować śastry w postaci mukhya-vrtti.".
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
Dziękuję za interesujący cytat, Mirku.
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
-
mirek
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
Tak jak i ja za Twój wkład w tym temacie Prabhu, to było w periodyku "Gauranga".Purnaprajna pisze:Dziękuję za interesujący cytat, Mirku.
Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?
W przekazywaniu wiedzy, niekiedy trzeba "zaniżyć" zakres tej wiedzy, aby słuchacze mogli choć trochę "zajarzyć" o co chodzi. Jeżeli BVT bezpośrednio przekazywał by wiedzę ze SB do "intelektualistów" czy to brytyjskich, czy to bengalskich, ich percepcja z automatu wyłączyła by się. Włączyła by się jedynie czerwona lampka "przegrzania" szarych komórek i ich umysły przeszły by na stan czuwania, żeby tylko nie ulec jakimś bajką czy mitom. Dlatego BVT sprytnie, z użyciem inteligencji i bez szkody dla czystości przekazu BG "zaniżył" zakres wiedzy na tyle, by została ona "przetrawiona" przez intelektualistów, którzy (być może) będą wznosili swoje zrozumienie w kierunku duchowych tematów.mirek pisze:Na temat opisów piekła w ŚB i tego co zrobił BVT pisał również Sadaputa das w artykule pt. "Religia a współczesny racjonalizm", cytuję:
Jeśli Bhaktivinoda Thakura przyjął dosłowne znaczenie śastr, to może powstać pytanie dlaczego prezentował on te kwestie tak jakby osoby te były fikcją. Jego wnuk duchowy Śrila A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada stwierdził, że czasami zdarzaj się przypadki, kiedy śastry można prezentować pośrednio. Zaznaczył on, że interpretacja tekstu, która dokładnie zgadza się ze słownikową definicją słów nazywa się mukhya-vrtti. Pośrednia interpretacja nazywana jest laksana-vrtti lub gauna-vrtti. Prabhupada stwierdził: "Kiedy istnieje taka konieczność, literatura wedyjska opisywana jest w postaci laksana-vrtti, lecz nie należy przyjmować takich wyjaśnień jako ostatecznej prawdy (19). Ogólnie rzecz biorąc należy przyjmować śastry w postaci mukhya-vrtti.".
My podobnie też nie posiadamy dostępu do pełnej wiedzy wedyjskiej. Na naszej planecie jest ograniczona ilość tej wiedzy w porównaniu do wiedzy wedyjskiej dostępnej na wyższych systemach planetarnych.