Jak zwykle odgadłeś moje myśli Prabhu.Purnaprajna pisze: Nie oznacza to jednak, że zaprzeczają, że gdzieś w jakimś afrykańskim państwie ma miejsce wojna domowa, która mogła być sprowokowana przez CIA, czy lobby judaistyczno-syjonistyczne. Oznacza to, że zdają sobie sprawę, że mają niewielki wpływ na istnienie tych i zmianę tych wydarzeń. Wydarzeń, które nijak się mają do ich sadhany i świadomości Kryszny. Ewentualnie, preferują inneKryszny hobby, niż niż liczenie na niebie chemitrali i publicznego się tym epatowania na forach Hare Kryszna.
Islam
Re: Islam
Najważniejszy jest człowiek, a nie idea.
Re: Islam
Akurat chemitralsy jak najbardziej dotyczą mojego otoczenia bo sypane są nad moją głową Podobnie jeśli chodzi o zakusy lobby finansowego na moje, skromne co prawda, ale zawsze jakieś tam, pieniądze. To też mnie dotyczy i wchodzi w zakres moich zainteresowań. Pieniądze te mogę bowiem użyć w służbie oddania właśnie, a więc dlaczego ma mnie nie obchodzić co się z nimi stanie i kto po nie łapska wyciąga. .Purnaprajna pisze:czymś innym, w wielu przypadkach bardziej istotnym, bo dotyczącym ich służby oddania, bezpośredniego otoczenia i relacji z innymi ludźmi.
Gdy zostaniesz napadnięty na ulicy, to bronić się nie będziesz? Gdy ktoś sięga po Twój portfel, aby go ukraść, nie będziesz reagował? Nie będzie Cię to interesowało, że właśnie jesteś okradany? Być może tak. Może jesteś już na tym poziomie. Jeśli jednak się obronisz to nikt raczej nie będzie zdziwiony i nikt za to Cię nie skrytykuje. Masz prawo przecież się bronić i bronić swojej własności. To oczywiste.
Ale gdy kradzież odbywa się w inny, sprytny i zakamuflowany sposób, a ktoś Ci o tym mówi wtedy twierdzisz, że to Cię nie dotyczy. To nie wchodzi w zakres Twoich zainteresowań. Nic na to poradzić nie możesz. Ok. Masz do tego prawo. Każdy ma do tego prawo. Inni jednak mają prawo o tym mówić i mają też prawo nie być z tego powodu obiektem drwinek.
Zgadzam się jednak z Tobą, do tego są na tym forum przeznaczone inne działy. Tu dyskusja toczy się o Islamie
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Re: Islam
To jest jak najbardziej w porządku. Ale nie wydaje mi się, aby dawało to komukolwiek prawo do traktowania innych z wyższością, czy z lekceważeniem, tylko z powodu tego, że nie podzielają oni czyichś problemów, czy zainteresowań. Jeżeli już, to starajmy się rozwiązać problem np. lobby judaistyczno-syjonistycznego w świadomy Kryszny sposób, używając w tym celu transcendentalnej wiedzy, a nie poprzez obniżanie znaczenia i wartości tej wiedzy, i traktowania bhaktów, którzy ją szanują, jako osoby strachliwe, czy przygłupie, które żyją z dala od rzeczywistości. Takie zachowanie przystoi ateistom bez kultury, a nie bhaktom.Mathura pisze:Akurat chemitralsy jak najbardziej dotyczą mojego otoczenia bo sypane są nad moją głową Podobnie jeśli chodzi o zakusy lobby finansowego na moje, skromne co prawda, ale zawsze jakieś tam, pieniądze. To też mnie dotyczy i wchodzi w zakres moich zainteresowań.
Ostatnio zmieniony 14 sty 2012, 11:15 przez Purnaprajna, łącznie zmieniany 1 raz.
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Re: Islam
Jest jeszcze kwestia niepotrzebnego i niebezpiecznego uwikłania w materialistyczne, tymczasowe problemy. Trudno tego uniknąć, ale zaangażowanie w sprawy społeczne lub polityczne zdecydowanie odciąga od tego, co najważniejsze. Ironia wobec wierzących w teorie spiskowe wynika z reakcji samoobrony i obawy przed uwikłaniem w zbędne i szkodliwe zainteresowania.
W sumie bhakta i tak jest zawsze pod opieką Najwyższego Pana. Jak bhakcie syjoniści lub islamiści dadzą kopa i ukradną portfel, to i tak powinien z tego uzyskać jakąś korzyść duchową. Prawdziwym problemem jest właściwe nastawienie do problemu tego "kopa i kradzieży". Osobiście nie zamierzam spędzić tego życia na wywąchiwaniu spisków, ciągłej czujności, obawie i uprzedzaniu przed nimi. Szkoda na to cennego czasu.
W sumie bhakta i tak jest zawsze pod opieką Najwyższego Pana. Jak bhakcie syjoniści lub islamiści dadzą kopa i ukradną portfel, to i tak powinien z tego uzyskać jakąś korzyść duchową. Prawdziwym problemem jest właściwe nastawienie do problemu tego "kopa i kradzieży". Osobiście nie zamierzam spędzić tego życia na wywąchiwaniu spisków, ciągłej czujności, obawie i uprzedzaniu przed nimi. Szkoda na to cennego czasu.
Najważniejszy jest człowiek, a nie idea.
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Re: Islam
Poruszałaś niezwykle istotną kwestię. Niektórzy bhaktowie sądzą, że ochrona Kryszny oznacza, że nic złego, czy kłopotliwego nie może im się w życiu przydarzyć. Kiedy w naszym życiu lub w życiu naszych bliskich przydarza się jakaś tragedia, to możemy nawet stracić wiarę. Ochrona Kryszny oznacza jednak, że świadomość Kryszny chroni nas od wpływu dziesiątków problemów, które codzienne napotykamy i daje nam środki i metody na ich ostateczne pokonanie, co w praktyce oznacza zrobienie kroku naprzód w kierunku życia w oddaniu dla Boga. A to jest ostateczny sukces.Arleta pisze: Prawdziwym problemem jest właściwe nastawienie do problemu tego "kopa i kradzieży".
Z życia Śrila Prabhupada i innych wielkich bhaktów widzimy, że wielkie problemy były dla nich wyzwaniem i okazją do jeszcze większej świadomości Kryszny i potrzeby przyjęcia schronienia w Krysznie. Dlatego tacy wielcy bhaktowie, jak np. królowa Kunti nawet proszą Krysznę o więcej cierpień, bo wtedy łatwiej jest im Go pamiętać. Kiedy nie ma żadnych problemów, bo wszystkie już rozwiązaliśmy, to bodziec do zaabsorbowania się świadomością Kryszny też bardzo się osłabia. Szczególnie u nas, utożsamiających się z ciałem i umysłem neofitów. Z tego też powodu, na swarga-loce, czy w islamskim niebie (żeby nie było, że nie mówię na temat wątku!
Dlatego, szczególnie w uwarunkowanym stanie egzystencji cierpienie jest bardzo wartościowe, jeżeli tylko stanowi bodziec do myślenia o Bogu. Natomiast próby rozwiązywania problemów, jedynie po to, aby uczynić nasze życie przyjemnym miejscem pozbawionym Boga, jest tylko zwykłą karmą, która dziś jest lepsza, a jutro gorsza, ale zawsze jest, tak jak i kolejne, powtarzające się w kółko narodziny, choroby, starość i śmierć, których to problemów, bez rozwinięcia miłości do Boga nie można już niestety rozwiązać.
Tak więc, z powyższego, świadomego Kryszny punktu widzenia, zarówno chemitrale, jak i lobby judaistyczno-syjonistyczne mogą być też postrzegane jako błogosławieństwo. Możliwe jest to jednak, kiedy postrzegamy je poprzez pryzmat transcendentalnej wiedzy, a nie robiąc sobie z tego duchowego pryzmatu chichy śmichy, wierząc jedynie w niezależną od Kryszny potęgę naszej żelaznej determinacji i ramion. Bo jak to powiedział ktoś w znanym polskim filmie, jeżeli sądzisz, że masz ręce z żelaza, to musisz bardzo uważać, żeby cię piorun w nie nie przy... walił.
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Re: Islam
Prabhu Purnaprajna.
Nie chce mi się wertować forum aby wskazać w jaki sposób Ty potrafisz traktować inaczej od Ciebie myślących, a może raczej podchodzących i traktujących, jakieś sprawy. Sporo by się tego znalazło, ale to przeszłość i nie ma znaczenia.
Nie ma znaczenia też czy ktoś podchodzi do danych spraw w bardziej czy mniej świadomy Kryszny sposób. Wszystko można ubrać w piękne słowa i piękną filozofię i spie...szyć to. Można też działać w prosty sposób i zrobić to dobrze. Kiedyś jeden z Maharajów powiedział : "wedyjskie jest to co działa". Można parafrazując powiedzieć: świadome Kryszny jest to co działa. Jeśli więc w jakiś sposób rozwiąże się problem, jest to wedyjskie, czyli świadome Kryszny.
I proszę, nie sugeruj, że obniżam wartość transcendentalnej wiedzy i bhaktów. Takie manipulacje nie przystroją Tobie jako osobie kulturalnej i bhakcie.
A co do żelaznych ramion. Nie polegam na nich bo takowych nie posiadam. Staram się zawsze, jeśli tylko Maya mnie nie przysłoni, polegać w swoich działaniach na Krysznie. Nie proszę Go o kłopoty i problemy, bo na poziomie Kunti nie jestem. Raczej wolę taki nastrój:
ŚI. mantra XVIII
"O mój Panie, potężny jak ogień, o wszechmocny! Składam Ci pokłony, padając do Twych stóp. Proszę, mój Panie, poprowadź mnie do siebie właściwą ścieżką. Ty wiesz o wszystkim, co robiłem kiedyś. Proszę więc, uwolnij mnie od następstw moich grzechów, tak by na ścieżce mego postępu nie było żadnych przeszkód."
Niemniej jeśli kłopoty się pojawiają nie udaję, że ich nie widzę.
A teraz proszę, kontynuujcie dyskusje na temat Islamu.
Nie chce mi się wertować forum aby wskazać w jaki sposób Ty potrafisz traktować inaczej od Ciebie myślących, a może raczej podchodzących i traktujących, jakieś sprawy. Sporo by się tego znalazło, ale to przeszłość i nie ma znaczenia.
Nie ma znaczenia też czy ktoś podchodzi do danych spraw w bardziej czy mniej świadomy Kryszny sposób. Wszystko można ubrać w piękne słowa i piękną filozofię i spie...szyć to. Można też działać w prosty sposób i zrobić to dobrze. Kiedyś jeden z Maharajów powiedział : "wedyjskie jest to co działa". Można parafrazując powiedzieć: świadome Kryszny jest to co działa. Jeśli więc w jakiś sposób rozwiąże się problem, jest to wedyjskie, czyli świadome Kryszny.
I proszę, nie sugeruj, że obniżam wartość transcendentalnej wiedzy i bhaktów. Takie manipulacje nie przystroją Tobie jako osobie kulturalnej i bhakcie.
A co do żelaznych ramion. Nie polegam na nich bo takowych nie posiadam. Staram się zawsze, jeśli tylko Maya mnie nie przysłoni, polegać w swoich działaniach na Krysznie. Nie proszę Go o kłopoty i problemy, bo na poziomie Kunti nie jestem. Raczej wolę taki nastrój:
ŚI. mantra XVIII
"O mój Panie, potężny jak ogień, o wszechmocny! Składam Ci pokłony, padając do Twych stóp. Proszę, mój Panie, poprowadź mnie do siebie właściwą ścieżką. Ty wiesz o wszystkim, co robiłem kiedyś. Proszę więc, uwolnij mnie od następstw moich grzechów, tak by na ścieżce mego postępu nie było żadnych przeszkód."
Niemniej jeśli kłopoty się pojawiają nie udaję, że ich nie widzę.
A teraz proszę, kontynuujcie dyskusje na temat Islamu.
Re: Islam
Rozumiem, ze praktyczność jest zasadą, ale jest to karkołomne założenie jesli najpierw jest skutecznośc a potem - jeśli jest - świadomość Kryszny. Jak jest na odwrót to ok.Mathura pisze:Kiedyś jeden z Maharajów powiedział : "wedyjskie jest to co działa". Można parafrazując powiedzieć: świadome Kryszny jest to co działa. Jeśli więc w jakiś sposób rozwiąże się problem, jest to wedyjskie, czyli świadome Kryszny.
Oczywiście jest to ekstremalny przykład i nie o to chodzi, ale czy rzeżnie nie działają sprawnie, a wedyjskie nie są.
Re: Islam
Jest to problem szczególnie na początku drogi bhakti yogi, warto o tym porozmawiać.Purnaprajna pisze:Poruszałaś niezwykle istotną kwestię. Niektórzy bhaktowie sądzą, że ochrona Kryszny oznacza, że nic złego, czy kłopotliwego nie może im się w życiu przydarzyć. Kiedy w naszym życiu lub w życiu naszych bliskich przydarza się jakaś tragedia, to możemy nawet stracić wiarę.Arleta pisze: Prawdziwym problemem jest właściwe nastawienie do problemu tego "kopa i kradzieży".
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Re: Islam
Jest proste rozwiązanie tego nieporozumienia. Piszmy o problemach, ale starajmy się je powiązać ze świadomym Kryszny zrozumieniem, i ich rozwiązaniem w świetle duchowej wiedzy. To zainspiruje czytających do świadomości Boga. Nie wiemy, jak to zrobić? Nie ma problemu; poprośmy o pomoc innych bhaktów. Z pewnością, wspólnie znajdziemy sposób na ich powiązanie, bo wiedza wedyjska jest bardzo szeroka i praktyczna.
Celem tego portalu jest przede wszystkim inspirowanie ludzi do stania się świadomymi Kryszny. Jeżeli już piszemy o problemach, i o błędach popełnianych przez innych, włączając w to teorie spiskowe, to przynajmniej róbmy to w sposób, który inspirowałby czytelników do świadomych Kryszny konkluzji i dawałby świadome Kryszny rozwiązanie. W innym przypadku, nie jesteśmy różni od tysięcy innych portali wypełnionych po brzegi narzekaniami, wiadomościami o skandalach, nieszczęściami innych, spekulacjami w stylu Van Denikena, i wszystkim innym, co służy zaledwie epatowaniu umysłu, a nie zbliżeniu nas do Kryszny. Nie dziwmy się więc, jeżeli w takim przypadku napotkamy uśmieszek pobłażliwości na ustach osoby, która przychodzi na ten portal w celu inspiracji duchowej. Jak najbardziej zasłużyliśmy sobie na ten uśmieszek, a jeszcze lepiej, na słowa krytyki.
Dodatkowo, jeżeli już podejmujemy się przedstawienia danej kwestii w świetle filozofii Gaudija Wedanty, to róbmy to poważnie, stojąc mocno nogami na ziemi, a raczej na portalu. Osobiście nie uważałbym nawoływania pustosłowiem do ogólnoświatowej rewolucji, bo np. lobby judaistyczno-syjonistyczne kradnie mi co miesiąc 5 złotych, które jestem w 3 procentach pewien, że dałbym na świątynię, za poważne. W innym przypadku, zacznie dochodzić tu do absurdów, gdzie będziemy narzekać na tym forum na śmierć fikcyjnej postaci w operze mydlanej, winiąc scenarzystów za brak dotacji dla świątyni, bo pani Janka była do tej postaci bardzo przywiązana, a jak jest smutna, to nie daje kasy. Z tego powodu zachęcimy bhaktów do pisania petycji do telewizji, bo jak jasno widać, jest to czysto świadomy Kryszny problem leżący w sferze naszego bezpośredniego pola działania. Nie o takie siłowe usprawiedliwienia, w większości własnych, prywatnych zainteresowań i uwarunkowań nam tu chodzi.
Jestem przekonany, że jeżeli wspólnie uczynimy powyższy wysiłek, to nie będzie powodu do dwuznacznych uśmieszków z żadnej ze stron. Trwałe są tylko duchowe rozwiązania materialnych problemów, i zawsze należy o tym pamiętać pisząc na tym portalu o jakichkolwiek problemach, czy wskazując palcami na błędy popełniane przez inne uwarunkowane dusze. Ostatecznie, możemy winić wyłącznie samych siebie za napotykające na w tym życiu kłopoty, problemy i cierpienia.
Celem tego portalu jest przede wszystkim inspirowanie ludzi do stania się świadomymi Kryszny. Jeżeli już piszemy o problemach, i o błędach popełnianych przez innych, włączając w to teorie spiskowe, to przynajmniej róbmy to w sposób, który inspirowałby czytelników do świadomych Kryszny konkluzji i dawałby świadome Kryszny rozwiązanie. W innym przypadku, nie jesteśmy różni od tysięcy innych portali wypełnionych po brzegi narzekaniami, wiadomościami o skandalach, nieszczęściami innych, spekulacjami w stylu Van Denikena, i wszystkim innym, co służy zaledwie epatowaniu umysłu, a nie zbliżeniu nas do Kryszny. Nie dziwmy się więc, jeżeli w takim przypadku napotkamy uśmieszek pobłażliwości na ustach osoby, która przychodzi na ten portal w celu inspiracji duchowej. Jak najbardziej zasłużyliśmy sobie na ten uśmieszek, a jeszcze lepiej, na słowa krytyki.
Dodatkowo, jeżeli już podejmujemy się przedstawienia danej kwestii w świetle filozofii Gaudija Wedanty, to róbmy to poważnie, stojąc mocno nogami na ziemi, a raczej na portalu. Osobiście nie uważałbym nawoływania pustosłowiem do ogólnoświatowej rewolucji, bo np. lobby judaistyczno-syjonistyczne kradnie mi co miesiąc 5 złotych, które jestem w 3 procentach pewien, że dałbym na świątynię, za poważne. W innym przypadku, zacznie dochodzić tu do absurdów, gdzie będziemy narzekać na tym forum na śmierć fikcyjnej postaci w operze mydlanej, winiąc scenarzystów za brak dotacji dla świątyni, bo pani Janka była do tej postaci bardzo przywiązana, a jak jest smutna, to nie daje kasy. Z tego powodu zachęcimy bhaktów do pisania petycji do telewizji, bo jak jasno widać, jest to czysto świadomy Kryszny problem leżący w sferze naszego bezpośredniego pola działania. Nie o takie siłowe usprawiedliwienia, w większości własnych, prywatnych zainteresowań i uwarunkowań nam tu chodzi.
Jestem przekonany, że jeżeli wspólnie uczynimy powyższy wysiłek, to nie będzie powodu do dwuznacznych uśmieszków z żadnej ze stron. Trwałe są tylko duchowe rozwiązania materialnych problemów, i zawsze należy o tym pamiętać pisząc na tym portalu o jakichkolwiek problemach, czy wskazując palcami na błędy popełniane przez inne uwarunkowane dusze. Ostatecznie, możemy winić wyłącznie samych siebie za napotykające na w tym życiu kłopoty, problemy i cierpienia.
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Re: Islam
To jest wartościowy komentarz. Dziękuję, Prabhu.trigi pisze:Rozumiem, ze praktyczność jest zasadą, ale jest to karkołomne założenie jesli najpierw jest skutecznośc a potem - jeśli jest - świadomość Kryszny. Jak jest na odwrót to ok.
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461