Drogi Aindra Prabhu!
Hare Kryszna!
Przyjmij moje pełne szacunku pokłony!
Wszelka chwała Śrila Prabhupadzie!
Chociaż nie mam żadnych kwalifikacji, aby pisać
o Tobie albo gloryfikować, to pomimo tego postanowiłem,
że sklecę kilka słów, aby przypomnieć sobie o moim
najlepszym przyjacielu w moim życiu duchowym.
Jest mi bardzo ciężko bez Ciebie i tak naprawdę
odechciało mi się żyć, odechciało mi się wszystkiego.
Moje serce przepełniła obojętność.
Mam siebie dosyć, czuję się jak niemowlak, który
został bez opieki.
Brakuje mi takich osób jak Ty, które mogą
(przez samo bycie) pomóc uwarunkowanej duszy.
Chciałbym już odejść. I tak nie zrobię więcej
postępu duchowego. Mój postęp duchowy teraz
polega na waleniu głową w ogromny mur, którego
i tak nie mogę pokonać.
Po wielu próbach "polepszeniu 24 godzinnego kirtanu",
po których wszyscy członkowie w równomierny
sposób nienawidzą mnie, przyszła kolej na zupełną
obojętność. Nie obchodzi mnie więcej co robią te
dzieciaki dla "Twojej przyjemności." Przestałem nawet
uczęszczać na swój czas do śpiewania Hare Kryszna
w świątyni.
Żyję jak robak w odchodach, jestem kompletnie
bezużyteczną osobą, pozbawioną jakichkolwiek
pozytywnych cech.
Mogę afiszować się wśród Waisznawów, ale tak
naprawdę mój "poziom zaawansowania" jest równy
zeru.
W tym dniu Twojego odejścia nie jestem w stanie
nawet poprosić Cię o łaskę, o to żebym w końcu
dojrzał i zrozumiał to, co chciałeś nam wszystkim
przekazać.
Proszę wybacz mi moją mizerną, ohydną egzystencję
i moje próby myślenia, że jestem w stanie zadowolić
Twoją osobę.
Hare Kryszna.

Zawsze myśl o Śri Vrindavan Dhama i nigdy o Niej nie zapomnij. Nasze wieczne, doskonałe, transcendentalne i słodkie jak nektar przeznaczenie.
http://www.24hourkirtanmayapur.com/
http://mayapur.tv/
http://vrindavan.tv/