Rola filozofii w bhakti-yodze
: 20 wrz 2007, 21:29
Tak sobie mysle, jak tak czasem filozofuje,,,czy stram sie cos komus udowdnic czy uzywam logiki...
jakie to plytkie...- taka mnie mysl przechdzi. Gdzie tu jest Krysznam, oddanie...
Wybaczcie ale sprbuje znowu to rozpisac filoficznie..jednak neisty tylko...
Wiec, Sposrod celow i sciezek czyli
bhakti - milosc i oddanie
gjana - wiedza
karma - dzialanie
najaja - logika
My staramy sie jako Vaisznawowie, wyksztacic w sobie bhati, ( a wiec Milosc i Oddanie) (Sluzbe). Z drugiej strony widac czasmi ze ktos z nas, za duzo rozwija w sobei np; gjany, staje sie dobrym logikiem, pisazem, argumntuje, potrfi pisac setki tekstow, ale co...tak jakby bhati czuc w kims innym...
Ktos inny zauszmy malo pisze, ale poprstu zuzy Waisznawom i sie rozwija w bhati. Podac mozna histrie bodajrze Jiwy Goswamiego, ktrego mistrzowie by nie tracic czasu na argunty podpisali dla jakkiegos logika na papieerze ze on ich pokonal. Nie zalezalo im na zwycienstwie , bo czym jest zwycienstwo w dyskusju przy Sluzbie Oddania..przy Krysznie. podpisali wiec papierek i zajeli sie sluzba...
jakie to plytkie...- taka mnie mysl przechdzi. Gdzie tu jest Krysznam, oddanie...
Wybaczcie ale sprbuje znowu to rozpisac filoficznie..jednak neisty tylko...
Wiec, Sposrod celow i sciezek czyli
bhakti - milosc i oddanie
gjana - wiedza
karma - dzialanie
najaja - logika
My staramy sie jako Vaisznawowie, wyksztacic w sobie bhati, ( a wiec Milosc i Oddanie) (Sluzbe). Z drugiej strony widac czasmi ze ktos z nas, za duzo rozwija w sobei np; gjany, staje sie dobrym logikiem, pisazem, argumntuje, potrfi pisac setki tekstow, ale co...tak jakby bhati czuc w kims innym...
Ktos inny zauszmy malo pisze, ale poprstu zuzy Waisznawom i sie rozwija w bhati. Podac mozna histrie bodajrze Jiwy Goswamiego, ktrego mistrzowie by nie tracic czasu na argunty podpisali dla jakkiegos logika na papieerze ze on ich pokonal. Nie zalezalo im na zwycienstwie , bo czym jest zwycienstwo w dyskusju przy Sluzbie Oddania..przy Krysznie. podpisali wiec papierek i zajeli sie sluzba...