Spotkanie podzielono na 3 czę?ci. Po każdym 20 minutowym wyst?pieniu był czas na pytania. W dzień pierwszy- "Mitologia, Hermeneutyka i Bhagawata Purana", przewodniczył sesji ?aunaka Ryszi Prabhu. Zastanawiano się nad interpretacj? Bhagawatam z perspektywy tradycyjnej hermeneutyki Wajsznawa oraz jakie rodzi to problemy w kontek?cie współczesnej nauki akademickiej. Tematem dnia drugiego była: "?wiadomo?ć Kryszny na pograniczu", przewodniczył Rasamandala das. Przedstawiano do?wiadczenia i dyskutowano o nauczaniu ?wiadomo?ci Kryszny na pograniczu ISKCON i akademicka nauka. Jakich używa się ?rodków i strategii ? Jak rozwijać ?wiatopogl?d Gaudija Wajsznawa w ?rodowisku akademickim ? Trzeci dzień dotyczył planów na przyszło?ć. Kilku wielbicieli przedstawiło swoje dokonania na polu nauki oraz pod przewodnictwem Janakiramy dasa dyskutowano nad pomysłem, który jak s?dzę, na razie pomysłodawcy nie chc? upubliczniać, więc i ja nie będę. Może za jaki? czas?
Krótko przedstawię głównych uczestników spotkania, czyli jak tam mówiono "scholars":); Każdy miał możno?ć w ci?gu pięciu minut przedstawienia się. Zatem przyjechał ze Stanów Garuda dasa (Graham Schweig), uczeń Prabhupady, postać kipi?ca niesłabn?cym dowcipem. Można powiedzieć, że był dusz? towarzystwa. Już za czasów Prabhupady zwi?zał się z uniwersytetem. Jest wykładowc?, prowadzi doktorantów, tłumaczy z sanskrytu. Napisał ostatnio wydan? ksi?żkę: "The Dance of Divine Love", a na wieczornym wykładzie dzielił się swoim tłumaczeniem Bhagawatgity w którym chce oddać nastrój tego dzieła tak, aby tłumaczenie Prabhupady było "strawne" dla zapatrzonych w literę naukowców. M.in. przeciwstawia się używaniu słowa "incarnation". Zastępuje je "divine descend" (boskie zst?pienie). Pytanie Dhrytarasztry tłumaczy nie prostym: "co zrobili ?", lecz "how did they act, o Sanjaya?", czyli "cóż czynili SandĽajo?", aby podkre?lić owo dzianie się na polu Kurowym. Swoj? mowę drugiego dnia "Otwarto?ć umysłu, wierno?ć w sercu: poruszanie się po ?wiecie intelektu" rozpocz?ł od gloryfikacji takich obecnych tam osób jak: Drutakarma dasa i ?aunakaryszi dasa oraz nieobecnego SatjaradĽa dasa (Steven Rosen). Mówił o natchnieniu jakie czerpał i czerpie od tych trzech osób, które ł?czy to, że nie posiadaj? akademickich kwalifikacji, a poruszaj? się dzielnie w ?wiecie akademii. Powiedział wtedy takie zdanie: "It's not about PhD, it's about making contributions" ( nie chodzi o tytuł doktora, ale o własny wkład). Opowiadał o swoich najwcze?niejszych do?wiadczeniach jeszcze jako młody sankirtanowiec, który rzucał w niedojrzały sposób wyzwanie naukowcom, a potem stał się jednym nich. O tym, że często spójno?ć wewnętrzna jest ważniejsza niż prezentacja Gaudija Wajsznawizmu, jeste?my wtedy wiarygodni. Uczulał na język jakiego używamy, na iskonizmy. O wielbicielach, którzy opu?cili ruch i zaczęli robić karierę na uniwersytetach wyraził się, że to nie nauka zatruwa wielbiciela, raczej już wcze?niej takie osoby miały w?tpliwo?ci. Podkre?lał ważno?ć sadhu sangi, tych kilku osób z którymi współpracujesz.
Obecny był Kryszna Kszetra Prabhu (Kenneth Russell Valpey). Opowiadał o swojej drodze dochodzenia do doktoratu i obecnie wykładowcy. Przedstawiał swoj? ksi?żkę wydan? przez wydawnictwo Routledge: Attending Krsna's Image. Caitanya Vaisnava murti-seva as devotional truth, London and New York 2006. Żywo uczestniczył w dyskusjach i odniosłem wrażenie, że jest swoistym patronem wielbicieli-akademików.
Inn? ciekaw? postaci? był Jan Olof Bengtsson z uniwersytetu w Lund, Szwecja, historyk idei. Na pierwszy rzut oka można by s?dzić, że to taki oczytany inteligent z typowym sposobem mówienia inteligentów.
Tak się złożyło, że przyjechało dwóch wielbicieli o imieniu I?wara Kryszna dasa. Jeden, starszy z Izraela (uczeń HDG), absolwent kolegium hinduizmu na Oksfordzie i wykładowc? hinduizmu w Izraelu, omawiał strukturę i główny temat Bhagawatam, a przede wszystkim osobow? i bezosobow? koncepcję Brahmana oraz powi?zane z nimi bezpo?rednie i po?rednie sposoby wyrażeń słownych. Angażuje się także w ruch pokojowy w Izraelu. Drugi I?wara Kryszna dasa (SRS), brahmaczarin z Budapesztu, studiował antropologię kulturow?, zaprezentował ładnie wydan?, pełn? fotografii ksi?żkę po?więcon? ewolucji, a wła?ciwie przeciw-ewolucjonizmowi: "Inteligencja przyrody". Ksi?żka przedstawia ponad 100 niewyja?nionych przykładów z królestwa zwierz?t dotycz?cych zachowań instynktownych. Sk?d zwierzęta wiedz? co, kiedy i jak co? robić? Najczęstsza odpowiedĽ jest taka, że maj? "program" w mózgu od urodzenia. Darwin napisał rozdział o instynkcie w " Pochodzeniu gatunków", ale dał ogóln? odpowiedĽ: instynkt pojawił się na drodze selekcji naturalnej. I?wara Kryszna wyja?niał swoj? my?l na przykładzie pewnej dużej ryby (Goliath...), która pożera małe ryby za wyj?tkiem pewnego gatunku małych ryb, które zjadaj? naro?la na tym Goliacie. Jak to się stało? Kto lub co dał tej rybie rozum, "program", aby nie zjadać tych ryb ? Żaden z naukowców nie potrafi tego wyja?nić. Na w?tpliwo?ci, że nauka może w miarę doskonalenia narzędzi uzyskać tak? odpowiedĽ, węgierski bhakta odpowiadał, że takie postawienie sprawy jest nie w porz?dku ze strony naukowców, wielbiciele daj? odpowiedĽ już teraz. Wrodzone instynkty s? argumentem przeciwko ewolucji i wspieraj? koncepcję inteligentnego projektu oraz wedyjski kreacjonizm. Padło pytanie: jak wyja?nić proces "przekazywania inteligencji" przez Boga, bo tego oczekuje akademicka nauka ? Jak to się działo ? ... Ksi?żka po węgiersku rozeszła się w 2000 egzemplarzy. W następnym roku będzie wydana po angielsku. Więcej na www.naturesiq.com
Według Meery Nandy, Michel Cremo, czyli Drutakarma dasa jest przywódc? wedyjskiego kreacjonizmu, co podkre?lił z zadowoleniem prezentuj?c drogę jak? przebyła "Zakazana archeologia". Jej zasięg (przetłumaczona na ponad 30 języków), ilo?ć recenzji i oddĽwięk ze strony akademickiej nauki jest zaskakuj?cy. Drutakarma dasa, jeden z pomysłodawców konferencji, wyja?niał strategię wnikania w obieg naukowy zawarto?ci ksi?żki. Razem z Sadaput? das pracowali nad ni? 6 lat od 1986 - 1992 roku. Obecnie Drutakarma samodzielnie kontynuuje misję upowszechniania my?li zawartych w "Zakazanej archeologii" i "Deewolucji". Wydał także ksi?żkę po?więcon? wpływowi jaki wywarła "Zakazana archeologia" na ?rodowisko akademickie.
?aunakaryszi das ze swoim irlandzkim dowcipem wspomagał Garudę w rozbawianiu towarzystwa. Jest dyrektorem Hindu Oxford College, który powstał dzięki jego zabiegom, podobnie jak Bhaktivedanta College. Przed opowie?ci? o swoich do?wiadczeniach ze ?wiatem akademickim, pu?cił w obieg obrazek z Kryszn? jedz?cym masło. Chciał, aby?my przez moment popatrzyli mu w oczy. Potem wyja?nił, że uczynił tak w zwi?zku z do?wiadczeniem jakie przeżył patrz?c na obraz Kryszny. Doszedł wtedy do wniosku, że najważniejsza jest autentyczno?ć przekazu.
Caranarenu devi dasi jest fizykiem na uniwersytecie gdzie? w Anglii
Pranava das robi doktorat pod kierunkiem Garudy Prabhu. Tematem jest życie i twórczo?ć Bhaktisiddhanty Saraswatiego. O ile Bhaktiwinod Thakur i Prabhupada doczekali się poważniejszych analiz, o tyle istnieje potrzeba wypełnienia luki jak? jest brak cało?ciowego przebadania biografii, wpływu Bhaktisiddhanty i tła historycznego. Czę?ci? badania jest gromadzenie rękopisów.
Młodzi wielbiciele, studenci Oksfordu jak Rembert Lutjeharms, hinduscy bracia Gopala Hari dasa i Radhikaramana dasa to rodz?ca się klasa inteligencji wisznuickiej
Radhikaramana das już w tak młodym wieku pisze doktorat
O DĽanakiramie das wielu już słyszało dzięki Rasasthali. Oboje prowadzili tę konferencję i oboje zwi?zani s? z Oksfordem. DĽanakirama, który pisze doktorat porównuj?cy współczesn? wiedzę biologiczn? z Bhagawatam, w wyst?pieniu zatytułowanym "Nauka, religia i władza: interpretacja "nauki" w Bhagawatam" mówił o polaryzacji religia-nauka, która jest przenoszona na interpretację Bhagawatam. Możliwo?ć przezwyciężenia takiego podej?cia upatruje w rozwinięciu koncepcji i pojęć opartych na samym Bhagawatam przez uczonych z ISKCON-u. Proponuje takie pojęcia jak dharana (skupienie na przedmiocie), tattva-laksana (opis składników materii) i dharma (przypisany obowi?zek).
Tyle je?li chodzi o głównych mówców. Przy kwadratowym stole siedzieli także: Purnavasi devi dasi z Ukrainy, która studiuje w Kijowie matematykę i prezentuj?c się wspominała o trudno?ciach ze strony "?wi?tynnych" jakie maj? ci, którzy chc? zaj?ć się nauk?. Gdy zapytała mnie, czy to prawda jak mówi prezydent w ?wi?tyni w Kijowie, że w Polsce nie ma ?wiadomo?ci Kryszny, a na programy w Warszawie przychodzi czasami 7 osób, to my?lałem, że się załamię.
Polskę rezprezentowali dzielnie Kula?ekhar das, Garga ryszi das no i ja (przepraszam Polskę za mnie
Cenię te spotkanie za otwarto?ć i przełamywanie pewnej niedostępno?ci wielbicieli. Okazuje się, że można swobodnie rozmawiać o bhakti na różne sposoby nie trac?c styczno?ci z ni?. Można funkcjonować w ?rodowiskach wydawałoby się mocno ze?wieczczonych i często wrogich my?li odnosz?cej się do Boga/bogów. To prawda, że jest w tym też pewna strategia: jak zaistnieć w prestiżowym ?rodowisku jakim jest obecnie akademia. To jest pewne niebezpieczeństwo "rozmydlenia" i nieuczciwo?ć je?li nie chodzi o Prawdę/prawdę, lecz o kształtowanie wizerunku. Wielu wielbicieli z otwartymi oczętami (i buzi?) spaceruje po korytarzach uniwersytetów i instytutów odkrywaj?c nieznane dot?d nastroje. Okazuje się, że oni, tj. do tej pory naukowcy-spekulanci, też u?miechaj? się ! S? inni ! Kiedy? klapki w łazience i twardogłowy prezydent, a teraz...mmmm ten posmak lotno?ci my?li, wolnomy?licielstwo, rado?ć z możno?ci zaprzeczania! Tak tworzy się kolejna maniera: wzniesiony paluszek na wykładach zast?piony pocieraniem o brodę. My?lę, że jednak chodzi o Prawdę. Akademicka nauka i wedyjska nauka pomagaj? nam w docieraniu do niej, ale nie trzeba się zbytnio przywi?zywać, zwłaszcza do tej pierwszej formy wiedzy.
Być może kto? jeszcze podzieli się wrażeniami z konferencji, albo uwagami na temat: ?wiadomo?ć Kryszny, a akademicka nauka i Prawda/prawda ? Kula?ekhar napisał relację ze spotkania na stronie Akademii Wajsznawa.