Odpowiedz na pytania Alberta - pozno odpisuje, bo praca mnie wzywala i pozatym odwiedzil nad Hridayananda Maharaja - dzis dal prawie 4-godzinny wyklad!!! Bardzo mu sie u nas podoba!
Po pierwsze, jesli chodzi o ekstrapolacje danych, to juz chyba omowilam w innym miejscu. Faktycznie, w nauce, szczegolnie w ewolucjonizmie, pewne rzeczy trzeba studiowac na podstawie modelow komputerowych i szczatkowych (lub nie-szczatkowych, w zaleznosciod dziedziny) danych jakie sie posiada itd, ze wzgledu na brak dostatecznego 'materialu' empirycznego.
Historia roslin uzytkowych (i zwierzat) ma setki czy tysiace lat, przed era uzywania hormonow roslinnych, mutagenezy czy transfekcji.
W jaki sposób, tak na chłopski rozum,
rekonstruuje się historię tych ro?lin ?
Uzywa sie roznych metod, na poziomie genotypu i fenotypu.
1) fenotyp
Ja np wykorzystywalam roznice pomiedzy nasionami czy kwiaitostanami. Ewolucjonisci roslin opisuja jak ewoluowaly, wedlug nich, poszczegolne organy roslin, np nasiona. Niektore z nich uwaza sie za ewolucyjnie rozwiniete, inne za prymitywne. Podobnie jest ze sposobami rozmnazania itd. Jesli wezmiemy pod uwage jakikolwiek rodzaj rosliny, przypuscmy fiolek, mozemy zauwazyc ze w obrebie tego rodzaju sa gatunki posiadajace prymitywny pylek lub pylek zaawansowany. Roznice tkwia w budowie zewnetrznej pylky, liczbnie porow, budowie egzyny itd.
2) genotyp
Porownuje sie genomy czy sekwencje DNA roznych roslin wykorzystujac rozne techniki molekularne. W szczegolnosci uzywa sie hybrydyzacje in situ - dzieki tej technice fluorescencyjnej mozna 'malowac' sekwencje na chromosomach ktore wykazuja podobienstwo miedzy dwoma roznymi gatunkami. Uzywaje sie tez klonowanie PCR w celu badania podobienstwa miedzy gatunkami.
Sama nawet stworzylam nowy gatunek rosliny w laboraotrium (moja publikcja z 2005, mam gdzies referencje) przez manipulacje srodowiskiem hormonalnym w hodowli in vitro.
Czy tę ro?linę można posadzić w ogródku lub na ł?ce ? Czy będzie miała potomstwo ? Czy wygra rywalizację z innymi gatunkami bez pomocy człowieka ?
Obawiam sie ze roslina ta bylo kiwi, wiec nie jestem pewna, jak sobie by poradzila w polsce bez pomocy czlowieka

Z potomstwem tez nie wiem jak bedzie, bo zostawilam je pod opieka naszego zakladu. Ciezko powiedziec. Ale wiele roslin, szczegolnie roslin ozdobnych i niektorych uprawnych ktore uzywamy powstaly w laboratorium i czasem rozmnazaja sie lepiej niz tego bysmy chcieli.
Sadze jednak ze wszyscy tutaj zgadzamy sie co do tego ze ewolucja na poziomie mikro zachodzi, prawda?
Proszę o wskazanie, gdzie w Ryg Wedzie znajduj? się takie opisy. Wydaje się, że opisy stworzenia Brahmy w 3 Księdze Bhagawatam s? jasne w tym względzie. A może się mylę ?
Nie posiadam Ryg Wedy, ale jak pojde do biblioteki to na pewno spisze te wersety, bo sama chce je miec. Sadze ze powinnam zrobic troche wiecej badan zanim cos powiem na 100%, gdyz jezyk Wed nie jest dla mnie zbyt zrozumialy.
Jesli chodzi o stworzenia Brahmy (wlasciwie gatunki tworzyl Daksa i inni jak sie nie myle, nie Brahma a na pewno juz nie Bog, stad mnostwo bledow w powstalych gatunkach - mamy tu przewage w stosunku do chrzescijantwa), to nie jest to dla mnie jasne, gdyz stworzenie tak naprawde nie jest opisane w duzych szczegolach i mysle, ze dopuszcza ewolucje ( w zaleznosci od hermeneutyki czy intepretacji jaka przyjmujemy. Wiem ze beda tu zastrzezenia co do tej notki, ale odpowiem jak bedzie trzeba), choc wiele osob moze sie nie zgodzic. Jest na pewno powiedziane, ze gatunki powstawaly stopniowo, nie na raz. Mimo ze na poczatku bylo killka osob obecnych na ziemi (stad mowi sie w kregach iskconowych 'deewolucji' raczej niz ewolucji), to one dopiero graly role w tworzeniu innych istot, gatunkow, we wzrastajacym porzadku ewolucyjnym (mniej wiecej)
Pewnie sporo rzeczy niedopowiedzianych czy pominietych, ale jak zwykle wrocimy do tematu.
pozdrawiam serdecznie,
Rasasthali [/quote]