Hindu Cosmology (14 Lokas) and Modern Cosmology (Multiverse)
http://antaryamin.wordpress.com/category/14-worlds/


Odnośniki jakie podałeś raczej ukazują sposoby wykorzystania zdobytej, empirycznej wiedzy zachodniej do zrozumienia kosmologii wedyjskiej. Na tym blogu przedstawiono także analizy Sadaputy.trigi pisze:Pojmowanie swiata umysłem wychowanym na zachodnim sposobie edukacji przeszkadza w patrzeniu na sastry,
ładnie jest to opisane tutaj:
http://mathomathis.blogspot.in/2011/06/ ... ature.html
Nie napisałem tego właściwie, ale chodziło mi o to co Ty napisałeś.albert pisze:Odnośniki jakie podałeś raczej ukazują sposoby wykorzystania zdobytej, empirycznej wiedzy zachodniej do zrozumienia kosmologii wedyjskiej. Na tym blogu przedstawiono także analizy Sadaputy.
I ten błąd jest chyba jedną z przyczyn z powodu której nie istnieje do tej pory taki komplementarny system wiedzy, czyli nie oparty tylko na zmysłach materialnych, ale i zawierający też naukę duchową.albert pisze:Błąd jaki, moim zdaniem, popełnia wielu pracowników naukowych to redukcjonizm oraz uogólnienie. Ten brak pokory sprawia, że trudno im prowadzić badania na obszarach, które wykraczają poza ich znany, trójwymiarowy, tlenowo-węglowy świat. Czasami trzeba stawiać śmiałe hipotezy.
Nadejdą czasy, kiedy ateiści osiągną bardzo wysoki poziom wedyjskiej wiedzy technicznej i będą zabijać mieszkańców innych planet, poruszając się za pomocą niewidzialnych rakiet zbudowanych przez wielkiego naukowca Mayę. Najwyższy Pan zwiedzie wtedy ich umysły Swoim atrakcyjnym przebraniem Buddhy i będzie nauczał wstępnych zasad religijnych.
ZNACZENIE: Wspomniana tu inkarnacja Buddhy nie jest tą inkarnacją Buddhy, którą znamy z obecnej historii ludzkości. Zdaniem Śrila Jivy Goswamiego, inkarnacja ta pojawiła się w innym wieku Kali. - ŚB 2.7.37
Co chcesz zasugerować podkreślając to zdanie w komentarzu Prabhupady ? Wszystkich współczesnych naukowców nie da się przekonać ? Nie ma możliwości, metody na to, aby ich przekonać ? Nie istnieje żaden współczesny naukowiec, który jest przekonany co do wedyjskich informacji ?trigi pisze:07.04.05-07 Hiranyakaśipu pokonał cały wszechświat. Zaprawdę, ten wielki demon podbił wszystkie planety w trzech światach – wyższym, niższym i średnim – włączając w to planety istot ludzkich, Gandharvów, Garudów, wielkich węży, Siddhów, Caranów i Vidyadharów, wielkich świętych, Yamarajy, Manu, Yaksów, Raksasów, Piśaców i ich panów oraz panów upiorów i Bhutów. Pokonał władców wszystkich planet zamieszkałych przez żywe istoty i sprowadził ich pod swą kontrolę. Zdobywając siedziby wszystkich, przejął ich moc i wpływ.
07.04.05-07 Znaczenie: Słowo garuda w tym wersecie wskazuje na to, że istnieją planety wielkich ptaków, takich jak Garuda. Podobnie, słowo uraga wskazuje na to, że istnieją planety olbrzymich węży. Taki opis różnych planet wszechświata może być wyzwaniem dla współczesnych naukowców, którzy myślą, że wszystkie planety poza Ziemią są puste. Naukowcy ci głoszą, że wysłali na Księżyc ekspedycje, które nie znalazły tam żadnych żywych istot, jedynie wielkie kratery pełne kurzu i kamieni, mimo iż w rzeczywistości Księżyc jest błyszczący, że działa jak Słońce oświetlając cały wszechświat. Oczywiście nie jest możliwe, aby przekonać współczesnych naukowców do wedyjskich informacji na temat wszechświata. Niemniej jednak nie wywierają na nas większego wrażenia słowa naukowców, którzy mówią, że wszystkie inne planety są puste i tylko Ziemia pełna jest żywych istot.
To co jest podkreslone. Nie wszystkich, ale większość trudno przekonać, wręcz jest to niemożliwe co widać po tysiącach koncepcji powstania wszechswiata. Przyznasz ze ma to sens czy nie?albert pisze:Co chcesz zasugerować podkreślając to zdanie w komentarzu Prabhupady ?

Uważam, że w tym przypadku to nie jest kwestia braku otwartości na wedyjski opis Księżyca, tylko tego, co się widzi. Skoro większości naukowców nie da się przekonać, jak wykładasz podkreślenie, to jak ich przekonać ? Jak ta mniejszość się przekonała ? Przedstawiony przez ciebie fragment komentarza dobrze pokazuje motywy wyboru Prabhupady: Bhagawatam podaje, że ciała niebieskie, w tym Księżyc są zamieszkane, naukowcy twierdzą, że nie są zamieszkane. Prabhupada wierzy w przekaz Bhagawatam. Dlaczego ? Czy widzi mieszkańców Księżyca ?trigi pisze: To co jest podkreslone. Nie wszystkich, ale większość trudno przekonać, wręcz jest to niemożliwe co widać po tysiącach koncepcji powstania wszechswiata. Przyznasz ze ma to sens czy nie?
Czy naukowcy są otwarci na badanie wedyjskich koncepcji i ich przyjęcie lub odrzucenie, czy traktują je z miejsca jako mity i baśnie?
Właśnie, właśnie. Czemu mi zadajesz to pytanie zadaj je naukowcom!albert pisze:Uważam, że w tym przypadku to nie jest kwestia braku otwartości na wedyjski opis Księżyca, tylko tego, co się widzi.
Jeśli ty widziałeś, to dlaczego ja tego nie widzę ?
Czy możesz podać jak mógłbym to zobaczyć ?
Wydaje się, że narząd wzroku mamy taki sam.
Przecież masz w ręku teleskop.
Nie rozumiem twojej postawy. Piszesz trzy po trzy. Nakręcasz się na naukowców nie dając niczego w zamian.trigi pisze: Właśnie, właśnie. Czemu mi zadajesz to pytanie zadaj je naukowcom!
Jezeli nie widzieli BB, lub jak energia zmienia sie w mase przed BB i to w dodatku bez czynnika czasu (!) to dlaczego takie rzeczy pociskają ludziom bez naukowych stopnii w nadziei ze łykna działkę umysłowych rozterek okraszonych niezrozumiałymi słowami?
Przecież mają swoje drogie przyrządy niech to wszystko ładnie pokażą w relacji na żywo z jakiegoś właśnie nowo powstającego równoległego lub prostopadłego wszechświata - istne z ostatniej chwili!
Zostańcie z nami na kanale "robimy z was idiotów" za waszą kasę i dobrze sie bawimy.
Jedyne co mogą nam pokazać to:
na Księżycu siedzącego mistrza Twardowskiego, biegnącego królika, św. Jerzego jak gra na skrzypcach wraz z Neilem Aldenem Armstrongiem, ewentualnie żadnych organizmów, puste powierzchnie i kratery tak jak na rycinach i zdjęciach od XVII wieku do dnia dzisiejszego.
Z tego względu ze nie pokazali mi na żywo relacji z BBgu (a chce!) to mam ich tam gdzie kwiatki rosną,
i nie jest to kwestia braku otwartości.