Zatem komu wierzyć jaka to odległość: puraną czy heliocentryzmowi?
Temu i temu, zależnie od tego w jakiej perspektywie działamy. Poczęcie dziecka inaczej opiszemy dziecku, a inaczej opisze to biolog, jeszcze inny styl będzie u poety. Kazda z tych osób ma swoje potrzeby względem świata i związku z tym postrzega go w inny sposób, różne opisy mają różną funkcjonalność. Poeta zainteresowany jest pięknem, biolog danymi "technicznymi", a dziecko musi zaspokoić ciekawość swojego rozwijającego rozumu.
W przypadku puran i nauki zachodniej, mamy dwa zupełnie różne opisy, stworzone dla ludzi o różnych motywacjach i to w innych czasach. Trudno żeby się nie różniły.Celem nauki zachodniej jest zdobywanie wiedzy o funkcjowaniu w świecie materii(wulgarnej części świata materialnego) głównie po to by ją kontrolować. Przyjmuje się więc to, co jest owocne w tym celu. Model heliocentryczny to dla fizyki jest model, a nie rzeczywistość, przyjmuje się go ze względu na funkcjonalność. Kulistość ziemi przyjmuje się bo współgra to z doświadczeniem. I tutaj nasi zwolennicy płaskości nie wykazują i nie pokazują jak to możliwe że tak wiele rzeczy bazuje na tym i wszystko działa. Purany mają na celu przekazywanie wiedzy o Prawdzie Absolutnej, w bezpośredni sposób lub pośredni(mamy różne purany). I w tym kontekście trzeba je analizować. Ich opisy świata mogą być jak opisy poety dla biologa. To zupełnie różne koncepcje postrzegania świata. Mówi się chociażby o planetach niebiańskich i piekielnych, ale one zbudowane z subtelnej materii, która jest abstrakcją z perspektywy nauki zachodniej. Z perspektywy pobożnej żywej istoty chcącej działać zgodnie dharmą to są ważne opisy a z perspektywy naukowca jest to bez znaczenia. Celem Śrimad Bhagavatam jest wzbudzenie miłości do Kryszny, wskazanie bhakti. Wszystko w nim pojawia się w tym kontekście i w tym kontekście winno być rozumiane. Dosłowne przyjęcie informacji o świecie tam podanych może być niepraktyczne w niektórych kontekstach. Może się okazać chociażby że będą problemy z obliczeniami astronomicznymi. Na podstawie samego Bhagavatam to właściwie nic użytecznego w aspekcie astronomii nie będziesz mieć. Zaćmienia słońca można z tego obliczyć? Z astronomicznych pism wedyjskich tak, ale Bhagavatam i inne purany do nich nie należą i ich opisy raczej nie mają nawet takich podstawowych funkcjonalności. I z drugiej strony pisma astronomiczne w nas bhakti nie wzbudzą.
Jeśli ktoś nie ma zawodu w którym musi znać pewne zjawiska fizyczne związane z kształtem czy ruchem ziemi, to może nie mieć większego znaczenia jakie ma indywidualne przekonania co do nich. Problem jest jednak taki że w naszej kulturze wiara w płaską ziemie i geocentryzm(a przecież to jest względne co będzie punktem odniesienia) traktuje się jako zacofanie, i wręcz temu co uznaje się za zacofane przypisuje się taką wiarą, mam tu na myśli chociażby powszechną wiarę że w średniowieczu uważano że ziemia jest płaska. W związku z takimi poglądami ludzi, próba prezentacji świadomości Kryszny z takimi hasłami nie ma zbyt wielkich szans na sukces. Nawet jeśli ziemia byłaby płaska, to lepiej byłoby udawać że nie jest a docierać do ludzi z przekazem świadomości Kryszny. Wiara w płaską ziemie jest bezużyteczna, a wiara w Święte Imię przynosi najwyższe zrozumienie, najwyższą realizacje. Nawet jeśli ktoś ma potrzebę przyjmować różne tego typu teorie, powinien mieć świadomość że jako bhakta, reprezentant Kryszny, musi dbać o swój wizerunek, a jak musi robić takie rzeczy to niech robi to tak by nie był kojarzony z gaudija wisznuizmem.