Homoseksualizm

"Zasady religii, mianowicie asceza, czystość, miłosierdzie i szczerość, mogą być przestrzegane przez zwolenników każdej wiary. Nie ma potrzeby przechodzić z Hinduizmu na Mahometanizm, czy z Mahometanizmu na Chrześcijaństwo, czy na jakąś inną wiarę, i tym sposobem stać się odstępcą i nie przestrzegać zasad religii. Religia Bhagavatam usilnie namawia do przestrzegania zasad religii. Zasady religii nie są jakimiś dogmatami czy przepisami jakiejś określonej religii. Takie regulujące zasady mogą być rożne odpowiednio do czasu i miejsca. Należy dbać o to, aby osiągnięte zostały cele religii. Obstawanie przy dogmatach i formułach bez osiągnięcia rzeczywistych zasad nie jest dobre. Świeckie państwo może nie być stronnicze wobec jakiegoś szczególnego typu wiary, ale państwo to nie może być obojętne wobec zasad religii. - A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada - 01.17.32 Zn.
Awatar użytkownika
Green_lake
Posty: 396
Rejestracja: 30 kwie 2007, 17:25
Lokalizacja: z jeziora, z zielonego jeziora
Kontakt:

Post autor: Green_lake » 04 maja 2007, 08:13

gndd pisze:
Green_lake pisze:Zresztą to widać na przykładzie tzw (nie lubie tego określenia) "starych panien", które z samotności hodują kotki, pieski itd.
Chodzi mi o tęsknotę za rodziną, z której to może narodzić się desperacja. Tym ludziom może czegoś brakować, są jednak pewnie samotni w swych jednopłciowych związkach i właśnie z tej desperacji może szybciej narodzić się chęć zmian.
Odkad pamietam to moj ojciec nigdy stara panna nie byl, a psa zesmy na ogol mieli. ;) Nie mowie, ze nie masz racji w tym co mowisz, tylko ja bym powiedziala, ze ludzie w swej samotni, z zwiazkach jedno czy dwuplciowych, albo bez zwiazkow, hoduja, kotki, pieski itd.

To tylko taka mala dygresja nie na temat...
Całkowicie masz rację:)
Już dawno zauważyłem, że jesteś mądrą dziewczyną.
Dlaczego piszesz, że dygresja nie na temat?
Bardzo trafne spostrzeżenie. (niestety nie zakończe wykrzyknikiem, bo obiecałem nie używać wykrzyknika:)
pozdrawiam wobec tego serdecznie:)
[i]"Jedyną stałą rzeczą jest zmiana"[/i]

Awatar użytkownika
gndd
Posty: 457
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:24

Post autor: gndd » 04 maja 2007, 18:39

Green_lake pisze:Już dawno zauważyłem, że jesteś mądrą dziewczyną.
Dziekuje. Nareszcie ktos mnie docenil! Bez watpienia sam musisz byc madry skora ma madrosc dostrzegasz. :wink: :lol:
Green_lake pisze:Dlaczego piszesz, że dygresja nie na temat?

No bo temat to w sumie homoseksualizm, a to byl niejako watek uboczny na temat "ludzka samotnosc a hodowla bez finansowego zysku na muszce". :)
Govindanandini

We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/

Awatar użytkownika
gndd
Posty: 457
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:24

Post autor: gndd » 06 maja 2007, 11:03

Green_lake pisze:Zresztą to widać na przykładzie tzw (nie lubie tego określenia) "starych panien", które z samotności hodują kotki, pieski itd.
Tak jeszcze na marginesie glownej dyskusji: wlaczylam wlasnie na chwile polskie radio i mowa byla o zwierzetach domowych. Jakas pani doktor powiedziala, ze ludzie czesto szukaja w psach stabilnosci. W dzisiejszym ciagle zmieniajacym sie swiecie i czesto niestabilnych rodzinach z rozwodami etc. pies moze byc tym jedynym stabilnym punktem w rodzinie. On sie nie zmienia, nie zmienia zdania.
Govindanandini

We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/

Awatar użytkownika
Green_lake
Posty: 396
Rejestracja: 30 kwie 2007, 17:25
Lokalizacja: z jeziora, z zielonego jeziora
Kontakt:

Post autor: Green_lake » 07 maja 2007, 10:40

gndd pisze:
Green_lake pisze:Zresztą to widać na przykładzie tzw (nie lubie tego określenia) "starych panien", które z samotności hodują kotki, pieski itd.
Tak jeszcze na marginesie glownej dyskusji: wlaczylam wlasnie na chwile polskie radio i mowa byla o zwierzetach domowych. Jakas pani doktor powiedziala, ze ludzie czesto szukaja w psach stabilnosci. W dzisiejszym ciagle zmieniajacym sie swiecie i czesto niestabilnych rodzinach z rozwodami etc. pies moze byc tym jedynym stabilnym punktem w rodzinie. On sie nie zmienia, nie zmienia zdania.
Dokładnie tak, poza jednym małym wyjatkiem...
Dopóki nie zobaczy (za przeproszeniem) suki:)
[i]"Jedyną stałą rzeczą jest zmiana"[/i]

Awatar użytkownika
Green_lake
Posty: 396
Rejestracja: 30 kwie 2007, 17:25
Lokalizacja: z jeziora, z zielonego jeziora
Kontakt:

Post autor: Green_lake » 07 maja 2007, 16:21

gndd pisze:Tak jeszcze na marginesie glownej dyskusji: wlaczylam wlasnie na chwile polskie radio i mowa byla o zwierzetach domowych. Jakas pani doktor powiedziala, ze ludzie czesto szukaja w psach stabilnosci. W dzisiejszym ciagle zmieniajacym sie swiecie i czesto niestabilnych rodzinach z rozwodami etc. pies moze byc tym jedynym stabilnym punktem w rodzinie. On sie nie zmienia, nie zmienia zdania.
A... i jeszcze jedno:
Ale czy mówiła coś o kotach?

A koty raczej są jak większość facetów - niewierne:)
Przyjdzie taki kocur umorusany, z kleszczami na grzbiecie, bo się gził gdzieś po stogach i tylko łasi się aby dostać miskę mleczka lub.,.. (sic!) smakowite MIĘSKO:)
I jeśli chodzi o koty, to cała misternie utkana teoria pani doktor leży i kwiczy.
A kot wypije mleczko, zje smakowite miesko i wywali się do góry brzuchem, a tzw stara panna, jak była sama, tak nadal jest sama.

Coś mi się wydaje, że żaden człowiek i żadne zwierze nie jest w stanie wypełnić pustki.
A odpowiedź, KTO jest w stanie wypełnić naszą pustkę, chyba nasuwa się wobec tego już sama:)
[i]"Jedyną stałą rzeczą jest zmiana"[/i]

Awatar użytkownika
gndd
Posty: 457
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:24

Post autor: gndd » 07 maja 2007, 21:06

Jak pies zobaczy suke to i tak nie duzy problem. Na dluzsza mete nie opusci Cie dla suki. Zalatwi swoje i wroci zachwycony z wywieszonym ozorem. Jesli chodzi o koty to nie, nie wspominala o nich w tym kontekscie. Wiadomo, koty chodza wlasnymi drogami.

Jak nie ma zwierzecia a sytuacja np. w rodzinie jest bardzo niestabilna to w przypadku dziecka role "stabilizatora" moze spelniac nawet szmaciana lalka, ktora staje sie jedynym przyjacielem nie przedstawiajacym zagrozenia, powiernikiem czy tym, kogo trzeba chronic. No ale to inna sprawa.
Govindanandini

We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/

Promyczek

Post autor: Promyczek » 07 maja 2007, 23:41

gndd pisze:Jak pies zobaczy suke
to jest sytuacja hetero dlatego proszę o wyjaśnienie w kontekście homoseksualnej histerii.

Awatar użytkownika
gndd
Posty: 457
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:24

Post autor: gndd » 07 maja 2007, 23:43

Promyczek pisze:
gndd pisze:Jak pies zobaczy suke
to jest sytuacja hetero dlatego proszę o wyjaśnienie w kontekście homoseksualnej histerii.
:lol: Rozpatruj to raczej w kontekscie tekstu, ktory komentowalam.
Govindanandini

We don't get it, so we fear it. (Bob Geldof)
http://podserve.biggu.com/podcasts/show/iskcon-studies
http://www.flickr.com/photos/12994088@N06/sets/72157601908066950/

Awatar użytkownika
Green_lake
Posty: 396
Rejestracja: 30 kwie 2007, 17:25
Lokalizacja: z jeziora, z zielonego jeziora
Kontakt:

Post autor: Green_lake » 10 maja 2007, 20:30

Promyczek pisze:
gndd pisze:Jak pies zobaczy suke
to jest sytuacja hetero dlatego proszę o wyjaśnienie w kontekście homoseksualnej histerii.
W kontekście homoseksualizmu, to u zwierząt też się on pojawia. Wystarczy poobserwować trochę przyrodę. Z psami jest podobnie. W przypadku braku suki uprawiają seks ze sobą.
Niemniej nie powinno sie z tego brać przykład:)
[i]"Jedyną stałą rzeczą jest zmiana"[/i]

Promyczek

Post autor: Promyczek » 16 maja 2007, 16:16

Giertych: w szkołach szerzy się propaganda homoseksualna
TVN24

Szkoły będą zobowiązane do ochrony uczniów przed treściami zagrażającymi ich prawidłowemu rozwojowi psychicznemu i moralnemu, m.in. godzącymi w zasadę ochrony małżeństwa i rodziny, w tym poprzez propagowanie homoseksualizmu.
co racja , to racja

ODPOWIEDZ