Całkowicie masz rację:)gndd pisze:Odkad pamietam to moj ojciec nigdy stara panna nie byl, a psa zesmy na ogol mieli.Green_lake pisze:Zresztą to widać na przykładzie tzw (nie lubie tego określenia) "starych panien", które z samotności hodują kotki, pieski itd.
Chodzi mi o tęsknotę za rodziną, z której to może narodzić się desperacja. Tym ludziom może czegoś brakować, są jednak pewnie samotni w swych jednopłciowych związkach i właśnie z tej desperacji może szybciej narodzić się chęć zmian.Nie mowie, ze nie masz racji w tym co mowisz, tylko ja bym powiedziala, ze ludzie w swej samotni, z zwiazkach jedno czy dwuplciowych, albo bez zwiazkow, hoduja, kotki, pieski itd.
To tylko taka mala dygresja nie na temat...
Już dawno zauważyłem, że jesteś mądrą dziewczyną.
Dlaczego piszesz, że dygresja nie na temat?
Bardzo trafne spostrzeżenie. (niestety nie zakończe wykrzyknikiem, bo obiecałem nie używać wykrzyknika:)
pozdrawiam wobec tego serdecznie:)