- Chociaż jest sannyasinem, nie interesuje się studiami nad Vedantą, lecz zamiast tego zawsze śpiewa i tańczy w sankirtanie. Ten Caitanya Mahaprabhu jest niewykształconym sannyasinem i dlatego nie zna Swej prawdziwej powinności. Kieruje się jedynie sentymentami i włóczy się w towarzystwie innych sentymentalistów.
Usłyszawszy te wszystkie zniewagi, Pan Caitanya Mahaprabhu jedynie uśmiechnął się do Siebie.
Później Pan Caitanya przyjął zaproszenie bramina, by spotkać się z sanyasinami Mayavadi, by okazać Swą bezprzyczynową łaskę.
Kiedy Pan Śri Caitanya Mahaprabhu udał się do domu bramina, zobaczył, że siedzieli tam wszyscy sannyasini Benares. Gdy tylko Śri Caitanya Mahaprabhu ujrzał sannyasinów, złożył pokłony, a następnie poszedł umyć stopy. Po umyciu stóp usiadł w miejscu, gdzie to uczynił.
Ofiarowując pokłony sannyasinom Mayavadi, Śri Caitanya Mahaprabhu wyraźnie ukazał każdemu Swą pokorę. Vaisnava nie może okazywać lekceważenia nikomu, nie mówiąc już o sannyasinie.
Siedząc na ziemi, Caitanya Mahaprabhu przejawił Swą moc mistyczną poprzez zamanifestowanie światłości tak wielkiej jak blask milionów słońc. Kiedy sannyasini ujrzeli światłość ciała Śri Caitanyi Mahaprabhu, ich umysły zostały urzeczone i na znak szacunku natychmiast wszyscy powstali ze swych miejsc.
Przywódca wszystkich obecnych sannyasinów, Prakaśananda Sarasvati, powstał i z wielkim szacunkiem zwrócił się do Pana Caitanyi Mahaprabhu w ten sposób.
-Proszę, przyjdź tutaj. Proszę, podejdź tutaj, Wasza Świątobliwość. Dlaczego siedzisz w tym nieczystym miejscu? Co jest przyczyną Twojej rozpaczy?
-Należę do niższego porządku sannyasinów. Dlatego nie zasługuję na to, by siedzieć z wami - odpowiedział Pan.

Jednakże Prakaśananda Sarasvati osobiście chwycił Śri Caitanyę Mahaprabhu za rękę i z wielkim szacunkiem usadowił Go pośrodku zgromadzenia.
CC Adi 7.40-