Homoseksualizm

"Zasady religii, mianowicie asceza, czystość, miłosierdzie i szczerość, mogą być przestrzegane przez zwolenników każdej wiary. Nie ma potrzeby przechodzić z Hinduizmu na Mahometanizm, czy z Mahometanizmu na Chrześcijaństwo, czy na jakąś inną wiarę, i tym sposobem stać się odstępcą i nie przestrzegać zasad religii. Religia Bhagavatam usilnie namawia do przestrzegania zasad religii. Zasady religii nie są jakimiś dogmatami czy przepisami jakiejś określonej religii. Takie regulujące zasady mogą być rożne odpowiednio do czasu i miejsca. Należy dbać o to, aby osiągnięte zostały cele religii. Obstawanie przy dogmatach i formułach bez osiągnięcia rzeczywistych zasad nie jest dobre. Świeckie państwo może nie być stronnicze wobec jakiegoś szczególnego typu wiary, ale państwo to nie może być obojętne wobec zasad religii. - A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada - 01.17.32 Zn.
Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Vaisnava-Krpa » 15 lut 2013, 20:03

Geje zadowoleni z rezygnacji papieża
Środowiska osób homoseksualnych są zadowolone z decyzji Benedykta XVI i mają nadzieję, że następny papież będzie bardziej postępowy i zwoła Sobór Watykański III, który wprowadzi liberalne reformy, m.in. pozwoli na wyświęcanie kobiet na księży i dopuści stosowanie przez wiernych antykoncepcji.

Oczekiwania grup i organizacji zrzeszających osoby LGBT wobec następnego papieża są bardzo radykalne. Ich zdaniem niezbędne jest dokonanie daleko idących zmian, dostosowujących nauczanie kościoła do realiów współczesnego świata.
http://prawy.pl/index.php?option=com_co ... aktualnoci

Przypominam stwierdzenie faktu przez Trivikrama Maharadża:

Religia pochodzi od Boga - nie od gejów
http://www.youtube.com/watch?v=HtIE01qmQkI

Ale wracając do tematu nieuniknioności przyszłości czyli świata większości homoseksualnej to właśnie trafiłem na ciekawe statystyki, że niedługo Europa będzie raczej muzułmańska a nie homoseksualna a muzułmanie będą traktować homoseksualistów raczej nie za miło.

EUROPA NA KRAWĘDZI! Za 50 lat powstaną muzułmańskie państwa

W samej Francji na rodzinę przypada 1.8 dziecka, a w muzułmańskich rodzinach w tym kraju przypada 8.1 dziecka na rodzinę. 30 proc. dzieci we Francji do 20 lat to muzułmanie. W dużych miastach takich jak Nicea, Marsylia, Paryż wskaźnik ten wzrósł do 45 proc. Przewiduje się, że do 2027 roku jeden na pięciu Francuzów będzie muzułmaninem. W ciągu zaledwie 37 lat Francja będzie republiką islamską. A już dziś na południu Francji - tradycyjnie najbardziej zaludnionego na świecie regionu Kościoła - jest teraz więcej meczetów niż kościołów.

Podobna sytuacja jest w Wielkiej Brytanii. W ciągu ostatnich 30 lat populacja muzułmanów na wyspach wzrosła z 82 tys. do 2,5 mln: wzrost 30 krotny. Równocześnie jest tam więcej niż 1 tys. meczetów, z których wiele kiedyś było kościołami.

Z kolei w Holandii 50 proc. wszystkich noworodków to dzieci muzułmanów. W ciągu 15 lat połowa populacji tego kraju będzie muzułmańska.

Następnie w Belgii 25 proc. populacji i 50 proc. wszystkich noworodków to muzułmanie. W zaistniałej sytuacji rząd Belgii oświadczył, że do końca 2025 roku 1/3 wszystkich dzieci europejskich będzie rodziła się w rodzinach muzułmańskich.

„Są znaki, że Allach da zwycięstwo islamowi w Europie bez użycia mieczy, bez broni, bez podboju. Nie potrzebujemy terrorystów, samobójców z materiałami wybuchowymi. Ponad 50 mln muzułmanów w Europie zmieni ją w kontynent muzułmański w ciągu kilku dekad”.

Obecnie w Europie jest 52 mln muzułmanów. Rząd niemiecki stwierdził, że należy się spodziewać podwojenia tej liczby ciągu następnych 20 lat, tak że osiągnie ona 104 mln.

Raport o zmianie sytuacji demograficznej świata nie uwzględnia Polski. Nie oznacza to, że sytuacja w naszym kraju jest kolorowa. W Polsce na rodzinę przypada 1.26 dziecka. Czym różni się sytuacja Polski od innych krajów Europy? Może tym, że w naszym kraju nie ma jeszcze tylu muzułmanów co w innych krajach. Jednak czy tak możemy mieć pewność, że tak będzie wiecznie?

http://prawy.pl/index.php?option=com_co ... aktualnoci

Obrazek

A tu jeszcze coś lepszego znalazłem:

Polska od Estonii po Adriatyk

George Friedman, znany amerykański politolog z Teksasu, w książce "Następne 100 lat" ogłosił swoją wizję przyszłości. Przewiduje w niej, że Polska stanie się światowym mocarstwem. Fajnie? Przyjrzyjmy się bliżej tej wizji.

Teraz Polska?

Friedman był odważny i... - cóż, kto wie, czy nie naraził reputacji "Stratfora", jako renomowanej agencji analitycznej, na szwank. Chyba że uznamy jego "Następne 100 lat" za political fiction. Polski wydawca zresztą reklamuje ją właśnie z sensacyjnym zakrzykiem: "Mocarstwo nad Wisłą!". A my się cieszymy, bo Polacy bardzo łasi są na przejawy szacunku ze strony świata. Tylko że u Friedmana to raczej nie szacunek, a po prostu próba kalkulacji. Czy właściwa?

Koniec NATO i UE

Rosja zrobi wszystko, by odzyskać kontrolę także nad krajami bałtyckimi. Friedman zakłada, że nieefektywne NATO nie będzie w stanie ich obronić. Unia Europejska nie przetrwa: Europa w wizji Friedmana to nadal zbieranina egoizmów. Powróci system sojuszy, w tym najbardziej dla nas groźny: Berlin-Moskwa.

Połączenie niemieckiego przemysłu i technologii z rosyjskimi surowcami stwarza niebezpieczeństwo hegemonii tych krajów w Eurazji. Będą próby dzielenia stref wpływów. Czy Europa Środkowo-Wschodnia skazana jest na rosyjski but?

"Nie" - twierdzi Friedman. Bo na placu boju - niczym Batman - pojawia się Polska, nowy "najlepszy kumpel USA". I jego pomocnik Robin: "polski blok", czyli wszystkie kraje Europy Środkowej - od Estonii po Adriatyk - zjednoczone pod naszą egidą, by bronić się przed niemiecko-rosyjską (i turecką) dominacją. Czyli piłsudczykowska idea "Międzymorza" jak malowana.

Początki Wielkiej Polski z wizji Friedmana


Żeby być jednak uczciwym, trzeba napisać, że to nie Polska jest Batmanem w tej friedmanowskiej rozgrywce: są nim Stany Zjednoczone. Polska jest tylko Robinem.

Amerykanie bowiem, wystraszeni niemiecko-rosyjskim sojuszem i widmem hegemonii Berlina i Moskwy w Europie, zaczynają zbroić i dofinansowywać Polskę, która stanowi klin pomiędzy tymi dwoma krajami.

Nasze położenie geograficzne - do tej pory przekleństwo - obecnie może zostać wykorzystane jako niezłe oparcie strategiczne. Tylko Polska - według Friedmana - może powstrzymać Niemców i Rosjan przed zbudowaniem potęgi, która byłaby w stanie przeciwstawić się potędze amerykańskiej. W tym celu Polska będzie dofinansowywana przez Wuja Sama, tak jak do tej pory Izrael.

:)

http://teoriespiskowe.pl/2010/02/22/pol ... iatyk.html

Obrazek

Prezydent Węgier jakby ktoś nie wiedział.

Tak też mówi jakaś przepowiednia że 44 prezydent USA, chyba nawet A. Mickiewicz to przepowiadał, będzie miał jakieś polskie korzenie i przysłuży się bardzo Polsce. Niektórzy mówią że Obama jest 44 ale jeden prezydent kiedyś był 2 razy a więc ciekawe kto będzie po Obamie. Pożyjemy zobaczymy co z tego wyniknie, w każdym razie nie znalazłem przepowiedni ani analizy przyszłości, że geje będą rządzić nieubłaganie w Europie.



"Chlubne dziedzictwo I Rzeczpospolitej; państwa z niej wyrosłe stanowią największy w Europie zwarty obszar, w którym definicja małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny wpisana jest do konstytucji. Międzymorze ostoją normalności!"

Obrazek
http://www.facebook.com/photo.php?fbid= ... =3&theater


Obrazek

Obrazek

Obrazek
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada

Wasziszta

Re: Homoseksualizm

Post autor: Wasziszta » 17 lut 2013, 00:43

Purnaprajna pisze:Szkoda Prabhu, że nigdy jasno nie wyłuszczyłeś wszystkich tych szczegółów m.in. uzasadniając dlaczego sądzisz, że np. zalegalizowany związek homoseksualny bhaktów, którzy przestrzegają wszelkich zasad moralnych, nie może być częścią kultury Wajsznawa?
Co masz na mysli zwiazek homoseksualny? Jak niby zyja ze soba? Uprawiaja sex czy nie? A jesli powiesz ze nie to jaka masz pewnosc ze tego nie zrobia? Co to znaczy zalegalizowany- kto go legalizuje- Kryszna? Przeciez Kryszna mowi zupelnie co innego w Bhagavad Gicie- ze Jest zyciem sexualnym zgodnym z zasadami religijnymi a Prabhupada to objasnia w tlumaczeniu ze chodzi o splodzenie dzieci swiadomych Kryszny . Jak ktos kto jest w zwiazku homoseksualnym moze przestrzegac WSZELKICH (podkreslam WSZELKICH!!!) zasad moralnych skoro angazuje sie w pociag seksualny zwany pozadaniem do osoby tej samej plci? Przeciez przeczysz Prabhu samemu sobie. Wytlumacz mi to bo Cie nie rozumie. I nie tylko ja ale pare moich znajomych bhaktow i bhaktinek Cie nie rozumie. Prabhu wiec prosze wyjasnij nam to.
Purnaprajna pisze:Szkoda też, że nigdy nie zdefiniowałeś pojęcia kultury Wajsznawa
Jak to nie zdefiniowalem???

Przeciez podawalem fragmenty Jaiva Dharmy Bhaktivinoda i tam byla definicja Prawdziwej kultury Waisznawa- o to ona :

„Nie jest prawdą, że osoba staje się Vaiṣṇavą wypełniając jedynie społeczne zobowiązania
i podążając za etykietą varṇāśrama dharmy. Dla Vaiṣṇavy wszystko, co jest
korzystne dla postępu na ścieżce bhakti, staje się jego obowiązkiem.
Ananta dāsa Bābājī: „Osoba, która wybudowała dom i żyje w nim, niekoniecznie
jest gṛhasthą.
By nim być, wpierw należy przyjąć odpowiednią żonę i następnie
założyć gospodarstwo domowe.
Obydwie czynności należy wykonać zgodnie z regulującymi
zasadami Wed.
Osoba praktykując bhakti w ten sposób jest gṛhastha-bhaktą.”
Dla jīv w Kali-yudze stanie się gṛhastha-bhaktą jest czymś najbardziej właściwym, gdyż nie ma tu strachu upadku i co więcej, daje możliwość osiągnięcia pełnego duchowego postępu.”
„Jeśli ktoś zapytałby mnie czym jest vaiṣṇava-dharma, moją zwięzłą odpowiedzią
byłoby: „Jest nią nitya-dharma żywej istoty.”
Purnaprajna pisze:Tak więc wbrew temu, co mówisz Prabhu, dla każdego jest miejsce w kulturze Wajsznawa,
Nie rozumiesz mnie - ja nigdy tak nie powiedzialem, wrecz przeciwnie- uwazam ze kazdy, nawet homoseksualista moze stac sie Waisznawa, pod warunkiem ze bedzie podazal za instrukcjami sastr a nie w sposob kaprysny. Natomiast ktos kto dziala kaprysnie wbrew zasadom wedyjskim nie moze stac sie Waisznawa dopoki tego nie porzuci np. vanaprasta czy sanniasin a co tu dopiero mowic o Grihascie geju. Oto dowod:

Od niepamiętnych czasów wielu rājarṣich – świętych królów, devów – półbogów oraz ṛṣīch –
filozofów byli gṛhastha-bhaktami. Należy zrozumieć, że gṛhastha-bhaktów uważa się
powszechnie za godnych czci.”
„Zatem jak można nazwać tych, którzy po porzuceniu domu budują
własną świątynię i żyją tam, jakby to był dom?”
Ananta dāsa Bābājī: „Nazywa się ich vāntāśī – tymi, którzy jedzą własne wymioty.
Jedzą pokarm, który wcześniej zwrócili.”
Yādava dāsa: „Czy taka osoba jest wciąż Vaiṣṇavą?”
Ananta dāsa Bābājī: „Jeśli jego czyny są sprzeczne z nakazami pism objawionych
i zasadami vaiṣṇava-dharmy, dlaczego powinniśmy szukać jego towarzystwa?
Zboczył on ze ścieżki śuddha-bhakti przyjmując oszustwo i kaprys.
Czy pozostały w nim jakieś cechy Vaiṣṇavy?”
Yādava dāsa: „Jak możemy powiedzieć, że porzucił vaiṣṇava-dharmę, skoro nadal
intonuje harināma?”
Ananta dāsa Bābājī: „Intonowanie harināma i nāmāparādha – obrazy wobec intonowania
harināma, są czymś zupełnie różnym.
Gdy widzisz grzeszne czynności popełniane na mocy intonowania, jest to nāmāparādha. Należy uciekać od nāmāparādha jak najdalej.”
Yādava dāsa: „Czy możemy nazywać ten stan świadomością Kṛṣṇy?”
Ananta dāsa Bābājī: „Z pewnością nie! Świadome Kṛṣṇy życie jest nieskażone
oszustwem. Wypełnione jest prostotą i szczerością przy całkowitym braku obraz.”
Yādava dāsa Bābājī: „Zatem musi być on na niższej pozycji w stosunku do
gṛhastha-bhakty.”
Ananta dāsa Bābājī: „Skoro nie jest nawet bhaktą jak go, zatem można porównać
do jakiegokolwiek wielbiciela?”
Yādava dāsa: „W jaki sposób można go uratować?”
Ananta dāsa Bābājī: „W pierwszej kolejności musi porzucić on obraźliwe zachowanie.
Następnie musi nieprzerwanie intonować do momentu, w którym łzy skruchy
sprowadzą go z powrotem do grona Vaiṣṇavów.”

Spytalem dzis zaawansowanego wielbiciela : czy kultura Ramayany na ktorej wychowywaly sie cale pokolenia w Indiach byla przeznaczona tylko dla Treta -yugi czy jest madroscia ponadczasowa?

Odpowiedzial On : Powinnismy dazyc do tej kultury tak bardzo jak to mozliwe az do momentu kiedy zaakceptujemy i zaczniemy stosowac ja w pelni. Kto twierdzi inaczej ten z pewnoscia nie czyta Srimad Bhagavatam. Tak mi odpowiedzial ten Prabhu.

Nastepnie zapytalem : czy powinnismy myslec o dazeniu do Kryszna Premy skoro jestesmmy tak bardzo upadli?

Odpowiedzial On : Powinnismy skupic sie na codziennej praktyce jednoczesnie pragnac jak najszybciej osiagnac Kryszna Preme bo taki jest nasz cel i mozemy Ja stopniowo osiagac jeszcze wtym zyciu.

Pozostawiam to bez komentarza...

Radhe Radhe :D

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Purnaprajna » 17 lut 2013, 11:24

Wasziszta pisze:Co masz na mysli zwiazek homoseksualny? Jak niby zyja ze soba? Uprawiaja sex czy nie? A jesli powiesz ze nie to jaka masz pewnosc ze tego nie zrobia? Co to znaczy zalegalizowany- kto go legalizuje- Kryszna? Przeciez Kryszna mowi zupelnie co innego w Bhagavad Gicie- ze Jest zyciem sexualnym zgodnym z zasadami religijnymi a Prabhupada to objasnia w tlumaczeniu ze chodzi o splodzenie dzieci swiadomych Kryszny . Jak ktos kto jest w zwiazku homoseksualnym moze przestrzegac WSZELKICH (podkreslam WSZELKICH!!!) zasad moralnych skoro angazuje sie w pociag seksualny zwany pozadaniem do osoby tej samej plci? Przeciez przeczysz Prabhu samemu sobie. Wytlumacz mi to bo Cie nie rozumie. I nie tylko ja ale pare moich znajomych bhaktow i bhaktinek Cie nie rozumie. Prabhu wiec prosze wyjasnij nam to.

Tu nie chodzi o seks, grihastha-aśram, płodzenie dzieci, pożądanie, czy atrakcję do obiektów zmysłów ale o kultywowanie skłonności i pragnienie uwarunkowanej duszy do pełnienia służby oddania dla Kryszny. Jak piszesz w zacytowanym przez Ciebie fragmencie z Jaiva-dharmy "waisznawa-dharmą jest nią nitya-dharma żywej istoty". Oznacza to, że każda żywa istota niezależnie od jej materialnego uwarunkowania ma prawo i obowiązek służenia Krysznie. Dlatego mówienie, że w kulturze Wajsznawa nie ma miejsca dla bhaktów o innej orientacji i tożsamości płciowej, które żyją w związku partnerskim, wykorzystując go dla korzyści nitya-dharmy duszy, moim zdaniem jest nieporozumieniem.

Co więcej, w kulturze Wajsznawa, jako nitya-dharmy żywej istoty, jest nawet miejsce dla bardzo grzesznych ludzi, czym emocjonalny związek partnerski bhaktów-gejów definitywnie nie jest, a przykładem tego jest np. myśliwy Mrigari. Na początku, Narada Muni wcale nie poprosił go, aby przestał zabijać zwierzęta i porzucił swój grzeszny proceder, ale jedynie poprosił go o to, aby całkowicie i do końca zabijał zwierzęta, nie zostawiając je postrzelonymi i umierającymi w agonii. Powiedział on, że ponieważ zawodem Mrigariego jest zabijanie zwierząt, to jest to tylko "nieznaczne przestępstwo". Zamiast odejść i pozbawić go szansy na partycypowanie w kulturze Wajsznawa, czyli nitya-dharmie, Narada Muni pozostał przy nim, i dał mu swoje święte towarzystwo kontynuował nauczanie i dawanie instrukcji, stopniowo angażując Mrigariego w służbę oddania. Zgodnie z Twoją wersją kultury Wajsznawa, Narada Muni pewno w ogóle nie powinien zatrzymać się przy nim, bo nie tylko dla grzesznych osób nie ma tam miejsca, ale i nawet w przypadkach osób, gdzie istnieje cień wątpliwości i niepewności, że ktoś może grzeszyć, a takiej pewności nigdy nie masz, bo nie wiesz, co ludzie robią poza świątynią.

Dlatego, co do pewności, czy ludzie mają w domu seks, czy nie, co jak widać najbardziej w temacie nitya-dharmy i kultury Wajsznawa interesuje Cię, Prabhu, to może zasugeruj Radzie Polskiej Yatry zainstalowanie kamer w sypialniach bhaktów, rób co miesięczne publiczne przeglądy tych nagrań, po czym wygłoś na ten temat godzinny referat na niedzielnym isztagoszti, w szczegółach opisując prywatne życie ludzi. :lol: Oczywiście wszystko to w imię "kultury Wajsznawa", czyli nitya-dharmy, naiwnie wierząc, że bardzo zainspiruje to rzesze bhaktów do pełnienia służby oddania w Twoim towarzystwie, i umocni, a nie osłabi, wzajemne zaufanie pośród społeczności wielbicieli Kryszny. Nie zapomnij też Prabhu zainstalować kamery w swojej własnej sypialni, a może też i w kuchni, i w WC, bo Bóg tylko wie, co Ty tam tam możesz po kryjomu zajadać, a może nawet, nie daj Panie Boże, używasz papieru toaletowego zamiast wody i ręki, i zdać z tego szczegółowego raportu! Co za nonsens! Powtórzę jeszcze raz, dla większego efektu: tego typu podejście do sanatana-dharmy, i podsycania i tak wątłej już iskierki pragnienia pełnienia służby oddania w kongregacji wielbicieli Kryszny, w tym i homoseksualnych bhaktów i budowania opartych na miłości i zaufaniu relacji między nimi to totalny nonsens i pewna droga do niepowodzenia! Moim skromnym zdaniem, cytujesz Prabhu Jaiva-dharmę bez zrozumienia praktycznych implikacji tych instrukcji, ograniczając transcendentalną i wieczną kulturę duszy, do rzymsko-katolickiej kultury grzechu.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Purnaprajna » 17 lut 2013, 12:21

Wasziszta pisze:
Purnaprajna pisze:Tak więc wbrew temu, co mówisz Prabhu, dla każdego jest miejsce w kulturze Wajsznawa,
Nie rozumiesz mnie - ja nigdy tak nie powiedzialem, wrecz przeciwnie- uwazam ze kazdy, nawet homoseksualista moze stac sie Waisznawa, pod warunkiem ze bedzie podazal za instrukcjami sastr a nie w sposob kaprysny. Natomiast ktos kto dziala kaprysnie wbrew zasadom wedyjskim nie moze stac sie Waisznawa dopoki tego nie porzuci np. vanaprasta czy sanniasin a co tu dopiero mowic o Grihascie geju.
Powiedziałeś Prabhu wyraźnie, że: "w kulturze Waisznawa nie ma mowy o zwiazku dwóch Gejów!" [...] kultura Waisznawa na pewno nie popiera zwiazkow homoseksualnych.. A więc zgodnie z tym co piszesz, gejowie żyjący w związkach, i pragnący służyć Krysznie, czyli pragnący wzięcia udziału w kulturze Wajsznawa dla przyjemności Kryszny, nie mają takiej możliwości i są poza nawiasem kultury nitya-dharmy. A warto przypomnieć, że kultura Wajsznawa, czy nitya-dharma duszy, to nie zbiór sztywnych zasad moralnych, ale naturalne dla duszy środowisko, nastrój, a przede wszystkim pragnienie służenia Krysznie. Innymi słowy, to co piszesz na temat relacji nitya-dharmy/kultury Wajsznawa z gejami może być zrozumiane w ten sposób, że wieczna żywa istota nie ma prawa pragnąć służenia Krysznie, i pełnić nitya-dharmy, czyli kultury związku duszy z Kryszną, tylko dlatego, że jej materialne ciało jest homoseksualne, i żyjące pod jednym dachem z osoba o tej samej płci. Not cool, Prabhul! Not cool!

Poza tym, jeżeli ktoś biologicznie jest uwarunkowany homoseksualizmem, i ma pragnienie służenia Krysznie, to "kapryśną", bo bezcelową jest jedynie próba zrobienia z niego heteroseksualisty, zgodnie ze złotą zasadą parafialną "dobry gej, to gej heteroseksualista", zamiast skupienia się na zaangażowaniu uwarunkowanej duszy w służbę oddania dla Kryszny, czyli w nitya-dharmę, lub inaczej w kulturę Wajsznawa, nawet jeżeli czyjaś zewnętrzna pozycja, życiowa sytuacja, czy środowisko nie jest idealne do pełnienia takiej służby. Jak to już poprzednio wyjaśniłem, ta sama zasada odnośni się nawet do najbardziej grzesznych osób, które wyrażają pragnienie, aby w jakikolwiek sposób uczestniczyć w nitya-dharmie duszy, czyli w kulturze Wajsznawa, do czego prawo odbierają im Twoje powyższe słowa. Zarzucasz mi sprzeczność Prabhu, a sam w nich pływasz.

PS. Chciałem poinformować, że jutro wyjeżdżam, i będą miał przerwę od internetu. I Bogu dzięki! :lol:

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Purnaprajna » 17 lut 2013, 14:19

Wasziszta pisze: Jak ktos kto jest w zwiazku homoseksualnym moze przestrzegac WSZELKICH (podkreslam WSZELKICH!!!) zasad moralnych skoro angazuje sie w pociag seksualny zwany pozadaniem do osoby tej samej plci?
Zgodnie z Twoją własną logiką, Prabhu, ponieważ Twoje zmysły czują pociąg do materialnyhch obiektów zmysłów, to jesteś osobą niemoralną, i nie ma dla Ciebie miejsca w kulturze nitya-dharmy. Innymi słowy, zgodnie z powyższym tokiem myślenia, żadna uwarunkowana dusza nie może pełnić służby oddania dla Kryszny i być częścią kultury Wajsznawa, tylko dlatego, że jej materialne zmysły, którymi dusza nie jest, czują naturalny pociąg/pożądanie do obiektów zmysłów, nawet bez rzeczywistego angażowania zmysłów w grzeszne czynności. Tak więc, zgodnie z Twoją logiką, każde małżeństwo heteroseksualnych bhaktów jest niemoralne, ponieważ istniej tam atrakcja zmysłowa. O ile mnie pamięć nie myli, to Hamsa-awatara mówi w 11 canto ŚB, że tego typu postawienie sprawy i podejście do transcendencji jest nonsensem, bo dusza nie jest materialnymi zmysłami, które w naturalny sposób, i zawsze będą czuły pożądanie/pociąg do obiektów zmysłów, i tego nie można zmienić, bo tak zaplanował to Najwyższy Pan, i tak działa wszechświat.

Jedyną istotną kwestią jest to, czy w ogóle chcemy, i w jaki sposób zaangażujemy tą naturalną atrakcję zmysłów do obiektów zmysłów, w służbie dla Kryszny, czy też nie. Jak to starałem się już wcześniej wyjaśnić z wątku "Geje", w wielu, choć może nie we wszystkich przypadkach związków partnerskich bhaktów-"gejów", co należy rozpatrywać indywidualnie, bez wrzucania ich zaraz wszystkich do wspólnego brudnego i grzesznego wora, takie związki mogą być yukta-vairagyą, poprzez stworzenie emocjonalnie stabilnej sytuacji w życiu takiego człowieka, który już ze spokojem umysłu, będzie w stanie regularnie pełnić służbę oddania dla Pana, bez odciągającego go, i będącego przeszkodą w pełnieniu tej służby poczucia winy, oraz poczucia niższej wartości. Odebranie mu prawa do takiego emocjonalnego, a często biologicznie uwarunkowanego, naturalnego związku, oznaczałoby w większości przypadków, opuszczenie przez takiego bhaktę, nietolerującej jego związku kongregacji bhaktów, a być może i całkowite zaprzestanie intonowania Świętych Imion Pana, co jest przeciwne wartościom i celowi nitya-dharmy, czyli kultury Wajsznawa, nieprawdaż?

Awatar użytkownika
albert
Posty: 497
Rejestracja: 28 lis 2006, 13:15
Lokalizacja: Dziadoszyce

Re: Homoseksualizm

Post autor: albert » 17 lut 2013, 20:19

Napisz Purna w takim razie, jakie jest twoje zdanie ? Czy pary jednopłciowe, geje i lesbijki, stanowią rodzinę i czy uważasz, że społeczeństwo powinno dopuścić do adopcji, urodzonych in vitro, wychowywania dzieci przez te pary ? A co w przypadku osób o innych skłonnościach seksualnych, poza hetero i homoseksualnych, którzy pragną służyć Krysznie ? Moje pytania mają charakter praktyczny i społeczny. Czy wyobrażasz sobie społeczność wisznuicką w której do świątyni przychodzą pary heteroseksualne i homoseksualne z dziećmi na równych prawach ? Czy sądzisz, że to jest norma, czy anomalia ?
Wierzę w las, wierzę w łąkę i w noc w czasie której rośnie zboże (Thoreau)

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: Purnaprajna » 17 lut 2013, 22:12

Dziękuję za pytania i zainteresowanie, Albercie.
albert pisze:Napisz Purna w takim razie, jakie jest twoje zdanie ? Czy pary jednopłciowe, geje i lesbijki, stanowią rodzinę i czy uważasz, że społeczeństwo powinno dopuścić do adopcji, urodzonych in vitro, wychowywania dzieci przez te pary?
Czy ktoś stanowi rodzinę, czy nie, to jest chyba raczej zależne od uczuć i podejścia samych zainteresowanych. Nad pozostałymi, m.in. prawnymi kwestiami nie zastanawiałem się, i temat nie jest mi bliski. Dlatego nie jestem w stanie dać Ci Prabhu w tej chwili jednoznacznej odpowiedzi.
albert pisze:A co w przypadku osób o innych skłonnościach seksualnych, poza hetero i homoseksualnych, którzy pragną służyć Krysznie ?
Nitya-dharma dotyczy wiecznej duszy, a nie jej różnych okryw, chociaż angażuje fizyczne i mentalne okrywy w służbę oddania. Dlatego każdy ma prawo do służenia Krysznie, a odmówienie im tego prawa z powodu względów uwarunkowania cielesnego, czy rodzaju ciała i umysłu jest moim zdaniem demoniczne. Skłonności do popełniania grzechów można permanentnie wykorzenić, jedynie przez pełnienie transcendentalnej służby dla Pana, a nie przez moralizatorstwo wygłaszane z ambono-wjasasanów, i krytykę uwarunkowań osób, które chcą służyć Krysznie, niezależnie od jakości, i ilości pełnionej przez nich służby oddania. Śrimad Bhagawatam 2.3.10 poleca wielbienie Kryszny wszystkim bez wyjątku, zarówno bhaktom bez pragnień, karmitom z wszelkimi możliwymi pragnieniami, nawet z tymi w ogóle nie dotyczącymi świadomości Kryszny, oraz gjanim, pragnącymi wyzwolenia:

"Osoba o szerokiej inteligencji, bez względu na to czy jest pełna pragnień materialnych, czy też nie ma ich wcale lub pragnie wyzwolenia, powinna ze wszystkich sił czcić najwyższą pełnię – Osobę Boga."

Dlatego dopóki polska społeczność bhaktowska nie stanie się społecznością "o szerokiej inteligencji", dopóty będziemy kurczowo trzymali się jakichś sekciarskich cielesnych desygnatów i koncepcji ideologicznych rodem z KK, i w imię głupoty i ignorancji będziemy zniechęcać szczerych często ludzi, lub być może nawet zupełnie odbierać im szansę na wielbienie Kryszny w tym życiu, jedynie z powodu ich materialnych okryw duszy, i umysłowych skłonności, które każdy z nas przecież posiada, i z których jedynie świadomość Kryszny i służba oddania może nas wyleczyć, poprzez pobłogosławienie nas wyższym duchowym smakiem. Tego typu zaściankowa postawa przypomina nastrój i świadomość skąpca, a nie miłosiernego bhakty o szerokiej inteligencji, lub zachowanie chorego na umyśle lekarza, który mówi śmiertelnie choremu pacjentowi, że da mu jedyne istniejące na świecie lekarstwo na jego (materialną) chorobę, natychmiast po jego wyzdrowieniu.
albert pisze: Czy wyobrażasz sobie społeczność wisznuicką w której do świątyni przychodzą pary heteroseksualne i homoseksualne z dziećmi na równych prawach ? Czy sądzisz, że to jest norma, czy anomalia ?
Tak, wyobrażam sobie, ale jedynie w przypadku społeczności dojrzałej w swych duchowym i filozoficznym zrozumieniu, wykraczającym swoją wizją poza tymczasowe upadhi, i dostrzegające wieczną duszę, a nie jedynie czyjeś genitalia, kontemplując, co on z nimi robi poza świątynią, a przy tym, najczęściej samemu nie będąc wolnym od pożądliwych pragnień, myśli i spojrzeń na kobiety, jeżeli nie czegoś więcej. To jest różnica pomiędzy świadomości duchową ananda-mayi i wijgjana-mayi, a świadomością prana-mayi, gdzie królują rozważania i wątpliwości moralne, ignorując przy tym służbę oddania dla Najwyższego Pana i ostateczny cel ludzkiego życia. Cała kali-yuga jest anomalią, ba, cała materialna świadomość jest anomalią, i jedynym lekarstwem na powrót do normy jest wielbienie Kryszny/Boga, i nic poza tym.

Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: padmak » 17 lut 2013, 22:58

Każda osoba w świecie materialnym jest na różnym poziomie w swojej świadomości.
Świadomość ta może iść w kierunku duchowości, jeżeli dusza będzie miala takie pragnienia.
Podstawą do oczyszczenia świadomości duszy jest przestrzeganie 4 zasad, które są konsekwencją 4 filarów religii:
- czystość
- wyżeczenie
- miłosierdzie
- prawdomówność
Często na początku procesu oczyszczającego świadomość wszystki te zasady są łamane w większym lub mniejszym stopniu.
Jednak dla Vaysnawy ważniejsze jest to aby taka osoba mogła podjąć proces oczyszczenia świadomości. I nieważne z jak upadłej pozycji ktoś wystartuje. Ważne jest że wystartuje.
Jest wiele przykładów: myśliwy Mrgari, Jaday i Maday, itd.

Teraz rostrząsanie sprawy homoseksualności jest podobne do rostrząsania sprawy z intoksykacją, jedzeniem mięsa czy hazardem. Zastanawiamy się teraz czy hetero ma bardziej uprzywilejowaną pozycje od homo. To tak jak rozstrząsanie czy zupa zkurczaka lepsza jest od rybnej. Czy papieros gorszy jest od piwa a los w totolotka mniej szkodzi niż gra w karty.

Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: padmak » 17 lut 2013, 23:07

Każdy ma prawo rozpocząć proces oczyszczania świadomości. Aby to zrobić dusza potrzebuje łaski. Naszym zadaniem jest urzycie inteligencji na tyle aby ta łaska była właściwie i z rozwagą przekazana.
Wówczas proces oczyszczenia świadomości się rozpocznie.
Nie nam jest sadzic jak!
Może zacznie się na rezygnacji z zupy z kurzaka, potem odstawieniu alkoholu. Utracony zostanie smak do papierosow, a zupa rybna przestanie smakowac w porownaniu z prasadam.

Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: Homoseksualizm

Post autor: padmak » 17 lut 2013, 23:17

W miejsce materialnych przywiązań pojawi się smak do duchowych czynności.
Świadomość duszy zacznie nabierać cech oczyszczonych. Pragnienie oczyszczenia pomoże ostatecznie pokonać zanieczyszczenia. A wszysko dzięki łasce Vaysnawów.

W ten spisób dusza osiąga cztery filary religii, które są podstawą do oczyszczenia świadomości.

ODPOWIEDZ