Powinniśmy współpracować żeby pokonać filozofię ateistyczną
: 19 mar 2013, 20:51
Ponieważ widzę dość często, że wielbiciele Kryszny często są dość zantagonizowani czy "zlewicowani", wrogo nastawieni do Chrześcijaństwa, a mam wrażenie, że to jakby wzrosło znacznie, w każdym razie kiedyś wśród wielbicieli wyczuwałem raczej nastrój pojednawczy, szukania tego co wspólne, a teraz często "niech ten Watykan upadnie", postanowiłem przypomnieć nastrój Waisznawy. Rozumiem, że pod wpływem tego jak traktują nas niektórzy chrześcijanie i pod wpływem tego co czytamy w mediach, możemy mieć złe zdanie na temat całości, ale powinniśmy znaleźć tak jak podczas kataklizmu i chronić to co dobre i wspólne.
Przedpremierowo z nie wydanej jeszcze książki, drugiej części wykładów mojego mistrza duchowego, Indradyumny Swamiego, która to książka mam nadzieję ukaże się za ok. miesiąc czy dwa, przedstawiam instrukcję, zgodną zresztą z instrukcją Śrila Prabhupada, że powinniśmy współpracować z chrześcijanami, my mamy lepszą filozofię, lepsze argumenty, możemy lepiej walczyć a chrześcijanie powinni nas wspierać.
"Śrimad Bhagavatam daje szczegółowy opis jak przebiega stworzenie, utrzymanie i ostatecznie unicestwienie materialnego świata.
W tym względzie mamy bardzo dużo wspólnego z naszymi braćmi i siostrami chrześcijanami, którzy mieszkają w Polsce.
Oczywiście są pewne małe różnice np. w sposobie w jaki się ubieramy, w języku którego używamy.
My używany sanskrytu a oni używają łaciny. Nasz ołtarz wygląda inaczej. Ale esencja jest taka sama. Jesteśmy monoteistami, wierzymy w Najwyższą Osobę, który jest ojcem wszystkich żywych istot.
Kiedy odrzucamy autorytet Najwyższej osoby Boga, przychodzimy do tego materialnego świata. Zatem jest kilka różnic ale główna idea-esencja jest taka sama. Wspólnie powinniśmy współpracować żeby pokonać filozofię ateistyczną.
W tym kraju ruch Hare Kryszna nie stanowi zagrożenia. Jest tu może paruset wielbicieli.
Powinniśmy zatem współpracować z innymi religiami żeby pokonać największe zagrożenie na świecie jakim jest ateizm.
W starożytnych czasach w Indiach ateiści byli nazywani impersonalistami lub mayavadi. (...)
Jeżeli ktoś mówi, że nie ma Boga i wszystko jest iluzją to jest on prawdziwym wrogiem. Ludzie sądzą że sąsiad lub inny kraj są ich wrogiem, ale prawdziwym wrogiem jest ateistyczna propaganda. W dawnych czasach aczarjowie bardzo silnie nauczali przeciwko filozofii Sankarcaryi.
Świadomość Kryszny może dodać coś do teistycznych wierzeń ludzi. Bóg jest nieograniczony. Żadna religia nie posiada monopolu na prawdę. Ruch Świadomości Kryszny może pomóc swoim braciom katolikom, muzułmanom itp. dowiedzieć kim jest Bóg. To nie kłóci się w żaden sposób z ich filozoficzną doktryną. Bóg jest osobą ale kiedy spytasz kim jest, oni powiedzą że jest Bogiem. Radość płynie z poznawania cech osoby, jak ktoś wygląda, co robi, w jaki sposób mówi, jak chodzi, jak się ubiera, jak je, jak wygląda jego dom, jaki jest jego ulubiony kolor czy piosenka, kim są jego dzieci czy żona, to jest właśnie to co nas popycha ku rozwinięciu miłości do danej osoby. (...)
W czasach obecnych ateiści przybierają formę naukowców, którzy są bardzo wpływowi, nawet w waszym kraju w Polsce, w którym około 90 procent ludzi deklaruje, że jest katolikami. To czego dowiadują się w szkole znacząco różni się od tego co mówią w kościele.
Ja bardzo doceniam ludzi mieszkających w Polsce bo jest to jeden z niewielu krajów w którym ludzie nadal chodzą do kościoła, ale mimo wszystko dzieci chodzą do szkoły w której prezentuje się o teorie Darwina, która mówi, że życie pochodzi z materii.
Kiedy pójdziesz na wykład naukowca to nie usłyszysz o Bogu tylko o tym jak życie powstaje z kombinacji substancji chemicznych i że ludzka forma jest najwyższym etapem ewolucji i że ten materialny świat powstał poprzez przypadkową kombinację materii.
Wiele razy omawialiśmy teorie wielkiego wybuchu. Ta teoria wielkiego wybuchu w zmodyfikowanej formie nadal funkcjonuje. Mała skondensowana ilość materii wybuchła tworząc wszechświat, tego nauczysz się w szkole, nie ma tam mowy o Najwyższym Kontrolerze. Ale skąd wzięła się ta skondensowana materia, tego nie potrafią wyjaśnić. Oni widzą tylko jedną część łańcucha splotu wydarzeń.
Wyzwaniem które rzucamy jest pytanie: jak porządek może powstać z chaosu. "
- Indradyumna Swami
Przedpremierowo z nie wydanej jeszcze książki, drugiej części wykładów mojego mistrza duchowego, Indradyumny Swamiego, która to książka mam nadzieję ukaże się za ok. miesiąc czy dwa, przedstawiam instrukcję, zgodną zresztą z instrukcją Śrila Prabhupada, że powinniśmy współpracować z chrześcijanami, my mamy lepszą filozofię, lepsze argumenty, możemy lepiej walczyć a chrześcijanie powinni nas wspierać.
"Śrimad Bhagavatam daje szczegółowy opis jak przebiega stworzenie, utrzymanie i ostatecznie unicestwienie materialnego świata.
W tym względzie mamy bardzo dużo wspólnego z naszymi braćmi i siostrami chrześcijanami, którzy mieszkają w Polsce.
Oczywiście są pewne małe różnice np. w sposobie w jaki się ubieramy, w języku którego używamy.
My używany sanskrytu a oni używają łaciny. Nasz ołtarz wygląda inaczej. Ale esencja jest taka sama. Jesteśmy monoteistami, wierzymy w Najwyższą Osobę, który jest ojcem wszystkich żywych istot.
Kiedy odrzucamy autorytet Najwyższej osoby Boga, przychodzimy do tego materialnego świata. Zatem jest kilka różnic ale główna idea-esencja jest taka sama. Wspólnie powinniśmy współpracować żeby pokonać filozofię ateistyczną.
W tym kraju ruch Hare Kryszna nie stanowi zagrożenia. Jest tu może paruset wielbicieli.
Powinniśmy zatem współpracować z innymi religiami żeby pokonać największe zagrożenie na świecie jakim jest ateizm.
W starożytnych czasach w Indiach ateiści byli nazywani impersonalistami lub mayavadi. (...)
Jeżeli ktoś mówi, że nie ma Boga i wszystko jest iluzją to jest on prawdziwym wrogiem. Ludzie sądzą że sąsiad lub inny kraj są ich wrogiem, ale prawdziwym wrogiem jest ateistyczna propaganda. W dawnych czasach aczarjowie bardzo silnie nauczali przeciwko filozofii Sankarcaryi.
Świadomość Kryszny może dodać coś do teistycznych wierzeń ludzi. Bóg jest nieograniczony. Żadna religia nie posiada monopolu na prawdę. Ruch Świadomości Kryszny może pomóc swoim braciom katolikom, muzułmanom itp. dowiedzieć kim jest Bóg. To nie kłóci się w żaden sposób z ich filozoficzną doktryną. Bóg jest osobą ale kiedy spytasz kim jest, oni powiedzą że jest Bogiem. Radość płynie z poznawania cech osoby, jak ktoś wygląda, co robi, w jaki sposób mówi, jak chodzi, jak się ubiera, jak je, jak wygląda jego dom, jaki jest jego ulubiony kolor czy piosenka, kim są jego dzieci czy żona, to jest właśnie to co nas popycha ku rozwinięciu miłości do danej osoby. (...)
W czasach obecnych ateiści przybierają formę naukowców, którzy są bardzo wpływowi, nawet w waszym kraju w Polsce, w którym około 90 procent ludzi deklaruje, że jest katolikami. To czego dowiadują się w szkole znacząco różni się od tego co mówią w kościele.
Ja bardzo doceniam ludzi mieszkających w Polsce bo jest to jeden z niewielu krajów w którym ludzie nadal chodzą do kościoła, ale mimo wszystko dzieci chodzą do szkoły w której prezentuje się o teorie Darwina, która mówi, że życie pochodzi z materii.
Kiedy pójdziesz na wykład naukowca to nie usłyszysz o Bogu tylko o tym jak życie powstaje z kombinacji substancji chemicznych i że ludzka forma jest najwyższym etapem ewolucji i że ten materialny świat powstał poprzez przypadkową kombinację materii.
Wiele razy omawialiśmy teorie wielkiego wybuchu. Ta teoria wielkiego wybuchu w zmodyfikowanej formie nadal funkcjonuje. Mała skondensowana ilość materii wybuchła tworząc wszechświat, tego nauczysz się w szkole, nie ma tam mowy o Najwyższym Kontrolerze. Ale skąd wzięła się ta skondensowana materia, tego nie potrafią wyjaśnić. Oni widzą tylko jedną część łańcucha splotu wydarzeń.
Wyzwaniem które rzucamy jest pytanie: jak porządek może powstać z chaosu. "
- Indradyumna Swami