Tak na wiejskiej tego nie pojmą...Purnaprajna pisze:Zastanówmy się przez chwilę nad tym. Jaka zdrowa na umyśle osoba chciałaby przez całe życie wpatrywać się w scenę bolesnej śmierci jej najukochańszej osoby?
- "O popatrz Mario, to jest zdjęcie naszego chłopca, po tym jak rozjechał go walec drogowy. Przyjrzyj się uważnie jego rozpłaszczonej na asfalcie główce. Pomedytuj nad tym. A teraz powieśmy to zdjęcie na każdej ścianie w naszym domu, abyśmy zawsze mogli pamiętać i kontemplować bolesną i tragiczną śmierć naszego najukochańszego synka."
Z pewnością współczesna psychiatria ma jakąś mądrą nazwę dla takiej przypadłości. Ja to nazywam totalną znieczulicą, i jest to zaledwie eufemizm.
Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Jeśli tak, to wszystko staje się jeszcze bardziej niejasne. Po pierwsze dlatego, że jeśli Jezus stał się człowiekiem i umarł na krzyżu to umarła i Jego dusza (lub zapadła w hibernację) Przestał więc w pewnym sensie istnieć i On j jego dusza, tak jak to dzieje się z każdym innym człowiekiem. Kto więc zszedł do piekieł i nauczał skoro Jezus nie istniał?Bolito pisze:Bo to wszystko kręci się w obrębie judaizmu a nie naszej ścieżki. Tam dusza żyje tylko tyle co ciało, oba elementy umierają w chwili śmierci, a na koncu świata zmartwychwstaną, znowu połączone.trigi pisze:1.no tak zmartwychwstał po 3 dniach.Mathura pisze:1.Aby jeszcze bardziej skomplikować warto zwrócić uwagę na to , że nie mógł zmartwychwstać skoro wtedy gdy trzy dni nie żył przebywał w piekle i głosił wśród bawiących tam wczasowiczów dobrą nowinę.
2.A skoro głosił, to żył, a jeśli żył, to nie umarł, a skoro nie umarł nie mógł zmartwychwstać.
2.to jest błąd w rozumieniu chrześcijan, jeden z wielu.
Po drugie, nawet jeśli zszedł do tego piekła, to kogo tam zbawiał? Piekło jest puste gdyż dusze przestały istnieć tak jak przestały istnieć ich ciała.
Pogląd, że dusza umiera z ciałem głoszą Świadkowie Jehowy. Tak właściwie według nich, ciało to dusza żyjąca, czyli są jednym.
Nie wiem czy wszystkie odłamy chrześcijaństwa to podzielają, ale zdaje się, że nie.
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Podejrzewam, że wątek zniknął, ponieważ jeden z bhaktów wykazywał, że piszą tam kłamstwa. Podawanie przez niego faktów i prawdy musiało w znaczny sposób zaniżyć poziom i standard całej dyskusji o Hare Kryszna, a to nie daj Bóg, mogło stać się reklamą dla nas. No i pewnie dlatego wywalili cały wątek. Jednak mogę się mylić, i być może po prostu pojawił się nowy, dobry moderator.trigi pisze:Tez chciałem poczytac a juz nie maBolito pisze:Właśnie to znalazłem. Arieka/Hotori/Rubinka poszła się wyżalić na forum swojego wyznania. http://www.dyskusje.katolik.pl/viewtopi ... it=Kryszna
Widać, że wreszcie znalazla zrozumienie...
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
odnośnie koncepcji nt. JezusaWaldemar pisze:ROZMOWY ŚRILA PRABHUPADA
I Słowo było Bogiem
Paryż, 19.10.2004 01:14 — Śrila Prabhupad
Ojciec Fransad: Na przykład w tym samym wersecie i rozdziale Biblii także jest powiedziane, że słowo Boże stało się ciałem i ciało to, było synem Boga, Panem Jezusem Chrystusem.
Śrila Prabhupad: Znaczy to po prostu, że chociaż Jezus Chrystus pojawił się w materialnym świecie, był transcendentalny i nie należał do materialnego świata.
Ojciec Fransad: Lecz my uważamy, że Pan Jezus był istotą ludzką. Był duchowy, lecz był także częścią materialnego świata.
Śrila Prabhupad: Nie, jeżeli już, to materialny świat jest częścią Jezusa Chrystusa, ale Jezus Chrystus nie jest częścią materialnego świata.
Ojciec Fransad: Przepraszam, nie zgadzamy się. My czujemy, że Jezus miał ludzkie ciało, materialne ciało.
Śrila Prabhupad: To ciało wydawało się być ludzkim. Lecz Jezus nie miał materialnego ciała i krwi. Gdyby Jezus miał materialne ciało to jak mógłby zamanifestować swoje zmartwychwstanie?
Ojciec Fransad: Dobrze, moglibyśmy powiedzieć, że Bóg mógł wykreować chwalebne zmartwychwstanie czyjegoś materialnego ciała dzięki swojej niepojętej mocy.
Śrila Prabhupad: To jest poza tematem. Dlaczego ci dranie, którzy chcieli śmierci Jezusa Chrystusa – uważali, że mogli rzeczywiście dokonać tego? Ponieważ oni również myśleli sobie, "Jezus ma materialne ciało." Tak więc Jezus zwiódł ich bardziej, by mogli pozostać draniami. Mogli nadal myśleć, że Jezus uległ śmierci z ich rąk, i że miał materialne ciało.
Pani Siaude: Jezus zwiódł ich?
Śrila Prabhupad: Tak, zwiódł ich bardziej, mówiąc przez to, "W porządku myślcie sobie w ten sposób". To jest ich kara. Pozostaną w ciemności myśląc, "Jezus miał materialne ciało".
Ojciec Fransad: Ponownie jesteśmy pełni szacunku dla twojego wyjaśnienia, lecz my mamy inne.
Śrila Prabhupad: Lecz aby dać wyjaśnienie, musimy polegać na rozumie i faktach. Nie możesz wyjaśniać dowolnie. Jezus Chrystus jest synem Boga, a to oznacza, że miał duchowe ciało.
Pani Siaude: Tak, my akceptujemy, że Chrystus miał duchowe ciało, lecz mówimy także, że przyjął materialne ciało.
Śrila Prabhupad: Nie. Jeszcze inna sprawa. Uważacie Jezusa Chrystusa za jedynego syna Boga. Czyż nie? Kiedy jednak modlicie się w kościele zwracacie się do Boga "Ojcze nasz." Dlaczego mówicie, że Jezus Chrystus jest jedynym synem Bożym, kiedy w waszej modlitwie mówicie, że każdy jest synem Bozym? Jeśli chcecie abym zwracał się do Boga jako do mojego Ojca, to znaczy, ze ja także jestem synem Bożym. Więc dlaczego mówicie, że Jezus Chrystus jest jedynym synem Bożym?
Pani Siaude: Tak, my mówimy, że jesteśmy "adoptowanymi synami." Każdy z nas jest także synem Boga, ale poprzez adopcję.
Śrila Prabhupad: A zatem ciała tych adoptowanych synów i ciało Jezusa nie mogą być jednakowe. Adoptowany syn – a nie prawdziwy syn – ma materialne ciało.
tłumaczenie: Draupadi dasi
Język oryginału: angielski
Źródło: Back to Godhead Wrzesień/Październik 1995
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Wyszpiegowany post:
"Witam.proszę o modlitwę w intewncji mojego brata Zbigniewa ,który jest w sekcie Hary Kryszna. (ciach - i tyle starczy)
Z góry dziękuje za modlitwę w ich intencji."
Przyłączam sie do modlitwy:
(to chyba blizniacy w jednej osobie lub rozdwojenie jazni)
HARE KRYSZNA HARE KRYSZNA KRYSZNA KRYSZNA HARE HARE
HARE RAMA HARE RAMA RAMA RAMA HARE HARE
po 5 minutach studiowania ich forum dochodze do wniosku,że:
nie byłem świadom ze tam mozna sie tak pobrechtać
"Witam.proszę o modlitwę w intewncji mojego brata Zbigniewa ,który jest w sekcie Hary Kryszna. (ciach - i tyle starczy)
Z góry dziękuje za modlitwę w ich intencji."
Przyłączam sie do modlitwy:
HARE KRYSZNA HARE KRYSZNA KRYSZNA KRYSZNA HARE HARE
HARE RAMA HARE RAMA RAMA RAMA HARE HARE
po 5 minutach studiowania ich forum dochodze do wniosku,że:
nie byłem świadom ze tam mozna sie tak pobrechtać
Ostatnio zmieniony 22 sty 2012, 10:28 przez trigi, łącznie zmieniany 1 raz.
- Purnaprajna
- Posty: 2267
- Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
- Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
- Kontakt:
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Bóg: A przecież modliłeś się wcześniej, żeby twój brat Zbigniew odnalazł do mnie drogę.trigi pisze:"Witam.proszę o modlitwę w intewncji mojego brata Zbigniewa ,który jest w sekcie Hary Kryszna. Z góry dziękuje za modlitwę w ich intencji."
Brat Zbigniewa: Nie o taką drogę mi chodziło. Dla Polaka i katolika Jezus jest jedyną drogą.
Bóg: W porządku. Na drugi raz narysuj mi mapę dojazdu do mnie.
Ostatnio zmieniony 22 sty 2012, 10:31 przez Purnaprajna, łącznie zmieniany 1 raz.
Prasadam blog mojej żony Vairagya-laksmi dd: http://www.purevege.com/
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Foto galeria mojej żony: http://www.flickr.com/photos/48823311@N03/
Mój blog: http://purnaprajna.blogspot.com/
Moja muzyka: http://www.acidplanet.com/artist.asp?so ... 069&T=6461
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Ciekawy jestem czy to wiezi krwi czy duchowe tak czy siak strata niepowetowana 
Wybaczcie bhaktowie ale nie mogłem sie powstrzymac ostatni raz:
No nie słuchaja Archaniołła(nick):
Słuchaj, nie masz zamiaru odpowiadać na moje pytania to nie pisz po prostu w tym wątku. Nabijaj sobie posty gdzieś indziej. Irytuje mnie takie wymijanie tematu. Po co odpowiadasz pytaniem na pytanie? Chcesz pomóc? Pytania masz w pierwszym poście.
Pyskować? W którym miejscu? Nie jestem internetowym "napinaczem".
Piszesz:
"... mam Ci dać argument na to żebyś przestał kłamać i był uczciwy albo przestał sypiać z zona kolegi?
Daruj sobie. Interesują mnie argumenty apologetyczne, może teraz zrozumiesz.
To był ostatni raz szpieg wkleja tak na marginesie co to apologetyzm?
Rozgadałem sie przepraszam...
Wybaczcie bhaktowie ale nie mogłem sie powstrzymac ostatni raz:
No nie słuchaja Archaniołła(nick):
Słuchaj, nie masz zamiaru odpowiadać na moje pytania to nie pisz po prostu w tym wątku. Nabijaj sobie posty gdzieś indziej. Irytuje mnie takie wymijanie tematu. Po co odpowiadasz pytaniem na pytanie? Chcesz pomóc? Pytania masz w pierwszym poście.
Pyskować? W którym miejscu? Nie jestem internetowym "napinaczem".
Piszesz:
"... mam Ci dać argument na to żebyś przestał kłamać i był uczciwy albo przestał sypiać z zona kolegi?
Daruj sobie. Interesują mnie argumenty apologetyczne, może teraz zrozumiesz.
To był ostatni raz szpieg wkleja tak na marginesie co to apologetyzm?
Rozgadałem sie przepraszam...
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
APOLOGETA = OBROŃCA doktryny chrześcijańskiej przed atakami z zewnątrz czyli pogan oraz doktryn filozoficznych.
Bronili nie tylko doktryny lecz również chrześcijan (konkretnych ludzi). Ataki z zewnątrz dotyczyły chrześcijańskich doktryn, które były nie do pogodzenia z ortodoksyjnymi doktrynami kościoła (czy nowa nauka jest zgodna z nauka chrześcijańską..). APOLOGETYZM – nauka – nie była doktryną, była fragmentaryczna, wycinkowa. Ta nauka rodziła się samorzutnie. Apologeci nie byli z góry ustanowionymi urzędnikami. Częstokroć apologeci przyjmowali wiarę chrześcijańską, wiec dla siebie samych szukali racjonalnego uzasadnienia wiary - to juz wiem
Bronili nie tylko doktryny lecz również chrześcijan (konkretnych ludzi). Ataki z zewnątrz dotyczyły chrześcijańskich doktryn, które były nie do pogodzenia z ortodoksyjnymi doktrynami kościoła (czy nowa nauka jest zgodna z nauka chrześcijańską..). APOLOGETYZM – nauka – nie była doktryną, była fragmentaryczna, wycinkowa. Ta nauka rodziła się samorzutnie. Apologeci nie byli z góry ustanowionymi urzędnikami. Częstokroć apologeci przyjmowali wiarę chrześcijańską, wiec dla siebie samych szukali racjonalnego uzasadnienia wiary - to juz wiem
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Ten pogląd SJ przejęli wprost z Judaizmu. Chrześcijaństwo uważa, że dusza istnieje dalej po śmierci ciała. A odnoszące się do tego wzmianki w nauczaniu Jezusa każda strona (chrześcijanie i świadkowie) interpretują w duchu swoich założeń.Mathura pisze:Pogląd, że dusza umiera z ciałem głoszą Świadkowie Jehowy. Tak właściwie według nich, ciało to dusza żyjąca, czyli są jednym.
Nie wiem czy wszystkie odłamy chrześcijaństwa to podzielają, ale zdaje się, że nie.
Purnaprajna pisze:Podejrzewam, że wątek zniknął, ponieważ jeden z bhaktów wykazywał, że piszą tam kłamstwa. Podawanie przez niego faktów i prawdy musiało w znaczny sposób zaniżyć poziom i standard całej dyskusji o Hare Kryszna, a to nie daj Bóg, mogło stać się reklamą dla nas. No i pewnie dlatego wywalili cały wątek. Jednak mogę się mylić, i być może po prostu pojawił się nowy, dobry moderator.
Dla uściślenia - to 2 różne wątki. Ten o który pytał Trigi to rzeczywiście żale Hotori po wywleniu z naszego forum. Nie było tam żadnych wpisów od bhaktów. Natomiast ten o którym piszesz, Prabhu, to jak sądze, dużo starszy wątek. Założyła go również Hotori (wtedy w poprzednim "wcieleniu" - jako Arieka). Wątek przez jakiś czas rozwijał się niespiesznie a potem jeden nawiedzony, niejaki R., zaczął wstawiać tam jakieś odjechane, złośliwe tłumaczenia Mahamantry. No to do kontrakcji przystąpili nasi, a wtedy R. zaczął udowadniać, że nie jesteśmy prawdziwymi wyznawcami, bo nasze naczalstwo nie wystawia nam dokumentów poswiadczających przynależność wyznaniową. No i się zaczęło. R. pisał w kółko swoje, inni go popierali albo wyciągali jakieś inne zarzuty, nasi dawali odpór... wyszło tego, jeżeli dobrze pamiętam, jakieś 90 stron. W końcu wątek zamarł. A na tamtym forum obowiązuje chyba zasada, że wątki nie ruszane przez określany czas i coraz rzadziej czytane, po prostu wpadają w elektroniczny niebyt. Ale, nil desperandum amici
Nie jedz na czczo (grafitti)
Re: Hare Kryszna a chrześcijaństwo
Najlepiej wstaw tylko linka do wątków dla zainteresowanych.Bolito pisze:Mam w swoich archiwach teksty obydwu wątków (z tego dluższego obszerne fragmenty, pominąłem to co nie dotyczyło nas bezpośrednio). Nie wiem tylko czy szanowny szef tego forum zgodzi się, żebym to wszystko tutaj wstawiał?