Tylko jedna droga jest prawdziwa - droga do Boga. " Prawdziwym interesem wszystkich żywych stworzeń – w istocie, celem życia – jest powrót do domu, do Boga. Jest to korzystne dla nas samych, naszej żony, dzieci, uczniów, przyjaciół, rodaków i całej ludzkości. Ruch świadomości Kryszny może udzielić wskazówek względem zarządzania, dzięki któremu każdy będzie mógł wziąć udział w czynnościach świadomych Kryszny i osiągnąć ostateczny cel." - 07.15.65 Zn.
-
trigi
- Posty: 2068
- Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
- Lokalizacja: UK
Post
autor: trigi » 21 sty 2012, 18:35
Mathura pisze:1.Aby jeszcze bardziej skomplikować warto zwrócić uwagę na to , że nie mógł zmartwychwstać skoro wtedy gdy trzy dni nie żył przebywał w piekle i głosił wśród bawiących tam wczasowiczów dobrą nowinę.
2.A skoro głosił, to żył, a jeśli żył, to nie umarł, a skoro nie umarł nie mógł zmartwychwstać.
1.no tak zmartwychwstał po 3 dniach.
2.to jest błąd w rozumieniu chrześcijan, jeden z wielu.
-
Bolito
- Posty: 839
- Rejestracja: 17 lut 2008, 21:06
- Lokalizacja: Kraków
Post
autor: Bolito » 21 sty 2012, 22:08
trigi pisze:Mathura pisze:1.Aby jeszcze bardziej skomplikować warto zwrócić uwagę na to , że nie mógł zmartwychwstać skoro wtedy gdy trzy dni nie żył przebywał w piekle i głosił wśród bawiących tam wczasowiczów dobrą nowinę.
2.A skoro głosił, to żył, a jeśli żył, to nie umarł, a skoro nie umarł nie mógł zmartwychwstać.
1.no tak zmartwychwstał po 3 dniach.
2.to jest błąd w rozumieniu chrześcijan, jeden z wielu.
Bo to wszystko kręci się w obrębie judaizmu a nie naszej ścieżki. Tam dusza żyje tylko tyle co ciało, oba elementy umierają w chwili śmierci, a na koncu świata zmartwychwstaną, znowu połączone.
Nie jedz na czczo (grafitti)
-
trigi
- Posty: 2068
- Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
- Lokalizacja: UK
Post
autor: trigi » 22 sty 2012, 07:17
Bolito pisze:Ręce opadają... serwujesz nam tu siostrę Michaelę? Starego pingwina trwale uprzedzonego do Hinduizmu i wypisującego niestworzone bzdury o bhaktach? ...
Tom sie uśmiał

-
trigi
- Posty: 2068
- Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
- Lokalizacja: UK
Post
autor: trigi » 22 sty 2012, 07:21
Bolito pisze:I nie lubię, jak ktoś mi, jako wyznawcy Kryszny wmawia, że kradnę, oszukuję, gwałcę wszystko co się rusza i nie ucieknie, okaleczyłbym własną matkę lub dziecko, żeby je wysłać na żebry... brakuje jeszcze tylko zjadania chrześcijańskich dzieci na obiad.
Psiakość, znowu mnie poniosło... .
to jest dopiero emocjonalne pisanie!
-
trigi
- Posty: 2068
- Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
- Lokalizacja: UK
Post
autor: trigi » 22 sty 2012, 07:30
Tez chciałem poczytac a juz nie ma

-
trigi
- Posty: 2068
- Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
- Lokalizacja: UK
Post
autor: trigi » 22 sty 2012, 08:10
Arleta pisze:Niech żyje siostra Michaela!!!
Osobiście nie mam żadnych pretensji do siostry Michaeli. Wręcz przeciwnie- uważam jej działalność za wyjątkowo pożyteczną. Pomyślcie ile razy siostra wspomniała imię Pana Kryszny podczas swoich licznych odczytów i pogadanek? Na pewno dziesiątki razy! I to do dużej liczby osób! .
Umysł ma naturę zapominania jak stwierdził Padmak... musze sobie przypominać!
-
trigi
- Posty: 2068
- Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
- Lokalizacja: UK
Post
autor: trigi » 22 sty 2012, 08:32
Purnaprajna pisze:
Cieszę się, że to rozumiesz. Odnośnie różnych dobrych i złych cech bhaktów, to Bhakti Vidya Purna maharaja wyjaśnia, że niektórzy bhaktowie mogą być zaawansowani w jednej sferze ich służby oddania, ale nie w innej. Taki stan rzeczy wprowadza czasami bałagan i zamęt w głowach niektórych bhaktów. Myślą, że jeżeli jakiś wielbiciel jest tak zaawansowany np. w prowadzeniu kirtanów, to musi być i zaawansowany we wszystkim innym. Ale ta szczególna sfera może być akurat jego jedyną naiskarmią (działanie bez przywiązania do rezultatów, ofiarując je Krysznie). Natomiast w innej sferze życia i oddania nie jest już tak zaawansowany, bo posiada materialne pragnienia i mocne do nich przywiązanie (sakama).
Maharaja konkluduje, że należy skorzystać z mocnych stron służby oddania takiego bhakty- z jego naiskarmii, ale nie z jego słabej strony charakteryzującej się sakamą. Niestety, praktyka pokazuje, że niektórzy bhaktowie, przez lata, w naiwny sposób budują w swoich umysłach ideał osoby bez skazy, i kiedy wyjdzie na ja jaw, że ich idol też musi np. chodzić do toalety, aby się wypróżnić, a co gorsza to co tam zostawia nie pachnie lotosem, to jest to dowód na to, że absolutnie wszystko co robi musi być uwarunkowane materialnie i całkowicie odrzucają takiego bhaktę, przeżywając kryzys wiary i przez 30 lat obsmarowują go w internecie. A wystarczy, mieć realistyczne spojrzenie i uczyć się od siebie nawzajem i doceniać część niskamy, a ignorować część sakamy. Nasze życie i próby podążania procesem duchowym nie jest bowiem czarno-białe, i im szybciej sobie to uzmysłowimy tym lepiej dla nas i dla innych.
To dla tych co uparcie twierdza ze ryba psuje sie od głowy
-
trigi
- Posty: 2068
- Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
- Lokalizacja: UK
Post
autor: trigi » 22 sty 2012, 08:50
Hotori pisze:A jednak Jezus żyje!! Mogłabym przytoczyć swoje świadectwo, ale by dużo zabrało mi czasu.
Wystarczyłaby flaga z napisem!
-
trigi
- Posty: 2068
- Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
- Lokalizacja: UK
Post
autor: trigi » 22 sty 2012, 08:51
Arleta pisze:
Zwracam się z prośbą do Arkadiusza. Chociaż z zasady jestem przeciwna blokowaniu internautów, to przyznaję, że tępota (przepraszam za to słowo, ale nie znajduję innego odpowiednika) Hotori zaczyna mi działać na nerwy. PROSZĘ O ZABLOKOWANIE HOTORI! Przynajmniej na jakiś czas.
Nie no robi sie coraz ciekawiej!
-
trigi
- Posty: 2068
- Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
- Lokalizacja: UK
Post
autor: trigi » 22 sty 2012, 08:53
Vaisnava-Krpa pisze:Jesli mnie przekonasz za jakiś czas, że chcesz i powinnaś tu być aktywnie obecna - napisz.
No i bęc...