Dokładnie tak. Całe zło pochodzi z myślenia dualistycznego: my-oni, katolicy-heretycy, Polacy-reszta świata. Z drugiej strony trudno uniknąć tego typu argumentacji w dyskusji z osobami, których myślenie opiera się wyłącznie na dualizmach. (przykład Hotori).Purnaprajna pisze:Dlatego utożsamiając się z cielesną koncepcją typu "jestem Polakiem i katolikiem", czy "hindusem" nasza świadomość, jako znawcy pola działania (ksztra-gja) będzie operować jedynie w materialnym polu działania (kszetra), bez możliwości powiązania (czyli sambandhy), tego pola działania i jego znawcy z Kryszną, czyli transcendentalną Osobową Prawdą Absolutną.
To tłumaczy, dlaczego chrześcijanie, mimo deklaracji miłości do Boga i bliźnich, tak naprawdę nie są wstanie realizować tego szlachetnego hasła w praktyce.Purnaprajna pisze:Leżące w sferze celu i potrzeby (prajodżana) duchowe miłosne przywiązanie do Boga jest więc tylko możliwe, kiedy istnieje właściwa duchowa tożsamość, że jest się wieczną, różną od materialnego ciała i umysłu duszą, która jest sługą Boga. Kiedy sambandha i prajodżana są prawidłowe, wtedy i abhidheya, czyli ekspresja naszego przywiązania do Boga, automatycznie będzie właściwa.
Stąd wzięła się inkwizycja, nietolerancja, prześladowania za wiarę, zabijanie w imię Boga.Purnaprajna pisze:Twierdzenie w takiej sytuacji, że kocha się Boga jest zaledwie czystym sentymentalizmem, który w przypadku bardzo silnej ahanakary (fałszywego ego) w gunie ciemności, staje się fanatyzmem, który w imię miłości do Boga, chce zniszczyć to, co Bóg kocha najbardziej - swoich czystych bhaktów.
Właściwe pojmowanie Jezusa
Nie wiem, czy do końca właściwe jest traktowanie Jezusa jako postaci realnie istniejącej. Wielu religioznawców ma co do tego wątpliwości. Trzeba pamiętać, że Jezus nie jest właściwym twórcą religii chrześcijańskiej. Jest nim faktycznie Paweł z Tarsu, który jako pierwszy przedstawił konkretne zasady chrześcijaństwa i wskazał, czym się ta religia różni od judaizmu.
Jezusa znamy tylko z opisów z Biblii. Sam Jezus nie zostawił żadnych własnych zapisków i nigdy nie twierdził, że chce utworzyć jakąś religię inną niż judaizm. Jest to faktycznie najmniej szczegółowo opisany założyciel religii w historii świata. Biblia podaje zupełnie rozbieżne dane, dotyczące dat jego urodzin i śmierci. W sumie jest to bardzo dziwne, jeżeli nawet istnienie Zaratusztry, (który żył w epoce o wiele wcześniejszej niż Jezus, kiedy nie istniało jeszcze pismo), jest uznawane za fakt historyczny.
Wskazuje się, że postać Jezusa jest faktycznie zlepkiem różnych postaci boskich: Adonisa, Mitry, Słońca (i jak przypuszczam również znalazły się w nim jakieś cechy Pana Kryszny), które przeniknęły do judaizmu z różnych religii wschodnich. Trudno odnaleźć w tym konglomeracie jakiegoś realnie istniejącego proroka.