Arleta pisze:Nie przesadzaj Mirku z tymi wegetariańskimi wzorcami w katolicyzmie. Dominujący wzorzec to schabowy, śledzik z cebulką, rosołek i nóżki w galarecie. Ja już wypróbowałam wszystkie metody, żeby przekonać moją teściową-katoliczkę do wegetarianizmu, i nic to nie zmieniło: dalej jest mięsożerna. Nie przekonasz chrześcijan wskazując im jakieś wyrwane z kontekstu cytaty z Biblii.
Staram się nie przesadzać Arleto

, być może czytałaś już książkę pt. "
Dieta ponad materią. Wegetarianizm a religie świata",
Satyaraja dasa (Steven Rosen), jeżeli nie, to goraco polecam.
Między innymi na podstawie lektury tej książki uważam, że takie wzorce są, tylko ktoś może nie być w stanie ich dostrzec na danym etapie swojego religijnego rozwoju. Myślę, że nie musi to zaraz dotyczyć wszystkich katolików (obecnych i przyszłych). Jednak jak któryś z nich "wie" lepiej lub nie jest zainteresowany to nie ma sensu z nim polemizować.
Żeby nie być gołosłownym podam chociaż jakieś krótkie fragmenty tej książki:
"Na przykład jeden z najwybitniejszych orędowników chrześcijaństwa w literaturze swoich czasów,
Jan Chryzostom (345-407r. n.e.), pisał: 'My, przywódcy chrześcijańscy, praktykujemy powstrzymywanie się od (jedzenia) mięsa, by ujarzmiać nasze ciała (...) nienaturalne spożywanie mięsa to skalanie" [Św. Jan Chryzostom, Homilia LXIX (na temat Mt 22,1-4)];
"
Klemens z Aleksandrii (160-240 r. n.e.) uczony wczesnego Kościoła, niewątpliwie wywarł na Chryzostoma ogromny wpływ, gdyż prawie sto lat przed nim pisał: "Wszelako tymi, co pochylają się nad zaognionymi stołami i karmią swoje choroby, rządzi najchciwszy demon. Bez wstydu nazywam go demonem-brzuchem, najgorszym ze wszystkich demonów (...). O wiele lepiej być szczęśliwym, niż czynić z ciała swego cmentarzysko zwierząt. Przeto Apostoł Mateusz jadł nasiona, orzechy i jarzyny, ale nie mięso" [Titus Flavius Clemens, Paidagogos, Księga II (w:) Ante-Nicene Fathers, A. Roberts, J. Donaldson, W.B. Eerdmans (red.), Grand Rapids, Michigan 1967, t.2, s. 241.];
"Znamienity ojciec kościoła
Euzebiusz (264-349 r. n.e.) przytacza Hegezypa (ok. 160 r. n.e.), który stwierdza, iż Jakub, przez wielu przyjmowany za brata Jezusa, również nie jadł mięsa." ( U.C. Ewing, The Essene Christ, Philosophical Library, New York 1961, s. 85) -
S. Rosen, "Dieta ponad materią", s. 45.
mirek pisze:Czyż nie powinniśmy zachęcać chrześcijan do przestrzegania ich własnych, tj. tych dobrych zasad religijnych z ich tradycji religijnej?
Arleta pisze:Raczej nie. Śrila Prabhupada kazał nam koncentrować się na propagowaniu Świętego Imienia, a nie na wtrącaniu się w inne religie. Tolerancja to nie znaczy ingerencja, tylko pozostawienie w spokoju. [...]
To tak ze względu na Masato, skoro już gadamy o Biblii to, po co skupiać się na tym, co nas dzieli?
Dlatego napisałem to bardziej w kontekście tego, co pisał Śrila Prabhupada (było to już wyżej pełniej cytowane) w znaczeniu do Śrimad Bhagavatam, 4.22.24:
"Wielbiciel,
zamiast krytykować takie systemy,
będzie zachęcał ich zwolenników do przestrzegania obowiązujących w nich zasad, aby stopniowo mogli wznieść się na platformę religii w dobroci."
Hare Kryszna!