Sługa Boga Rama pisze:Hare Rama,
Służyć Bogu można dzięki łasce Boga, a Służyć Jezusowi dzięki łasce Jezusa.
Purnaprajna pisze:Do rozważenia:
"Najwyższy Osobowy Bóg powiedział: Nie powinno się, ani wychwalać, ani krytykować uwarunkowanej natury i czynności innych ludzi. Raczej powinno się postrzegać świat jako kombinację materialnej natury i cieszących się dusz, a wszystko to, w oparciu o Prawdę Absolutną."
Wszystko sie zgadza, i dlatego umieściłem mały cytat, a w nim:
Zaniepokoiliśmy się dopiero, kiedy odkryliśmy, że syn wstaje codziennie rano, by medytować. Zaczął też notorycznie kłamać i wyciągać od nas pieniądze, mówiąc, że potrzebuje na szkołę, a tak naprawdę wspierał finansowo sektę - mówi ojciec Piotra. - Zerwał znajomości, przyjaźnie, zaniedbał naukę, znikał na całe weekendy. W końcu rzucił studia i wyprowadził się z domu. Po trzech miesiącach dostaliśmy telefon, że syn jest w szpitalu. Okazało się, że zasłabł na ulicy z wycieńczenia.
Niezależnie czy jest to wymyslony przykład wkurza jednako. Chociaż ja nigdy nie słyszałem o jakimś przypadku zasłabnięcia z wycieńczenia z powodu kontaktów z HK( ponieważ " bhakta neofita musi działać bardzo pracowicie pod kierunkiem mistrza duchowego, głosząc w ten sposób kult Śri Caitanyi Mahaprabhu) to moje anartha (kama, krodha, lobha, moha, mada i matsarya) spokoju nie dają.
Madhya 11.176 Znaczenie: (...) Bhakta neofita musi działać bardzo pracowicie pod kierunkiem mistrza duchowego, głosząc w ten sposób kult Śri Caitanyi Mahaprabhu. Dopiero po osiągnięciu dojrzałości w oddaniu może usiąść w odosobnionym miejscu, by intonować maha-mantrę Hare Krsna, jak zrobił to Sam Śri Caitanya Mahaprabhu. Chociaż Śri Caitanya Mahaprabhu jest Najwyższą Osobą Boga, tym niemniej przez sześć lat bezustannie podróżował po całych Indiach, a potem wycofał się do Jagannatha Puri, aby nas poinstruować. Nawet w Jagannatha Puri Pan intonował maha-mantrę Hare Krsna na wielkim zgromadzeniu w świątyni Jagannatha. Chodzi o to, że nie należy imitować Haridasa Thakury na początku swego transcendentalnego życia. Najpierw trzeba stać się bardzo dojrzałym w oddaniu i w ten sposób uzyskać aprobatę Śri Caitanyi Mahaprabhu. Dopiero wtedy można rzeczywiście siąść spokojnie w odosobnionym miejscu, by intonować maha-mantrę Hare Krsna i pamiętać lotosowe stopy Pana.Najpierw trzeba stać się bardzo dojrzałym w oddaniu i w ten sposób uzyskać aprobatę Śri Caitanyi Mahaprabhu. Dopiero wtedy można rzeczywiście siąść spokojnie w odosobnionym miejscu, by intonować maha-mantrę Hare Krsna i pamiętać lotosowe stopy Pana. Zmysły są bardzo silne i jeśli bhakta neofita imituje Haridasa Thakurę,
to jego wrogowie (kama, krodha, lobha, moha, mada i matsarya) przeszkodzą mu i zamęczą go. Zamiast intonować maha-mantrę Hare Krsna, neofita będzie po prostu twardo spał. Nauczanie przeznaczone jest dla bhaktów zaawansowanych, a gdy zaawansowany bhakta uczyni dalszy postęp w skali oddania, może wycofać się, by intonować mantrę Hare Krsna w odosobnionym miejscu. Jednakże, jeżeli ktoś po prostu imituje zaawansowane życie duchowe, to upadnie, tak jak sahajiya we Vrndavanie.
Jest jedna różnica ja - nie preparuje historyjek, jedynie uzywam pogrubionej, powiekszonej czerwonej czcionki, czasami,
a mając okazję pełnienia praktycznej służby oddania zupełnie nieważne są perypetie z panami i paniami z KK.
ParamatmaDas pisze:Zdobywanie wiedzy np na temat chrzesjastwa to bys Tygi musil pojechac np do Chin porwnac jak wyglda chzrjstwo tam a w Polsce.
Jeśli sobie przypominam to oprócz sakramentu małżenistwa posiadam wszystkie inne wymagane przez KK i wieloletnie szkolenie.
Jesli słabe to z pretensjami do proboszcza we Wrocławiu.
Do Chin jechać nie muszę bo jak głosi oj-ciec dyrektor będąc w Brukseli jest represjonowany w katolickim kraju. I takie mdłe przykłady mnie nie ruszają, nie mówiąc o starych dziejach z Colosseum i lwami, bo to bez sensu kompletnie.