Post
autor: Vaisnava-Krpa » 28 mar 2014, 17:46
Tak Adamie, nie każdy siedzi biernie i czeka aż stanie się to co ma się stać. Są jeszcze ludzie, którzy mają też plany i poglądy i robią co mogą aby złe ich zdaniem wydarzenia się nie zdarzyły.
"Aby zło zatriumfowało wystarczy aby dobrzy ludzie nie robili nic."
Kto miałby Adamie dawać pieniądze na utrzymanie i skąd je brać? Roboty wymyśla się dla ekonomii a nie dla utrzymywania pracowników za nic. Jaki pracodawca chce pracować na swojego pracownika? Jak miałaby wyglądać taka ekonomia i dlaczego teraz tak nie ma, kiedy ludzie nie mają pracy? Komunizm pokonała ekonomia.
Bezrobocie jest takie jak przed wejściem do UE a przecież ze 2 miliony wyjechało z Polski. Fabryki zamknięto po to by ludzie musieli za granicę jechać po pracę? Po co coraz wyższe podatki? Po co podwyższenie wieku emerytalnego, gdzie mało który mężczyzna dożyje emerytury. W niektórych krajach przeciętny człowiek nie dożywa emerytury. Będą drukować pieniądze bez końca? Już się to zacina, zbyt wiele pieniędzy wydrukowano i to nie działa, jest sztucznie podtrzymywane i stąd ten kryzys od 2007 roku.
Demonizujesz pracę na wsi. Jeśli masz 1 hektar ziemi, możesz być samowystarczalny tak jak Murari Caitanya Prbhu na farmie w Czarnowie, który jeszcze ma nadwyżki. W sklepie kupuje banany czy pomarańcze które nie rosną w Polsce czy mąkę, ale to nie wymaga wielu pieniędzy. Nie musisz hodować świń czy innych zwierząt na rzeź. Jeśli ludzie są wegetarianami to potrzebują 6 razy mniej ziemi!!! Być może że przekłada się to na 6 razy mniej pracy. A w okresie zimowym, kiedy nie masz zwierząt to po prostu zimujesz.
Co z masami niepotrzebnych systemowi ludzi, którzy nie będą mieć pracy, ziemi, eksmitowanych na bruk? Będą karmieni chemiczną żywnością produkowaną na wielkoobszarowych gospodarstwach, do których będzie trzeba używać wiele chemii spuszczanej z samolotów? Przy uprawie bananów spuszczają wprost na ludzi "bo nie ma czasu".
A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada - List do Rupanugi – Bombay, 18.12.1974
Nasze farmy są niezwykle ważnym elementem naszego ruchu. Musimy być samowystarczalni poprzez uprawianie ziarna i produkowanie własnego mleka, wtedy nie będzie kwestii biedy. Rozwijajcie więc te społeczności farmowe ile tylko się da. One powinny być rozwinięte w idealne społeczeństwo zależne od naturalnych produktów, a nie od przemysłu. Przemysł stworzył po prostu bezbożność, ponieważ oni myślą, że są w stanie wyprodukować wszystko czego potrzebują. Nasza filozofia Bhagavad-gity wyjasnia, że ludzie i zwierzęta do życia potrzebują jedzenia. A produkcja jedzenia zależy od deszczu, a deszcz oczywiście zależy od intonowania Hare Kryszna. Dlatego niech wszyscy mantrują Hare Kryszna, dobrze jedzą i utrzymują ciała w sprawności i zdrowiu. To jest idealny styl życia.
List do Yasomatinandany – Chandigarh, 14.10.1976
Nie zamierzamy rozwijać konkurujących przesiębiorstw rolniczych w celu zarabiania pieniędzy. Zasadą podstawową jest uniezależnić się od sztucznego miejskiego życia, pracy w fabrykach produkujących śrubki i nakrętki.
PRZELUDNIENIE
Prabhupada: Będą jeszcze bardziej zdumieni. Czymże jest to życie miejskie? W Paryżu tak wiele kobiet oddaje się zawodowej prostytucji tylko dlatego, by zarobić na swoje utrzymanie. I mężczyźni z całego świata się zjeżdżają by sobie pofolgować w seksie. Wiem o tym od samego dzieciństwa. Cóż za cywilizację ludzie stworzyli? Marnującą życie. A gdy je zakończysz, to zostaniesz kotem, psem czy drzewem i będziesz tak stał. A wszystkie inne planety są podobno niezamieszkałe. Tylko ta planeta ma nadmierną populację, więc pozabijac ich. A czemu ludzi tam nie wysłać? Jest tam tryle wolnego miejsca (śmiech). Ale tego nie potrafimy zrobić - mówią. To cóż są warte te wasze badania naukowe? Tak, my się staramy. Poczekajcie miliony lat (śmiech). Ci oszukujący dranie. Nie dajcie się oszukać. Żyjcie spokojnie tutaj, mantrujcie Hare Kryszna.
Hari-sauri: Jeśli chcesz, teraz możemy wziąć się do zrobienia filmu.
Prabhupada: Ja wam dałem idee, filozofię, w książkach. To jest teraz waszą sprawą by rozwinąć to na całym świecie. Jesteście bardzo inteligentni, Europejczycy i Amerykanie. Nadajcie temu kształt, dla pomyślności całego świata. Dajcie temu praktyczny.... To jest praktyczne. Nie ma z tym trudności. Jest tyle ziemi. Bardzo dobrej, żyznej ziemi w Afryce, Australii, w Ameryce. One wszystkie mogą być używane dla szczęścia całego świata.
A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada - Bhagavad-gita taka jaką jest 4.13:
" Wszystko pochodzi od Boga. On jest pierwotnym źródłem wszelkich zasobów. (...) Teraz jesteśmy... mówimy, że jest przeludnienie ale tak nie jest. Obecnie, gdzie jest kwestia przeludnienia? Ilu z nas płodzi setki dzieci? Nie, nikt. A dawniej ojciec mógł spłodzić setkę dzieci. Nie ma zatem kwestii przeludnienia. A nawet gdyby było przeludnienie, mamy informację - informację z Wed: eko bahunam yo vidadhati kaman - że jedna główna żywa istota, Bóg, może utrzymać niezliczoną ilość żywych istot. Nie ma kwestii przeludnienia. To jest fałszywa teoria.
"Tak naprawdę wszystko należy do Boga, jednak ludzie twierdzą, że coś jest ich własnością albo własnością ich kraju. Teraz dyskutują o problemie przeludnienia, ale faktycznie Bóg dostarczył wszystkiego w wystarczającej ilości. Jest dosyć ziemi i dosyć pożywienia, jeśli są one właściwie wykorzystywane.
Ludzie stwarzają sztuczne problemy, a naukowcy przyczyniają się do tego, podsuwając im tak wiele destrukcyjnych urządzeń.
Jedynie popierają drani i łotrów, którzy usiłują wyczerpać własność Boga. Jeśli pomagasz mordercy albo złodziejowi, również stajesz się przestępcą. Stena eva sah. Kto nie rozpoznaje własności Najwyższego Pana, jest złodziejem.
Naszą misją jest przywiedzenie tych drani do rozsądku. Teraz musimy znaleźć środki, aby to uczynić."
- A.C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada - Prawda i Piękno - Rozdział 7 - Maleńki świat współczesnej nauki
Oszust zajmuje miejsce nauczyciela. Z tego powodu cały świat jest zdegradowany. Możesz oszukiwać innych mówiąc: "Jestem przebrany za wielbiciela", ale jaki jest twój charakter, twoja prawdziwa wartość? To powinno być ocenione. - Śrila Prabhupada