Strona 1 z 1

Wesołych Świąt ;)

: 24 gru 2007, 13:33
autor: yogamaya

: 24 gru 2007, 15:35
autor: sabinq
WESOŁYCH!

..ale czy obchodzimy narodziny Jezusa..?

: 24 gru 2007, 16:01
autor: Vaisnava-Krpa
Wolne od pracy wszyscy mają, swięto państwowe:)

: 24 gru 2007, 16:24
autor: Pearl
sabinq pisze:WESOŁYCH!

..ale czy obchodzimy narodziny Jezusa..?
Ja obchodzę :wink: Wesołych Świąt i wesołego wolnego dnia :D

: 24 gru 2007, 16:36
autor: Vaisnava-Krpa
Przy okazji życzeń, dlaczego składa się życzenia na które nie ma się mocy sprawczej aby się zmaterializowały? Czy nie jest to pozostałość lub zwyczaj wywodzący się z czasów, kiedy prosiło się i dostawało błogoslawieństwa od yoginów mistyków i innych wzniosłych osób, kiedy moce mistyczne były powszechne w pobożnym społeczeństwie?
Ja nie umiem składać życzeń, zawsze mi z tego powodu głupio, gdy mam powiedzieć coś co jest pustym frazesem, słowem okolicznosciowym tak jak dzieńdobry, dowidzenia. Jak coś mówię lubię aby było to prawdziwe i w jak największym stopniu spełnialne. Zastanawia mnie też czy przekazywanie komuś życzeń nie zabiera nam rezultatów dobrej karmy na rzecz obdarowanego? W końcu słowa nie są po to by rzucać je na wiatr.

: 24 gru 2007, 17:02
autor: jayamaya
Arkadiusz pisze:Przy okazji życzeń, dlaczego składa się życzenia na które nie ma się mocy sprawczej aby się zmaterializowały? Czy nie jest to pozostałość lub zwyczaj wywodzący się z czasów, kiedy prosiło się i dostawało błogoslawieństwa od yoginów mistyków i innych wzniosłych osób, kiedy moce mistyczne były powszechne w pobożnym społeczeństwie?
Ja nie umiem składać życzeń, zawsze mi z tego powodu głupio, gdy mam powiedzieć coś co jest pustym frazesem, słowem okolicznosciowym tak jak dzieńdobry, dowidzenia. Jak coś mówię lubię aby było to prawdziwe i w jak największym stopniu spełnialne. Zastanawia mnie też czy przekazywanie komuś życzeń nie zabiera nam rezultatów dobrej karmy na rzecz obdarowanego? W końcu słowa nie są po to by rzucać je na wiatr.
Hari
Ja bym spojrzal na to tak, zyczenia sa jak blogoslawienstwa, im ktos bardziej duchowo rozwiniety tym sa one wartosciowsze. Tak czy inaczej sila sprawcza tych blogoslawienstw jest sam Pan Kryszna a ich "moc" zalezy od szczerosci.
mayapur
Wesolych swiat i szczesliwego wolnego dnia :P

: 25 gru 2007, 00:23
autor: RafalJyot
Arkadiusz pisze: Ja nie umiem składać życzeń, zawsze mi z tego powodu głupio, gdy mam powiedzieć coś co jest pustym frazesem, słowem okolicznosciowym tak jak dzieńdobry, dowidzenia. Jak coś mówię lubię aby było to prawdziwe i w jak największym stopniu spełnialne. Zastanawia mnie też czy przekazywanie komuś życzeń nie zabiera nam rezultatów dobrej karmy na rzecz obdarowanego? W końcu słowa nie są po to by rzucać je na wiatr.
Hehe dhanus dhanus

: 25 gru 2007, 01:33
autor: jayamaya
RafalJyot pisze:
Arkadiusz pisze: Ja nie umiem składać życzeń, zawsze mi z tego powodu głupio, gdy mam powiedzieć coś co jest pustym frazesem, słowem okolicznosciowym tak jak dzieńdobry, dowidzenia. Jak coś mówię lubię aby było to prawdziwe i w jak największym stopniu spełnialne. Zastanawia mnie też czy przekazywanie komuś życzeń nie zabiera nam rezultatów dobrej karmy na rzecz obdarowanego? W końcu słowa nie są po to by rzucać je na wiatr.
Co do karmy, jesli sa to duchowe rzyczenia , czy blogoslawiemstwa to Pan Czeitania powiedzial ze im wiecej mozesz rozdac tym wiecej dostaniesz , abys mogl jeszcze wiecej rozdac. A Kryszna jest nie wyczerpany, wiec do roboty :wink:
mayapur

Zaciekawiła mnie ta wypowiedz więc napisze jakie są ...

: 26 gru 2007, 00:02
autor: Inspiracja
Arkadiusz pisze:Przy okazji życzeń, dlaczego składa się życzenia na które nie ma się mocy sprawczej aby się zmaterializowały? Czy nie jest to pozostałość lub zwyczaj wywodzący się z czasów, kiedy prosiło się i dostawało błogoslawieństwa od yoginów mistyków i innych wzniosłych osób, kiedy moce mistyczne były powszechne w pobożnym społeczeństwie?
Ja nie umiem składać życzeń, zawsze mi z tego powodu głupio, gdy mam powiedzieć coś co jest pustym frazesem, słowem okolicznosciowym tak jak dzieńdobry, dowidzenia. Jak coś mówię lubię aby było to prawdziwe i w jak największym stopniu spełnialne. Zastanawia mnie też czy przekazywanie komuś życzeń nie zabiera nam rezultatów dobrej karmy na rzecz obdarowanego? W końcu słowa nie są po to by rzucać je na wiatr.
-Moje odczucia -Dla mnie slowo dzień dobry czy nawet dowidzenia ma wielka wartość SŁOWO dla mnie jest czyms ważnym i składanie zyczeń
czy tez muwieniu drugiemu człowiekowi życzeń na przyszlośc z mojej strony wypływaja z serca jak bym chciał najlepiej dla tej osoby
z szczerego serca staram się rozmawiac z każdym ,gorzej jest jak osoby mnie nie słuchaja uwaznie lub ignoruja co mi się nie podoba na moich oczach w zywe oczy ponizaja swoja osobe tym że nie szanuja drugiej osoby nie umia uszanowac czyli tak skróce nie bende tu sie rozpisywał dla mnie jest to nie dopuszczalne zachowanie ,rozumiem tylko osoby które są otwarte na wsystko i ich światopogląd sie rozwija więc dopuszczają wszystko do przemyślenia i rozwazenia a takich jest malo i własnie tacy ludzie są na dobrej drodze bo wszystko przed nimi uczą sie nie ważne ile się ma lat ważne że się jest chłonnym spoglądania z innego punktu widzenie i to czeba choc troszkę uszanować