Trzeba pomóc NASZEJ ANI

Nie związane z wydarzeniami, kupię-sprzedam, raporty itp.
Awatar użytkownika
Arjuna
Posty: 46
Rejestracja: 24 lis 2006, 11:31
Lokalizacja: Chełmża

Post autor: Arjuna » 08 mar 2010, 13:39

Green_lake pisze:"2.27 Dla tego, kto się narodził, śmierć jest pewna, a dla tego kto umarł, nieuniknione są narodziny. Nie powinieneś zatem rozpaczać, lecz niezawodnie wypełniać swoje obowiązki."

Popieram jednakże Arka - wszakże jestem jak wiadomo WIELKIM PRZECIWNIKIEM medycyny tzw zachodniej i jeżeli już się leczyć to alternatywnymi środkami a NIE NABIJAĆ KABZĘ MOLOCHOM FARMACEUTYCZNYM ŻERUJĄCYM NA CZYJEJŚ CHOROBIE!
No a umrzeć (JW) to tak czy inaczej trzeba...
To co napisałeś świadczy tylko o tym, że masz bardzo słabe wyczucie taktu - tak po prostu - po ludzku. Nie chcę dalej bić piany, piszę tylko z jednego powodu. Anka ma się całkiem dobrze i ani myśli o opuszczaniu ciała. Podobnie jak wszyscy tutaj. Fakt, ma teraz trochę chore ciało, ale to osoba, której towarzystwem będziemy na całe szczęście mogli się cieszyć. Anka myśli o służbie dla bhaktów, służbie dla swojego Gurudeva. Byliśmy u niej z żoną dwa dni temu ( ja tak przeziębiony - myślałem, że opuszczę ciało heh )i Anka - to przegięcie - cały czas nam służyła. Stała przy garach, gotowała wspaniałe potrawy, ofiarowała je Najwyższemu Panu, poświęciła nam całą sobotę. Więc nie wiem co Ty Prabhu czujesz, ale ja myślę, że powinieneś następnym razem dwa razu przeczytać swój tekst zanim naciśniesz "wyślij" - ponieważ takie słowa bardzo ranią Ankę jak i jej męża Sławka. Wracając do tematu - Ania ma zamiar się wyleczyć - jest taka szansa - bardzo duża. Faktem jest, że potrzebne są pieniądze - ale taki świat. Dlatego proponuję energię na roztrząsanie sprawy przeznaczyć na poprawne wypełnienie Pitu i pomoc drogiemu Wielbicielowi Kryszny jakim jest nasza Anka.

Z pozdrowieniami!
Arjuna
.:rakhe Krsna mare ke mare Krsna rakhe ke:.

Awatar użytkownika
Ania
Posty: 14
Rejestracja: 02 lut 2007, 15:51
Lokalizacja: gdańsk

Post autor: Ania » 15 mar 2010, 17:09

Haribol Drodzy Bhaktowie!!!
Wszelka chwała Srila Prabhupadzie!!!!
Piszę dopiero teraz bo ogrom zajęć związanych z naszym apelem trochę "pożerało" mój czas. Bardzo dziękuje za wspólne Towarzystwo Arjuno Tobie, Twojej zoneczce Asi i wielbicielom z Rumii oraz mozliwość ugoszczenia Was prasadam :) Jesteście również dla nas źródłem inspiracji wszelakiej. Dziekuje za wszelkie inspirujące i motywujące rozmowy, za dodanie otuchy do dalszego działania, Dziękuje wszystkim wspierających naszą akcje/apel DOBRO POWRACA !!!!! Dziekuję tym co znam, co mnie znaja i co jeszcze poznam i nie uda mi sie poznać . Wszystko to przybrało niewyobrażalny dla mnie obrót i chyba mnie przerosło. Działamy cały czas. Udało nam sie dzięki przyjacielowi zakup leku po niższej cenie około 7 tys. w Polsce zawsze to coś!!! Również mam w planach na razie (a z chęcia i podjęciem działań u mnie nie problem) zgłebienie kolejnej metody alternatywnego leczenia z wykorzystaniem świadomości i mocy energii :) oraz innych, które do tej pory nie wyprobawaliśmy. I mam ogromne wsparcie męża i akceptację więc nic tylko działać :) DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM NIEZMIERNIE I PRZEOGROMNIE I DZIELE SIE Z WAMI MOJĄ PTYMISTYCZNA ENERGIĄ !!!! Wasza służka Ania

madhava
Posty: 16
Rejestracja: 24 lis 2006, 21:30
Lokalizacja: Jawor
Kontakt:

Post autor: madhava » 18 mar 2010, 00:40

Green_lake pisze:"2.27 Dla tego, kto się narodził, śmierć jest pewna, a dla tego kto umarł, nieuniknione są narodziny. Nie powinieneś zatem rozpaczać, lecz niezawodnie wypełniać swoje obowiązki."

Popieram jednakże Arka - wszakże jestem jak wiadomo WIELKIM PRZECIWNIKIEM medycyny tzw zachodniej i jeżeli już się leczyć to alternatywnymi środkami a NIE NABIJAĆ KABZĘ MOLOCHOM FARMACEUTYCZNYM ŻERUJĄCYM NA CZYJEJŚ CHOROBIE!
No a umrzeć (JW) to tak czy inaczej trzeba...
Grubo kozaczysz 8) , łatwo byc chłopskim filozofem na odległość, życzę Ci bys nigdy nie musiał przechodzić tego co przechodziła Ania i jej mąż.

Transcendentalisto od siedmiu boleści

Piszesz coś o czym nie masz pojęcia, normalnie ... co trzeba mieć pod fryzurką by pisać takie rzeczy...


Jak zwykł mówić Śrila Prabhupada "ta filozofia jest jak miecz obusieczny" z tego co piszesz wydaje się ze podczas nieudolnej zabawy tym mieczem
nie wiele pozostało u Ciebie z tego co przeciętny człowiek ma na zakończeniu szyi.

Szczerze Ci wspólczuje ...
www.harinam.pl

Jana-Priya
Posty: 98
Rejestracja: 11 mar 2008, 21:33

Post autor: Jana-Priya » 20 mar 2010, 20:04

Hare Krsna tu rasa rasika dasi. Mataji nie trać nadziei, wiem przez co przechodzisz, ja kilka lat temu byłam w identycznej sytuacji co Ty. Nie daj się zwieść NFZ -towi, niech Twój mąż pojedzie z całą dokumentacją medyczną do konsultanta krajowego do spraw chemiterapii, i zdobądźcie zapis , że to jest jedyne lekarstwo, które może Ci pomóc. Z tym do sądu natychmiast - sprawę można wygrać , po mnie zrobiło to wiele ludzi. Nie może być tak, by NFZ ODMAWIAŁ LECZENIA NIESTANDARDOWEGO, KTÓRE JEST JEDYNYM WCHODZĄCYM W GRĘ PROGRAMEM LECZNICZYM - a oni mówią nie. Z wyrokiem do NFZ i walcz ! Trzymam za Ciebie kciuki. Ts Rasa rasika dasi

Gauri
Posty: 313
Rejestracja: 29 lis 2006, 16:49

Post autor: Gauri » 21 mar 2010, 19:48

Jana-Priya pisze:Hare Krsna tu rasa rasika dasi. Mataji nie trać nadziei, wiem przez co przechodzisz, ja kilka lat temu byłam w identycznej sytuacji co Ty. Nie daj się zwieść NFZ -towi, niech Twój mąż pojedzie z całą dokumentacją medyczną do konsultanta krajowego do spraw chemiterapii, i zdobądźcie zapis , że to jest jedyne lekarstwo, które może Ci pomóc. Z tym do sądu natychmiast - sprawę można wygrać , po mnie zrobiło to wiele ludzi. Nie może być tak, by NFZ ODMAWIAŁ LECZENIA NIESTANDARDOWEGO, KTÓRE JEST JEDYNYM WCHODZĄCYM W GRĘ PROGRAMEM LECZNICZYM - a oni mówią nie. Z wyrokiem do NFZ i walcz ! Trzymam za Ciebie kciuki. Ts Rasa rasika dasi
Tu Gauranga Avatar das
Swietna i konkretna Rada,przez duze R. Rasiko dzieki. Nie musze dodawac co poczułem ,gdy zobaczyłem wpis twego meza na forum.

ODPOWIEDZ