Jeszcze jedno!
Pamietam ze jakis czas temu ,(moze 10L wstecz) byłem w radhadesh
Wtedy tez byly czarne wersje odnosnie wojen i kataklizmow w nadchodzacym2000 r.
Bhaktowie zrobili wielkie silosy ,w ktorych zgromadzili pare ton ziarna i dalu.
Kiedy sie tam pojawiłem prezydent swiatyni poprosił mnie bym oproznil,te silosy i w jakis sposob zlikwidował wszelkiej masci wołki zbozowe jakie zdązyły sie tam zalegnąc.

wspolnymi siłami pozbylismy sie wroga(robaczkow)
pamietam ze wtedy takim zasiewjącym wiare w badchodząca wojne byl Banu SWami,wiem tez od bliskich towarzyszy B,Vidya Purny Maharaja ze on tego typu nowinki skomentował w ten sposob.... Nie nie wierzcie mu,przeciez juz sie rozpoczoł złoty wiek pana gaurangi

wszystko bedzie pomyslnie.
Jasne ! onecne wydarzenia na swiecie nie natrajają obtymizmem,nawt Srila Prabhupada powiedzial,ze ...na początku beda sie z was ludzie smiali.potem bedą sie was bali, a na koncu bedą was kochali.
Nie wiem w jaki sposob drodzy forumowicze rozumiecie to by przygotowac sie do tkz pory deszczowe(jak nazwał to pieknie autor textu)??????
Co moze ktos w miescie????
wydaje mi sie ze wląsnie harinam sankirtan jest jedynym kołem ratunkowym oraz wspolne czytanie S.Bhagavatam,wiemy ze te czynnosci sa bardzo pomyslne i sprawiają ze wszystko kwitnie.
Na przykladzie wielbicieli z sarayewa mozemy zobaczyc ze w czasie wojny tylko ich budynek pozostal w całosci,bo pozostali w konflikcie bez stronni i jedni z jednej strony domu karmili ,serbow,a drudzy z drugiej strony karmili ich przeciwnikow. To nie znaczy ze bhaktowie mieli lekko.
ale mimo tego wiele ksiazek sie wtedy sprzedawało ,a prasadam kanałami przenoszono,z jednego konca miasta na drugi
Kiedys Moj Guru Indradyumna Swami przywiozł dokument nakrecony przez bhaktow z sarayewa.Mataji nie mogły na niego patrzec. Bo tam bylo mnostwo krwi ,a prawdziwy trup scielił sie gesto.
w kazdym razie tamte wydarzenia umocniły pozycje bhaktow. odbylo sie wiele programow telewizyjnych z nimi w rolach głownych.Pamietam ze jak rozmawiale z sheshą Mataji (bo Ona tę wojne przezyła)
powiedziala ze najgorsze bylo to ze brakowało wody,wtedy zazwyczaj mataji myły harnki po dystrybucji,a poznie kompały sie w tej wodzie.
tak wiec wyzeczen mnowstwo,ale jaki smak i entuzjazm temu towarzyszył
Trzeba bylo to słyszec na własne uszy