Co robisz? c.d. wątku: Inicjacja dla każdego?

System przekazywania wiedzy - parampara, guru-sadhu-śastra, guru i uczeń. "Jeśli słucha się z właściwego źródła, wtedy proces działa bardzo szybko. Na ogół ludzie jednak słuchają od nieautoryzowanych osób. Takie nieautoryzowane osoby mogą być bardzo uczone, biorąc pod uwagę ich akademickie kwalifikacje, ale ponieważ nie przestrzegają one zasad służby oddania, słuchanie od nich staje się po prostu stratą czasu. Czasami teksty są interpretowane zgodnie z modą, dla zaspokojenia własnych osobistych celów. Zatem, po pierwsze, należy wybrać kompetentnego i bona fide mówcę i wtedy słuchać od niego. Kiedy proces słuchania jest doskonały i kompletny, inne procesy stają się automatycznie doskonałymi w ich własny sposób. - 01.08.36 Zn.
Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: RafalJyot » 21 kwie 2007, 11:52

Będać zainspirowany telefonami i listami by kontynuować batalie przeciwko spłyconej wersji Visnuizmu, chciałbym się odnieść do paru punktów, które wymagają komentarza by tekst 'przedmówcy' uniknął etykiety niepopularnego fanatyzmu.

Aniruddha das pisze:Srila Prabhupada definiując słowo muni określa, iż jest to osoba, która rozmaicie pobudza swój umysł nie dochodząc do rzeczywistych wniosków.
Muni czują atrakcje do detali - ale muni nie musi być jijnasu (dywagującym filozofem albo bardziej sofistą) - może tez być jnani! Także tutaj chodzi o aplikowanie inteligencji. Sadhu, korzysta z konkluzji takich wniosków i ich naucza /będąc przekonanym/. Cechy sadhu wymienione są w Trzecim Canto SB.
Jeśli taki muni nie rózni się w swoich poglądach od innego muniego, to nie może być nazywany munim. Sadhu jest innego rodzaju osobą, ponieważ swoje wypowiedzi opiera na siastrach, guru i innych sadhu.
Muni też opiera się na sastra i Guru. Tak naprawde w Indiach, nie ma rzeczywistej debaty/dyskusji bez wymienienia Śastr na których ma oprzeć się dyskusja. Także Muni to mędrzec, a Sadhu to osoba zrealizowana. Sens tych słow nie znaczy wiele więcej.

Wracając do tematu, to w dyskusji, która się toczy zacytuję dwa wersety z Bg z krótkim komentarzem. Bg 2.45 Vedy zajmują się głównie trzema gunami natury materialnej. Wznieś się ponad te guny, Arjuno. Bądź transcendentalnym wobec nich wszystkich. Bądź wolnym od wszelkich dualizmów i od wszelkiego pragnienia zysku i bezpieczeństwa. I bądź utwierdzonym w jaźni.
Musimy wreszczie zdać sobie sprawę, że teksty, które cytujemy nie odnoszą się do nas. Niestety sprawa wygląda tak że dobrze jest gdy adhikari bhaktów w Polsce jest na poziomie sadhana - to znaczy jeśli cały dzień wypełniony jest sadhaną dla Krsny. Takich bhaktów może będzie dwóch, trzech. Potem dochodzi etap kiedy sadhana bhakti przeplatana jest z karma yogą (pełne zrealizowane poświęcenie owoców ALE TAKŻE DZIAŁANIA Krsnie) - takich bhaktów może będzie pięciu, sześciu. Reszta oczywiście jest zanurzona w karma-miśra-bhakti. I tutaj wchodzimy w region gdzie potrzebna nam jest wiedza o materii - teraz jeśli odrucimy Wedy to w imie naiwnie pojętego transcedentalizmu będziemy nieświadomie korzystać ze spekulacji naszego umysłu zmieszanego z metodami wytworzonymi w kulturze zachodniej - która przecież tak mocno odrzucamy. Odrzucić Wedy i oprzeć się na Wedancie Bhagavatam - bardzo szczytny cel - jednakże nie okłamujmy się - my przylepiamy do siebie proces, który wymaga adhikari DO KTÓREGO DOSTĘPU JESZCZE NIE MAMY. Proponuję zejśc na ziemie. Można to zrobić dyplomatycznie - nikt nie zauważy i nasze ego będzie w całości.

Dalsze ambitne komentarze odnośnie nieczytania innej literatury niż rozrywki Bhagavatam lub rozrywki Pana Gaurangi również dotyczą osób RZECZYWIŚCIE PRZEKONANYCH, którym inna literatura może więcej zamącić niż pomóc. Także idealizm jest cenny jeśli chodzi o determinacje ale czasem przykrywa realną pozycję na której istniejemy - także należy znaleźć swoje prawdziwe miejsce w procesie bhakti yogi - przedstawionej przez Aczarjów oraz dokładniej - Srila Prabhupada.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

Aniruddha das
Posty: 2455
Rejestracja: 26 lut 2007, 21:45

Post autor: Aniruddha das » 21 kwie 2007, 13:52

Drogi Prabhu, takie wypowiedzi oparte na własnym zrozumieniu nie przykuwają mojej uwagi. Masz prawo do takiego zdania. Twoja wiedza jest imponująca i bardzo potrzebna. Jestem pełen podziwu dla Twojej determinacji. Myślę, że ma trochę uznania w Tobie i moja skromna determinacja. Impersonaliści widzą ocean jako jednolitą masę wody nie dostrzegając żywych istot tam zamieszkujących, a stanowiących o różnorodności. Ta różnorodnośc jest czymś pięknym wśród wielbicieli. Pozostańmy z sobą w zgodzie. Wolę czytać o rozrywkach syna Nandy Maharadży bawiącego się na podwórku wśród bliźniaczych drzew arjuna i uganiającego za cielakami.
Kiedyś miałem taką ochotę studiowania wielu dziedzin wiedzy wedyjskiej, ale z czasem odeszło to pragnienie.
Nasze wypowiedzi skierowane są i do innych osób. Powodzenia.

Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: RafalJyot » 21 kwie 2007, 14:09

Aniruddha das pisze:Drogi Prabhu, takie wypowiedzi oparte na własnym zrozumieniu nie przykuwają mojej uwagi. Masz prawo do takiego zdania. Twoja wiedza jest imponująca i bardzo potrzebna. Jestem pełen podziwu dla Twojej determinacji. Myślę, że ma trochę uznania w Tobie i moja skromna determinacja. Impersonaliści widzą ocean jako jednolitą masę wody nie dostrzegając żywych istot tam zamieszkujących, a stanowiących o różnorodności. Ta różnorodnośc jest czymś pięknym wśród wielbicieli. Pozostańmy z sobą w zgodzie. Wolę czytać o rozrywkach syna Nandy Maharadży bawiącego się na podwórku wśród bliźniaczych drzew arjuna i uganiającego za cielakami.
Kiedyś miałem taką ochotę studiowania wielu dziedzin wiedzy wedyjskiej, ale z czasem odeszło to pragnienie.
Nasze wypowiedzi skierowane są i do innych osób. Powodzenia.
Zatem zadbajmy by dla każdego było miejsce w tym procesie, nie tylko dla tych, którzy cały dzien zaczytani są w rozrywkach o Panu (jak Ty) i dla tych, którzy cały dzień intonują święte Imie Pana (jak Divya). Przedstawiajmy paletę nastrojów, która zgodna jest z siddhantą Wajsznawizmu by nasza propozycja była godna uwagi dla każdego. Nie zawężajmy perspektywy naszymi niedociągnięciami w filozofii i praktyce. Jeśli wyrażamy osobiste preferencje, przedstawiajmy je JAKO TAKIE, bez przykrych sprostowań, korekt oraz nauczania z pozycji, której (JESZCZE) NIE MAMY. Nie nadawajmy sobie tytułów i orderów, które grając na czyiśc uczuciach błyszczą w chwale nieistniejącego splendoru. Bądźmy naturalni i jeśli mamy kontrolować lub oceniać materie, róbmy to tak jak chce tego kultura wedyjska i jej nauki: jak jyotish, ayurveda itd. nie zaś tak jak NAM SIĘ WYDAJE. W siddhancie doceniajmy czyste oddanie i proces bhakti. Przede wszystkim zejdzmy na ziemie i nie róbmy z dialogu konfesjonału.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

Awatar użytkownika
Rasasthali
Posty: 641
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
Lokalizacja: USA

odp

Post autor: Rasasthali » 21 kwie 2007, 16:53

RafalJyot pisze: Bądźmy naturalni i jeśli mamy kontrolować lub oceniać materie, róbmy to tak jak chce tego kultura wedyjska i jej nauki: jak jyotish, ayurveda itd. .
1) Nie ma czegos takiego jak kultura wedyjska, byc moze predzej kultury wedyjskie. Mam nadzieje, ze to wiesz, przepraszam jesli tak.

2) Jako ze mowisz o kontrolowaniu natury to nie widze powodu dlaczego mamy wybierac akurat ten sposob kontroli natury o jakim ty mowisz.

Po pierwsze to GV jest tradycja yogi - jyotish czy ayurveda nie sa absolutnie nasza droga. Bhagavata Purana czy Bhagavad Gita, ktore to sa pismami do ktorych ostatecznie powinnismy sie odnosic, nie przepisuja tych nauk jako jednych czy glownych metod do kontroli natury mat.. Chyba ze to raczej Twoje preferencje.

Nie wiem o co ci tez chodzi kiedy mowisz o kontroli natury materialnej, moze uscislij o co ci chodzi.
http://actinidia.wordpress.com/

Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Re: odp

Post autor: RafalJyot » 22 kwie 2007, 02:36

Rasasthali pisze:
RafalJyot pisze: Bądźmy naturalni i jeśli mamy kontrolować lub oceniać materie, róbmy to tak jak chce tego kultura wedyjska i jej nauki: jak jyotish, ayurveda itd. .
1) Nie ma czegos takiego jak kultura wedyjska, byc moze predzej kultury wedyjskie. Mam nadzieje, ze to wiesz, przepraszam jesli tak.
Nie słyszałem by osoby, które uważam za autorytet używały liczby mnogiej;) choć można tak zrobić, biorąc pod uwage fakt iż wiele grup ma odmienne stanowisko i uważa się za jedynie słuszną grupe co do przestrzegania standartu kultury wedyjskiej. Ta sama zasada występuje kiedy mówimy o empiryzmie "wielu prawd". Oczywiscie jest tylko jedna prawda - sat. Kultura wedyjska, to kultura oparta na wszystkim co czerpie z literatury wedyjski - jak Chanakya Niti, Brhaspati Niti, Visnu Niti itd. Na pewno dla osób spoza może się to wydawać wielorakie ale to nas nie interesuje jako praktykantów.
[/quote]
2) Jako ze mowisz o kontrolowaniu natury to nie widze powodu dlaczego mamy wybierac akurat ten sposob kontroli natury o jakim ty mowisz.
Kiedyś Hrdayananda Maharaj powiedział, że to co jest skuteczne też jest wedyjskie. Jednakże nigdy nie wiemy czy coś jest a) w pełni skuteczne oraz czy b) jest skuteczne w sensie śreya (na dłuższą metę). Także, eksperymenty na bok - nie jesteśmy Panem Brahmą. Kiedy masz kontakt z dravyą (substancją) korzystaj z jnany (wiedzy) a uzyskasz phala (cel). Jnana to śastra, sadhu i Guru albo jeśli jesteś szczęsliwa dostajesz jnane od Paramatmy - ale czy to odróżnisz od podpowiedzi umysłu? Czasem..

Po pierwsze to GV jest tradycja yogi - jyotish czy ayurveda nie sa absolutnie nasza droga. Bhagavata Purana czy Bhagavad Gita, ktore to sa pismami do ktorych ostatecznie powinnismy sie odnosic, nie przepisuja tych nauk jako jednych czy glownych metod do kontroli natury mat.. Chyba ze to raczej Twoje preferencje.

Tak. O tym również wspominam. Słusznie zauważyłaś różnice, niektórzy jej nie widzą. Jeśli występuje jakiś tradycyjny Wisznuita w sensie stricte i nie poleca korzystania ze świata materialnego w linii nauk, które czerpią źródło w Wedach - to musi być żartownisiem, albo przestała Go lubić Pani Saraswati..przykra sprawa.

Nie wiem o co ci tez chodzi kiedy mowisz o kontroli natury materialnej, moze uscislij o co ci chodzi.
To chyba powinno być pierwsze pytanie. Masz Ketu w dziewiątym domu dlatego wszystko jest na odwrót. Kontrola energi materialnej to cały szereg czynności, które wykonujesz od wstania z łóżka do pójścia spać. Pisze o tym Srila Prabhupada, kiedy mówi o dwóch tendencjach oszołomionej jivy :karma (cieszenie się) oraz jnana (kontrola materią).
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

Aniruddha das
Posty: 2455
Rejestracja: 26 lut 2007, 21:45

Post autor: Aniruddha das » 22 kwie 2007, 11:19

Drogi Prabhu RafalJyot dla kazdego jest miejsce w tym procesie. Osobiscie nie czytam caly dzien o rozrywkach Pana Kryszny, ale robie to codziennie. Bardzo lubię ksiąki Srila Prabhupada i dlatego czytam. Jak Divye Prabhu znam, to on tez nie intonuje maha mantry cały dzień, ale mantruje każdego dnia wczesnie rano swoje rundy. Prosze zaakceptuj nas takimi jakimi jestesmy. Zaakceptuj tez nasze preferencje, ktore wynikaja jednak z pewnej naturalnej pozycji. Nie bądz tez zazdrosny o tytuly, które blyszcza w chwale istniejącego splendoru.
Jeśli chodzi o moje zrozumienie, to kazdy kto praktykuje bhakti yoge mocno stoi na ziemi. Im scislej wypelnia swoje obowiązki, tym jego pozycja jest pewniejsza.
CC An 20.25 "Chociaż Vaisznava jest osobą najwznioślejszą, wolny jest od dumy i wszystkim okazuje szacunek, wiedzac, ze kazdy jest miejscem, w ktorym przebywa Kryszna.”
Mam tez pytanie do Ciebie prabhu. Czy Ty czytasz ksiązki Srila Prabhupada i intonujesz przynajmniej 16 rund dziennie? Mozesz odpowiedziec mi prywatnie jesli nie chcesz byc az tak wielkoduszny. Chodzi mi o to, czy możesz w pelni przedstawic wlasny punkt widzenia ze swej pozycji.
Czy możesz zatem napisac o co Ci chodzi i jakie jest Twoje przeslanie? Mysle, ze administrator pozwoli Ci zaprezentowac Twój nastrój i wlasna perspektywe, a nam niech będzie wolno wyrazic swoja majac na uwadze dobro nas obu. Możemy wyrazic wlasne poglady w duchowym pojedynku z prosba, by inni wielbiciele nam nie przeszkadzali. Jeżeli jest taka wola z pokora podejme takie wyzwanie.

Vaisnava-Krpa
Posty: 4947
Rejestracja: 23 lis 2006, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Vaisnava-Krpa » 22 kwie 2007, 11:53

Anirudha napisał:
Mysle, ze administrator pozwoli Ci zaprezentowac Twój nastrój i wlasna perspektywe, a nam niech będzie wolno wyrazic swoja majac na uwadze dobro nas obu.
Rozmawiałem z administratorem. Wyraził zgodę.

Awatar użytkownika
RafalJyot
Posty: 976
Rejestracja: 23 lis 2006, 13:55
Lokalizacja: warszawa
Kontakt:

Post autor: RafalJyot » 22 kwie 2007, 14:08

Aniruddha das pisze:Drogi Prabhu RafalJyot dla kazdego jest miejsce w tym procesie. Osobiscie nie czytam caly dzien o rozrywkach Pana Kryszny, ale robie to codziennie. Bardzo lubię ksiąki Srila Prabhupada i dlatego czytam. Jak Divye Prabhu znam, to on tez nie intonuje maha mantry cały dzień, ale mantruje każdego dnia wczesnie rano swoje rundy. Prosze zaakceptuj nas takimi jakimi jestesmy.
Żarty sobie stroisz? Kiedy ja robie miejsce dla wiedzy wedyjskiej spotykam się z pseudo-transcedentalnym nauczaniem.

Dostrzegając fakt, iż większość osób nie jest na platformie cały-dzień-sadhana chce zaproponować wedyjską wersję materializmu, którą wykorzystać można w karma-miśra bhakti. Dlatego z perspektywy całego dyskursu Twoja prośba o akceptacje wydaje się śmieszna i nie na miejscu. To raczej ja proszę by zostawić swoje idealistyczne myślenie na parę żyć w przód - teraz kiedy musimy aplikować zasady tri-guna, róbmy to jak przystoi na bhaktę. Święte Imie, proces bhakti oraz łaska Srila Prabhupada jest wszechmocna i doskonała ale zrealizuj że musisz cofnąć się stopień niżej by kiedyś odebrać te wszystkie dary w pełni. Dlatego nauczanie, które ignoruję taką hierarchie jest zakłóceniem klarowności, która została przedstawiona w dwunastym rozdziale bhagavad gity. Proces oznacza krok po kroku.

Mam tez pytanie do Ciebie prabhu. Czy Ty czytasz ksiązki Srila Prabhupada i intonujesz przynajmniej 16 rund dziennie? Mozesz odpowiedziec mi prywatnie jesli nie chcesz byc az tak wielkoduszny. Chodzi mi o to, czy możesz w pelni przedstawic wlasny punkt widzenia ze swej pozycji.
Chyba znasz moje podejście do robienia z racjonalnego dialogu konfesjonału. Pisałem o tym wcześniej - nie spodziewaj się odpowiedzi.

Pojedynek dawno trwa.
klim krishna klim

[Jyotish] http://rohinaa.com

mantra has changed our lives

Aniruddha das
Posty: 2455
Rejestracja: 26 lut 2007, 21:45

Post autor: Aniruddha das » 22 kwie 2007, 18:59

Rozumiem i przepraszam za propozycje.

Awatar użytkownika
Rasasthali
Posty: 641
Rejestracja: 23 lis 2006, 18:58
Lokalizacja: USA

Re: odp

Post autor: Rasasthali » 23 kwie 2007, 12:49

Nie słyszałem by osoby, które uważam za autorytet używały liczby mnogiej;)

Chodzi o to ze naprawde ni ma czegos takiego jak kultura wedyjska, poniewaz bylo to cos tak roznorodnego w zaleznosci od varny, asramu, miesjca gdzie ktos mieszka, regionu. Jest to istotne bysmy nie wprowadzali uogolnien, ze wg kultury wedyjskiej robimy tylko to i to. To jest uwaga ogolna, nie personalna.
Kiedyś Hrdayananda Maharaj powiedział, że to co jest skuteczne też jest wedyjskie. Jednakże nigdy nie wiemy czy coś jest a) w pełni skuteczne oraz czy b) jest skuteczne w sensie śreya (na dłuższą metę). Także, eksperymenty na bok - nie jesteśmy Panem Brahmą
.

Ja lubie eskperymentowac. ;-)
Kiedy masz kontakt z dravyą (substancją) korzystaj z jnany (wiedzy) a uzyskasz phala (cel). Jnana to śastra, sadhu i Guru albo jeśli jesteś szczęsliwa dostajesz jnane od Paramatmy - ale czy to odróżnisz od podpowiedzi umysłu? Czasem..
Oczywiscie zalezy to od stopnia oczyszczenia i zaawansowania, co ciezko ocenic innym.
Tak. O tym również wspominam. Słusznie zauważyłaś różnice, niektórzy jej nie widzą.
Dzieki.
To chyba powinno być pierwsze pytanie. Masz Ketu w dziewiątym domu dlatego wszystko jest na odwrót.
Wbrew pozorom ten post napisalam w tej kolejnosci z premedytacja, ale jak nie widzisz tego to moze lepiej;-)

Nie wiem czy wszystko jest na odwrot w moim zyciu, nie zauwazylam (czy wogole masz dobra godzine? Nigdy nie bylam jej do konca pewna). Jednak mimo wszystko wydaje mi sie ze jyotisha obowiazuje jakas konfidencja co do danych astrolog., jak lekarza? Nie tak jest?
Kontrola energi materialnej to cały szereg czynności, które wykonujesz od wstania z łóżka do pójścia spać. Pisze o tym Srila Prabhupada, kiedy mówi o dwóch tendencjach oszołomionej jivy :karma (cieszenie się) oraz jnana (kontrola materią).
Dzieki za wytlumaczenie Twoich terminow, odpisze jak bede miala wiecej czasu.

pozdrawiam wszystkim serdecznie z pieknego Oxfordu,
Rasasthali
http://actinidia.wordpress.com/

Zablokowany