Muni czują atrakcje do detali - ale muni nie musi być jijnasu (dywagującym filozofem albo bardziej sofistą) - może tez być jnani! Także tutaj chodzi o aplikowanie inteligencji. Sadhu, korzysta z konkluzji takich wniosków i ich naucza /będąc przekonanym/. Cechy sadhu wymienione są w Trzecim Canto SB.Aniruddha das pisze:Srila Prabhupada definiując słowo muni określa, iż jest to osoba, która rozmaicie pobudza swój umysł nie dochodząc do rzeczywistych wniosków.
Muni też opiera się na sastra i Guru. Tak naprawde w Indiach, nie ma rzeczywistej debaty/dyskusji bez wymienienia Śastr na których ma oprzeć się dyskusja. Także Muni to mędrzec, a Sadhu to osoba zrealizowana. Sens tych słow nie znaczy wiele więcej.Jeśli taki muni nie rózni się w swoich poglądach od innego muniego, to nie może być nazywany munim. Sadhu jest innego rodzaju osobą, ponieważ swoje wypowiedzi opiera na siastrach, guru i innych sadhu.
Musimy wreszczie zdać sobie sprawę, że teksty, które cytujemy nie odnoszą się do nas. Niestety sprawa wygląda tak że dobrze jest gdy adhikari bhaktów w Polsce jest na poziomie sadhana - to znaczy jeśli cały dzień wypełniony jest sadhaną dla Krsny. Takich bhaktów może będzie dwóch, trzech. Potem dochodzi etap kiedy sadhana bhakti przeplatana jest z karma yogą (pełne zrealizowane poświęcenie owoców ALE TAKŻE DZIAŁANIA Krsnie) - takich bhaktów może będzie pięciu, sześciu. Reszta oczywiście jest zanurzona w karma-miśra-bhakti. I tutaj wchodzimy w region gdzie potrzebna nam jest wiedza o materii - teraz jeśli odrucimy Wedy to w imie naiwnie pojętego transcedentalizmu będziemy nieświadomie korzystać ze spekulacji naszego umysłu zmieszanego z metodami wytworzonymi w kulturze zachodniej - która przecież tak mocno odrzucamy. Odrzucić Wedy i oprzeć się na Wedancie Bhagavatam - bardzo szczytny cel - jednakże nie okłamujmy się - my przylepiamy do siebie proces, który wymaga adhikari DO KTÓREGO DOSTĘPU JESZCZE NIE MAMY. Proponuję zejśc na ziemie. Można to zrobić dyplomatycznie - nikt nie zauważy i nasze ego będzie w całości.Wracając do tematu, to w dyskusji, która się toczy zacytuję dwa wersety z Bg z krótkim komentarzem. Bg 2.45 Vedy zajmują się głównie trzema gunami natury materialnej. Wznieś się ponad te guny, Arjuno. Bądź transcendentalnym wobec nich wszystkich. Bądź wolnym od wszelkich dualizmów i od wszelkiego pragnienia zysku i bezpieczeństwa. I bądź utwierdzonym w jaźni.
Dalsze ambitne komentarze odnośnie nieczytania innej literatury niż rozrywki Bhagavatam lub rozrywki Pana Gaurangi również dotyczą osób RZECZYWIŚCIE PRZEKONANYCH, którym inna literatura może więcej zamącić niż pomóc. Także idealizm jest cenny jeśli chodzi o determinacje ale czasem przykrywa realną pozycję na której istniejemy - także należy znaleźć swoje prawdziwe miejsce w procesie bhakti yogi - przedstawionej przez Aczarjów oraz dokładniej - Srila Prabhupada.