Mathura pisze:Nie ma mowy o jakiejkolwiek zazdrości. Absolutnie i w 100% W życiu.
Wiesz ile on musi futrować jedzenia aby utrzymać się w takim stanie?

A plotki to tylko plotki.
Podałem tylko taki przykład na to, ze przemiana jednego ciała w drugie jest jak najbardziej możliwa.
Nie wiem czy gatunek ludzki wyewoluował z innego w tym sensie w jakim mówi o tym teoria Darwina. Ale to, że wyewoluował z innego gatunku to jest pewne. Brahma nie jest człowiekiem, nie ma takiego ciała jak nasze, jest pierwszą istotą tego wszechświata (pomijając Vishnu) a wszystkie inne pochodzą od niego. W nim więc mają swój początek wszystkie gatunki jakie można spotkać w tym i ludzie.
Czytałem w książce "Zwiastuni świtu", ze dawniej ludzie mieli 12 nitek DNA. teraz mamy 2. Zostało ono zmodyfikowane ponoć przez istoty z innych planet aby ograniczyć temu gatunkowi posiadane możliwości. Teraz jesteśmy ślepi i głusi, nie mamy wglądu w inne wymiary. Jesteśmy słabi, chorowici i brzydcy. Modyfikacja ciał jest możliwa bo przecież odbywa się ona na naszych oczach. Kto to wie co nasi wspaniali genetycy już stworzyli i co jeszcze stworzą.
Ciekawe rzeczy o o współczesnych czarodziejach od genetyki pisze Siergiej Łazariew w książce Diagnostyka Karmy-część 2.2. Książka jest z 1995r. W Polsce wydana w 2010r.
Pisze, że główne centra takich badań znajdują się Afryce Południowej, w Brazylii, Kalifornii, Tybecie i w Australii.
Że, najbardziej aktywne są centra w Kalifornii i w Tybecie.
Że Rosjanie też mieli takie centrum, ale je zlikwidowali, bo w miarę postępu w badaniach zauważyli, że zaczęli umierać i ciężko chorować członkowie zespołu i ich bliscy.
Pisze, że są już tacy, co prowadzą już badania z oddziaływaniem na genotyp pola energetycznego żywych istot, czyli na duszę. I, że najbardziej karani są, indywidualnie i grupowo, za naruszanie praw natury, czyli praw Boskich, genetycy próbujący ingerować w genotyp pola.
Pisze, że gdy grupa badacz jest mała, kara przychodzi szybko, a gdy grupa badaczy jest duża, jak w przypadku grup wojskowych badaczy, gdy w badania są zaangażowane dziesiątki tysięcy osób, wolniej.