Dzisiaj myslem nad intonowaiem. Moge sie podziic co wymysilem, ale biorac oczyscie pod uwage ze sa to mysli neofity.

A w sprawach duchwaych mysli neofity to powazna....rzecz..hehe
Wiec, mysle ze mozna traktwac maha-mantre technicznie.
Ot bierzemy japas, do reki i poddajmey sie dziwkowi, azeby przebywac z kryszna, aby zamiast w tym czai eogladac TV lub cos innego by zajmwac sie i konctrwac umysl na dziweku duchwym Kryszna Rama.itp. Popratsu jako technika do skupiniu umyslu na Krysznie.
Drugi sposob, to nie technika ale jako modlitwa. Jak Prabhuad tlmaczyl ze znaczy ona:"Kryszno, o radho, prosze zaangarzujcie mnie w slzube dla Siebie", Wiec nie wiem czy starsi batwie sie zgodza, ale w tym przyadku to juz jest bardziej jak moditwa, jak prosba o laske. Tak jaby bhata wiedzial ze tu nie zalezy od techniki, ale od laski Kryszny, jego postemo duchwy, jego wogle mozliwosc zaangarzwania siebie samego w jakokolwiek sluzbe oddania.
Mysle ze ja czasme patrze na maha mantre tak technicznie a czasem tam laskawie...)
No i to co Purnapragja pokazywal "trinad api sunisczena"
Jet tez powiedziane ze nie mozna dawac wlasnej interpretacii SWIETEGO IMIENIA. Wiec trzeba tu wlaie powiedziec. UWAGA...to mysli neofity...