w sumie przczytałem dokładniej całość i szczgolnie wypowiedzi Haripada Prabhu-sporo mądrych , praktycznych słów - o wiele lepsze wykłady niż te co czasem udało mi się usłyszec w przeszłości [małżenstwo jest jak uczta , którą nie wolno się cieszyć]-on dzieli się swoimi doświadczeniami, swą wizją opartą na religii, ale też przedstawia swoją mentalność i nastrójPoniższe seminarium prezentuje podstawowe zasady relacji w małżeństwie, które stanowią jedynie niewielką część bogatej kultury wedyjskiej.
Ale jak pisze Rasathali i stwierdza sam Haripad Prabhu to pewna część bogatej kultury
Nie każdy jest taki sam, indywidualność i różnorodność była , jest i będzie - i tak samo było w tych wedyjskich czasach
Inaczej to było u kszatrijów - historie pełne fantazji , polotu , romantycznych uczuć , emocji , którzy by zdobyć ukochaną robili niezwykłe rzeczy.
Inaczej u braminów -zwiazki pełne stonowania , religijne , bez tej całej wylewności , powściągliwe, mniej emocjonalne
Pewnie jeszcze inaczej u wajsziów
I sądze ,ze oni wszyscy nie czuliby się się najlepiej gdyby kazano im zamieniać się rolami
za Mahabharatą
Więc wydaje się ,ze Arjuna zamówiłby samolot za wiele dolarów , by na niebie napisać Kocham Subhadrę - jeśli takie coś sprawiłoby ,że zdobędzie jej serce - dlatego ,ze to jest jego natura - rycerskość , szarmanckość , gest -Gdy festiwalowy chaos narastał, Ardżuna przechadzający się razem z Kryszną, zobaczył nagle jego piękną siostrę Subhadrę otoczoną przez grono swych przyjaciółek. Kryszna natychmiast zauważył, że Ardżunę dosięgła strzała boga miłości Kamy i z ironią rzekł: „O Ardżuna, czyżby asceta skromnie żyjący w dżungli padł ofiarą miłości? Subhadra jest moją siostrą i chętnie pomogę ci w zdobyciu jej i poślubieniu”.
Ardżuna rzekł: „O Kryszna, chyba muszę być bez grzechu, skoro doskonała piękność i twoja siostra ma szansę zostać moją towarzyszką życia. Powiedz mi, jak mam ją zdobyć, gdyż dla jej zdobycia jestem gotów zrobić wszystko, co jest w ludzkiej mocy”.
A tutaj np mamy sytuację ,ze Satybhama wpada w gniew[choć powinna być cicha i pokorna] a Kryszna by ją uspokoić obiecuje zaspokoić jej zachcianki
Więc co w zwiazku z tym Satyabhama była nie-wedyjska i "nie powinniśmy się do niej odzywać" ? - bo nie w pełni odpowiada schematowi wedyjskiej żony , nie- ona mial swój charakter , indywidualnośc i była tak samo dobra jak Rukmini - i obie zadawalały i służyły Panu Krysznie . Żywe osoby ...Krsna wiedział z własnego doświadczenia, że kiedy Narada Muni ofiarował Rukmini kwiat parijata, Satyabhama zaczęła być zazdrosna o nią i natychmiast zażądała od Krsny podobnego kwiatu. Faktycznie trudno ją było uspokoić aż do chwili, gdy obiecano jej całe drzewo tych kwiatów. Krsna zrobił to dla niej i z niebiańskiego królestwa przyniesiono na Ziemię całe drzewo. Po tym zdarzeniu Krsna oczekiwał, że skoro Satyabhama otrzymała całe drzewo tych kwiatów, to Rukmini także czegoś od Niego zażąda. Jednak Rukmini nawet nie wspomniała o tym zdarzeniu.
A,że czasami mąż musi zadowolić zagniewaną żonę
My trochę oczekujemy jakichś schematów - ma dokładnie być tak i tak , masz być taki i taki a jak coś ci nie w pełni odpowiada to jesteś "bad boy" -ale życie jest pełne różnorodności i indywidualnych sytuacji - więc pewne zarysy jak najbardziej - ale trzeba też widzieć różnorodność i uszanować indywidualne charaktery . Szrila Prabhupda też dawał różnym osobom - różne wskazówki -
Oczywiście są pewne kanony i wzorce ale i one się między sobą też różnią - np inne dla kszatrijów , inne dla braminów -