Strona 1 z 1

Pokuta a grzech pierworodny

: 29 lip 2007, 12:04
autor: Vaisnava-Krpa
Dostaję listy, ale nie zawsze mam czas odpisywać, szczególnie jak nie ma mnie kilka dni. Proszę o odpowiedź:

Namaste! Poszukując w necie inspirujących i ciekawych zródeł natrafiłem na Waszej stronie na tekst, któy obudził moją czujność i niepokój, oto jego fragment:
... "Brahma poczuł niepokój, a wtedy Pan zainspirował go z wewnątrz serca do poddania się pokutom, które umożliwią mu zdobycie składników ofiarnych"...
Głównie chodzi mi o nawiązanie do pokuty - kojarzy mi się to natychmiast z logiką grzechu pierworodnego.
Czy moge prosić o głębsze wyjasnienie, dlaczego?
Pozdrawiam - Andy

: 11 sie 2007, 23:56
autor: aroo
Wg mnie chodź za bardzo na Vedach sie nie znam, pokuta ma pełnić tu zadanie refleksji, jest to pokorne sprowadzenie na słuszną drogę bez użycia perswazji. Pokuta a grzech pierworodny w różnych kontekstach może tworzyć synkretyzm; doznanie pokuty w moim mniemaniu to świadome rozpatrzenie wlasnego zycia i refleksja nad nim, chwila w której jesteśmy świadomi tego co robimy i mamy jeszcze szanse wyboru.

Re: Pokuta a grzech pierworodny

: 12 sie 2007, 09:02
autor: RafalJyot
Arkadiusz pisze:Dostaję listy, ale nie zawsze mam czas odpisywać, szczególnie jak nie ma mnie kilka dni. Proszę o odpowiedź:

Namaste! Poszukując w necie inspirujących i ciekawych zródeł natrafiłem na Waszej stronie na tekst, któy obudził moją czujność i niepokój, oto jego fragment:
... "Brahma poczuł niepokój, a wtedy Pan zainspirował go z wewnątrz serca do poddania się pokutom, które umożliwią mu zdobycie składników ofiarnych"...
Głównie chodzi mi o nawiązanie do pokuty - kojarzy mi się to natychmiast z logiką grzechu pierworodnego.
Czy moge prosić o głębsze wyjasnienie, dlaczego?
Pozdrawiam - Andy
Nie ma czegos takiego jak grzech pierworodny, jest tylko tendencja do mayi ze względu na naszą znikomość (tatastha sakti). Wpadamy w Maye bo nie rozumiemy że po stronie Kryszny jest o wiele więcej bezpieczeństwa, szczęścia i ciepła. Vrata służy zadowoleniu różnych Bóstw/Boga oraz zwiększenia silnej woli, która jest niezbędna w praktyce. Vrata ustanawia się według Tithi, np w Chaturthi pełni się Ganesha-Vrata a w pełnie księzyca spełnia się Satya-Narayana-Vrata itd.

: 13 sie 2007, 19:32
autor: Vaisnava-Krpa
Nie jestem pewien, jak Trivikrama Swami był w Katowicach chyba , to powiedział tak, że katolicy mają rację, że każdy rodzi się z grzechem pierworodnym, bo ten grzech to nasza karma z poprzednich żyć. Kwestia porównania może.

: 13 sie 2007, 23:57
autor: RafalJyot
Arkadiusz pisze:Nie jestem pewien, jak Trivikrama Swami był w Katowicach chyba , to powiedział tak, że katolicy mają rację, że każdy rodzi się z grzechem pierworodnym, bo ten grzech to nasza karma z poprzednich żyć. Kwestia porównania może.
sadhu..guru...ŚASTRA

TVS korzysta często z porównań i terminologii używanych przez chrześcijan, ma to na celu przekonanie osób, do których taka forma nauczania trafia. Jest pare takich osób. W literaturze wedyjskiej nie trafisz na tego typu terminologie. W naszej tradycji możemy znaleźć podobne jak słabość serca (durlabha hrdayaa (jesli dobrze pamietam)..wykorzystuje to Sri Visvanath Chakravarti Thakur). Poza tym jiva/atma nosi ze sobą skaze w postaci i) mayi oraz ii) avidyi; możesz poczytać o tym (oraz o tym jak z tego wyjść) w 108 Upanishadach.

Także, możesz być pewien.

: 20 sie 2007, 12:42
autor: Purnaprajna
Arkadiusz pisze:Nie jestem pewien, jak Trivikrama Swami był w Katowicach chyba , to powiedział tak, że katolicy mają rację, że każdy rodzi się z grzechem pierworodnym, bo ten grzech to nasza karma z poprzednich żyć. Kwestia porównania może.
Literatura wedyjska, w tym i literatura Waisznawa, pełna jest metafor i porównań (upama). Doświadczony guru (np. Śrila Prabhupada czy Trivikrama Swami) będzie używał środków stylistycznych stosowanych w śastrach, nie tylko używając identycznych przykładów w nich podanych, ale zmieni je stosownie do okoliczności.

Nauczanie zgodnie z czasem, miejscem i kompetencjami słuchaczy zadowala Krysznę i guru. Tego chciał Śrila Prabhupada i często wyrażał takie pragnienie, ponieważ mówienie i pisanie w korzystny i zrozumiały dla innych sposób (a także w przyjemny, prawdomówny i nie będący przyczyną niepokoju dla innych), nie tylko jest polecane przez Krysznę w Bhagavad-gicie jako asceza mowy (17.15), ale przede wszystkim dlatego, że zwiększa szansę słuchaczy na podjęcie i kontynuację służby oddania dla Boga, co jest głównym celem komunikacji werbalnej i piśmienniczej bhakty.

Dlatego pomimo, że śastry nic nie mówią o grzechu pierworodnym, w pewnych sytuacjach można starać się przyrównać go do obciążenia karmicznego z poprzednich wcieleń, aby pobudzić wyobraźnię czy emocje słuchaczy zaznajomionych z tym terminem. Aby przybliżyć ludziom Krysznę, Jego duchową kulturę oraz proces służby oddania, można używać wielu figur retorycznych, w tym np. porównać mangala aratika do mszy świętej, dhoti do habitu zakonnika czy tonsurę mnicha do sikhy bhakty.

Śrila Prabhupada na przykład, wielokrotnie używał porównania Szatana z mayą, aczkolwiek wiemy, że Wedy nic nie wspominają o istnieniu Szatana. Podobnie robi to Suhotra Swami w jednej ze swoich książek, gdzie porównuje Szatana do różnorodnych, "dobrych" i "złych"odcieni materialistycznej mentalności. A wszystko to, w celu lepszego przybliżenia tematu danej grupie słuchaczy, poprzez wprowadzenie do dyskusji znanych im elementów kulturowych. Środki stylistyczne pozostają jednak identyczne, z tymi, używanymi w literaturze wedyjskiej.

: 21 sie 2007, 07:29
autor: yogamaya
Purnaprajna pisze:Śrila Prabhupada na przykład, wielokrotnie używał porównania Szatana z mayą, aczkolwiek wiemy, że Wedy nic nie wspominają o istnieniu Szatana. Podobnie robi to Suhotra Swami w jednej ze swoich książek, gdzie porównuje Szatana do różnorodnych, "dobrych" i "złych"odcieni materialistycznej mentalności. A wszystko to, w celu lepszego przybliżenia tematu danej grupie słuchaczy, poprzez wprowadzenie do dyskusji znanych im elementów kulturowych. Środki stylistyczne pozostają jednak identyczne, z tymi, używanymi w literaturze wedyjskiej.
Dla mnie najlepszym porównaniem szatana do czegoś jest porównanie go z moim umysłem, tak jak wspomniałeś o mayi, również ona może działać na 2 różne sposoby, podobnie jak umysł. Maya - materialne działania (moje, ja, dla mnie, ego), Yogamaya duchowe działania (dla Kryszny, dla wielbicieli, dla innych). Kryszna wspomina w BG, że umysł jest najgorszym wrogiem ale może stać się najlepszym przyjacielem.
Innym częstym porównaniem, które stosowałem jest Yamaraja jako Sędzia. Dla nie wielbicieli jest wrogiem ale dla bhakty jest przyjacielem, który może zadecydować o jego pomyślności jako najwyższy sprawiedliwy sędzia.