Właśnie to jest największy problem że nie znam sanskrytu
i nie mogę sam sprawdzić co i jak.
Personalne wycieczki mnie nie interesują ale kilka argumentów padło

np o półbogach.
Kolejny to
"Karma, upasana, jńana, z tego jńana jest najważniejsza, a nie bhakti,
które jest zaledwie częścią Upasana. "
Jak mam to sprawdzić czy faktycznie jest tak a nie inaczej?
Sanskrytu nie znam :/
" Bhakti Joga jest drugim etapem Ścieżki, pomiędzy Karma Jogą u podstaw i Dźńana (Jńańa) Jogą w zaawansowaniu. Mistrzowie ze Wschodu, związani adwaitą, ciągle powtarzali: Najpierw Karma Joga - praca uporządkowania wnętrza, posprzątania podświadomości, oczyszczenia ego, scalenie życia, pracy, związków i podstaw medytacji, rozpuszczenie ciemnych schematów życiowych. Potem przyjdzie czas na Bhakti Jogę, a w końcu człowiek dojrzeje do Ścieżki Wiedzy i Mądrości, do Jńana Jogi. W końcu uczeń wejdzie do Królestwa Radźa (Raja) Jogi. "
Wydaje się logiczne,ciężko pracować nad duchowością
gdy rachunki nie popłacone,nie ma co jeść,nie ma sie w co ubrać
nie ma czym ogrzać domu ,nie ma prądu ani wody
bo nie ma kasy żeby za to zapłacić.
Wiem po sobie,głupiego horoskopu sobie zrobić nie mogę
bo mnie nie stać na duchowy rozwój,jestem za biedny żeby się duchowo rozwijać :/
Paradoks?
Oświecenie dla bogatych?
Na to wychodzi :/
"Bhakti Joga jest tylko przejściowym etapem ku Dźńana Jodze i potem ku Radża Jodze. Wiadomo o tym od co najmniej 9-11 tysięcy lat, zanim wedle Wedy punkt Barana znajdował się w koniunkcji z Plejadami!"
Co tam jeszcze ciekawego rzuca się w oczy...
np to:
1-"Hymn 22 Rygwedy pokazuje wyraźnie, że
aby praktykować z Vishnu Dewą, trzeba zacząć praktykę od braci Aśvinów bez czci dla których oświecenie nie jest możliwe. Trzeba także ofiary wedyjskie czyste składać dla Hirańyapaani, Savitaara, Apaam Napaat, Radhaa, Sakhaa, Agni, Tvashtara, Somaa,
a także praktykować z bardzo ważnymi Boginiami: Bhaaratii, Indraańii, Varuńaanii, Agnaayii.
Wielkimi w Hymnie nazwana jest para bogów rodziców, Dyauh oraz Prithivii.
Trzeba czcić tę wielką parę bogów, jeśli chcemy być wisznuitami. Dalej wspominana jest cała hierrchia anielskich bóstw w postaci Gandharwów oraz Dhruva - bóstwo Gwiazdy Polarnej. Werset I.22.15 wspomina, że bardzo ważnym jest aby boginię Prithivii czcić słowami, czyli głośnymi recytacjami. Bhavaa, czyli całe czyste bhakti kierujemy do bogini Prithivii.
W końcu wspomniany jest
Vishńu, któremu przypada w udziale opieka nad istotami przestrzegającymi prawości, dharmy w sferach siedmiu planów czy regionów Ziemi. Siedem Ziemi to popularny temat wedyjski, gdzie nasza Ziemia jest najniższą planetą ziemską. Tylko tych ma Vishńu w opiece, którzy strzegą prawa i sprawiedliwości wedle dharmy stając się Dhaarayah, strażnikami dharmy, dharminami, osobami, które przestrzegają wedyjskiej prawości tak wobec siebie jak i w społeczeństwie.
Rigveda I.22.20 powiada, że Vishnu ochroni tylko tych, którzy są czcicielami świetlistych surów (bogów wedyjskich). Sporo typowo religijno-kultowych warunków trzeba zatem spełnić, także moralnych, aby stać się czcicielem Vishnu i zasłużyć na jego ochronę, opiekę i wsparcie w realny sposób. Z najciekawszych rzeczy mamy kierowanie Bhavaa - czystego bhakti, wielbienia, uczucia, ku Boskiej Matce Ziemi, Prithivii Devii, a nie ku Vishńu. Zachodni rzekomi bhaktowie waisznawowie jak widać same błędy robią, jeśli spojrzeć z punktu duchowej kultury wedyjskiej na którą raczą się kłamliwie powoływać. "
Więc jak to jest z tymi postaciami boskimi?
Ma ktoś Rygwedę?Może podać konkretny cytat a najlepiej skan strony z cytatem?
2-"Sformułowanie prabhupadowe "Najwyższa Osoba Boga" ukute w USA dla amerykańców i odnoszone do Wisznu, nie ma generalnie nic wspólnego z Indiami ani Wedami! I nie występuje w naukach duchowych z Indii. Osoba nie może być najwyższa, gdyż
to co najwyższe jest z definicji Anantą czyli Nieskończonym, a każda osobowa forma bóstwa, z natury skończona, jest niższa niż Paramabrahman. "
3-"Wedle wedyjskiej tradycji duchowej, do Najwyższego Boga nie daje się dojść poprzez kult owego Najwyższego Boga, tylko poprzez poznanie kolejnych szczebli boskości (daivam). Oznacza to poznanie, przybliżenie się do dowódców niebios, do dewów, czyli także do Empireum z Bogami i Boginiami opisanymi w Wedach. "
4-"Prawda jest taka jaka jest i lepiej się już uczyć, żeby nie zostać z palcem w nocniku pseudobhaktyzmu, zupełnie źle rozumianego, bo na modłę chrześcijańskiego jezusizmu rodem z USA jako alternatywa newagowa dla amerykańców. "
Z tym akurat się zgadzam i pisałem o tym jakiś czas temu na forum
że bardzo mnie to dziwi dlaczego Kriszna jest tak podobny do Jahwe.
Tzn trzeba mu schlebiać i adorować go jak jakiegoś narcyza Jahwe
który jest zazdrosny jak dziecko,nie potafił stworzyć nawet własnej dojrzałej osobowości
a każe się tytuować bogiem najwyższym,stworzycielem wszechświata i ludzi
którzy w wielu przypadkach są bardziej dojrzali niż Jahwe ich stwórca.
Nie wiedza co to zazdrość,zawiść i mściwość.
Ale to tylko taka dygresja.
5-"Nauki wedyjskiej tradycji trzeba się uczyć zaczynając od WEDY, a nie od pism z trzeciej ręki, w dodatku jak na Indie skrajnych i niskiej jakości. Takie pisma są wywyższane ale tylko przez skrajne i marginalne grupki na obrzeżach hinduizmu. Można je czytać ale z dużym dystansem i tylko przez filtr wiedzy wedyjskiej, gdyż zawierają liczne błędy w nauce. "
No więc dobra,chciałbym zacząć czytanie od Wedy z pierwszej ręki.
Do kogo mam się zgłosić?
6-"z jednej strony dobrze, że Prabhupada wprowadził odrobinę wisznuizmu na Zachodzie, a z drugiej źle, że zrobił to robiąc wiele błędów w przekładach tekstów i poprzez szerzenie fałszywych nauk na tematy wedyjskie. "
Chętnie sprawdziłbym oryginalny tekst tylko że...
nie znam sanskrytu :/
Może jakiś tłumacz przysięgły czy coś?

Trzeba pomyśleć.
7-"Jednym z najgorszych błędów merytorycznych harekrysznizmu zachodniego jest wyzywanie wszystkich bóstw indyjskich wspomnianych w Rygwedzie od rzekomych "półbogów", podczas gdy w rzeczywistości sam Wisznu jest jednym z pośledniejszych, niższych bóstw (Sura, Deva) wspomnianych w Rygwedzie, a terminu półbogowie (upadewa) używa się nie do dewów wedyjskich tylko do nie w pełni oświeconych ludzi. "
O,to jest ciekawy argument.
8-"większość indyjskich mistrzów wisznuizmu uważa, iż krysznaizm rodem z USA, od Prabhupada nie ma nic wspólnego z wisznuzimem, a nawet, że jest jego odpadem skażonym przez
Mlecchas. To warto wiedzieć na dzień dobry, a potem szukać dobrej literatury. Tradycji wedyjskich najlepiej zacząć się uczyć tradycyjnie, tak jak w Indii, od nauki recytacji Rygwedy ze zrozumieniem! "
Co to jest Mlecchas?Gdzie można dorwać tłumaczenie Rygwedy?..
no tak,tylko że tłumaczenie też będzie może poprawne a może nie...hm
9-"Błędy harekrysznizmu amerykańskiego widać gołym okiem. Śri Hari to nie jest "Najwyższy Pan" jak często tłumaczą krysznaici na Zachodzie, bo ani tam pana ani najwyższego nijak nie ma. "Czcigodny Wyzwoliciel" byłoby w zgodzie z elementarną poprawnością merytoryczną. "
10-"Sura czy Sureśa to nie żaden półbóg tylko jak najbardziej cały Bóg Osobowy, synonim słowa Deva, a w tradycji wedyjskiej nawet trochę więcej, bo Deva jest formą antropomorficzną osobowej postaci, a Sura może mieć postacie niebiańskie nieantropomorficzne, acz jest to poziom personalizmu, jak najbardziej. Tylko zakłamujące prawdę tekstu ordynarne przekręty wprowadzają w miejsce Sura termin półboga, którego w tym miejscu oryginału nawet nie ma. Jest za to osobowy Bóg, Bóstwo, jak najbardziej równe z Wisznu lub czasem także wyższe od Wisznu. "
To też wydaje mi się mocny argument.
"Tradycja wedyjska uczy, że generalnie bogowie (sura, deva) są sobie równi z natury, a różnice z powodu odmiennych funkcji nie mogą zacierać zasadniczej równości tych bytów, co do ich natury. Niektórzy z wedyjskich bogów są wyżsi od innych, chociażby w ten sposób, że są dla nich niebiańskimi rodzicami, jak Rudra i Priśni w stosunku do boga Vishnu i jego pięciu niebiańskich, boskich braci"
"Nie znajdziemy dajmy na to w Rygwedzie, Śri Gurugicie czy Śivasamhitach ani jednego tekstu wspierającego dla popapranego, błędnego terminu "Półbóg" w odniesieniu do słowa Sura, co jest nagminnym, ordynarnym błędem merytorycznym harekrysznizmu rodem z Ameryki, od Prabhupada."
Mógłbym prosić o jakiś przykładowy tekst?
Najlepiej oryginalny,spróbuję sobie go jakoś przetłumaczyć
tzn chodzi mi o taki tekst którego wg Himavanti nie ma
11-"Tekst oryginalny jak widać nie wspomina imienia Śrila Vyasadeva, tylko imię Caitanya, to pierwsze kłamstwo translacyjne prabhupadyzmu Zachodniego."
???
"Drugie kłamstwo jest takie, że w tekście nie ma słowa na temat Śankaraczarji, ani jednego słowa. I nijak z tekstu oryginalnego nie można wywnioskować, aby się do Śankaraczarjów odnosił! "
" wszystkie autentyczne szkoły wisznuizmu w Indii czczą Sankaraczarjów także jako awatarów Wisznu"
12-"„Sri Kriszna, Govinda, jest ucieleśnieniem wieczności, wiedzy i transcendentalnego szczęścia. On jest Najwyższym Osobowym Bogiem, kontrolerem wszystkim pomniejszych kontrolerów i źródłem wszelkich inkarnacji. Nie ma On początku ani innego źródła, chociaż Sam jest źródłem wszystkiego i pierwotną przyczyną wszystkich przyczyn.” A prawda tekstu znowu jest znacząco inna niż cytowany fałszywy przekład krysznaicki oferuje.
Powinno być tak: "Iśvara najwyższą ciemność sat-cid-anandą izoluje (oddziela, zwalcza); Sam bez początku, zapoczątkowując Govindę wiecznym jest przewodnikiem". Cały werset odnosi się podmiotowo do pojęcia Iśvarah, a nie do przymiotnika "krishna", co powoduje pochrzanienie całego przekładu. Sat-cit-ananda jako broń Iśvara to oczywiście prawda (byt), świadomość i szczęśliwość jako cechy kluczowe Iśvara, o czym mówi cały hinduizm i brahmanizm Wed. Karana-karanam często tłumaczy się jako narzędzie, instrument przewodnictwa, prowadzenia, kierowania. Może znaczyć także kierownicę.
Ważne jest to, że to Iśvara jako podmiot oddzielający od wielkich ciemności zapoczątkowuje istnienie Govindah czyli Pasterza, a Iśvara samo oznacza tyle co Doskonały, Wódz, Pasterz. W tradycji wedyjskiej Govindah jest przymiotem Gopendra (Gopa-Indra), Brihaspati, Brahmana, a także nazwę Guru-Pasterzy mieszkających w Himalajach i innych wysokich górach. W Indii termin Iśvara jest często synonimem zrealizowanego Guru, Mistrza Duchowego, samego Boga Śiva w osobowej manifestacji Mistrza Jogina, zatem Iśvara jest pasterzem odpowiednim dla każdego (sarva), dla wszystkich ludzi.
tad brahma niskalam anantam aśesa-bhutam
govindam adipurusam tam aham bhajami
Kolejne zakłamane tłumaczenie krysznaizmu prabhudowego pseudo waisznawizmu z USA myli Boga Brahma z Govindą i próbuje nieudolnie wcisnąć bóstwo Krishna tam, gdzie go nie ma, bo Govindam to akurat przymiot Brahmana i Boga Brahma, co wyraźnie pisze w tekście jaki harekrysznici publicznie ordynarnie fałszują.
"Brahma -samhita 5.40:
yasya prabha prabhavato jagat-anda-koti
kotisv aśesa-vasudhadi vibhuti-bhinnam
tad brahma niskalam anantam aśesa-bhutam
govindam adipurusam tam aham bhajami
Oto przekład harekrysznaicki: „Wielbię Govindę pierwotnego Pana, którego blask transcendentalnej formy cielesnej jest źródłem niezróżnicowanego Brahmana wspomnianego w Upaniszadah, który jest absolutny, w pełni doskonały i nieskończony i który przejawia nieskończoną różnorodność planet z ich różnorodnym bogactwem, w nieskończonym bezmiarze różnorodnych światów.”
Niestety fragment "tad brahma niskalam anantam aśesa-bhutam govindam adipurusam tam aham bhajami" odnosi się podmiotowo do BRAHMA. "Takiego Brahma, nieskalanego (niskalam), nieskończonego (anantam), całego świata pasterza, pierwszą duszę, takiego wysławiam (czczę pieśniami)!" To Brahma jest tutaj owym Govindą i Adipuruszą (Pierwszym człowiekiem-duszą), a nie odwrotnie jak przekręcili translatorzy krysznaiccy, którzy chyba nie słyszeli, że Wedy nakazują mówienie i pisanie Prawdy!
To nie Govinda jest pierwszym Panem, tylko Brahma jest Pierwszą duszą ludzką i Pasterzem dusz. Skłonność do wypisywania bredni na konto sanskrytu zadziwia tym bardziej, że akurat źle przetłumaczony fragment ma prostą składnię i bardzo łatwo jest go przetłumaczyć na angielski oraz polski, chyba, że się nie przyjmuje do wiadomości w jakimś obłędzie, tego co tam pisze, prawdy słów. "
Potem może jeszcze coś znajdę w tym tekście a teraz idę sobie poczytać dyskusję na vrindzie.