Arleta pisze:Czy porzucanie własnego,biednego, nękanego głodem i wojną kraju, żeby szukać lepszego, bogatszego kraju i w nim żyć- jest działaniem zgodnym z karmą? Przecież Murzyn lub Afgan nieprzypadkowo urodzili się w takich ciałach i w takich warunkach bytowych. Jest to wynik ich nagromadzonej karmy (jak można się domyślać- niezbyt dobrej karmy) a ich dążenie, aby żyć jak inni w bogatszych krajach może wynikać z bezsensownego buntu przeciwko własnemu, w pełni zasłużonemu losowi.
Jeżeli byłby to jedynie "bezsensowny bunt", to oznaczałoby to, że nie istniałaby nasza wolna wola, lub nie miałaby ona żadnego praktycznego znaczenia. Jednak Wedanta mówi, że tuż obok determinizmu, potocznie zwanego "naszą karmą", stoi nasza wolna wola. Innymi słowy, okoliczności w których się teraz znajdujemy to nasze przeznaczenie, a wybory jakie czynimy w tej obecnej sytuacji to wolna wola. Oba aspekty mają miejsce jednocześnie, w tym samym momencie. Naszą
prarabdha-karmą mogą być narodziny w biednym kraju, bez możliwości go opuszczenia, lub z możliwością go opuszczenia. Jednak ta potencjalna możliwość musi zostać przez nas aktywowana, czyli wprowadzona w życie, na bazie naszej wolnej woli, czyli naszego pragnienia. Mogą też być przecież osoby, które mają możliwość opuszczenia kraju, ale nigdy się na to nie decydują.
Podajmy przykład z własnego podwórka. Urodziliśmy się w rodzinach katolickich, i ktoś mógłby powiedzieć, że powinniśmy się z tym pogodzić, i całe życie być katolikami, bo "taka jest nasza karma" i "na to sobie zasłużyliśmy". Jednak spotkaliśmy w naszych życiu bhaktów, co dało nam możliwość uczynienia wyboru, na bazie naszej wolnej woli. Wiele osób jest katolikami i być może nawet na co dzień spotyka bhaktów, ale nie wszyscy wykorzystują tą możliwość, aby stać się wielbicielami Kryszny.
Inny przykład. Dwie osoby są chore na tą samą ciężką chorobę, ale nagle pojawia się nowe cudowne lekarstwo na nią. Chociaż obie osoby bardzo pragną powrotu do zdrowia, to jedna osoba z powodu swojej karmy może mieć możliwość dostępu do tego lekarstwa, bo np. jest wystarczająco bogata, aby go nabyć, a druga nie. W pierwszym przypadku, przeszłe pobożne działanie objawia się obecnie w postaci posiadania dużej ilość pieniędzy, i tym samym poszerza pole działania tej osoby poprzez stworzenie szansy na aktywowanie potencjalnej możliwości nabycia lekarstwa, a w drugim, pomimo obecności pragnienia, sytuacja finansowa tej osoby ogranicza jej dostęp do tego lekarstwa, pomimo, że być może pragnie go jeszcze bardziej niż ta pierwsza osoba. Może też istnieć osoba, która pomimo posiadania możliwości wyleczenia się, odmówi przyjęcia lekarstwa, i pogodzona już ze swym losem, będzie pragnęła po prostu umrzeć.
Jeżeli w naszym życiu istniałaby jedynie determinizm, to pragnienie wyleczenia się i podążanie za tą możliwością można by potraktować jako "bezsensowny bunt przeciwko własnemu, w pełni zasłużonemu losowi", bo nasza wolna wola nie grałaby żadnej roli. Tak jednak nie jest, bo odpowiednio do naszej przeszłej karmy, dany jest nam większy lub mniejszy zakres opcji i życiowych wyborów.