Strona 1 z 2
Ukarać Boga...
: 04 mar 2010, 13:30
autor: WIKING
Pan Kryszna nie potrafi pochamować swego pędu ku radości,przez tę właśnie cechę zdarza Mu się skrzywdzić oddanego bhaktę tak jak kiedy Ikar zbliżył się zbytnio do słońca i został porażony jego potęgą.
Moje pytanie jest takie:Jak mikroskopijna dusza może ukarać Boga za zbytnią Jego poufałość, przekraczanie granicy dobrego wychowania,jak ukarać Go za wszystkie niecne knowania,podstępy i oszóstwa z których El Szadaj szachraj łobóz i niecnota czerpie taką satysfakcję?
A może te wszystkie brzydkie kobiety które padają w Jego ramiona,szukając pocieszenia w zakonie są wystarczającą karą?Chryste Bracie!Jakże paskudne są te niewiasty!Z pewnością powołał je głos"jesteś brzydka,chodź do Mnie Ja Cię przygarnę"Zaprawdę powożenie powozem z proporcem Hanumana było zaledwie iskrą Jego wyrzeczenia,jeśli jest gotów na takie poświęcenie...
Czy ktoś ma pomysł jak Go ukarać?
: 04 mar 2010, 14:46
autor: Mariusz
moze troche pokory i modlitwy o zrozumienie Jego planow by Ci bracie pomoglo.
smutno slyszec jak piszesz o ludziach ktorzy tak jak my znalezli droge do Boga i chca sie Mu poswiecic.... inna bo inna ALE...!
taaa... zdecydowanie pokory....

Re: Ukarać Boga...
: 04 mar 2010, 15:42
autor: yogamaya
WIKING pisze:Czy ktoś ma pomysł jak Go ukarać?
W Źródle Wiecznej Przyjemności oraz 10 C. Śrimad Bhagavatam znajdziesz sporo instrukcji

: 04 mar 2010, 18:21
autor: WIKING
Mariusz pisze:moze troche pokory i modlitwy o zrozumienie Jego planow by Ci bracie pomoglo.
smutno slyszec jak piszesz o ludziach ktorzy tak jak my znalezli droge do Boga i chca sie Mu poswiecic.... inna bo inna ALE...!
taaa... zdecydowanie pokory....

Czyżbvy był Chrystusem że nazywasz mnie bratem?
Pokora?
w lewej ręce trzymam księżyc
w prawej dłoni cztery słońca
mojš twarz skrywa opończa
bracie drogi pozdrów ojca
ja jeszcze tu błysk sekundy
zwiedzę wolnoć zniewolonš
nim przykryjesz mnie koronš
wokół mierci smętne rundy...
Re: Ukarać Boga...
: 04 mar 2010, 20:31
autor: Tulasi
WIKING pisze:Pan Kryszna nie potrafi pochamować swego pędu ku radości,przez tę właśnie cechę zdarza Mu się skrzywdzić oddanego bhaktę tak jak kiedy Ikar zbliżył się zbytnio do słońca i został porażony jego potęgą.
Moje pytanie jest takie:Jak mikroskopijna dusza może ukarać Boga za zbytnią Jego poufałość, przekraczanie granicy dobrego wychowania,jak ukarać Go za wszystkie niecne knowania,podstępy i oszóstwa z których El Szadaj szachraj łobóz i niecnota czerpie taką satysfakcję?
A może te wszystkie brzydkie kobiety które padają w Jego ramiona,szukając pocieszenia w zakonie są wystarczającą karą?Chryste Bracie!Jakże paskudne są te niewiasty!Z pewnością powołał je głos"jesteś brzydka,chodź do Mnie Ja Cię przygarnę"Zaprawdę powożenie powozem z proporcem Hanumana było zaledwie iskrą Jego wyrzeczenia,jeśli jest gotów na takie poświęcenie...
Czy ktoś ma pomysł jak Go ukarać?
Myślę, że wystarczającą dla Niego karą jest czytanie tego typu słów
A tak poważnie, jeśli to prowokacja - to marna. Jeśli nie - to współczuję toku myślenia

Ale pozdrawiam, pozdrawiam.
Re: Ukarać Boga...
: 04 mar 2010, 21:31
autor: WIKING
Tulasi pisze:["Myślę, że wystarczającą dla Niego karą jest czytanie tego typu słów
A tak poważnie, jeśli to prowokacja - to marna. Jeśli nie - to współczuję toku myślenia

Ale pozdrawiam, pozdrawiam.
Możesz...--usunięte przez moderatora--....ŻEGNAM...
również żegnamy, pozdrawiamy
: 22 mar 2010, 15:42
autor: John
Ktoś kto twierdzi, że chce ukarać Boga, lub kogokolwiek stawia się powyżej Boga, a to jest niedopuszczalne.
Re: Ukarać Boga...
: 23 mar 2010, 11:03
autor: Purnaprajna
WIKING pisze: Możesz...--usunięte przez moderatora--....ŻEGNAM...
również żegnamy, pozdrawiamy
Na razie jak widać, WIKING jest jeszcze za chudy w uszach by karać Boga. Nadal jest na etapie mierzenia się z moderatorem forum... gdzie sam jest karany.
: 23 mar 2010, 15:58
autor: drzewo
ukarac moze nie, ale mozna np pogrozic. Np; wyjsc na pole, podnies reke w gore i tak zacisnieta piescia pomachaj.
: 23 mar 2010, 19:32
autor: varaha
drzewo pisze:ukarac moze nie, ale mozna np pogrozic. Np; wyjsc na pole, podnies reke w gore i tak zacisnieta piescia pomachaj.
Zeby kogos ukarac nalezy miec nad nim jakas przewage. Wiking moze co najwyzej na zlosc babci odmrozic sobie uszy:):):)