witcher pisze:Ten świat jest pełen nieszczęść, ale również pełen piękna i nie wyobrażam sobie jakiegoś lepszego.
No to bracie nieco przereklamowałeś swoją zdolność i upodobanie do fantazjowania.

Przeczytaj "Krsna Book" do której podał Ci już linki Martanda Prabhu, a z pewnością stanie się ona czynnikiem pobudzającym Twoją wyobraźnię.
witcher pisze:Czy uważasz, że wyznawcy Shakti nie osiągną "wyzwolenia"?
To zależy od celu i nastroju wielbienia. Śrila Bhaktivinoda Thakura pisze w "Jaiva Dharmie", że
maya jest
śakti Kryszny poprzez którą Kryszna stworzył materialny kosmos. Śakti Kryszny jest dynamiczną zasadą ponieważ jej celem jest uratowanie krnąbrnych uwarunkowanych dusz (
jiv), które z powodu
avidyi (niewiedzy) buntują się przeciwko swojej własnej naturze jako słudzy Boga.
Dlatego
śakti czy maya posiada dwa aspekty w jej postępowaniu w w relacji z
jivami:
avidyę (ignorancję) oraz
vidyę (duchową wiedzę). Aspekt
avidji materialnie warunkuje
jivę wrzucając ją do więziennej celi cyklu
samsary. Natomiast aspekt
vidyi wyzwala
jivę z tego niepomyślnego cyklu, przyznając jej
mukti.
Zasada
vidyi jest aktywowana w pełni tylko wtedy, kiedy uwarunkowana
jiva usilnie dąży do zrozumienia i pokochania Kryszny. Tylko tego typu nastawienie gwarantuje pojawienie się pełnej duchowej realizacji.
Jednakże jeżeli
jiva nie jest zainteresowana Kryszną i pragnie o Nim zapomnieć, to aspekt
avidyi tej potężnej energii Kryszny pomaga spełnić jej pragnienie doświadczania w samotnym zaciszu swego egotyzmu "cudownego smaku lodów truskawkowych" w chwilach przerwy pomiędzy kolejnymi narodzinami, chorobami, starością, śmiercią oraz ciężką oślą pracą umożliwiającą nabycie i skosztowanie tego smaku, który i tak szybko się nam nudzi (a wystarczyłoby po prostu ofiarować z miłością te lody Krysznie, i poprzez spożycie Jego łaski (
prasadam) nie tylko uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji, ale i zyskać wieczną korzyść).
Takie są konsekwencje iluzorycznego utożsamiania się z materialnym ciałem i szukania w nim, tymczasowej materii wiecznej przyjemności. Jest to słona cena za egoistyczne pragnienie cieszenia się
śakti Kryszny, zamiast angażowania jej w służbę i dla przyjemności jej jedynego prawowitego właściciela - Kryszny i w ten sposób doświadczenia pełni własnej wieczności, duchowej tożsamości oraz
anandy, czyli duchowego wiecznego szczęścia powstającego na skutek wymiany absolutnej miłości.
Brahma-jnana, czyli wiedza o Najwyższym Panu jest specyficzną gałęzia zasady
vidji. Kiedy wiedza ta stopniowo objawia się w budzącej się do duchowego życia świadomości
jivy,
vidya ta przechodzi przez dwie fazy. W fazie pierwszej
vidya inspiruje do spełniania pobożnych uczynków i pozytywnego duchowego wysiłku, a w drugiej, bardziej dojrzałej fazie, błogosławi wiedzą o Prawdzie Absolutnej.
Innymi słowy,
avidya powoduje "zachmurzenie" świadomości jivy, natomiast
vidya rozprasza te chmury, a obie te przeciwstawne funkcje spełniane są przez tę samą Śakti Pana Kryszny. Dlatego nastrój oraz dogłębne uświadomienie sobie celu wielbienia bóstwa odgrywa nadrzędną do samego rytuału rolę, gdyż ta sama czynność może przynieść zupełnie odwrotny rezultat w zależności od naszego nastawienia. Dlatego zachęcam Cię, abyś cierpliwie rozważył w swoim umyśle motywacje, które kierują Tobą w Twoich czynnościach wielbienia bóstw.
witcher pisze:O właśnie. Wyzwolenie... Kiedyś miałem na ten temat starcie z moją koleżanką-czarownicą. Ona uważa, że możliwe jest coś takiego jak zakończenie reinkarnacji, ja uważam, że nawet jeśli, to nie to jest naszym celem.
Warto może najpierw powiedzieć czym w ogóle jest wyzwolenie (
mukti) i jak ma się ono do inherentnej natury
jivy. Wyzwolenie jest stanem w którym
jiva odcina się od związku z materią. Jest to jednak jedynie "ujemny biegun" duchowości. "Biegunem dodatnim" jest praktyczna służba oddania dla Boga motywowana czystą do Niego miłością, co jest naturalne dla żywej istoty o czystej świadomości. Dlatego prawdziwe wyzwolenie nigdy nie jest brakiem działania, ale służbą oddania nie skażoną ludzkimi błędami.
Poprzez służbę dla Boga
jiva automatycznie osiąga wyzwolenie. Wielbienie Najwyższego Bóstwa w celu uzyskania zaledwie
mukti - wyzwolenia z materialnego cierpienia jest niczym dręczenie błagalnymi listami właściciela fabryki Porsche, aby przy zakupie przez nas jego samochodu dołączył do niego koła.
Jak mówi Bilvamangala Thakura, w obecności czystej służby oddania dla Kryszny,
mukti stoi ze złożonymi w pokorze dłońmi. Dlatego bhakta nigdy nie prosi
iszta-devy o wyzwolenie, bo
mukti jest automatycznie osiągane wraz z rozwinięciem czystego oddania dla Bóstwa, a same wyzwolenie z materii pozbawione jest
rasy (smaku) miłosnej wymiany z ukochanym Panem.
Dlatego masz rację mówiąc, że
mukti kończy reinkarnację, jednakże nie jest ostatecznym celem życia. Tą
prayojaną (celem) jest
prema - ekstatyczna miłość do Boga.