witcher pisze:Chciałbym zapytać jaką rolę w Hare Krishna spełniają hinduskie Devi? Czy oddaje się cześć jakiejś formie Bogini? No i kim jest Radharini, bo gdzieś czytałem, że to forma Śri Krishny. W ogóle jaką rolę pełni kobieta w tej religii?
Na tyle na ile ja to potrafie powiedziec to jest jak nastepuje. Znaczy bede mówil na tyle na ile rozumiem filozofwie vedyjska w ujeciu Gaudja waisznawow.
Wiec Bogowie (devas, devi) sa w tej filozofii i nauce dokladnie nazwaniu czesto "polbogami". Chodzi w tym o to ze Oni takze maja swoja karme. To znaczy np; taki Indra, zajmujacy sie np pogoda, opadami itp, nie mozne jakby sam wybrac swego losu...skoro juz zostal Indra nie moze zmnic swego stanwska i zajac np; pozycji Jamaradza (pan podzimnego swiata smierci). Kazy z nich ma swoja karme, swoj los, swoje miejsce w tym systemie. W pewnym sensie oni sa tak samo jak my w tym kole przeznaczenia. Oczyscie nasza perstywa jest jak perstywa muchy patrzacej na słońce...jest miedzy nami gigatyczna rozica zdomsci, mocy itp.
Srima Bhawatam w wilu miesjcach opisuje Bogow (devow) jak 4 glowy Brahma, Inra, Sziwa , Durga itp, a takze pomnijszych gandharwow itp. Jednak najmnjszy z nich (jakis gandharwa) jest duzo wyzej matrjnie niz najlszy z ludzi (z regoly). Choc sa przadki np; Hianjakaspu ktorzy moga zagrazic nawet im. SB. opisuje dokadnie jak zyja, jaka maja swiadomsc jak pochdza do roznych spraw.
Jednak mim to ze np; zycie Brahmy jest oceniana na miliard lat, nawet ono sie kiedys koczy. Nawet Bogowie maja swoj kres. Z naszej pestwy jest to nie mal nie zauwazalne i mozna by powidzic ze sa wieczni. Jednak to nie prawda/ Wedy mowia ze po zagladzie swiata nasteuje ponowe stzrnie go na nowo. Taki cykl. Przykladowo w jenym dniu Brachmy nakich zaglad i na nowo powstawniu cyli jest zdaje sie 1000. Dla niego jeden dzien a dla nas 1000 cykli powstania i unicestwania swiata...Ale NAWET ON KIEDYS UMIERA...
Nawet polboowie, sa pod wpywem trzech gun (3 liny sily matejanej) Nie bede moze wyjsanil co to sa za liny...w kazdym razie te 3 dotyczna zarowno nas smirtnikow zwczjaych jak i polbogow. Oczyscie w troche innej struktrze (wiecej satwy) Jednak...
Czy jest ktos kto tym kieruje?
Ponad 3 silami natuy i ponac Bogami, jest zrolo wsztskie Absolut, wieczny i nie prezmijalny. Jest on nie ograniczny, absolutny, zawiera w sobie zarwno ceychy osobowe jak i nieosobowe, jest i brahmanem i wsztskim i jednczsnie daleko o wsztskiego. Ta niepojeta (acintja) sila ma wile imion. Jednym z nich jest Kryszna, innym Wisznu.
Azeby nie wchdzic dokanie teraz w ten nowy temat, to mozna powiedziec ze Wisznu, Kryszna, z jednejstrony sa w kazdym sercu (jako Paramatma) a z drugiej sa daleko w swiecie nie matrjanmym- transcentalnym...
Tak poprzednio napisalem w duchu stoniwania mocy...
np; ze najnzej sa rosliny, potem zwierzeata, potem luzie...
hierarhia sie nie konczy na ludziach, dalej sa ganharwaowie, potem Bogowie. Ale i tu hierarhia sie nie konczy. Na koncu jest wlasnie Bog- Krszna, Wisznu itp.
Jednakze z innego puntu widznia taka hierarhia nie ma sensu. Sa tylko dwie struktry; materja i duch. Bog jest duchem, a wsztskie podzialy w swiecie poddanym tymczasowosci i 3 linom natury sa wzgledne i malo istotne. Swiat transcdetalny, samej Abosutnej OSOBY BOga, jest tak wilki ze cala istotnosc tego swiata i te stopniwe podzialy to rtroszke tak jak roznica miedzy samotem na smigla a odzytwacem, (zeczyscie spora) jednak z porwniniu z moziwoscia porsuznia sie za pomoca mysli, wydaje sie nie znaczna.
W kazym razie podsumwaujac bhati-joga to nauka nie tylko o tym jak zrzumiec ze jest Kryszna, ale zwlaszcza jak nawiazac z nim kontakt, i relacjie. O tym jest np; Bhagwad Gita.
Stasunek zas do devow, jest ambiwatntny. Z jednej strny poztywny; uwaza sie ze trzeba ich sznwac. Sa to specjane i ptezne istoty, i o wile barziej rozwinte niz my i swidome i matrajne. Z drugiej przestrzea sie ze to jeszcze nie koniec, ze oni tez maja swoje zrolo...Oczyscie jest surwy zakaz obrazania polbogow...
co do Radharani to moze innym razem cos dodamy