Gauri pisze:Prawda jest taka ze kazdy moze robic ze swym życiem co chce,a jezeli opuszcza iskcon to niech nie krytykuje,ale zajmie sie czymś twórczym.
Aż żal bierze, kiedy często widzi się, że dla pewnych osób, krytyka ISKCONu, czyli innych Wajsznawów, staje się nieomalże celem życia. To jest rodzaj obsesji, bo chociaż nie są już w ISKCONie, to nadal, cały czas o nim myślą, tylko niczym Kamsa o Krysznie. Są oni niczym posiadacze butelki z keczupem, która raz otwarta, bezustannie leje strumień brudnej krytyki, plamiąc wszystkich wokoło, straciwszy kontrolę nad sytuacją (językiem i zdrowym rozsądkiem), i gubiąc przy tym korek do butelki.
A ponieważ robią to publicznie, to przyciągają innych, o podobnej im mentalności, którzy nagle pojawiają się grupami niczym grzyby po deszczu.
Oczywiście, jest tak jak mówisz, i każdy ma prawo robić ze swoim życiem to, co tylko zechce, ale niech "leje keczup" poza publicznymi forami MTŚK, bo nie w tym celu, bhaktowie płacą za ich utrzymanie. Dlatego, moim zdaniem, na naszych forach, należy ukrócać, tego typu, mało inspirująca i wręcz szkodliwą dla życia duchowego mentalność, wraz z wszelkimi prowokacjami, takim, jaki reprezentuje m.in. ten wątek.
