dziwne obiekty, dziwne doznania...

Pytania i odpowiedzi na różne tematy, forum dla laików i początkujących. " Nie ma nic bardziej wzniosłego i czystego w tym świecie nad wiedzę transcendentalną." - 04.38. Niewiedza jest przyczyną naszej niewoli, a wiedza jest drogą do wyzwolenia. Wiedza ta jest dojrzałym owocem służby oddania. Kto ją posiadł, ten nie musi już nigdzie szukać spokoju, gdyż raduje się pokojem będącym w nim samym. Innymi słowy, wiedza ta i pokój kulminują w świadomości Kryszny. Jest to ostatnie słowo Bhagavad-gity. -04.38 Zn.
Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: padmak » 29 kwie 2012, 23:31

mały pisze:Przeczytałem dziś Bhagavad Gitę...
łzy same popłynęły...

ach... zapytam jeszcze o to czy zatrzymanie myśli i skupienie się w cichej, miłosnej kontemplacji na samym Imieniu Kryszny jest niewłaściwe ?
Jak najbardziej właściwe ... To pomaga w rozwinięciu miłości do Boga.
Skoro Bóg jest absolutem to jego forma, rozrywki, imiona też są absolutne.
Absolutne w tym przypadku oznacza że nie są różne od Niego.
Zatem medytując o imieniu Kryszna, medytujesz również o samym Krysznie.
Medytując o Krysznie budzisz uśpioną miłość do Niego.
Kryszna w naturalny sposób odwzajemnia się, gdyż miłość to wymiana uczuć pomiędzy dwiema osobami.
Miłość zawsze działa na zasadzie wolnej woli. Nie działa na zasadzie przymusu.

Kryszna mówi w BG, że 4 rodzaje osób przychodzi do Niego:
1. cierpiący
2. ciekawi
3. szukający bogactw
4. szukający wiedzy
Kryszna bezpośrednio lub pośrednio zaspakaja takie potrzeby żywych istot.
Cierpiący zaznają spokoju, ciekawi zaspokoją swoją ciekawość, inni się wzbogacą a jeszcze inni zaczną dociekać prawdy o Absolucie.
Zazwyczaj ci cierpiący w spokoju już będąc odchodzą od Boga, podobnie sprawa ma się z ciekawskimi i świeżo wzbogaconymi. Jedynie poszukiwacze wiedzy kontynuują swoje dociekania.

Kryszna jest źródłem wiedzy, pamięci i zapomnienia. To On poprzez nasze serce odpowiednio daje nam wiedze, pamięć i zapomnienie. Jak widzisz na własnym przykładzie, Twoje pytania i doświadczenia życiowe zaczynają odnajdywać odpowiedzi, a przy okazji czujesz miłość do Boga i potrafisz to opisać.

Wielu bhaktów ma doświadczenie, szczególnie na początku ścieżki duchowej, niesamowitego uczucia miłości. Coś co wyciska łzy, powoduje drżenie skóry itp. Jest to kropla nektaru miłości, którą Kryszna daje "świeżo obudzonej osobie"
Później ta kropla "się wyczerpuje" i Kryszna czeka na to co my zrobimy. Kryszna nie ingeruje w naszą wolną wolę. Pamiętaj, że miłość działa tylko na zasadzie wolnej woli.
Jeżeli będziemy się nadal starali zadowolić Krysznę i będziemy to czynili w naturalny sposób, bez przymusu i żądania czegoś w zamian, nektar miłości znów się w nas zamanifestuje.

Jest to bardzo naukowy i szczegółowy proces, któremu Wedy poświęcają bardzo wiele miejsca.

Wszytko zależy od Nas. Czy byliśmy tylko ciekawskimi osobami, potrzebującymi odrobinę szczęścia i bogactwa,.... czy też szukamy wiedzy, która do Kryszny prowadzi :)

mały
Posty: 29
Rejestracja: 28 kwie 2012, 10:20

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: mały » 30 kwie 2012, 10:13

Dziękuję Padmak za Twoje słowa,

W tym miejscy stwierdzam, że inne kwestie, które poruszyłem w moim pierwszym wpisie są sprawami drugorzędnymi, sprawami, które mogą wyglądać egzotycznie, ciekawie ale w istocie przez swą naturę mogą odciągać od Najwyższego, dlatego jeśli ktoś z Was nie wiedział jak się odnieść do tych "dziwności" albo czuł wobec nich nawet obcość to rozumiem.
Osoba zapatrzona w Najwyższe Piękno nie zwraca uwagi na jakieś odpryski.

Pozdrawiam

mały
Posty: 29
Rejestracja: 28 kwie 2012, 10:20

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: mały » 30 kwie 2012, 10:22

Proszę mi powiedzieć co obecnie znajduje się w Łubnie k/ Żyrardowa.
Czy przebywają tam na stałe osoby z Waszego Ruchu ?

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: Purnaprajna » 30 kwie 2012, 12:27

mały pisze:Czy Kryszna kontaktuje się jakoś z wielbicielami ?
To jest inspirujące pytanie. Krótka odpowiedź brzmi: tak. :) Nowicjusze łatwo mogą mieć z Nim kontakt i Go postrzegać, np. poprzez Jego formę arca (bóstwa), poprzez transcendentalną literaturę opisującą Jego imiona, formy, cechy i czynności, a przede wszystkim przez Jego czystych bhaktów (sadhu-sangę), którzy są Jego ambasadorami w materialnym świecie, i dzięki łasce których, jesteśmy w stanie mieć kontakt z Kryszną poprzez intonowanie Jego świętych imion i słuchania o innych, powyżej wspomnianych rzeczach. Zaawansowany wielbiciel będzie miał stały kontakt z Kryszną, czując Jego obecność w swoim sercu, oraz jest w stanie we wszystkim Go dostrzegać. Najbardziej zaawansowany wielbiciel może nawet bezpośrednio uczestniczyć w Jego rozrywkach w świecie duchowych, poprzez stan samadhi.

Cały proces bhakti-jogi jest metodą przywrócenia duchowej świadomości stałego kontaktu z Kryszną, czyli nawiązania z Nim osobistej relacji. Problem nie leży w tym, czy Kryszna kontaktuje się z nami, bo nie ma chwili, kiedy nie byłby On z nami w bezpośrednim, czy pośrednim kontakcie, gdyż rezyduje On w naszych sercach, a wszystko, co istnieje jest Jego energią, która poprzez transcendentalne zjawisko-moc identyczności-w-różnicy jest też Kryszną, ale w tym, w jakim stopniu posiadamy odpowiednie kwalifikacje, aby rozpoznać ten kontakt/związek, a przede wszystkim, czy w ogóle Go szczerze pragniemy. Kryszna odwzajemnia się stosownie do naszego nastroju, i natężenia naszej chęci poznania Go i służenia Mu.

Dobrze funkcjonujący związek (rasa) polega na rozpoznaniu zarówno swojej tożsamości, jak też i tożsamości drugiej osoby, z którą chcemy mieć udany związek, a następnie działanie, czyli wykonywanie naszego obowiązku w związku z drugą osobą, odpowiednio do jej natury. To jest uniwersalna zasada pomyślnego związku, która jest prawdziwa, zarówno dla związku z Kryszną/Bogiem, jak też dla każdego innego związku np. z naszymi rodzicami, dziećmi, przyjaciółmi, żoną, mężem itd. Wszelkie problemy w związkach pomiędzy ludźmi (i Bogiem) rodzą się z zaprzeczenia powyższej zasadzie.

Zgodnie z powyższą zasadą, jeżeli Kryszna posiada czystą, transcendentalną naturę to, aby nawiązać z Nim w pełni udany związek, musimy działać poprzez naszą własną duchową naturę, odpowiednio do Jego duchowej natury. Problem w tym, że im bardziej utożsamiamy się z naturą martwej materii naszego ciała, oraz z impulsami materialnych zmysłów, tym bardziej nasza prawdziwa duchowa tożsamość, oraz tożsamość Kryszny zostaje przykryta, co tym bardziej ogranicza nasz kontakt z Kryszną, zapobiegając udanemu z Nim związkowi, który charakteryzuje się uczuciem duchowej satysfakcji i szczęścia.

Dlatego dla szczerych, ale nadal mających problem z materialną tożsamością osób, polecany jest proces sadhana-bhakti, czyli praktyki bhakti-jogi, który stopniowo transformuje naszą materialną tożsamość, w tożsamość duchową (sługi Boga). Pięć najefektywniejszych aspektów tego procesu to towarzystwo bhaktów, intonowanie Hare Kryszna, czytanie Śrimad Bhagawatam (i tym podobnej duchowej literatury), życie w świętym miejscu, takim jak Wrindawan (przynajmniej w umyśle) oraz wielbienie bóstw.

Możliwości kontaktu z Bogiem i rozwinięcia z Nim rzeczywistego związku są nieograniczone, bo nasza prawdziwa jaźń, jest wieczną, różną od materii cząstką Kryszny. Jeżeli jest tylko szczere pragnienie i właściwy nastrój, to nasza służba oddania z pewnością przyciągnie Krysznę, i zechce On pojawić się w naszym życiu.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: trigi » 30 kwie 2012, 12:46

mały pisze:Przeczytałem dziś Bhagavad Gitę...
łzy same popłynęły...

ach... zapytam jeszcze o to czy zatrzymanie myśli i skupienie się w cichej, miłosnej kontemplacji na samym Imieniu Kryszny jest niewłaściwe ?
Pamietam jak czytałem pierwszy raz Gite tez nie mogłem uwierzyc w to co czytam, az zapierało dech w piersi, tak różniło sie od wszystkiego innego co znałem, a jak JĄ kupiłem w antykwariacie i jechałem tramwajem (wyd. 1000egz te duze z Francji chyba) to chciałem wszystkich usciskać w tramwaju z radochy.
A mnie zbanowali na DI , katolu, az sie popłakałem :cry:
Nie wyrzucajcie mnie!!!
Odnośnie spotkań z UFO, to jak najbardziej, doświadczyła tego np. moja żona. Prawdopodobnie, miała spotkanie 4 stopnia,
To był kosmiczny podróżnik z Goloka Vrindavan, potem ślub i żyją długo i szczęśliwie :D
Wybacz Purnaprajna Prabhu, ale musiałem to z siebie wyrzucić :D wybaczysz?

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: Purnaprajna » 30 kwie 2012, 13:06

mały pisze:Przeczytałem dziś Bhagavad Gitę...
łzy same popłynęły...
I płacz dalej, bo te łzy wyrywają z serca wszelkie niepożądane chwasty, które nagromadziły się tam w przeciągu niezliczonych wcieleń. Czy widziałeś już naszą bibliotekę? http://biblioteka.nama-hatta.pl Mam nadzieję, że książki Śrila Prabhupada dostarczą Ci więcej tego typu doznań i wzruszeń.
mały pisze:ach... zapytam jeszcze o to czy zatrzymanie myśli i skupienie się w cichej, miłosnej kontemplacji na samym Imieniu Kryszny jest niewłaściwe ?
Nie tylko nie jest niewłaściwe, ale jest równocześnie, zarówno metodą na osiągnięcie duchowej doskonałości, jak też i celem. Kryszna jest Prawdą Absolutną, a więc Jego imiona, formy, cechy i czynności są także absolutne, a więc z Nim tożsame. Dlatego nie ma żadnej różnicy pomiędzy Kryszną, a Jego imieniem. Poprzez kontemplację i uważne słuchanie świętych imion Pana, takich jak Hare Kryszna, mamy z Nim bezpośredni kontakt i Jego bezpośrednie towarzystwo. Stanowi to doskonałość ludzkiego życia.

Tak na wszelki wypadek, gdybyś jeszcze o tym nie wiedział, to Najwyższy Pan, Śri Ćajtanja Mahaprabhu, w celu rozwinięcia miłości do Boga, poleca intonowanie maha-mantry:

Hare Kryszna Hare Kryszna
Kryszna Kryszna Hare Hare
Hare Rama Hare Rama
Rama Rama Hare Hare

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: Purnaprajna » 30 kwie 2012, 13:22

mały pisze:W tym miejscy stwierdzam, że inne kwestie, które poruszyłem w moim pierwszym wpisie są sprawami drugorzędnymi, sprawami, które mogą wyglądać egzotycznie, ciekawie ale w istocie przez swą naturę mogą odciągać od Najwyższego, dlatego jeśli ktoś z Was nie wiedział jak się odnieść do tych "dziwności" albo czuł wobec nich nawet obcość to rozumiem.
Osoba zapatrzona w Najwyższe Piękno nie zwraca uwagi na jakieś odpryski.
Aczkolwiek ostatecznie masz rację, to jednak te doświadczenia wywarły na Tobie wrażenie, które zmusza Cię do podjęcia duchowych poszukiwań. Dlatego są to wartościowe doświadczenia. Dodatkowo, zarówno opisy Twoich doświadczeń, jak też i Twoje dalsze wypowiedzi, pozwalają nam rozpoznać w Tobie bardzo wrażliwą osobę, o bogatym wnętrzu. A to cecha niezwykle przydatna w dogłębnym zrozumieniu świata, samego siebie, innych ludzi, oraz ostatecznie w pełnieniu służby dla Prawdy/Boga.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: Purnaprajna » 30 kwie 2012, 13:33

trigi pisze:To był kosmiczny podróżnik z Goloka Vrindavan, potem ślub i żyją długo i szczęśliwie :D
Wybacz Purnaprajna Prabhu, ale musiałem to z siebie wyrzucić :D wybaczysz?
Oczywiście Trigi, że Ci wybaczam. W końcu każdy z nas może diametralnie pomylić się w ocenie innych, czy nawet ulec chorobliwym przywidzeniom. ;)

mały
Posty: 29
Rejestracja: 28 kwie 2012, 10:20

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: mały » 30 kwie 2012, 13:52

Purnaprajna, dziękuję za Twoją odpowiedź... tak przeglądałem bibliotekę. Co najmniej dwie książki Śri Pradhupada przeczytałem gdy miałem jakieś 15-16 lat czyli 23 lata temu. Efekt był ciekawy i pchnął mnie do szukania. Pamiętam ten stan do dziś i co najważniejsze zaczynam czuć ponownie to samo co wtedy. Tylko, że mam już za sobą młyny doktrynalne takie i inne i nie zamierzam dać się związać ponownie ludzkimi tylko naukami.
Pomijając temat dodam, że odbieram Cię jako bardzo ale to bardzo sympatyczną osobę. Nie tylko wiedza ale i mądrość, pewnego rodzaju lekkość i humor to świetny zestaw aby mieć preferencje do dzielenia się Prawdą.


trigi, zdradzę Ci sekret... idąc Twoim tropem (wpisy na DI)... wszedłem po długiej przerwie na Nama-Hatta... Tobie poniekąd to zawdzięczam...


Spotykając się w internecie z negatywnymi opiniami na temat wielbicieli Kryszny muszę napisać, że nie czuję się bombardowany miłością, że nikt mi nie nadskakuje i nie słodzi, że nie czuję najmniejszej presji aby przyłączyć się do czegokolwiek, że jest poszanowanie oraz zdrowy dystans do rozmówcy.
Jak dotąd nie zauważyłem żadnych symptomów sekciarskiego nastawienia, a znam takie aż za dobrze.

Hare Kryszna :D

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: dziwne obiekty, dziwne doznania...

Post autor: Purnaprajna » 30 kwie 2012, 14:01

mały pisze:Póki co trudno mi przyjąć ścieżkę zstępującą, pośrednictwo mistrzów... wynika to chyba z tego, że jeśli sam nie jestem mistrzem to nie potrafię rozsądzić kto jest Mistrzem. Wszak tyle różnych "mistrzów" przechadza się po świecie.
Pamiętajmy, że transcendentalna wiedza Wed informuje nas o cechach, jaki powinien posiadać zarówno prawdziwy mistrz duchowy, jak i prawdziwy uczeń. Te cechy nie są tanie, i dlatego, na dłuższą metę niemożliwym jest ich oszukańcze imitowanie. Jeżeli jesteś szczery, to zrobisz wysiłek, aby je odkryć i zrozumieć. Otrzymasz też pomoc od Pana z wewnątrz swego serca, bo ostatecznie to On daje nam wiedzę, pamięć i zapomnienie.
mały pisze:To co, przeczytałem na Twoim blogu Purnaprajana jest dla mnie odpowiedzią na moje pytania odnośnie wiedzy o Bogu. Dziękuję.
Ja też dziękuję Ci za to, że dałeś mi możliwość służenia Ci. Staram się pisać zgodnie z tym, jak najlepiej rozumiem słowa mistrza duchowego i Kryszny. Wszelka zawarta tam mądrość jest ich wyłączną zasługą. Wszelkie zawarte tam niedociągnięcia i błędy są moją wyłączną zasługą.

ODPOWIEDZ