Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Pytania i odpowiedzi na różne tematy, forum dla laików i początkujących. " Nie ma nic bardziej wzniosłego i czystego w tym świecie nad wiedzę transcendentalną." - 04.38. Niewiedza jest przyczyną naszej niewoli, a wiedza jest drogą do wyzwolenia. Wiedza ta jest dojrzałym owocem służby oddania. Kto ją posiadł, ten nie musi już nigdzie szukać spokoju, gdyż raduje się pokojem będącym w nim samym. Innymi słowy, wiedza ta i pokój kulminują w świadomości Kryszny. Jest to ostatnie słowo Bhagavad-gity. -04.38 Zn.
Mat
Posty: 67
Rejestracja: 23 gru 2009, 14:00

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: Mat » 03 lip 2012, 12:45

trigi pisze: "Strach i rasa odrazy" SP jak została przedstawiona w opozycji do przesłania "mądrości i miłości" BVT i niezmieniona, tak dysputamci przeszli nad tym do porządku dziennego, wychodzi na to że zgadzają się z Twoim reprezentatywnym zdaniem i chyba tak uważają ze tak jest
- co mnie b. dziwi, bo szanuje te osoby jako wielbicieli.
Przecież możesz się do tego odnieść merytorycznie, tak? Na przykład na Vrindzie.

Natomiast moja ocena działań Prabhupada jest oparta na lekturze rozdziału 48 w Nektarze Oddania.

Jeśli chodzi o "strach", to po pierwsze oparłem to stwierdzenie o konkretny przykład, czyli potwierdzenie literalności opisów piekielnych przez Srila Prabhupada, pomimo że Bhaktivinoda Thakura wskazał na ich alegoryczność i konkretne przeznaczenie do właśnie wywołania strachu u ludzi, których nie da się inaczej kontrolować.

Więc nie jest to moja wymyślona opinia, tylko oparta na konkretnym przykładzie. Dyskusja merytoryczna oznaczałaby, że wskazujesz kontrprzykłady - których jest wystarczająco dużo, sam mam je podać?

Jeśli chodzi o "rasę odrazy", to jest ona bardzo dobrze opisana w rozdz. 48 w Nektarze Oddania, na przykład w ten sposób:

"Kiedy na ciele bhakty, który rozpacza nad swoimi przeszłymi okropnymi czynami, występują pewne szczególne symptomy, jego uczucie jest nazywane ekstazą służby oddania w odrazie. Przyczyną tego jest jego rozbudzenie świadomości Krsny.
W związku z tym pozostaje następujące zdanie: "W jaki sposób można znajdować przyjemność w używaniu życia seksualnego w tym ciele, które jest workiem skóry i kości, napełnionym krwią i przykryte skórą i mięsem, które produkuje śluz i nieprzyjemne zapachy?" Dostrzec to może tylko ten, kto rozbudził swoją świadomość Krsny, i kto stał się w pełni świadomy odrażającej natury tego materialnego ciała."

Myślę, że znajdzie się wystarczająco wypowiedzi Prabhupada dokładnie rozbudzające takie uczucia wśród swoich zwolenników. Ten nastrój doprowadził do wielu problemów "seksualnych" w samym ruchu Hare Kryszna, o których wszyscy wiedzą, więc nie trzeba więcej wspominać.

Natomiast nastrój ten powoduje również ekstremalne wypowiedzi wśród ścisłych zwolenników Prabhupada, na przykład mojego dawnego przyjaciela ze świątyni krakowskiej, Martandy, który na facebooku wypisuje na przykład takie coś: " Gitara, szesciostrunowy organ rozrodczy kobiety. Hare Kryszna i milego sluchania."

Mat
Posty: 67
Rejestracja: 23 gru 2009, 14:00

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: Mat » 03 lip 2012, 12:54

padmak pisze: Ale czy wyrośnie z niej roślinka miłości do Krsny to już zależy od sprzyjających warunków do wzrostu roślinki.
Jeżeli otoczą ją chwasty materialnego zanieczyszczenia, bhakti uschnie i pozostanie po niej wspomnienie. Ale czy miłe wspomnienie? Mat.?
Dokładnie. Co oznacza, że nie utrzymuję pragnienia rozwoju roślinki bhakti do Kryszny.

Skąd wziąłeś informację o "wspomnieniu"? Wydaje się, że przy obecnym poziomie rozwoju ciała ludzkiego w następnym życiu pamięć zostaje utracona, a z powodu obraz to "wspomnienie" się nie pojawia, tak?

mirek

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: mirek » 03 lip 2012, 14:57

Moim zdaniem problemy i tak by były, dla mnie problem nie tyle leży w tym, jaki – w czyjejś interpretacji - system przekazał Śrila Prabhupada, lecz w tym, jak ludzie rozumieją to, co On przekazał. Jak wynajdziemy jakieś negatywne przykłady, to wyjdzie nam, że działania Prabhupada doprowadziły do wielu problemów, ale wskazując na pozytywne rzeczy (są takie) wskazujemy na to, że to nie system przekazany przez Śrila Prabhupada jest zły.

ParamatmaDas
Posty: 619
Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: ParamatmaDas » 03 lip 2012, 16:22

Mysle ze mylicie 2 oddzilne tematy. Pierwszy : "Czy materialista może uzyskać łaskę ?" i drugi "moje uwagi lub zrozuminie nauk Srila Prabhupady" lub "moja analiza procesu na przkladzie mego zycia". Jesli idzie o ten drugi mialbym cos do pwoiedznia. ale w tyme temacie wole sie trzmac pierwszego.

Generanie kazdy z nas mysli o tym czy jest jakas METODa zeby spotkac Kryszne. Dla jednych bedzie to "walka z maja" dla innych "poztywne myslenie o Krysznie" (co troche sie laczy ze sporom Mad Tigi) dla kogos bedzie to "myslnie o bhaktach" itp. Kazdy taki proces czy poztywny czy negatywny, czy mowiacy o piekle czy o duszu jest jednak procesem tylko mechanicznym. Jest on napewno pomocny bo oczyszcza umysl i zmysly. ( W gicie medrzec uzwa zmyslow by sie oczyscic) Jednakze to jest tylko METODA.

Tymczasem laska (milosierdzie) to cos wiecej. I moze spotkac kogos poza jakakowiel metoda. Poza jakikowiek kfalifkacjiami. Laska to spotknie Abolutu, jak Putana, jak Hiranakasipu, jak dwa drzewa zwalne przez Kryszne. Nie rozby z tego mechanicznego procesu. (choc sam proces pomaga)

Dyskusja czy sam prces powinnien byc bardziej poztywnie nastawiny czy negatywnie jest juz podrzeedna. I dotyczy innego tematu.

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: trigi » 03 lip 2012, 16:29

Mat pisze: Przecież możesz się do tego odnieść merytorycznie, tak? Na przykład na Vrindzie.
Nie mogę.
Mat pisze:Jeśli chodzi o "strach", to po pierwsze oparłem to stwierdzenie o konkretny przykład, czyli potwierdzenie literalności opisów piekielnych przez Srila Prabhupada, pomimo że Bhaktivinoda Thakura wskazał na ich alegoryczność i konkretne przeznaczenie do właśnie wywołania strachu u ludzi, których nie da się inaczej kontrolować.
Twoje argumenty są jasne logiczne i rzeczowe tak samo jak Arjuny w 1 rozdz. B.Gity.
Można zadać pytanie czy przekaz parampara został zmieniony przez SPrabhupagę czy nie?
To jest niezła puszka Pandory! Jeśli przekaz ten różni się od tego co mówią poprzedni acaryowie to jest uzasadnione pytanie czy dodając co nie co od siebie Śrila Prabhupada czegoś mógł nam istotnego nie powiedzieć? Kto wie... całkiem możliwe. Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakur mówi w Amryta Wani ze Kryszna nie przyjmuje nic od osoby która nie intonuje 64 rund dziennie.
Mówisz też o Madhurya Kadambini, a jej autor jak twierdzi SPrabhupada: 05.26.01 Znaczenie: Śrila Viśvanatha Cakravarti Thakura wyjaśnia, że różne planety piekielne w tym wszechświecie umieszczone są nieco powyżej Oceanu Garbhodaka i pozostają tam usytuowane. (...) mówi że piekło jest naprawde, nie tak na niby. Chyba ze ta wypowiedz ŚVCThakury tez ma znamiona alegorii tak samo jak Bhaktivinoda Thakury, a Śrila Prabhupada się na tym nie poznał. Ten któremu nadano tytuł BHAKTIVEDANTA.
Co prawda na str. 31 MK (3Deszcz Nektaru) tez wspomina o piekle:"Jesli obraza ta jest tak silna,że obrazony Vaisnava jest ciągle poruszony,to z wielkimi wyrzutami sumienia uważając się za najbardziej nieszczęśliwego i godnego pobytu w piekle, nalezy porzucić wszystko i przyjąć schronienie ciągłego nama sankirtanu." Zakładając ze to alegoria też jest, możemy spokojnie założyć że alegorią są tez chwały bhakti, które od teraz są wyolbrzymione.
Mat pisze:Jeśli chodzi o "rasę odrazy", to jest ona bardzo dobrze opisana w rozdz. 48 w Nektarze Oddania, na przykład w ten sposób:
"Kiedy na ciele bhakty, który rozpacza nad swoimi przeszłymi okropnymi czynami, występują pewne szczególne symptomy, jego uczucie jest nazywane ekstazą służby oddania w odrazie. Przyczyną tego jest jego rozbudzenie świadomości Krsny.
W związku z tym pozostaje następujące zdanie: "W jaki sposób można znajdować przyjemność w używaniu życia seksualnego w tym ciele, które jest workiem skóry i kości, napełnionym krwią i przykryte skórą i mięsem, które produkuje śluz i nieprzyjemne zapachy?" Dostrzec to może tylko ten, kto rozbudził swoją świadomość Krsny, i kto stał się w pełni świadomy odrażającej natury tego materialnego ciała."
Mogę juz spać spokojnie, bo tutaj ŚPrabhupada powiedział,ze prawdziwą nature ciała może dostrzec ten "rozbudził swoją świadomość Krsny", a tak się martwie o swoją rodzinę. Zawsze jak dłubie w nosie mówią żebym przestał bo zchaftują. Nie jest też tak żle z stazakami zbierajacymi ciała po wypadkach, pracownikami krematoriów, jak tez tymi co nie chcą zostać chirurgami i weterynarzami. Rozwineli " swoją świadomość Krsny" - czy aby to tak na wyrost?
Mat pisze:Myślę, że znajdzie się wystarczająco wypowiedzi Prabhupada dokładnie rozbudzające takie uczucia wśród swoich zwolenników. Ten nastrój doprowadził do wielu problemów "seksualnych" w samym ruchu Hare Kryszna, o których wszyscy wiedzą, więc nie trzeba więcej wspominać.
Natomiast nastrój ten powoduje również ekstremalne wypowiedzi wśród ścisłych zwolenników Prabhupada, na przykład mojego dawnego przyjaciela ze świątyni krakowskiej, Martandy, który na facebooku wypisuje na przykład takie coś: " Gitara, szesciostrunowy organ rozrodczy kobiety. Hare Kryszna i milego sluchania."
Zbliżamy się do konkluzji czyli wisienki na torcie :D .
Z takimi tezami to mozesz dołączyć do ekspertów z Tomska, też byli zdania ze Kryszna jest ok, ale znaczenia ŚPrabhupady są rasistowskie, podburzają i prowadzą do nieporozumień.
Pytanie jeż nader ważkie: czy to ŚPrabhupada jest winien, że ktoś tam molestował dzieci w guru kuli? Bo robili to ci co mieli problemy "seksualne" w samym ruchu Hare Kryszna. Raczej robili to zamiast usłuchać guru i mantrować Hare Kryszna co jest dalej napisane w tym rozdziale NO 48:
"Należy rozumieć, że każda osoba, która bezustannie intonuje święte imiona Pana - Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare; Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare - osiągnęła transcendentalne uczucie do Krsny, i wskutek tego w każdych warunkach życia pozostaje ona usatysfakcjonowana jedynie poprzez pamiętanie imienia Pana w pełnym uczuciu i ekstatycznej miłości." (Ta miłość liczy się do przekazu?)
A to że kojarzy się Martandzie Prabhu vagima z gitara lub na odwrót można wybaczyć, nie jest to obraza ani dla gitary ani dla vagimy. 2 instrumenty do różnych zadań (niektórzy wpychają vagimie różne druty i spirale - 6 to przesada!).
Sprawa jest prosta albo przyjmiemy strone guru albo umysłu
Cos od Bhaktisiddhanty Sarasvati Thakury - Amryta wani-Wizja wielbiciela:
17. Jaka powinna być mentalność ucznia?:
Tematem do słuchania powinna być dla nas gloryfikacja mistrza duchowego. Musimy pokornie podąrzyć za nakazami guru, bez zadnych zastrzezeń.Do tego celu powinnismy zaakceptowac każdą niedogodność. W taki właśnie sposób mysli wielbiciel.Mistrz duchowy gloryfikuje Prawde Absolutną. Uczeń musi uważnie słuchać jego słów, a potem wprowadzić je w zycie.

Chodzą słuchy że SPrabhupada mając wychowanie starowiktoriańskie nie miał właściwego podejścia do grup homoseksualnych, a to znowu że był zwolennikiem Hitlera, bo powiedział o nim "dzentelman" lub też że Jego "nastrój doprowadził do wielu problemów "seksualnych" w samym ruchu Hare Kryszna", a gdzie tu pokorne podąrzanie za nakazami guru, bez zadnych zastrzezeń??? Hm?

Mat
Posty: 67
Rejestracja: 23 gru 2009, 14:00

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: Mat » 03 lip 2012, 17:45

Z przyjemnością przeczytałem Wasze konkretne odpowiedzi na moje uwagi. Pozwólcie, że nie będę ich komentował ani z nimi polemizował, tylko wycofam się grzecznie, jak na kulturalnego demona przystało. :twisted:

Aczkolwiek, jakby ktoś z Was potrzebował nieco usług demona dobrze życzącego bhaktom Kryszny, to polecam swoje usługi.

Hare Kryszna.

ParamatmaDas
Posty: 619
Rejestracja: 16 maja 2012, 04:06

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: ParamatmaDas » 03 lip 2012, 19:38

Tak. Nie wiem czmu lubicie pisac nie na temat. Dziwne.

Awatar użytkownika
padmak
Posty: 730
Rejestracja: 24 lut 2009, 01:01
Lokalizacja: Birmingham/Milanówek
Kontakt:

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: padmak » 03 lip 2012, 23:42

Harry pisze:myślę, że warto przypomnieć – w niniejszym kontekście – bezcenny wykład Viśvavasu Prabhu, "Praktyka Świadomości Kryszny":

http://www.nama-hatta.pl/articles.php?article_id=208
Bardzo dobry wykład z wieloma cennymi uwagami. Konkluzją jest dążenie do bycia naturalnym. Aby bhakti była w naszym życiu naturalnym uczuciem a nie przykrą praktyką. Potrzebujemy takich wykładów, aby nie zatrzymywać się na utyskiwaniu, że coś straciliśmy w naszej praktyce duchowej.
Mat pisze:Z przyjemnością przeczytałem Wasze konkretne odpowiedzi na moje uwagi. Pozwólcie, że nie będę ich komentował ani z nimi polemizował, tylko wycofam się grzecznie, jak na kulturalnego demona przystało. :twisted:
(...)
Hare Kryszna.
"...Nie traki diabeł straszny, jak go malują..." :D Lepiej być szczerym i otwartym, niż sztucznym i udającym. Polemika, jeżeli konstruktywna, może być pomocna dla każdego "obozu" dyskutantów :) Proszę Prabhu o więcej .... Hare Kryszna.
Mat pisze:
padmak pisze: Ale czy wyrośnie z niej roślinka miłości do Krsny to już zależy od sprzyjających warunków do wzrostu roślinki.
Jeżeli otoczą ją chwasty materialnego zanieczyszczenia, bhakti uschnie i pozostanie po niej wspomnienie. Ale czy miłe wspomnienie? Mat.?
Dokładnie. Co oznacza, że nie utrzymuję pragnienia rozwoju roślinki bhakti do Kryszny.

Skąd wziąłeś informację o "wspomnieniu"? Wydaje się, że przy obecnym poziomie rozwoju ciała ludzkiego w następnym życiu pamięć zostaje utracona, a z powodu obraz to "wspomnienie" się nie pojawia, tak?
Też jak Ty mam pragnienie rozwoju roślinki bhakti do Kryszny. To jest dla nas wspólny mianownik.

Wspomnienie zostaje w sercu żywej istoty. Jeżeli roślinka uschnie w tym życiu, z powodu zaniedbania lub obojętności przy jej pielęgnacji, możemy wspominać czas jej dobrego rozkwitu. Kryszna mówi, że cztery rodzaje osób przychodzi do niego. Strapieni, ciekawi, szukający bogactw i szukający wiedzy. Na początku dostają Oni ziarno bhakti. Strapieni zostają pocieszeni, ciekawi zaspakajają swoja ciekawość, inni dostają jakieś bogactwa a jeszcze inni dowiadują się o czymś poza materią. Ziarenko bhakti zaczyna rosnąć, ale tylko wiedza o duchowości pomaga w pielęgnacji roślinki. Pierwsze trzy przypadki ciekawości, strapienia i bogactwa najczęściej prowadzą do wyschnięcia roślinki bhakti. Pozostaje wspomnienie. Wspomnienie to ożyje na nowo jeżeli wróci cierpienie, nuda, lub bieda. Wspomnienie kojącej bhakti może ponownie przyprowadzić żywą istotę do Kryszny. Może tym razem żywa istota bardziej zwróci się w kierunku wiedzy duchowej, która jest jak doświadczony ogrodnik - daje właściwe wskazówki na pielęgnację roślinki bhakti.

Co do pamięci w następnym życiu to jej źródłem jest Paramatma. Nasz wieczny towarzysz w tym świecie materialnym. Dzięki Jego łasce (Paramatmy - Duży Najwyższej - Super Duszy :) możemy pamiętać w kolejnym życiu, co dało nam ukojenie na materialne udręki. Gdzie skierować nasze poszukiwania. Wszystko co materialne zostawiamy wraz ze śmiercią, a wszystko co duchowe kontynuujemy w kolejnym życiu. Wraz z kolejnym życiem musimy cierpieć (narodziny, choroby, starość i śmierć) musimy się uczyć i zaspakajać naszą ciekawość, oraz musimy zdobywać bogactwa. Natomiast postęp duchowy jaki dokonaliśmy w jednym życiu robimy dalej w kolejnym.

Awatar użytkownika
Purnaprajna
Posty: 2267
Rejestracja: 23 lis 2006, 14:23
Lokalizacja: Helsinki/Warszawa
Kontakt:

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: Purnaprajna » 04 lip 2012, 07:31

Mat pisze:Jeśli chodzi o "strach", to po pierwsze oparłem to stwierdzenie o konkretny przykład, czyli potwierdzenie literalności opisów piekielnych przez Srila Prabhupada, pomimo że Bhaktivinoda Thakura wskazał na ich alegoryczność i konkretne przeznaczenie do właśnie wywołania strachu u ludzi, których nie da się inaczej kontrolować.
O ile mi wiadomo, a przeszukałem większość książek Śrila Bhaktiwinoda Thakura (BVT), to zrobił to tylko raz, w wypowiedzi ustnej w 1869 roku, przemawiając do grupy sceptycznej inteligencji brytyjsko-bengalskiej, uważających prawdopodobnie Wedy i religię za mit i zabobony, w celu zachęcenia ich do studiów nad Bhagawatam. Jestem w stanie przytoczyć Ci setkę przykładów z jego książek, a w tym, tych najważniejszych, jak Jaiva Dharma (1893), Harinama-cintamani (1900), czy Śri Caitanya-śikszamrita (1886), napisanych 20-30 lat później i przeznaczonych dla poważnych wielbicieli Kryszny, gdzie mówi o niebie i piekle w dosłowny sposób, już bez ogródek. Na końcu przytoczę kilka tego przykładów.

Drugą kwestią jest to, jak mówi Bhaktividya Purna Maharaja, że nawet tą odosobnioną wypowiedź BVT na temat piekła i nieba, bez problemu można pogodzić z naszą filozofią. Przykładowo, piekło jest jedynie "wyobrażeniem", bo dusza idzie tam w ciele subtelnym, złożonym z umysłu, a nie w ciele grubofizycznym. A to co się dzieje w umyśle, dzieje się w naszej wyobraźni - jest wyobrażeniem. Jest to więc nasza nauka, ale zaprezentowana w sposób, który umożliwiał sceptycznemu brytyjskiemu, czy bengalskiemu intelektualiście tamtych czasów na rozpoczęcie studiów nad Bhagawatam, nie odstraszając go przy tym "zabobonami i mitami o siarce i ogniu piekielnym", co stanowiło przeszkodę nie do pokonania, pomiędzy nim, a esencją Śrimad Bhagawatam.

W takim celu, z takim nastawieniem i dla takiego typu czytelników, BVT wypowiedział powyższe "The Bhagawata" (1869), czy napisał "Krsna-samhitę" (1880). Problematyczne, dla wykształconych w zachodniej myśli intelektualistów-sceptyków, ale nie będące esencją przekazu Bhagawatam kwestie, zostały w sprytny sposób odsunięte przez BVT na plan dalszy, robiąc tym samym drogę dla istoty nauk bhakti, a tym samy ratując, uwarunkowane w ten specyficzny sposób jivy, od przekleństwa materialnej iluzji, dając im szansę na podjęcie transcendentalnej służby oddania dla Kryszny.

Poniżej zamieszczam kilka obiecanych przykładów, gdzie BVT traktuje niebo i piekło w dosłowny sposób.

Even the lower hellish planets are understood to be created by this interaction with sandhini.(Śri Krsna-samhita)

"Having fallen into the revolving wheel of continuous activities, good or bad, with their results, the jiva wanders throughout the universe, sometimes in svarga, sometimes in hell, taking birth with a material body to enjoy life in all the eight million four hundred thousand species of beings. [...]

Even the residents of hellish planets can achieve liberation by chanting in namabhasa, for namabhasa destroys the effects of sinful activities already committed (prarabdha-karma). [...]

By that even the demigods can fall down to hell.[...]

If one does not take these precautions, being guilty of aparadha, one will go to hell. If the disciple commits offense, the guru has to suffer in his devotional progress. In this circumstance both the guru and the disciple go to hell.
"
>>> Ref. VedaBase => Hari-nama-cintamani (HNC)

I am not afraid of going to hell or suffering in the material world if, by the mercy of the Lord, I get an opportunity to live in Sri Godruma.
(Navadvipa-sataka Verse 100)

Even after degrading to hell, a condition soul does not wish to give up his body. After getting respite from hell, be becomes bewildered by the Lord's illusory energy.(Sri Bhagavatarka-marici-mala 8/10)

If a Vaisnava goes to hell or heaven for the sake of devotional service to the Lord, it is the same thing." (Sajjana Tosani 11/10)

Binding the fallen souls in this way, Maya leads them up and down through the various celestial and hellish planetary systems. (Gauranga Lila Smarana Mangala Stotram)

Even if one does good works and later enjoys celestial pleasures in the heavenly planetary systems, he is still not safe, for after his good karma is exhausted he gets equal treatment along with brahmanas as well as dog-eating outcastes. In hell both persons will receive equal punishment in one place, and for their next birth, equal ruling is administered. (Sri Bhaktyaloka)

Thus, their karmic reactions sometimes heave them up to Paradise in the higher, more subtle material planetary systems or sometimes throw them down to Hell. [...]

Sometimes he goes to heaven. Then, he has to come down to earth again, or maybe he has to go to hell. [...]

Furthermore, she covers the svarupa of the jiva with the subtle body and then the gross body, thus imprisoning the jiva in the excruciating cycle of karmic reactions, which at times heaves him up to Heaven, or pushes him down to Hell.'[...]

With these two kinds of activities -- pious and impious -- the jiva decides upon his next life. In the former, the jiva takes birth as a human being after his sojourn in the celestial planets, and in the latter, after a sacrilegious sinful life, he enters different hellish planets wherein he has to endure terrible tortures, after which he finally attains another mortal body, but not necessarily as a human being. [...]

Simply by hearing sri harinama, the residents of Hell become delivered.
The Nrsimha Tapani states:
"‘In whatever hellish planets the condemned sinners are situated, simply by chanting harinama they attain bhakti and are promoted to the transcendental abode of the Lord.'


>>> Ref. VedaBase => Jaiva Dharma

By performing duties the person becomes qualified for heaven, and by sinful activity he goes to hell. [...]

Those who did good deeds and followed the prophets will attain heaven and those who did not follow the prophets and committed sin will reside in hell.
(Śri Caitanya-sikszastaka)

Awatar użytkownika
trigi
Posty: 2068
Rejestracja: 09 sie 2011, 13:38
Lokalizacja: UK

Re: Czy materialista może uzyskać łaskę ?

Post autor: trigi » 04 lip 2012, 09:26

Purnaprajna pisze:Even after degrading to hell, a condition soul does not wish to give up his body. After getting respite from hell, be becomes bewildered by the Lord's illusory energy.(Sri Bhagavatarka-marici-mala 8/10)
Ten ustęp pięknie pasuje do "rasy odrazy". Co tu mówić o ciele człowieka na Ziemi, które posiadając czujemy do niego atrakcję (łatwiej czuć odrazę do czyiś ciał niż do swojego - to właśnie wymaga zaawansowania). Nastrój ten gdyby zadziałał na osoby uprawiające nielegalny seks spowodowałby ze zaprzestaliby wykonywać takowy proceder, lecz osoby zbyt przywiazane do seksu czują do ciała atrakcje nie odrazę. Argument,że rasa odrazy powoduje perturbacje zachowań seksualnych u nieprzystosowanych osób do życia w gromadzie jest więc błędny, bo rasa ta prowadzi do czynności duchowych m.in. stałego intonowania Hare Kryszna i potulnego czekania na opuszczenie tego worka na kości etc.
Mat pisze:Z przyjemnością przeczytałem Wasze konkretne odpowiedzi na moje uwagi. Pozwólcie, że nie będę ich komentował ani z nimi polemizował, tylko wycofam się grzecznie, jak na kulturalnego demona przystało. :twisted:
Aczkolwiek, jakby ktoś z Was potrzebował nieco usług demona dobrze życzącego bhaktom Kryszny, to polecam swoje usługi. Hare Kryszna.
Możemy się poscigać w demonkowaniu - dziękuję Ci że raczyłeś odpowiedzieć na mojego posta było to świadome Kryszny, aby wyjaśnić te nieporozumienie. Hari bolo Mat!

ODPOWIEDZ