Dostałem od przyjaciól z vrindy takie pytanie:
Arkadiusz napisał:
Co myślicie o tym, aby się pilnować, żeby to forum nie stało się takie samo jak na vrinda.net? Żeby nie było podejrzewania każdego o szpiegostwo, żeby domyślnie nie traktować ludzi, że mają złe chęci, żeby nie rozmawiać z oponentami narzucając im swoje racje a jedynie prezentując, żeby mówić mniej o świecie polityki a więcej o nas samych i o naszych przemyśleniach, zainteresowaniach, wydarzeniach?
Żeby stosować tu etykietę waisznawa.
Pytanie: nie do końca wiem jak mam rozumiec ten fragment biorąc pod uwagę to, że masz duzy udział w tym o czym piszesz, jak mam to odebrac?
Moja odpowiedź: "doslownie , żeby pokazać drugie ja, żeby zacząć coś od nowa , żeby każdy pamiętał, że ma to być miejsce odświętne. "
Vrinda ma swoje miejsce, to, że jej teraz nie odwiedzam powinno być zrozumiałe, ale to nie znaczy, że już nie będę odwiedzał, czy będę negował. Moim nathnieniem jest teraz waisznawa i sporo jeszcze pracy musimy włożyć w rozbudowę tej strony, a w związku z tym co robię czuję lepszy smak i sens. Jeśli ktoś coś zacznie robić też poczuje smak tego działania niezależnie gdzie, nie mówię, że na vrindzie jest gorszy, i tak nie wdawałem się w międzyreligijne pojednania. Ciężko to zrozumieć jeśli samemu z odpowiednim nastawieniem się nie spróbuje. Waisznawa jest teraz dla mnie nr 1 i nie ma co się smucić, że jest mnie mniej na vrindzie.
Do myśli tej natchneły mnie wypowiedzi pewnej osoby na roznych forach, gdzie ta osoba w każde z nich wnosiła ten sam nastrój niezależnie od ich wlasnego wypracowanego tonu. Pomyślałem sobie, że warto aby każde forum miało swój niepowtarzalny klimat, tak jak każde miejsce jest niepowtarzalne, żeby była różnorodność. Nie mogę nikomu zabronić przychodzić na to forum, ale każdy z nas inaczej się zachowuje w sklepie, inaczej na przyjęciu, inaczej w kościele, inaczej u jednego znajomego, inaczej u drugiego. Moja prośba to żebyśmy wygarnęli to co najlesze z nas tutaj
pozdrawiam wszystkich uczestników vrindy!

