albert pisze:Miałem przyjemność spotkać Bartka i Agnieszkę we Wryndawan. Przez dłuższy czas przyglądałem się Bartkowi zastanawiając się, że skądś znam tę twarz. Wtedy on podpowiedział mi, że być może kojarzę go z kabaretu Grupa Kmity. Rzeczywiście, lubię oglądać kabarety.
W filmie podobają mi się ujęcia, muzyka, scenariusz i gra aktorów. Trudno oczekiwać, aby film typu komedia kryminalna traktujący o świecie pasji i ignorancji robiony był według wartości Świadomości Kryszny. Wyszłaby parodia. Dlatego uważam, że w tej kategorii film jest jak najbardziej w porządku.
Swoją drogą, czekam na sztuki teatralne i film, które pokazywałby realne tematy i życie krysznaickie oraz Świadomość Kryszny bez słodkich teatrzyków i hagiografii. Realnych ludzi w realnym świecie.
Hare Kryszna! Jaya Prabhupada! Jai Sri Radhe!
Dandavat Pranams!Podobnie jak Albert ja także poznałem Bartka i Agnieszkę w Sri Vrindavan Dham w 2007 r. Bardzo mili i serdeczni ludzie.
Albercie! Na sztuki teatralne i filmy, które pokazaywałyby realne tematy i życie krysznaickie oraz Swiadomość Kryszny bez słodkich teatrzyków i hagiografii musimy chyba jeszcze długo poczekać, no chyba że zdecydowalibyśmy się na poszerzenie naszej perspektywy ograniczanej tak skutecznie przez obowiązujące paradygmaty ideologiczne tak w ISKCON-ie jak i w Gaudiya Math. Obejrzałem sobie ten film Bartka i myślę, że gdyby udało się go przekonać do zrobienia takiego filmu jaki chciałbyś zobaczyć, to byłoby naprawdę świetnie. Jednakże w dzisiejszym świecie każda produkcja musi się jakoś opłacić pomijając już ten sam podstawowy fakt czy jest na taki film zapotrzebowanie społeczne. Czciciele Kryszny w naszym kraju stanowią przecież zupełnie niezauważalny margines społeczny i dlatego jedynymi osobami, które mogłyby taki projekt przeprowadzić musiałyby być osoby pokroju Bartka i Agnieszki, czyli ludzi ideologicznie powiązani z Ruchem Pana Czaitanji.
W połowie maja będę na Wybrzeżu Szczecińskim, to wpadnę może do Koszalina i pogadam na ten temat z Bartkiem i Agnieszką, może się dadzą namówić na zrobienie jakiegoś chociażby krótkiego ale poważnego filmu opisującego pewne rzeczywistości naszego (bardzo szeroko pojętego) Ruchu.
Osobiście mam pewien pomysł, no ale ten pomysł jest bardzo oddalony od ideologicznej poprawności ISKCON-u a nawet Gaudiya Math i dlatego musi on na razie poczekać do chwili aż zdobędę wystarczające finansowe możliwości na przeprowadzenie tego projektu.
Albercie! Korzystając z okazji, chciałbym ciebie bardzo przeprosić za to że od mioesięcy nie odzywałem się do ciebie w sprawie tych artykułów o początkach naszego ruchu, ale zdałem sobie sprawę z faktu, że z powodu braku autentycznych relacji o wydarzeniach, w których nie brałem bezpośredniego udziału (w wydarzeniach tych brali bezpośredni udział Ananta Sesa das, Amala dd, Manasa Candra dd, Govinda Nandini dd, Krsna Bhakti dd, Danistha dd, Vamanadeva das, oraz inni moi współpracownicy z tamtych czasów,
i oni wszyscy nie są w żaden sposób zainteresowani w chwili obecnej przekazaniem mi swoich wspomnień, to dlatego postanowiłem zrezygnować w chwili obecnej z opublikowania moich wspomnień opartych na moich własnych materiałach, bo nie chcę się bez potrzeby narażać na dyletancką krytykę powodowaną domniemanym sterowaniem przeze mnie zaistniałych przed laty wydarzeń. Taka krytyka co do moich wspomnień już się pojawiła ( nawet na tym forum! ) i to sprawiło mi osobiście bardzo dużą przykrość, bo to nieprawda, oraz (tym bardzie),j że ludzie podważający moją prawdomówność odnośnie tamtych wydarzeń pojawili się w Polskiej Yatrze ISKCON-u dopiero na poczętku lat 1990-tych i nie mają one nawet zielonego pojęcia o wydarzeniach z lat 1974-81! Dlatego postanowiłem uczynić jeszcze jeden wysiłek aby od tych ww bhaktów otrzymać ich wspomnienia i jeżeli ich przekonam do współpracy to wtedy z pewnością skontaktuję się z tobą i nawiążemy współpracę odnośnie opublikowania tych wspomnień. Jeżeli jednak nie możesz czekać dłużej z twoim projektem, to zawsze możesz sam skontaktować ww przeze mnie bhaktów i może tobie zechcą oni przekazać ich własne wspomnienia, bo mnie powiedzieli wyraźnie że ich odgrzebywanie tej przeszłości nie interesuje w tej chwili! Taka postawa moich dawnych współpracowników bardzo mnie irytuje, ale jak to często powtarzał Srila Prabhupad "...what can I do?...." Jeszcze raz przepraszam Albercie za moje milczenie i zerwanie kontaktu z tobą w tej sprawie!
Wasz sługa wsłużbie Srila Prabhupady i Sri Radhy:
Uttama Bhakti das ACBSP. Hari bol! Hari bol! Jai Sri Radhe!