Zło wcielone - Hare Kryszna ;PPP
: 31 gru 2007, 00:57
haribol
nie wiem czy ktoś już poruszał ten temat...
przez gugel znalazłam strone..
wybrane relacje osób pokrzywdzonych przez sekte Hare Kryszna
oto kilka fragmentów...
Żona emocjonalnie dla nas nie istniała, byliśmy dla niej przeszkodą w “samorealizacji”, mówiła o nas “słupy soli”. Potrafiła zostawić dzieci bez opieki i wyjechać w góry na farmę w celu “oczyszczania się”. Okradała nas, popadała w długi aby mieć pieniądze dla sekty.
Co innego głoszą oficjalnie, a co innego dzieje się wewnątrz grupy. Działają w wyrafinowany sposób. Mają dobrych psychologów i prawników na własny użytek.
Stopniowo wciągnęli ją w swoje praktyki kultowe polegające na stosowaniu ścisłej diety religijnej, zwanej przez nich “wegetarianizmem” i wielogodzinnych medytacji. Pierwszy powodował szkodliwe dla zdrowia wycieńczenie organizmu, mantra zaś, odmawiana dla “oczyszczenia ze złej karmy”, zaczynająca się o godz. 3 w nocy wśród dymu palonych kadzideł i specyficznej muzyki, powodowała otępienie mózgu. Bezwzględnie zakazano jej przyjaźnić się z ludźmi nie należącymi do sekty, zmuszana była do studiowania literatury obowiązującej w sekcie i zabraniano jej czytania innych książek i prasy, oglądać telewizję itp. musiała wykonywać wszelkie zakazy i nakazy.
(ten fragment z wegetarianizmem lubie najbardziej
)
W czasie ciąży musiała spać na podłodze jako “nieczysta”.
Za sprzeciw była bita, pozbawiana swobody wychodzenia z domu, zamykana na klucz.
Córka nie mogła korzystać ze służby medycznej (dotyczyło to również dziecka), a należało intensywnie się modlić (choroba – to kara za przewinienia).
Żona nie uznaje autorytetów medycznych.
Zachowaniem swoim demoralizuje dziecko. Współżyje z “braćmi duchowymi” – nazywa to “oczyszczaniem” ze złej “karmy”.
jeżeli ktoś chce poczytać więcej o takich "perełkach" to tutaj jest adresik
http://sec25.webpark.pl/relacje.htm
na stronie są wymieniane parokrotnie świątynia w warszawie i farma w Czarnowie
ja tam nie wiem ale jeśli w kolejnych etapach będę musiała
po1 wyrzec się rodziny
po 2 oddać na rzecz świątyni wszystkie pieniądze
a po 3 przespać się ze wszystkimi jej mieszkańcami
to chyba przejde na islam albo zostane świadkiem Jehowy jednym słowem NIE BAWIĘ SIĘ TAK
a tu jeshcze jedna perełka taka podobno składamy kobiety w ofierze no i jemy własne dzieci
ale to już z innego źródła
JAKBY CO TO POINFORMUJCIE MNIE
MOŻE O CZYMŚ NIE WIEM
zastanawiam się ile ci biedni ludzie musieli myśleć zeby wymyśleć takie farmazony

nie wiem czy ktoś już poruszał ten temat...
przez gugel znalazłam strone..
wybrane relacje osób pokrzywdzonych przez sekte Hare Kryszna
oto kilka fragmentów...
Żona emocjonalnie dla nas nie istniała, byliśmy dla niej przeszkodą w “samorealizacji”, mówiła o nas “słupy soli”. Potrafiła zostawić dzieci bez opieki i wyjechać w góry na farmę w celu “oczyszczania się”. Okradała nas, popadała w długi aby mieć pieniądze dla sekty.
Co innego głoszą oficjalnie, a co innego dzieje się wewnątrz grupy. Działają w wyrafinowany sposób. Mają dobrych psychologów i prawników na własny użytek.
Stopniowo wciągnęli ją w swoje praktyki kultowe polegające na stosowaniu ścisłej diety religijnej, zwanej przez nich “wegetarianizmem” i wielogodzinnych medytacji. Pierwszy powodował szkodliwe dla zdrowia wycieńczenie organizmu, mantra zaś, odmawiana dla “oczyszczenia ze złej karmy”, zaczynająca się o godz. 3 w nocy wśród dymu palonych kadzideł i specyficznej muzyki, powodowała otępienie mózgu. Bezwzględnie zakazano jej przyjaźnić się z ludźmi nie należącymi do sekty, zmuszana była do studiowania literatury obowiązującej w sekcie i zabraniano jej czytania innych książek i prasy, oglądać telewizję itp. musiała wykonywać wszelkie zakazy i nakazy.
(ten fragment z wegetarianizmem lubie najbardziej
W czasie ciąży musiała spać na podłodze jako “nieczysta”.
Córka nie mogła korzystać ze służby medycznej (dotyczyło to również dziecka), a należało intensywnie się modlić (choroba – to kara za przewinienia).
Żona nie uznaje autorytetów medycznych.
Zachowaniem swoim demoralizuje dziecko. Współżyje z “braćmi duchowymi” – nazywa to “oczyszczaniem” ze złej “karmy”.
jeżeli ktoś chce poczytać więcej o takich "perełkach" to tutaj jest adresik
http://sec25.webpark.pl/relacje.htm
na stronie są wymieniane parokrotnie świątynia w warszawie i farma w Czarnowie
ja tam nie wiem ale jeśli w kolejnych etapach będę musiała
po1 wyrzec się rodziny
po 2 oddać na rzecz świątyni wszystkie pieniądze
a po 3 przespać się ze wszystkimi jej mieszkańcami
to chyba przejde na islam albo zostane świadkiem Jehowy jednym słowem NIE BAWIĘ SIĘ TAK
a tu jeshcze jedna perełka taka podobno składamy kobiety w ofierze no i jemy własne dzieci
ale to już z innego źródła
JAKBY CO TO POINFORMUJCIE MNIE
MOŻE O CZYMŚ NIE WIEM
zastanawiam się ile ci biedni ludzie musieli myśleć zeby wymyśleć takie farmazony